DZISIAJ JEST
SOBOTA 23 LIPCA
Św. Brygidy, patronki Europy
Św. Brygidy, patronki Europy
Imieniny obchodzą:
Apolinary, Bogna, Bolesław
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Łukasz Karpiel

Słupska rewolucja z kasy podatnika

Data publikacji: 2015-07-13 09:00
Data aktualizacji: 2015-07-17 10:06:00
Słupska rewolucja z kasy podatnika
Robert Biedron Fot. Ryszard Nowakowski / FORUM

Ewa Kopacz postanowiła wesprzeć z naszych pieniędzy tonący w długach Słupsk. Czy premier byłaby tak hojna, gdyby miastem nie rządził homoaktywista Robert Biedroń? Przypuszczam, że wątpię jak mawiał klasyk. Słupsk coraz bardziej przypominać zaczyna wioskę potiomkinowską, budowaną jednak nie po to, by nacieszyć oczy carycy Katarzyny II, lecz aby udowodnić, że „tęczowo-miejska” rewolucja musi oznaczać sukces!


Biedroń jawi się jako niemal doskonała inkarnacja sennych marzeń miejskich rewolucjonistów. Nic dziwnego, że tzw. ruchy miejskie, których faktyczne cele ideologiczne są skrywane pod retoryką obłaskawiania przestrzeni miejskiej, widzą w nim swojego męża (?) opatrznościowego.


Miejski plan przebudowy świata

Credo „miejskiej przebudowy” wyłożył w wywiadzie udzielonym „Gazety Wyborczej”, amerykański politolog, były doradca Billa Clintona, Benjamin Barber. Naukowiec był także gościem Polskiego Radia, gdzie w jasny sposób dał do zrozumienia, że „nadszedł czas, by miasta przejęły władze nad światem”. Dlaczego? Po pierwsze, jak zauważa Barber powstała próżnia na poziomie globalnym. Zdaniem politologa takie organizacje jak Unia Europejska, czy Organizacja Narodów Zjednoczonych nie są w stanie rozwiązywać globalnych problemów, z przyczyny swej zbyt małej „międzynarodowości” – „ich podstawą są wciąż suwerenne państwa”. W planach snutych przez Barbera znalazły się także postulaty powołania czegoś na kształt „parlamentu miast”. Oczywiście ta swoista miastokracja pociąga za sobą poszerzenie kompetencji władczych.


„Wiele kompetencji państwa można by przenieść na poziom niższy. Dlaczego o kwestiach światopoglądowych nie może zdecydować województwo albo miasto?” – pyta w rozmowie zamieszczonej na portalu Kulturaliberalna.pl dr hab. Jan Sowa. Wypowiedź ta wydaje się być kluczem do zrozumienia czym jest promowana przez lewackie think-tanki oraz liberalne media „miejska rewolucja”. Emancypujące się ze struktur państwowych miasto może stać się doskonałym laboratorium w którym byłaby możliwa realizacja najbardziej pokręconych i szalonych eksperymentów spod znaku „postępu”.


Tęczowo-zielony zawrót głowy

Program Biedronia dla Słupska to w dużej mierze program ruchów miejskich – w centrum zainteresowania stawiający transport zbiorowy i rowerowy, rozwój terenów zielonych, rewitalizację zaniedbanych obiektów, oraz powiększanie kwot przeznaczanych do podziału w ramach tzw. budżetu obywatelskiego.


Jednym z pierwszych kroków prezydenta Biedronia było powołanie Rady Zrównoważonego Rozwoju i Zielonej Modernizacji Miasta. Jej skład jest więcej niż intrygujący. Weszli do niej ludzie związani z ruchami ekologicznymi, Partią Zieloni i Kongresem Ruchów Miejskich. Do prezydenckiej piersi Robert Biedroń przytulił m. in. znaną poliamorystkę, nijak nie związaną ze Słupskiem niedoszłą prezydent Warszawy „socjolożkę” i aktywistkę miejską Joannę Erbel.


Temu co sądzą o lewackich pomysłach Joanny Erebel warszawiacy dali wyraz podczas wyborów prezydenckich w 2014 r. "Miejska partyzantka" jako bezpartyjny kandydat Zielonych zdobyła 2, 41 proc. głosów podczas elekcji prezydenta Warszawy. Erbel jednocześnie  kandydowała do Rady Miasta z okręgu Mokotów, również bez powodzenia. Po wyborach wstąpiła do Partii Zieloni, w styczniu 2015 zasiadła w radzie jej koła warszawskiego. Fakty mówią same za siebie, Słupsk już staje się przechowalnią dla politycznych rewolucjonistów, nie znajdujący uznania wśród wciąż jeszcze - zdaniem liberalnych mediów - zbyt mało "europejskiego" społeczeństwa polskiego. Trudno wspominając o Joannie Erbel pominąć milczeniem jej dość nietuzinkowe podejście do sfery seksualnej, deklarowana publicznie biseksualność oraz, utrzymywanie relacji, w tym seksualnych, z kilkoma osobami jednocześnie ("Newsweek") bez wątpienia konweniuje ze znakiem rozpoznawczym Biedronia, jaki stała się jego homoseksualność.


W radzie znaleźli się także: Edwin Bendyk - publicysta działu naukowego tygodnika „Polityka”; Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska; Joanna Scheuring-Wielgus, radna Torunia, przewodnicząca klubu Czas Mieszkańców, kandydatka tego komitetu na prezydenta Torunia; Jan Sendzimir, ekolog z Uniwersytetu Zasobów Naturalnych i Stosowanych Nauk Przyrodniczych w Wiedniu, Dariusz Szwed, polityk, przewodniczący Rady Programowej Zielonego Instytutu. Współzałożyciel i były przewodniczący Partii Zielonych.


Przewodniczącym Rady jest sam prezydent Słupska. Funkcję wiceprzewodniczącego objęła powołana przez Biedronia na stanowisko pełnomocnika ds. zrównoważonego rozwoju i zielonej modernizacji miasta, Beata Maciejewska. „Zielona” pełnomocnik to przewodnicząca Rady Fundatorów Zielonego Instytutu. Redaktor naczelna magazynu “Zielone miasto”,  „edukator społeczna”, autor i redaktor publikacji z dziedziny zrównoważonego rozwoju, równości, zielonej modernizacji, m.in. “Zielone miasto nowej generacji”, „Zrównoważony rozwój metropolii Silesia”, “Zielony Nowy Ład społeczny”. Maciejewska to również prezes zarządu fundacji Przestrzenie Dialogu. Ma ona na swoim koncie także autorstwo tak zwanych warsztatów równościowych dla mediów lokalnych (Redakcja Równości) oraz dla radnych i pracowników administracji publicznej (Pomorze – Kurs na Równość – projekt wyróżniony przez Komisję Europejską), oraz skrajnie lewicowy podręcznik „Jak pisać i mówić o dyskryminacji. Poradnik dla mediów”. Otoczony takimi fachowcami Biedroń nie może wzbudzać entuzjazmu pośród partyzantów miejskich. Wielu z nich liczy z pewnością, że i dla nich znajdzie się miejsce przy boku prezydenta.


O pierwszych dokonaniach Biedronia na odcinku ekologizmu przeczytać możemy w hurraentuzjatycznym artykule zamieszczonym w „Wyborczej” pod wymownym tytułem: „Słupska zielona rewolucja prezydenta Biedronia”. Kiedy Robert Biedroń rozpoczynał pracę w Słupsku, w urzędowym barze były tylko mięsne dania, a urzędnicy bali się pić wodę z kranu. Dzisiaj "kranówę" pije się na każdym spotkaniu, w barze można zjeść cały zestaw wegepotraw, a wkrótce urzędnicy będą zajadać marchewkę zerwaną w ogrodzie ratusza – czytamy w „GW”. Co poza tym? Zapowiedź budowy ścieżek rowerowych (stojaki już są), promocja zdrowej żywności w placówkach edukacyjnych, itp. Zachwytom nad ekologiczną agendą Biedronia nieomal nie ma końca. - Urząd zaoszczędził na wodzie konkretne pieniądze, które mógł dzięki temu przeznaczyć dla potrzebujących rodzin - stwierdza Dariusz Szwed, doradca prezydenta Roberta Biedronia ds. zagranicznych. - Prezydent dał przykład z góry, że tę wodę można pić, i stało się to normą. Jestem przekonany, że stanie się tak też w innych sprawach, np. jeśli chodzi o modę na jazdę na rowerze.


W postulat oczyszczania miejskiego habitatu z przejawów patriarchalizmu i katolicyzmu wpisuje się decyzja o usunięciu z gabinetu prezydenta portretu honorowego obywatela Słupska, świętego Jana Pawła II. Robert Biedroń tłumaczył w kwietniu, że portret zdjął, bo musi przestrzegać świeckości państwa, a poza tym „jest gospodarzem ratusza i to decyduje co będzie na nim wisieć, a co nie”.


Wyliczanka przejawów pseudopolitycznego picu, którym jawią się niemal wszystkie kierunki aktywności prezydenta Biedronia, nie kończy się oczywiście na „zieloności”. Cóż bowiem rzec o „ślubach Biedronia”, czyli o kontraktach cywilnych zawieranych w obecności tęczowego włodarza Słupska. Rozgorączkowane media donosiły o ustawiających się do prezydenta Słupska kolejkach par, chcących zawrzeć tzw. ślub cywilny przed obliczem Biedronia. Po pierwszej tego typu ceremonii prezydent pozwolił sobie na wysoce niesmaczny żart mówiąc: „będziemy starali się, żeby także promować Słupsk przez rozwiązywanie ślubów”. Oczywiście zapowiedź takiej strategii marketingowej miasta wcale nie musi być żartem, w liberalnym świecie małżeństwo jest zwykłą umową, której zerwanie nie powinno nastręczać zbytnich trudności.


Warto także zwrócić baczną uwagę na  słowa, które przy okazji „ślubu” studentki Magdaleny Sasiuk i aktora Łukasza Komorowskiego wypowiedział prezydent Biedroń. - Z zazdrością patrzyłem na parę młodą, bo pomimo tego, że jestem prezydentem Słupska, ja takiego ślubu wziąć nie mogę - powiedział. Czy „przenoszenie kompetencji państwa można by przenieść na poziom niższy”, o którym wspomniał Jan Sowa, nie mogłoby w dalszej perspektywie dotyczyć właśnie legalizacji homomałżeństw?


Słupski eksperyment

Lewica wiąże z Biedroniem nadzieje nie tylko o horyzoncie regionalnym, upatrując w nim kandydata na prezydenta Polski w 2020 r. Sam zainteresowany deklaruje jednak wprost: „Nie mam takich planów". Czy jednak można dać wiarę słowom człowieka, który jednego dnia zapewniał, iż nie ma nic wspólnego z usunięciem z gabinetu godła, by w kolejnych przyznać, iż  prawda jest zupełnie inna, a zniknięcie orła w koronie było „ekologiczną prowokacją”? Okazało się, iż to sam Biedroń maczał palce w usunięciu godła, chcąc dołączyć do akcji „Jestem na pTAK”. Jak wyjaśnił orzeł z jego gabinetu zniknął po cichu, symbolicznie. - Z zaskoczenia, tak jak znikają polskie ptaki. Bez dyskusji i żadnej afery, bez dziennikarzy. Jest w Polsce wiele gatunków ptaków, które giną bez rozgłosu i nikt o tym nie mówi. Nie ma ich na okładkach gazet, a o tym orle z mojego gabinetu dyskutowała cała Polska. Tym szokującym gestem chcieliśmy zwrócić uwagę społeczeństwa na ten problem – mówił Biedroń. Czy to jeszcze polityka? 


Trudno oprzeć się wrażeniu, że prezydentura Biedronia to nic innego niż spektakl, który na skutek nieprzewidzianych okoliczności (sprawa finansowania aquaparku) mógł ulec zachwianiu. Tak się jednak – dzięki hojności premier Kopacz – nie stało. Przedstawienie musi trwać! Lekcję z tej sytuacji powinny wyciągnąć wszystkie zadłużone gminy zagrożone likwidacją i wcieleniem do sąsiednich samorządów. Gdy widmo bankructwa zajrzy im w oczy należy czym prędzej podążyć „tęczową” ścieżką wydeptaną przez Biedronia!

 To oczywiście żart, jednak o uprzywilejowanej pozycji Słupska i wynikających z tego konsekwencji jeszcze z pewnością usłyszymy. Obecnie autorami lwiej części peanów na cześć biedroniowej prezydentury są osoby, pozbawione szczęścia mieszkania pod troskliwym okiem zielonego homoaktywisty. Tęskne facebookowe wpisy rozpoczynające się od słów: „gdyby i u nas tak było” jako żywo przypominają majaki lewicowych intelektualistów popijających winko na lazurowym wybrzeżu i wzdychających do uroków dyktatury proletariatu. Bez wątpienia mieszkańcy miast takich jak Słupsk, dotkniętych bezrobociem i wynikającymi z tego problemami społecznymi, potrzebują pomocy. Brednie o wege-posiłkach oraz populistyczne gesty nijak nie można uznać za jej autentyczny wyraz. Dostrzegają to także mieszkańcy Słupska – a przynajmniej ich część - którzy wstydzą się za swoje miasto i dają temu wyraz w internecie. „Tęczowe” zauroczenie może już wkrótce zastąpić trudny do zniesienia kac.


Dopóty jednak w Polsce sprawują władzę osoby skłonne wspierać lewackie projekty w zielono-tęczowym kolorze słupski eksperyment można nadal kontynuować, pamiętając iż jego horyzont nie zakreślają granice administracyjne Słupska. Jego rezultaty i przebieg obserwowane są także poza granicami naszego kraju. Bez wątpienia zarówno w Polsce jak i na arenie międzynarodowej są siły zainteresowane jego powodzeniem, czy nawet eskalacją. O konieczności przebudowy obecnego „ładu” mówi się obecnie już nieomal bez ogródek. Głosy nawołujące do „reinterpretacji” rzeczywistości płyną z wielu ośrodków życia politycznego, naukowego oraz biznesowego.


Miasto Słupsk pod rządami Biedronia powoli staje w awangardzie tej „miejskiej rewolucji”. Rachunek jaki przyjdzie zapłacić za udział w niej będzie jednak bardzo wysoki i bynajmniej nie chodzi tu tylko o pieniądze.

 

 

Łukasz Karpiel

 

 

 

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Johny
Bardzo dobry artykuł, wręcz świetny, oby więcej ludzi myślała jak autor tego artykułu, a nie brała za dobra monetę to co serwują nam i promują główne media.
erg
Do lyr.Początek Pana oceny mojego postu niemiły, cóż to cech a mentalna Pana jako katolika. Odpowiem krótko:Zgodnie z pkt.10 Konkordatu, małżeństwo zawarte w kościele ma moc cywilną pod warunkiem zgłoszenia go w USC w ciągu 5 dni. Myślę że to ostatnie zdanie wyczerpuje temat.
lyr
Do ERG -jak wszyscy poplecznicy PO ma Pan nikłą wiedzę o otaczającym świecie. Ślub kościelny rodzi dokładnie te same skutki prawne jak cywilny, a dużo większe skutki pozaprawne.
erg
Do PaulaSilvera, Drogi srebrzysty Paulu. Co byś nie napisał,prawda jest jedna. To związek małżeński zawarty przed urzędnikiem niesie za sobą skutki prawne, natomiast kościelny chyba tylko w sferze duchowej. I daruj sobie złośliwości pod moim adresem, typowe dla pseudo-katolika.
PaulSilver
@erg widzę, że jesteś lewicowym (być może nawet płatnym peowskim) hejterem, który przypadkiem (a może i nie) wszedł na ten portal i próbuje odwracać kota ogonem. Czy ci się to podoba, czy nie, to nie ślub kościelny jest kontraktem, lecz właśnie ten zapis prawny uzgodniony przed obliczem urzędnika. Ponadto wierzę głęboko, że nawet w Słupsku zwycięży w końcu zdrowy rozsądek, a pierwszy homoseksualista Rzeczypospolitej odejdzie ze swego urzędu w niesławie.
erg
To bardzo boli że nie katolik rządzi miastem i ma sukcesy, a mieszkańcy go popierają. Zawarcie związku małżeńskiego przed urzędnikiem nie jest kontraktem jak napisano w artykule.To zapis prawny. Kontraktem jest związek małżeński zawarty przed księdzem w kościele. Jak masz dużo kasy możesz go rozwiązać przed Sądem biskupim lub przez Watykan. I co na to Pan Bóg? Ano nic.
Stormer
@Nicki: porównujesz gminną wieś z miastem na prawach powiatu? Dobre.
alp
@alexx Nienawiść to płynie w sercu Roberta Biedronia pod przykrywką przepychania swojej ideologii i tolerancji. Przecież sam udaje, że jakim to przyjaznym gestem było zdjęcie portretu Papieża a prawda jest taka, że Biedroń żywi nienawiść do Chrześcijaństwa i Papieża. Papież był ważną postacią w historii Polski, nawet najważniejszą w ostatnich dziejach i ściąganie tego portretu, tylko dlatego że jest osoba kościelną jest absurdem. Przecież to w wielu tak wychwalanych przez Biedronia miastach Europejskich są m.in. ulice nazywane Church street czy ulica imienia jakiegoś Biskupa w Stanach Zjedonoczonych. Ale Biedroń chce z tym walczyć by wspierać swoją ideologię i udaje, że jest to robione pod przykrywką neutralności. A kto tu jest neutralny promując homoseksualizm? Biedroń jest aktywistą miejskim, prosze sobie poczytać ich postulaty. Tam nie jest tak różowo, jak to Biedroń przestawia, aktywiści miejscy to skrajna lewica, która chce zawłaszczyć przestrzeń publiczną.
sbu
@tylda. Wchodzę na te,które chce. Nie wchodzę na dziadowskie typu Onet i różne teczowo-lewackie. Ta mi jeszcze odpowiada. A czyjeś opinie na mój temat mnie nie interesują. Jak taka Ania chce,niech sobie czyta,ale po co komentować,jak się nie ma pojecia na dany temat. Nawet nie wyjaśni o o jej chodzi. Myśli ze swiat jest kolorowy lub tęczowy. Nie odróżnia dobra od zla. Może nie umie? Niewazne. Tylko,ze taki ktos,jezeli nawet kiedys byl katolikiem,to teraz,przynajmniej duchowo,juz nim nie jest. Jest kimś,kto nie wie kim jest i zwykla moralność jest mu/jej obca. Ciekawe,jakby miała dzieci,na kogo wyrosną,jesli się nie ma dobrego przykladu,a dobrem jest np.to,co robi p. Biedroń?
alexx
widać po nie których wpisach zaściankowość i dulszczyznę która od świata dzieli co najmniej 200 lat i jak tu budować państwo mlekiem i miodem płynące skoro w sercach chrześcijan tyle nienawiści pozdrawiam
tylda
@sbu Skoroś tak zorientowany(na), tzn. że również wchodzisz i to dobrowolnie na TE strony, gdzie ponoć nie czujesz się wśród swoich. Ba, teraz ZAPRASZASZ na nie, jak gospodarz a nie tylko stały bywalec. W Twoim wydaniu to nie masochizm a wręcz comming out. Podziw budzi i uznanie taka niezłomność i odwaga.
Nicki
Stormer jesteś niedoinformowany. No właśnie, zbankrutowałaby. Jaki jest wtedy scenariusz? W przypadku też zadłużonej gminy Ostrowice - likwidacji. Duża jednostka - zawieszenie władz i zarząd komisaryczny. I taki byłby scenariusz w Słupsku gdyby nie wygrał kandydat z politycznym parasolem.
Stormer
Przecież nie ma znaczenia kto jest prezydentem Słupska. Zobowiązania "zrobiła" poprzednia ekipa i bez pomocy miasto by zbankrutowało. Nawet gdyby prezydent był z PIS. W czym problem?
ble
@ble ale ta tutaj ble, to nie ta z Gościa Niedz.. Ten sam nick inne osoby.
okirex
aniu... brak rozumku? Czy nalezysz do 100 Hejterow pani koparki, co tam ter 3m rowy w Smolensku kopala???
burp
Dlaczego "promocja odmienności" jest tak nachalnie wciskana nam przez wszelkiego typu główne media? Tworzy się symbole, nowe znaczenia, zachowania,a nawet modę. Czy to nie zdecydowana większość populacji stanowi normę? Tolerancja? Ok, ale z umiarem.
Anna
Portal jest otwarty. Jeżeli przeszkadza Wam, że na niego wchodzą osoby myślące inaczej i dają wyraz swoim poglądom, to proponuję uczynić go portalem zamkniętym, dostępnym dla zarejestrowanych użytkowników.
sbu
@Anna,ja. A kto wam kaze wchodzić na ten portal? Masochistami jesteście? Zapraszam na strony p. Biedronia i jego czerwono-tęczowych lewaków,ewentualnie na Onet. Będziecie wśród swoich.
Anna
No, to dowedzieliśmy się, że prezydent Słupska jest bee. Wcześnie się dowiedzieliśmy, że Słupsk to miasto partyjnych milicjantów i ubeków. Co jeszcze nowego, Bracia Katolicy nam powiecie?
ble
Niestety nędza moralna idzie w parze z nędza materialną. To chyba dlatego cała ta lewicowa opcja preferencyjna na rzecz dziadostwa i bidy... Co stanie się z biednymi miastami na zachodzie Polski? Czy bez własności, z wysokim bezrobociem nie staną się łupem kolejnej postaci Rewolucji?
ja
a to bardzo ciekawe, bo tzw. prawica nie interesowała się Słupskim, kiedy na skraj upadłości doprowadził miasto poprzedni prezydent - miał portret JP II i był heterykiem, więc mógł robić, co chciał, włączenie z poniżaniem ludzi w urzędzie...
stan
Dziękuje bardzo. B. dobry artykuł. Są jeszcze ludzie myślący, krytyczni i odważni. Trzeba tego Polsce i Polakom więcej, odwagi Polsko...,
blanka
Jeszcze nie tak dawno przerabialiśmy inną reinkarnacje sennych marzeń. wtedy te marzenia też były dla innych. Dla dyskryminowanej zacofanej biedoty. Biedoty, której los ani trochę się nie zmienił na lepsze i dalej nie stawali się ani bogatsi, ani lepiej wykształceni, ale za to perfekcyjnie wykorzystywani do mordowania tych znienawidzonych, nie przez biednych lecz leniwą zazdrosną hołotę, która zręcznie manipulowała naiwnymi. I po brunatnej okupacji nastała okupacja czerwona. Okupacja, która mówiła o równości, zakładała komuny, seksualne też. Okupacja, mówiąca o równości i mordująca wszystkich, którzy jej się nie podobali bo nie byli tymi innymi. Dzisiaj mamy kontynuację i pierwszej i drugiej okupacji i nosi ona kolor kolorowy. Jej flaga to paski, jak oświęcimskie pasiaki, tyle, że na wesoło. Tez mówi o równości, tolerancji itp - powtórki z historii i tez morduje, na razie intelektualnie i moralnie. Ale co za problem "uruchomić Oświęcim? dla nich żaden.
alp
Świetny artykuł. To, co dzieje się ostatnimi czasy na stronach GW to jest czytsa promocja Roberta Biedronia. Na przykład cała afera z cyrkiem, robiły to dziesiątki innych miast przed Biedroniem ae wzmianki o tym nieliczne, natomiast gdy Biedroń to zrobił to redakcja z Czerskiej nie potrafi wyjść z zachwytu, jakiż to prezydent Europejski. A prawda jest taka, że on nic konkretnego do tej pory nie zrobił, to jest spektakl. Tak jak picie wody z kranu, oszczędności mizerne ale bądźmy tacy eko, wege itd. I to jest rządzenie według Europy. Nie chodzi o mieszkańców, chodzi o sprzyjanie ideologii i próba jej przepchania. Współczuję mieszkańcom Słupska takiego prezydenta, który robi wszystko na pokaz a rządzić miastem to nie potrafi.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI