DZISIAJ JEST
CZWARTEK 19 STYCZNIA
Św. Józefa Sebastiana Pelczara
Św. Henryka, biskupa
Św. Józefa Sebastiana Pelczara
Św. Henryka, biskupa
Imieniny obchodzą:
Henryk, Mariusz, Makary
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Roman Motoła

Przegrana bitwa, ale nie wojna. Czy obrońcy życia przezwyciężą podziały?

Data publikacji: 2016-12-28 11:00
Data aktualizacji: 2016-12-31 09:06:00
Przegrana bitwa, ale nie wojna. Czy obrońcy życia przezwyciężą podziały?
Fot. Piotr Wojnarowski / Forum

Niektóre środowiska katolickie, sprzeciwiające się niedawno obywatelskiemu projektowi ustawy „Stop aborcji”, już widzą, że PiS wystawił je do wiatru, ale wciąż wstydzą się do tego otwarcie przyznać. Inne z całym przekonaniem twierdzą, iż na obecnym etapie wystarczy zaproponowana przez rząd pomoc socjalna i medyczna dla matek spodziewających się narodzin niepełnosprawnych dzieci. Wspólnie o jesienną klęskę sprawy obrony życia w Polsce oskarżają Komitet „Stop aborcji”.


Tuż po czarnej środzie i czarnym czwartku 5-6 października, czyli po skandalicznym w formie i treści zmieleniu projektu Ordo Iuris przez posłów PiS, na antenie katolickiej telewizji padły bardzo znamienne słowa.


- Absolutnie, muszę to z pełną mocą podkreślić: to głosowanie, w którym ten projekt przepadł, nie jest żadną katastrofą. W Sejmie, w komisji petycji leży gotowy nasz projekt. Nasz, czyli Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, złożony pod koniec września. On też ma zapewnić pełną ochronę życia wszystkim poczętym dzieciom bez żadnego wyjątku, ale oczywiście nie wprowadza karalności kobiet (…) – powiedział wówczas Antoni Zięba, wiceprezes PFROŻ.


Chcąc nie chcąc, autor tej odważnej deklaracji obnażył powody, dla których ostatnia sejmowa batalia o życie skończyła się właśnie w taki sposób. Zasugerował mimowolnie, że za stojącym u podstaw sejmowej porażki obrońców życia podziałem w środowiskach pro-life i katolickich, stała właśnie owa „naszość” bądź „nienaszość”. O cóż bowiem innego chodziło? Czy jedyny sporny punkt dotyczący karalności kobiet naprawdę był wystarczającym powodem dla którego Federacja nie tylko nie poparła projektu, ale i aktywnie lobbowała przeciwko niemu w organizacjach katolickich, mediach i pośród duchowieństwa?


Te pytania być może pozostaną bez odpowiedzi. Dzisiaj wiemy za to już całkiem sporo o losach wspomnianego powyżej apelu („projektu”) skierowanego do parlamentu przez Federację. Członkowie prezydium sejmowej komisji petycji, zarówno reprezentujący PiS, jak i PO, nie pozostawiają zbyt wielkiej nadziei tym, którzy aż do teraz łudzili się co do intencji Jarosława Kaczyńskiego. Dzięki zastosowanemu przez prezesa PiS przeciwko opinii katolickiej klasycznemu manewrowi „dziel i rządź”, osiągnął on więcej niż być może oczekiwał. Zapewne nie przewidywał nawet, że pójdzie mu tak łatwo. Liczył się prawdopodobnie przynajmniej z koniecznością wyłączenia z polskiego prawa tzw. wyjątku eugenicznego. W obliczu głębokiego podziału w środowiskach pro-life mógł wycofać się jednak nawet z tego postulatu utrwalając stan obecny, w imię którego co roku w okolicznościach rodem z horroru traci legalnie życie ponad tysiąc nienarodzonych dzieci.


W dalszej części wspomnianego powyżej wywiadu (3:50 min.) rozmówca Telewizji Trwam ni mniej, ni więcej, tylko przyznał (nie po raz pierwszy, zresztą), że stanowisko, do którego PFROŻ skutecznie przekonała księży biskupów, powstało pod wpływem „ważnych polityków PiS”. Otóż, według słów wiceprezesa Federacji, oznajmili oni panu Ziębie i jego środowisku, że projekt Ordo Iuris nie ma żadnych szans na uchwalenie, a jego forsowanie przyniesie szkodę Kościołowi, obrońcom życia i samej partii rządzącej. To wystarczyło kilkudziesięciu uznanym organizacjom pro-life do zorganizowania na szeroką skalę skutecznej kampanii przeciwko projektowi (sic!).

 

Biskupi apelują o solidarną współpracę

Miejmy nadzieję, że Polska Federacja Ruchów Obrony Życia szybko ochłonie z zaskoczenia po najnowszym, oczywistym dla uważnego obserwatora sytuacji manewrze PiS i raz jeszcze przemyśli swoje stanowisko zaprezentowane na łamach miesięcznika „Źródło” (nr 45, listopad 2016). Czytamy tam: „Niektórzy wciąż postulują aby poprzez dialog Federacji z Fundacją Pro-Prawo do Życia zlikwidować bolesny podział wśród obrońców życia. Rzeczywisty podział przebiega jednak między stanowiskiem Konferencji Episkopatu Polski a stanowiskiem Fundacji p. Mariusza Dzierżawskiego. Federacja nie odstąpi od swego stanowiska w pełni zgodnego z postanowieniem Konferencji Episkopatu Polski” – napisał wiceprezes PFROŻ w post scriptum do odpowiedzi na artykuł zamieszczony w piśmie „Polonia Christiana”.


Otóż skoro Federacja powołuje się na każdym kroku na stanowisko KEP, może warto by jej liderzy uważnie przeczytali je w całości. Księża biskupi, oprócz podkreślenia swej dezaprobaty wobec zamysłu objęcia karną odpowiedzialnością wszystkich współsprawców zabicia dziecka nienarodzonego, napisali tam także m.in.: „W związku z dyskusją o ochronie życia ludzkiego Konferencja Episkopatu Polski podkreśla, że życie każdego człowieka jest wartością podstawową i nienaruszalną. Jego obrona stanowi obowiązek wszystkich, niezależnie od światopoglądu. Biskupi zwracają się do ludzi dobrej woli, do matek i ojców, lekarzy i położnych oraz do stanowiących prawo, aby zgodnie z sumieniem stawali na straży ludzkiego życia. Dziękując świeckim angażującym się w ruchy, stowarzyszenia i federacje pro-life, pasterze Kościoła w Polsce proszą o solidarną współpracę w tej ważnej sprawie”.

 

Czy Kościół naprawdę opowiada się za bezkarnością matek-dzieciobójczyń?

Załóżmy, że faktyczną kością niezgody nie stało się „niesłuszne” pochodzenie projektu „Stop aborcji”, lecz względy merytoryczne, czyli sprawa karalności kobiet. Warto w tym miejscu wrócić do kwestii przypominanej wielokrotnie przez prawników z Instytutu Ordo Iuris. Otóż 10 lutego 1989 r. eksperci Komisji Episkopatu Polski ds. Rodzin przedstawili projekt ustawy o prawnej ochronie dziecka poczętego, który po podpisaniu przez 74 posłów trafił do marszałka Sejmu. Projekt potwierdzał zdolność prawną każdego człowieka od chwili poczęcia, włączał życie do katalogu dóbr osobistych człowieka oraz zobowiązywał państwo do wszechstronnej pomocy rodzicom dziecka poczętego. Każdy sprawca śmierci nienarodzonego, w tym kobieta, która dokonuje zamachu na życie własnego potomstwa, miał podlegać karze pozbawienia wolności do lat 3, z możliwością odstąpienia przez sąd od jej wymierzenia w szczególnie uzasadnionych wypadkach.


Ksiądz dr hab. Jerzy Buxakowski, przewodniczący Zespołu Ekspertów Komisji Episkopatu Polski ds. Rodzin, przewidywał na forum sejmowej komisji, że przyjęcie projektu „wpłynie na zmianę mentalności wielu, a zwłaszcza młodych kobiet, na których świadomość i  podświadomość od trzydziestu przeszło lat działało destrukcyjne prawo, że mogą zabijać własne dzieci nienarodzone”. Deklarował jednocześnie, że „te przepisy spełniają rolę wtórną. Nie chodzi bowiem o karanie, lecz o wyraźne przyjęcie w  ustawie, tak jak w  jej tytule, że życie człowieka podlega prawnej ochronie od momentu poczęcia”.


W trakcie debaty wokół tzw. kwestii aborcyjnej ojciec Jacek Salij OP podkreślał wówczas: „Uznanie sztucznych poronień za proceder nielegalny uwolni kobietę ciężarną od wielu niedobrych nacisków, którym podlega ona obecnie”.


Trzeba pamiętać również o wydanej przez Kongregację Nauki Wiary „Deklaracji o zawinionym przerywaniu ciąży”. W kontekście pojawiających się wówczas w różnych krajach postulatów zmniejszenia ochrony prawnej nienarodzonych, autorzy dokumentu napisali: „Należy jednak strzec się tego, co może spowodować zmiana prawa. Wielu bowiem uważa za zezwolenie to, co być może jest niczym innym, jak zaniechaniem karania. W przypadku zaś przerywania ciąży, sama rezygnacja z karania wydaje się przynajmniej oznaczać, że prawodawca nie uważa już przerywania ciąży za przestępstwo przeciw życiu ludzkiemu, gdyż zabójstwo zawsze spotka się z karą” („Quaestio de abortu procurato”, 8 czerwca 1974 r.).


Podobnie w przywoływanej często przy okazji dyskusji na temat karalności kobiet Instrukcji „Donum vitae” (stwierdza ona m.in.: „Wyrazem szacunku i opieki należnej mającemu urodzić się dziecku, począwszy od momentu jego poczęcia, powinny być przewidziane przez ustawodawstwo odpowiednie sankcje karne za każde dobrowolne pogwałcenie jego praw”) nie sposób doszukać się postulatu automatycznej abolicji ze względu na przykład na płeć sprawcy. Trzeba więc podkreślić, że rekomendowana zarówno przez Federację, jak i polskich biskupów automatyczna bezkarność matek nie wynika w żaden sposób z Magisterium Kościoła, lecz po prostu – z opinii autorów tych postulatów.


Razem znaczy skuteczniej

Tymczasem kwietniowy komunikat KEP praktycznie przesądził o niepowodzeniu projektu „Stop aborcji”. Jak podkreślaliśmy na naszych łamach z uporem wartym tej sprawy, sukces obrony życia zależał od zjednoczenia wysiłków całej opinii katolickiej w tym właśnie celu. W efekcie stanowiska hierarchów większość środowisk polskiego Kościoła nie poparła proponowanej przez Ordo Iuris nowelizacji. Wielu otwarcie go kontestowało. Podział był, oczywiście na rękę PiS-owi, który mógł w tej sytuacji, pod pretekstem tragifarsowego „czarnego protestu”, błyskawicznie uciąć niewygodny dla siebie temat.


Jeśli już mowa o „czarnym poniedziałku” – potrzebą chwili jest wyciągnięcie wniosków z nadzwyczaj skutecznego działania jego organizatorów. Uczestników tych ponurych pochodów bynajmniej nie łączyła wspólna co do joty idea, jeden projekt i spójny cel. Przeciwnie – niektórzy szli w imię całkowitej liberalizacji prawa do zabijania, inni chcieli tylko utrzymania obecnego krwawego kompromisu (notabene, kogo z kim?). Inni w ogóle nie orientowali się, o co chodzi w całej sprawie, skutecznie zdezorientowani przez media. Chodziło im tylko o protest wobec obecnej władzy. Czy to mówi coś obrońcom życia niweczącym projekt „Stop aborcji” pod pretekstem jednego tylko w nim zapisu?


Przyjmijmy też na chwilę, z pewną dozą życzliwości, że Jarosław Kaczyński skutecznie zaapelował do swoich posłów o „moralną dyscyplinę” w dniu kluczowego głosowania nie z powodu własnych – socjalistycznych i de facto eugenicznych – poglądów, ale wyłącznie z uwagi na opinię społeczną. Rzecz w tym, iż kształtowanie tej ostatniej poprzez rzetelną dyskusję należało właśnie do mediów katolickich oraz prawicowych. Obwinianie teraz przez niektórych krytyków Instytutu Ordo Iuris czy też Fundacji Pro – Prawo do Życia o niedostatecznie skuteczną akcję informacyjną o projekcie, brzmi już wręcz groteskowo. Zwłaszcza jeśli słowa takie płyną ze strony katolickich mediów i organizacji.


Opadł bitewny kurz, do końca obecnej kadencji parlamentu wciąż na tyle dużo czasu, by podjąć kolejną próbę stanięcia po stronie mordowanych niewinnych. Wszystko wskazuje na to, że skoro zbiorowa rejterada katolików z pola walki o ochronę życia nastąpiła wskutek komunikatu KEP, to właśnie tylko księża biskupi są w stanie na nowo zwołać i zjednoczyć wojska wokół wspólnego celu. Tylko czy zechcą?




Roman Motoła





 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
aga
Mnie zastanawia jeszcze sprawa ALicji Tysiac, ktora upublicznila sprawe swojej ciazy w taki sposob, ktory moim zdaniem godzi w dobro dziecka i winna byc pociagnieta za to do odpowiedzialnosci. Nie chcialabym znalezc sie na miejscu dziecka, ktore jest niejako winne krzywdy matki i moze o tym poczytac w internecie. Uwazam ten przypadek za absurdalny, poniewaz patrzac z drugiej strony, lekarz nie moze byc zmuszany do dokonywania aborcji. Uwazam, ze o aborcji nie mozna mowic absolutnie w kategorii praw kobiet, to nie jest dla mnie zadne prawo.
Piotr Zajkowski
nie znacie struktury federacji. To kila osób podpisujących się 87 organizacjami, najczęściej papierowymi. Do tego wiele z tych organizacji odejdzie lada moment z federacji którą rządzi 3 osoby. Nie należy pisać federacja zrobiła to i tamto, ale osoby podpisujące się pod oświadczeniami federacji zrobiły to i tamto. To będzie znacznie bliższe prawdzie.
wwc
"Dlaczego ojcowie mieliby być bezkarni? Projekt Ordo Iuris tego nie zakładał. Nie wyłączał żadnych sprawców spod karania." Niestety, muszę się nie zgodzić. Kwestia karania ojców jest wogóle nie poruszona. Sprawcy nieszczęścia i kobiety i dziecięcia, pozostają całkowicie bezkarni. Proszę mi udowodnić jeżeli się mylę. Zresztą odpowiedzialność powinni ponosić także ojcowie dziewczyn co najmniej do roku 18.
@wwc
Dlaczego ojcowie mieliby być bezkarni? Projekt Ordo Iuris tego nie zakładał. Nie wyłączał żadnych sprawców spod karania.
wwc
Co z karaniem ojców zabijanych nienarodzonych dzieci? Oni mają być bezkarni? Skrzywdzili kobietę i zero reakcji ze strony niby sprawiedliwych ludzi? Czy mężczyzna nie powinien być odpowiedzialny za swoje czynności seksualne i za kobietę z którą współżyje? Ten który jest odpowiedzialny za to zło aborcji, jest wogóle nie zauważany przez Szanownych Państwa. Czy to jest sprawiedliwość?
Idzi
Podział w ruchu pro-life wynika z tego, że PFROŻ to grupa koncesjonowana przez układ polityczno-klerykalny, a grupa związana z komitetem "Stop aborcji" jest niezależna i popsuła układowi święty spokój.Stąd trzeba było storpedować jej inicjatywę ustawodawczą. Nic co nie jest kontrolowane przez układ nie może wpływać na politykę.
andrem
Już na samym początku starałem się (bezskutecznie) uświadomić fundacji "Pro-Prawo do życia", iż jedynie zmiana konstytucji, a szczególnie zapisu o tym co rozumie się przez początek życia człowieka (zmiana np. poprzez referendum) może zagwarantować stałość w ochronie życia. Uwierzyliśmy w małe marzenie - zmianę ustawy. Wyszło tak jak wszyscy wiemy. MARZYĆ TRZEBA O WIELKCH DZIEŁACH. Wystarczy 500 tys. głosów i zarządzenie prezydenta o referendum ;) Zmiana ustawy - ważna, ale zawsze może spotkać się z kolejną
Linda
Pewna Alicja zWarszawy) miała ze względu na wadę wzroku miała nie zachodzić w ciążę (3). Zaszła - czym myślała przed zajściem w ciąże? Była mądra, odpowiedzialna, wstrzemięźliwa??? A gdzie byli jej bliscy?Zażądała od lekarza aborcji,odmówiono,dziecina urodziła się. Wzrok się pogorszył i Międz. Sąd Praw Człowieka w Strasburgu zawyrokował dla niej odszkodowania 25.000EUR i in. od Polski. Którego człowieka bronił M.Sąd Praw człowieka?
Linda
WMO/młoda matka. WMO.Pewna Alicja(radna Warszawy) miała ze względu na wadę wzroku miała nie zachodzić w ciążę. Zaszła - czym myślała przed zajściem w ciąże? Była mądra, odpowiedzialna, wstrzemięźliwa??? A gdzie byli jej rodzice, dziadkowie by przekazać swoją mądrość? Zażądała od lekarza aborcji,odmówiono,dziecko Julia urodziła się. Wzrok się pogorszył i Międz. Sąd Praw Człowieka w Strasburgu zawyrokował dla niej odszkodowania 25.000EUR i in. od Polski. Którego człowieka bronił M.Sąd Praw człowieka?
Młoda matka
PFROŻ pod rękę z PiS odpowiadają solidarnie za każde zabite aborcyjnie dziecko od 5/6 października 2016r. Niech mi Zięba i Wosicki nie gadają, że działają na rzecz jakiejkolwiek obrony życia poza obroną życia politycznego Pisu.
wmo
@Linda - moje protesty za czasów PO/PSL w sprawie zabijania dzieci były tak samo bezskuteczne, jak za rządów PiS. Wsparcie finansowe dla Ordo Iuris i Fundacji Pro - Prawo do życia oraz modlitwy za ludzi w nich walczących, na razie nie zmienia faktu ciągłego zabijania polskich dzieci. Niewinne istoty są codziennie pozbawiane życia niezależnie od tego, czy przy władzy jest PZPR, SLD, PO czy PiS. Kto w końcu zatrzyma ten krwawy proceder? Głosowanie na Grzegorza Brauna nie przełożyło się na razie na jego prezydenturę. A p. Duda nie kwapi się, aby przejawić inicjatywę ustawodawczą, zmierzającą do zakończenia tego barbarzyństwa. Czy bezprawie będzie panowało, aż do czasu kiedy kolejny kataklizm pochłonie ten świat? Może jakaś szalona grupa polityków rozszerzy tzw. kompromis aborcyjny na grupę aktualnych posłów i senatorów - przeciwników ochrony życia, a następnie ustanowi prawo, dające szansę na życie wszystkim pozostałym Polakom, bez żadnych wyjątków? Rozmarzyłem się...
Weronika.S
Wprost:głosowanie 6.października 2016 i solidarność międzypartyjna największą hańbą III RP.To co się teraz dzieje, to tylko pochodna.
Weronika.S
Nie musi się przezwyciężać podziałów. W czasie głosowania 6 października panowała jednoznaczna solidarność, więc gdzie tu podziały?
Aga
Ja proponuje, żeby zrobić oddzielne prawo dla ludzi normalnych,którzy maja kręgosłup moralny i dla tych,którzy musza mieć wszystko zagwarantowane w ustawach,bo inaczej się gubią w życiu. Nie wiecie co to jest cywilizacja życia i prawdy.
agricola
"dla matek spodziewających się..." Większość tych badań o kant D można potłuc. Za nowinkami technicznymi w diagnostyce często stoi nieudolność w interpretacji wyniku badania. Najnowocześniejszy "rezonans" lub USG psu na budę jeśli obsługa dopiero co zlazła z drzewa a doktorek wczoraj opanował obsługę stetoskopu. Jeszcze gorzej, że trudno dziś mówić o zawodzie lekarza, raczej jest to magister technologii medycznej zależny od ustaw, koncernów farmaceutycznych, "procedur" medycznych itp. bzdetów. Na pracę z pacjentem i leczenie tegoż czasu i miejsca w tym zawodzie już nie ma. "Procedura medyczna" wyklucza kliniczną pracę lekarza nad jednostką chorobową. Nie można uratować pacjentowi zdrowia czy życia jakimś banalnym zielskiem, kiedy to nie figuruje w wykazie dostępnych specyfików stosowanych w leczeniu danej przypadłości. Pacjent nie jest konkretnym przypadkiem medycznym tylko jednostką statystyczną leczoną przypadkowo wypadkową statystyczną podobnych przypadków.
Linda
WMO- pod rządami PO/PSL siedziałeś/aś cichutko jak myszka? Każda dziedzina jest zagmatwana perfekcyjnie przez 8 lat. Żaden generał nie wygrał walki bez wspaniałych żołnierzy - bądź nim od dziś. Nie pytaj co Ojczyzna ci dała, zapytaj siebie co ty Jej dokonałeś /dałeś. Okupacja Sejmu pokazuje jak Petru/PO walczy o "dobro wspólne"
Nick
Naród, który potrzebuje przepisów jak żyć i mieć dzieci jest ciężko chory.G.J.Cezar. Widać w Ojczyźnie Św. Jana Pawła II, Św. Faustyny przerażający upadek t świadomości i odpowiedzialności, moralności przeciętnego dorosłego człowieka. Gdzie są ta wartości dziadkowie, rodzice by kształtować młodego człowieka? Na uniwersytecie IIIwieku?? Uzdrowienia wymaga
Bartosik
Co najlepsze, ci sami ludzie kilka lat wcześniej (gdy PO uwalała wszystkie projekty) wspierali (przynajmniej słowami) fundację. I w Rycerzach Niepokalanej były te słowa, i w "Cudach i Łaskach Bożych" (i innych gazetach spod wydawnictwa AZ), i w wielu innych czasopismach i portalach (nawet na Frondzie). Co z człowieka robi polityka...
wmo
Nie ma co uprawiać mielenia jęzorem po próżnicy. Są fakty, które można opisać metodą prostych pytań i odpowiedzi. Kto aktualnie rządzi w Polsce? - PiS. Ile niewinnych dzieci jest zabijanych codziennie w szpitalach za pieniądze wszystkich podatników? - Oficjalnie troje, a z szacunków NFZ wynika, że dwa razy więcej. Kto zadecydował w głosowaniu sejmowym, żeby odrzucić projekt ustawy obywatelskiej o wprowadzeniu zakazu zabijania bezbronnych istot ludzkich? - Przede wszystkim posłowie PiS. Pan Bóg Stwórca Ziemi i całej rzeczywistości, którą znamy, nakazał \'Nie będziesz zabijał!" Więc obowiązuje nie tylko prawo powszechnego ciążenia, ale wszystkie pozostałe prawa. Zatem złość, głupota i krótkowzroczność wielu ludzi zostaną poddane sądowi oraz wynikającym z niego skutkom, ponieważ żaden z tych decydentów nie uniknie śmierci. Nawet mały człowiek znany, jako Jarosław Kaczyński, który beknie za zabite dzieci, jak inni osobnicy typu Tuska i Kopacz. A mogli je uratować!
katolik
Nie zabijaj! I tyle. Wszystko inne od złego pochodzi.
kolektyw
KEP, czyli jak ja to nazywam "Kolektyw Episkopatu Polski" (jak i podobne w innych krajach), jest wymysłem modernistów-komunistów, i powinien być przez nas, wiernych ignorowany. Każdy z nas podlega swojemu biskupowi, a biskup *bezpośrednio* Papieżowi. Żaden kolektyw nie ma tu nic do gadania. Dlatego ja ignoruję wszelkie odezwy KEP. Jak mój biskup napisze list, to wtedy mnie to dotyczy.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI