REKLAMA
DZIŚ JEST:   11   GRUDNIA   2017 r.

Św. Damazego I, papieża
Św. Daniela, pustelnika
 
 
 
 

Dwa lata Beaty Szydło. Bilans zysków i zaniedbań

Dwa lata Beaty Szydło. Bilans zysków i zaniedbań
fot. Adam Chelstowski/FORUM

Dzięki kosztownym i atrakcyjnym w oczach wyborców programom socjalnym, a także pociągającej dla swego potencjalnego elektoratu retoryce, od początku kadencji PiS zadbał o wysokie, a zarazem stabilne poparcie. Jak je wykorzystał? Dla siebie dobrze, dla Polski – obiektywnie średnio. W porównaniu z poprzednikami rządy Zjednoczonej Prawicy przyjąć należy i tak z głębokim oddechem ulgi.

 

Wicepremier Mateusz Morawiecki w założeniach swego długofalowego programu trafnie zdiagnozował kilka najistotniejszych problemów polskiej gospodarki. „Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” ma na celu między innymi poprawę konkurencyjności rodzimych firm (dwie trzecie nominalnie polskiego eksportu jest udziałem działających nad Wisłą firm zagranicznych) i innowacyjności oraz wsparcie tutejszych marek. Rozwój ma opierać się na oszczędnościach. Autorzy „planu Morawieckiego” dostrzegli nasz deficyt demograficzny i niskie płace. Uszczelnili ściągalność VAT, co radykalnie zwiększyło wpływy budżetowe, a zarazem ukazało szerokiej publiczności skalę nadużyć, do których dopuszczała w tej materii poprzednia ekipa.

 

Póki co jednak, wytwarzający lwią część polskiego Produktu Krajowego Brutto mali i średni przedsiębiorcy daremnie wypatrują zapowiadanego uproszczenia biurokratycznych procedur, a także – przede wszystkim – obniżki kosztów pracy. Byłby to mocny argument na "tak" dla setek tysięcy zarabiających za granicą rodaków – przynajmniej tych, którzy rozważają powrót do kraju i rozkręcenie tutaj własnych firm.

 

Sztandarowy projekt społeczny Prawa i Sprawiedliwości, czyli program „500+”, pomógł wyrwać się ze sfery ubóstwa tysiącom rodzin. Niemal nikt spośród polityków, włącznie z opozycją, nie ma już odwagi go krytykować, nikt też na razie nie rozważa jego likwidacji. W odpowiednim momencie byłoby jednak lepiej (z ekonomicznego punktu widzenia) zastąpić go zdrowszymi instrumentami, choćby w postaci stopniowego zwiększania kwoty wolnej od podatku. Miejmy też nadzieję, że rządzący mają w zanadrzu scenariusz na okoliczność nieuniknionego – oby później niż prędzej – odwrócenia się bardzo korzystnych obecnie trendów gospodarczych. Te powinny dać nam już teraz impuls do wyhamowania, a następnie komendy „w tył zwrot” dla tendencji katastrofalnego już dzisiaj zadłużania państwa.

 

Na plus w sferze społecznej trzeba jeszcze zapisać rządzącym wprowadzenie programu „Za życiem”, uwzględniającego osłonowe elementy odrzuconego jesienią 2016 roku projektu „Stop Aborcji”.

 

Jednym z najbardziej krytykowanych resortów w rządzie premier Beaty Szydło jest MSZ. Szef dyplomacji zbiera regularne cięgi – zarówno od obecnej opozycji, która w okresie własnych rządów realizowała politykę zorientowaną na Berlin i Moskwę, jak i od części obserwatorów z prawej strony. Ci ostatni wytykają ministrowi Waszczykowskiemu oraz jego urzędnikom nadmierną, jeśli nie całkowitą uległość wobec sąsiadów. Przede wszystkim chodzi tu o przymykanie oczu na budowanie przez Ukrainę swej narodowej tożsamości w oparciu o kult zbrodniczych formacji nacjonalistycznych, które w okrutny sposób pozbawiały życia naszych kresowych rodaków podczas II wojny światowej. Dopiero w ostatnim czasie Warszawa przybrała twardszy kurs względem Kijowa. Tak jak w innych sferach aktywności obozu władzy, musimy jednak poczekać na rzetelną ocenę skutków tej zmiany. Wkrótce przekonamy się, na ile wyjdzie ona poza retorykę i znajdzie odzwierciedlenie w faktach.

 

Obserwując zarówno relacje Polski z Ukrainą jak i Litwą, łatwo o refleksję, że nie potrafimy znaleźć skutecznego antidotum na wpływy wywierane przez Rosję w celu poróżnienia wszystkich tych państw (i narodów). Naszej dyplomacji brakuje elastyczności, strategii i zdolności przewidywania, ale również niejednokrotnie adekwatnych reakcji. Obaj sąsiedzi widzą, że mogą pozwolić sobie z Warszawą na wiele, na czym cierpią zarówno nasi rodacy na Litwie, jak i zdrowe relacje oraz polskie poczucie godności w kontaktach z Ukrainą.

 

Promocyjnym sukcesem Polski była wizyta prezydenta Donalda Trumpa, który w Warszawie wygłosił pierwsze w swojej kadencji programowe przemówienie na kontynencie europejskim. Pełne zorientowanie polityki rządu RP na Waszyngton w połączeniu z zaczepną postawą Rosji zaowocowało zwiększeniem amerykańskiego zaangażowania w naszej części Europy i większą mobilizacją w szeregach NATO. Polska wypełnia zobowiązania związane z przynależnością do Paktu (finansowanie armii na poziomie 2,5 procenta PKB) licząc na wsparcie sojuszników w przypadku militarnych problemów. Mając do czynienia z dużymi sąsiadami uznającymi nasze państwo za własną strefę wpływów to ryzykowne , lecz nienajgorsze rozwiązanie, jednak zbrojąc się (najlepiej – po zęby), co najmniej równie gorliwie… módlmy się o pokój.

 

Obserwując międzynarodowe poczynania rządzących dziś naszym państwem trudno, niestety, posądzić ich o umiejętność twardego forsowania stanowisk korzystnych dla Polski. Oczywiście, w porównaniu z poprzednikami i tak obserwujemy znaczny postęp.

 

Nasi przedstawiciele nie są jednak w stanie (a może po prostu nie chcą) zdecydowanie „postawić się” zagranicznym lobbies realizującym postulaty ideologicznej lewicy, o czym więcej za moment. Nie jesteśmy w stanie wybrnąć, tak jak robią to inne państwa środkowej Europy, z pseudo-ekologicznej pułapki ukrytej w tak zwanym pakiecie klimatycznym. U swych wyborców w dyplomatycznej sferze aktywności Prawo i Sprawiedliwość zyskuje przede wszystkim konsekwencją w blokowaniu fali imigrantów z Bliskiego Wschodu. Z niezrozumiałych natomiast powodów nieustannie otwiera szeroko drzwi przed setkami tysięcy przybyszów z Ukrainy, racząc ich w dodatku nieuzasadnionymi socjalnymi przywilejami. Masowy import pracowników ze wschodu odbija się, oczywiście niekorzystnie na strukturze płac, zaniżając je wbrew tendencjom rynkowym.

 

Dużym rozczarowaniem dla wielu wyborców PiS była postawa zwycięskiego obozu w kwestiach moralnych. Prawodawstwo dotyczące życia ludzkiego, małżeństwa i rodziny jest dla każdego państwa kryterium jego pozycji cywilizacyjnej. Niestety, wbrew deklaracjom zawartym w programie Prawa i Sprawiedliwości, w ciągu dwóch lat rząd i parlament nie wyprowadzili Polski z kręgu państw kultywujących eugenikę. Nasze ustawy wciąż nie respektują w pełni prawa do życia i pozwalają selekcjonować godnych oraz niegodnych przyjścia na świat. W tej drugiej grupie pozostają dzieci poczęte w wyniku gwałtu, a także podejrzane o upośledzenie bądź chorobę.

 

Sposób, w jaki liderzy partii traktują tę kwestię, powinien budzić zdecydowany sprzeciw (dlaczego nie budzi, to już osobny temat – trudny dla Kościoła i katolickich mediów). Najpierw, łamiąc przedwyborcze porozumienie z ugrupowaniem Marka Jurka, zadbali, by na wspólnych listach wyborczych znalazła się znacznie mniejsza od uzgodnionej liczba kandydatów znanej z postawy pro-life Prawicy Rzeczypospolitej. Następnie umiejętnie „rozegrali” weteranów obrony życia w Polsce, rozbijając front zwolenników powszechnego prawa do narodzin. Kropką nad „i” było obalenie społecznej inicjatywy „Stop Aborcji”, a później zakpienie z „koncesjonowanych” pro-liferów, którzy się z niej wyłamali. Daremnie czekają też wszyscy zaniepokojeni ekspansją światowych trendów zmierzających do rozbicia normalnie rozumianej rodziny. W polskich szkołach wciąż bezkarnie hulają deprawatorzy dzieci, prowadzący – za zgodą dyrektorów i przy biernej akceptacji kuratorów oświaty, za to często bez wiedzy rodziców – wulgarne instruktaże rozwiązłości. Polska nie wypowiedziała wciąż Konwencji Stambulskiej, nakazującej m.in. zwalczać kulturowe i religijne „stereotypy” dotyczące ról kobiety i mężczyzny. Nasze państwo już w okresie rządów PiS poparło też afiliowanie przy ONZ kuratora nadzorującego, czy poszczególne kraje dostatecznie gorliwie wprowadzają w życie kolejne roszczenia lobby LGBT.

 

Niestety, wbrew szumnym zapewnieniom o swoich chrześcijańskich inspiracjach, Zjednoczona Prawica w kwestiach etycznych podąża szlakiem wytyczonym przez nominalną chadecję w krajach zachodnich. Najwyraźniej nie uznaje za ważne podjęcie kwestii tak istotnych dla lwiej części swych wyborców jak obrona (na różnych polach) rodziny przez globalnym walcem ideologicznej lewicy. Bez względu na konsekwencje – wewnętrzne czy międzynarodowe – broni (słusznie!) swoich pozycji w walce o Trybunał Konstytucyjny, sądownictwo, media. Z zadziwiającą jednak ustępliwością wobec politycznych przeciwników podchodzi do takich kwestii jak delegalizacja zabijania nienarodzonych, dostępność na rynku farmaceutycznym środków wczesnoporonnych (ukrywanych pod szyldem antykoncepcji awaryjnej), in vitro. Wystarczyła tylko lekka sugestia w mediach, że rozważane są działania zmierzające do delegalizacji pornografii, by nastąpiło ze strony obozu władzy energiczne dementi.

 

Wszystko to odbywa się w sztafażu szumnych deklaracji o poczuciu przynależności do chrześcijańskiej Europy. Prominentni politycy PiS jednak – podobnie jak poprzednicy u sterów władzy – coraz częściej  zdają się nam przypominać, że swoją wiarę wolą pozostawić w przedpokojach politycznych i państwowych gabinetów. Powinni więc w drugiej połowie swej kadencji rozważyć, jak poważna część katolickich wyborców przy okazji kolejnego głosowania również ograniczy swoje poparcie dla nich zaledwie do życzliwych deklaracji.

 

 

Roman Motoła

 

 

Powyższy tekst został opublikowany pierwotnie 16 listopada, w drugą rocznicę powołania rządu Beaty Szydło, pod tytułem: "Średnia zmiana nad Wisłą"

 

 


DATA: 2017-12-08 07:55
AUTOR: ROMAN MOTOŁA
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
4
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

abc - racja, może tego nie widać na prowincji, ale w metropolii takiej warszawskiej, oj tak, gołym uchem Polityka nadal nie jest polską, gdyż nadal nie mamy państwowości zgodnej z naszą cywilizacją łacińską. Chciałbym zauważyć takie drobnostki, z którymi nic nie zrobiono: 1. Rozwody - nadal sąd może rozwiązać małżeństwo przed Bogiem zawarte. 2. Pornografia - na widoku publicznym dostępna, w tym kluby na ten przykład przy al. Jana Pawła II w Warszawie. 3. Szkolnictwo - przyblokowanie edukacji domowej, nic w kierunku przywrócenia optyki chrześcijańskiej, że człowiek jest dziełem Boga, a nie ślepym wynikiem ewolucji. 4. Prawo karne - nadal niesprawiedliwe (zawiasy). 5. Prawo cywilne - praca w niedziele. 6. Ukłony w stronę korporacji - brak spójnego, prostego systemu podatkowego. 7. Chaos i inflacja przepisów - krępowanie przedsiębiorczości (apteki). 8. Dalsza ingerencja państwa w gospodarkę.
2 dni temu / PK
 
Jasne, dla was lepszy jest wzorzec Korei Północnej.
2 dni temu / do buciek
 
Jakoś nikt nie ma odwagi głośno powiedzieć, że ów słynny program 500+, inwestycja rzekomo w polską demografię, jest przeznaczony również dla Ukraińców, którzy tu ściągają tysiącami.
3 dni temu / abc
 
"Dla mnie rządy PiS to wybawienie.Gdyby nie oni mielibyśmy dzisiaj moralną i gospodarczą Sodomę i Gomorę oraz tysiące ciapatych na głowie.Mam nadzieję że będą rządzić jeszcze następną kadencję !" Moralnej "Sodomy i Gomory" by nie było, bo rząd Platformy był umiarkowany z delikatnym skłonem w stronę konserwatyzmu - przez 8 lat nie rozluźnili żadnych praw dla LGBT ani nie zrobili nic z prawem aborcyjnym - tylko teraz jest taka nagonka, że centroprawicowe PO niby takie "lewaki", bo już "lemingami" ich nazywać się nie godzi z racji faktu, iż ktoś mógłby sobie zdać sprawę, że ten stosowany wobec fanów poprzedniego rządu termin równie dobrze ktoś mógłby chcieć zastosować wobec miłośników obecnego. A młodzież dalej będzie uprawiać seks przedmałżeński, nieważne jak bardzo będziecie forsować, że to złe i zgubne xD Co do gospodarki - stale rosnąca płaca minimalna z roku na rok, dodatni wzrost PKB bez ani jednego roku z recesją pomimo ciężkiego kryzysu - to takie niby nic?
3 dni temu / buciek
 
"Prawodawstwo dotyczące życia ludzkiego, małżeństwa i rodziny jest dla każdego państwa kryterium jego pozycji cywilizacyjnej." No to do takich szlachetnych i znamienitych wzorców jak Uganda czy Erytrea niestety nam jeszcze dużo brakuje :P
3 dni temu / buciek
 
Znowu powtarzanie bzdur o uszczelnieniu VAT-u? Nie ma żadnego uszczelnienia. W większości to propaganda. Reszta to realna podwyżka podatku. Co zresztą skutkuje podwyżką cen. Osiągnięto to wprowadzając zamieszanie w prawie podatkowym. Tak, że przedsiębiorcy sami nie wiedzą co mogą sobie odpisać a czego nie. Ale to nie potrwa wiecznie. W końcu przedsiębiorcy się dostosują. Ważniejsze jest jednak co innego a mianowicie, opóźnienia w zwrotach podatku VAT. Albo wprost zatrzymanie należnych zwrotów. Rząd zamiast od razu, miesięcznie, zwrócić należny VAT czeka z tym do końca roku. W międzyczasie zapisując sobie te pieniądze po stronie aktywów i chwaląc się uszczelnieniem. A potem wychodzi, że zaplanowany rekordowy deficyt będzie prawie wykonany. A zwrócić trzeba z odsetkami za zwłokę. W zeszłym roku już zrobiono taki numer z opóźnieniem zwrotów. Ale samo opóźnianie zwrotu VAT też ma negatywne skutki.
3 dni temu / Robert
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.