DZISIAJ JEST
CZWARTEK 22 CZERWCA
Św. Paulina z Noli 
Św. Tomasza Morusa
Św. Jana Fishera
Św. Paulina z Noli
Św. Tomasza Morusa
Św. Jana Fishera
Imieniny obchodzą:
Tomasz, Paulin, Jan
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Romano Amerio: nie powinniśmy kochać człowieka dla niego samego

Data publikacji: 2017-03-19 06:00
Data aktualizacji: 2017-03-17 10:14:00
Romano Amerio: nie powinniśmy kochać człowieka dla niego samego

Czy kultura, polityka, technika to wartości same w sobie? Czy też w oderwaniu od Boga nic nie znaczą? Szwajcarski filozof Romano Amerio bezwarunkowo opowiada się za drugą opcją. Jego zdaniem wszelki antropocentryzm kłóci się z religią katolicką. Podobnie, jeśli chodzi o miłość człowieka. Powinniśmy kochać bliźnich ze względu na Boga. A nie na nich samych. W przeciwnym razie popadniemy w jałowy humanitaryzm. Albo…zapomnimy o ludzkiej godności.

 

„Wedle niemal zgodnego zapatrywania wierzących i niewierzących wszystkie rzeczy, które są na ziemi, należy skierować ku człowiekowi, stanowiącemu ich ośrodek i szczyt”, czytamy w 12 artykule Konstytucji Duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes”. Człowiek to jedyne stworzenie, jakiego Bóg pragnął dla niego samego. Należy go zatem akceptować „przez wzgląd na niego samego, ni z jakiejkolwiek innej przyczyny”. Takie twierdzenia przypisuje zaś Romano Amerio Janowi Pawłowi II.

 

Autor „Iota Unum” przypomina także, że zgodnie z dekretem Soboru Watykańskiego II „Apostolicam actuositatem” rzeczy ziemskie, takie jak kultura, polityka, sztuka et cetera posiadają „własną, wszczepioną im przez Boga wartość, czy to wzięte same w sobie czy jako części całego  porządku doczesnego”. Ojcowie soborowi dodają, że „ta naturalna dobroć rzeczy doczesnych otrzymuje jakąś specjalną godność przez ich stosunek do osoby ludzkiej, ponieważ są stworzone do służenia jej”.

 

Człowiek i świat zależą od Boga

Twierdzenia te można, a zapewne nawet trzeba interpretować zgodnie z Tradycją. Benedykt XVI nazwał to hermeneutyką ciągłości. Nie musimy jednak posuwać się do jakiegoś „odrzucania soboru”, by zapoznać się ze zdaniem Romano Amerio. Jak pisze szwajcarski teolog „(…) ani człowiek, ani świat nie mogą być celem człowieka z tej prostej przyczyny, że ani jeden, ani drugi nie były tym, ze względu na to co Bóg je stworzył. Tworząc je Bóg miał na celu Siebie. Teologia i religijność zawsze pojmowały wartości doczesne jako środki” (s. 557).

 

Żadne stworzenie, w tym człowiek, nie istnieje samo z siebie. Jesteśmy tylko bytami przygodnymi. Wszyscy, oprócz naszego Stwórcy. Analogicznie celem wszystkich stworzeń jest Bóg, a więc nieskończoność. Choć człowiek i inne byty są różne od Stwórcy i posiadają własną wolę, to jednak „żaden byt nie jest w pełni autonomiczny, gdyż zależy w każdym momencie od podtrzymującego impulsu Boga” (s. 558).

 

Dlaczego zatem powinniśmy kochać bliźniego? Czy ze względu na jego przyrodzoną godność? Na jego zalety? Zdaniem Romano Amerio – ze względu na Boga. Jak podkreśla filozof „we wszystkich sformułowaniach i zwrotach mówiących o miłości, które były używane przez lud chrześcijański do Soboru Watykańskiego II, nacisk kładziony był na to, że należy miłować Boga dla Niego samego, miłować ponad wszystko, a bliźniego swego przez wzgląd na Boga. Ale owa motywacja miłości bliźniego została w dokumentach soborowych pominięta”. (s. 559).

 

Odrywanie miłości bliźniego od miłości Boga, skutkuje zdaniem Romano Amerio sprzeciwia się uznaniu zranienia naszej natury przez grzech pierworodny. Po drugie zaś usuwa przyczynę godności ludzkiej, jaką jest wieczne przeznaczenie i nieśmiertelność człowieka. W efekcie na miejsce świeckiej filantropii wchodzi coraz częściej pogarda dla człowieka. Dziś widzimy to jeszcze dobitniej, niż w czasach, gdy filozof zbierał materiały i pisał swe dzieło. Wszelkiej maści lewicowcy i liberałowie, z ustami pełnymi frazesów o prawach człowieka akceptują zabijanie nienarodzonych. Coraz więcej krajów legalizuje też eutanazję. W reakcji na napływ imigrantów i problemy wielokulturowości rozwijają się organizacje otwarcie rasistowskie. Choćby te w Stanach Zjednoczonych określane zbiorczym mianem Alternatywnej Prawicy.

 

Misja Chrystusa a miłość bliźniego

Wróćmy jednak do teologii. Czyż sam Logos, Druga Osoba Trójcy Świętej, nie zdecydował się przyjąć ludzkiej natury dla zbawienia człowieka? Owszem, jednak Jego pierwszorzędny cel polegał na zadośćuczynieniu Bogu-Ojcu za niesprawiedliwość wyrządzoną Mu przez człowieka – pisze autor „Iota Unum”.

 

Nasuwa to na myśl twierdzenia świętego Anzelma. Według średniowiecznego zakonnika ponieważ to człowiek znieważył Boga przez grzech pierworodny, człowiek też musiał za ten grzech zadośćuczynić. Jednocześnie tylko Bóg był wystarczająco doskonały, by wyrównać tak poważną zniewagę. Dlatego też zadośćuczynienia dokonał Bóg, a jednocześnie Człowiek.

 

Jak zatem twierdzi Romano Amerio dążenie do zadośćuczynienia Bogu szło u Chrystusa w parze z chęcią zbawienia człowieka. Zdaniem autora „Iota Unum” to pierwsze stanowiło jednak główny cel misji Pana Jezusa.

 

Czy tego typu twierdzenia nie umniejszają jednak prawdy o Bożym miłosierdziu względem człowieka? Niekoniecznie. Z resztą katolik nie ma obowiązku zgadzać się w każdym calu ze szwajcarskim teologiem. Warto jednak jego prace przeczytać, by poznać tak odmienne od dominującego dziś spojrzenie na wiarę.

 

Źródła:

Romano Amerio, Iota Unum. Książkę można zamówić w Wydawnictwie ANTYK, 05-806 Komorów, Klonowa 10a, tel. 227580359, [email protected] /zaufaj.com /nonpossumus.pl


Marcin Jendrzejczak





 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
ma
@g: może jednak "kolega" zrezygnuje z zajmowania się teologią? Jeśli popełniasz przestępstwo należy ofierze wynagrodzić. Jesteś w stanie albo czy znasz kogoś z ludzi, którzy mogli by Bogu wynagrodzić grzech? Czym jest miłosierdzie (nie wg. AL 297)? "Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym." (Rz 6:23; BT). Słowo od-kupienie też mówi o zapłacie. Ale jak kto widzi w zapłacie tylko pieniądze to na to nie ma medycyny. "Prawo nie opiera się na wierze, lecz /mówi/: Kto wypełnia przepisy, dzięki nim żyć będzie. Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem..." (Ga 3:12-13; BT)
sp
Prawdy, które wypowiada Amerio, są słuszne, ale nie przeczą sobie. Trzeba bowiem kochać - że posłużę się najbardziej jaskrawymi przykładami - żonę, męża, czy własne dziecko również ze względu na nich - są przecież osobami "na obraz Boży" a nie jakimiś bliżej nieokreślonymi ideami, czy naszymi obowiązkami. Tylko że ta miłość nie może być oderwana od miłości do Boga, bo przestanie być miłością, a zacznie być bożkiem - Jan Paweł II nie namawiał nas do ubóstwiania człowieka. Takie rozumienie jego słów to byłoby nieporozumienie.
g
To człowiek zgrzeszył, a Bóg sam sobie miałby za to wynagrodzić, posyłając Syna na krzyż? Absurd. Zrobił to, by ratować człowieka. Umarł ZA NAS, mówi credo. To człowiek był celem. Syn złożył ofiarę z Siebie w nasze miejsce. Poza tym wymiarem, Jego ofiara nie ma zupełnie sensu. A jeśli ma, to czemu nie poniósł też win szatana? Tutaj też wartałoby Bogu wynagrodzić! A jednak Syn Boży nie zrobił tego.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.