DZIŚ JEST:   22   LUTY   2018 r.

Katedry św. Piotra Apostoła
Św. Małgorzaty z Kortony
 
 
 
 

Prof. Jan Żaryn o Polonia Semper Fidelis: to wyraz katolickiego autentyzmu

Prof. Jan Żaryn o Polonia Semper Fidelis: to wyraz katolickiego autentyzmu

Nie sądzę, żeby ktokolwiek z sygnatariuszy petycji Polonia Semper Fidelis miał jakąkolwiek inną koncepcję niż wierność wobec Stolicy Apostolskiej i Kościoła Chrystusowego. Chcemy natomiast zrozumieć to, co dziś wydaje się być zagrożeniem dla nas, ludzi Kościoła – mówi w rozmowie z portalem PCh24.pl profesor Jan Żaryn.

 

Z czym wiąże się Pana niepokój związany z sytuacją w Kościele Katolickim?

Nie jest to tylko mój niepokój. Ogarnia on wielu Polaków-katolików i jest związany z pewnego rodzaju fenomenem pontyfikatu papieża Franciszka. Fenomen ten, postrzegając Stolicę Apostolską przez pryzmat nauczania Jana Pawła II i innych papieży, polega na dopuszczaniu możliwości niezabierania przez głowę Kościoła jednoznacznego głosu w sprawach kluczowych dla naszej wiary.

 

W czwartek w programie „Warto Rozmawiać” ksiądz profesor Andrzej Kobyliński wskazał w niezwykle celny sposób na trwające obecnie zjawisko. Duchowny powiedział, że w Kościele następuje rewolucja decentralizacyjna i dotyczy ona rozumienia nauczania Kościoła.

 

Dla katolików jest to coś niewyobrażalnego. Rodzi bowiem negatywne konsekwencje w postaci wewnętrznych sprzeczności w postrzeganiu i rozumieniu przez wiernych dogmatycznych zapisów, które do tej pory były jasno wytłumaczone i którym przez wieki katolicy byli wierni.

 

Ja tego póki co nie potrafię do końca zrozumieć. Nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić dalszych konsekwencji takiego stanu rzeczy. Wiem jedno: skutkiem decentralizacji Kościoła będzie relatywizowanie Słowa Bożego i dostosowywanie jego interpretacji do określonych potrzeb, określonych ludzi, co siłą rzeczy prowadzi do zagnieżdżenia się błędu w katolickiej doktrynie.

 

Nie chciałbym używać górnolotnych słów, ale można odnieść wrażenie, że jeśli sprawy potoczą się w kierunku, o którym Pan powiedział, to Kościołowi grozi po prostu schizma na niespotykaną dotąd skalę.

Istnieje taka obawa. Na szczęście jest ona wywołana jedynie niedoskonałym rozumem człowieka. Kościół jest bowiem dziełem Pana Boga i w związku z tym wierzymy, że gdzieś w tej wyższej, niedostępnej nam, ludziom logice, obecny pontyfikat dokonuje się zgodnie z Bożym zamysłem. Być może taka próba uwolnienia zamykanych do szuflad zdań odrębnych, które istniały do tej pory także w Kościele, jest jakimś ozdrowieńczym zamysłem. Powtarzam jednak – rozum ludzki tego zrozumieć nie potrafi i stąd nasz niepokój oraz próba dopytania się najbliższych nam autorytetów, czyli Episkopatu Polski: jak mamy rozumieć to, co się w tej rewolucji w Kościele dzisiaj dzieje?

 

Nie liczę na jakiś werdykt, tylko na pogłębienie tego głosu, który padł w czwartek w programie „Warto Rozmawiać” ze strony ks. prof. Kobylińskiego. Być może Episkopat jest nam winien wyświadczyć taką przysługę, która umożliwi odnalezienie się na nowo jako wierzący, bo wierzącymi pozostajemy. Nie sądzę, żeby ktokolwiek z sygnatariuszy petycji Polonia Semper Fidelis miał jakąkolwiek inną koncepcję niż wierność wobec Stolicy Apostolskiej i Kościoła Chrystusowego. Chcemy natomiast zrozumieć to, co dziś wydaje się być – posiłkując się jedynie rozumem – zagrożeniem dla nas, ludzi Kościoła, którzy mogą nie znajdować swojego miejsca w relatywistycznej rzeczywistości.

 

Czy nie jest tak, że mamy do czynienia z pokłosiem tego wszystkiego, co się działo podczas Soboru Watykańskiego II, kiedy też wielu hierarchów mówiło o potrzebie dostosowania Kościoła do współczesnego świata i człowieka? Czy obecna rewolucja decentralizacyjna stanowi po prostu kontynuację rewolucji rozpoczętej ponad 50 lat temu?

W tak jednoznaczny sposób jak Pan to opisał, ja bym rzeczy całej nie widział. Kościół hierarchiczny zna i rozumie błędy takiego podejścia, jakie miały miejsce w Kościołach partykularnych, na przykład w Kanadzie czy w Europie Zachodniej, gdzie szukanie narzędzi dostosowawczych do opinii większości, czyli wejście w dialog demokratyczny w poszukiwaniu prawdy bądź kompromisu doprowadziło tylko i wyłącznie do tego, że sam Kościół pozbył się wielu wiernych, którym już przestał być potrzebny. Nie stawał się już bowiem dla wysiłku codziennego kształtowania sumienia murem, tylko raczej jakąś łatwą do przekroczenia granicą. Sumienia niewyżłabiane w codzienności straciły potrzebę poszukiwania jakiegokolwiek autorytetu czy punktu odniesienia, ponieważ uznały, że jest to zabezpieczone poprzez jednostkową pychę ludzką.

 

Ta droga, wydaje mi się, jest dla Kościoła zamknięta, ponieważ dostrzeżono złe owoce, jakie ona za sobą niesie.

 

Miejmy nadzieję, że Pan Bóg, Duch Święty będzie kierować umysłami tych, którzy mają mieć umysły wyższe niż nasza percepcja maluczkich w Kościele. Bardzo na to liczę!

 

Z drugiej strony trzeba też sobie jednak powiedzieć, że pontyfikat Franciszka ma jedną cechę, która w jakiejś mierze jest przeze mnie kojarzona z tradycją protestancką, a konkretnie z kalwinizmem. W jego nauczaniu można wyczuć sugestię, że aby katolicy byli katolikami, to muszą być uwolnieni od jakiegokolwiek kontekstu ziemskiego, co jest szalenie trudne i de facto niewykonalne. Buntujemy się przeciwko temu jako ludzie, którzy są ze swej natury niedoskonali.

 

Dlaczego?

Chociażby dlatego, że my, Polacy w zdecydowanej większości jesteśmy przywiązani do swojej Ojczyzny, do jej tożsamości i do jej dorobku. To przywiązanie w jakiejś mierze kłóci się z nauczaniem Franciszka, szczególnie w kontekście wewnątrzkatolickiego wymiaru sporu na temat uchodźców.

 

Widzimy miłość do bliźniego przez pryzmat m.in. miłości do własnej Ojczyzny i do własnego dorobku narodowego, któremu jesteśmy winni solidarność w swoich postawach. Problem związany z przyjmowaniem uchodźców pokazuje realne napięcie, jakie istnieje między nauczaniem obecnie pontyfikatu Franciszka, a naszym tradycyjnym, polskim widzeniem katolicyzmu, wyrastającym z nauczania Prymasa Tysiąclecia – kardynała Stefana Wyszyńskiego i papieża Jana Pawła II, którzy są największymi polskimi pasterzami w XX wieku. To oni dali nam przyzwolenie, a wręcz zachęcili, aby miłość do Ojczyzny stanowiła punkt odniesienia dla wzrostu w zbliżaniu się do Pana Boga.

 

To tylko jedno z wyzwań, które my, Polacy odczuwamy i które próbujemy zrozumieć.

 

Jakie jeszcze wyzwania przed nami stoją?

Z teologicznego punktu widzenia najistotniejsze problemy zostały poruszone w programie „Warto Rozmawiać”. Kwestia dotycząca relatywnego widzenia rozwodów i powtórnego zawarcia małżeństwa, problem antykoncepcji czy nieprzekraczalnej granicy zdefiniowania życia ludzkiego. W skali makro są to problemy najważniejsze.

 

Prowadzę czasem rozmowy z różnymi kapłanami, m.in. we Włoszech. Wskazują oni na przykład bardzo daleko idące konsekwencje dotyczące sakramentu spowiedzi i pojednania. Spowiednik staje się bezradnym wobec niemożności bycia jednoznacznym i wiernym dotychczasowemu nauczaniu Kościoła w kwestii np. rozwodów i nie wie, co ma zrobić, gdy spowiadający się mówi mu, że według interpretacji kardynałów z Niemiec czy Argentyny, nie popełnił grzechu. Nawet jeśli nie udzieli takiej osobie rozgrzeszenia, to pójdzie ona do innego kapłana i w końcu znajdzie takiego, który jej tego rozgrzeszenia udzieli, ponieważ inaczej rozezna sprawę.

 

To są realne problemy, które dostrzega także świat kapłański. My, Polacy mamy jeszcze jeden problem. Chodzi o niemożność zrozumienia do końca Franciszka, jako papieża, który w jakiejś mierze odbiera nam prawo do bycia patriotą. To również jest coś, co kłóci się z naszym porządkiem wypracowanym w tej materii przez kardynała Wyszyńskiego i Jana Pawła II.

 

Czy inicjatywy świckich katolików, jak Polonia Semper Fidelis mają możliwość przyniesienia realnych owoców, które pozwolą przezwyciężyć kryzys w Kościele?

Polonia Semper Fidelis i zebrane pod nią podpisy są wyrazem autentyzmu. Wszystko, co autentyczne i wychodzące z dobrej intencji, warte jest zauważenia. Nie potępienia, nie zignorowania, tylko twórczego zauważenia! Nie znaczy to oczywiście, że my w swoich niepokojach nie błądzimy. My tylko prosimy o radę, o zestaw przekonywujących zdań, które by nas w jakiejś mierze uspokoiły i stanowiły wyczerpującą odpowiedź na obecny niepokój.

 

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Tomasz D. Kolanek

 


DATA: 2018-02-15 08:24
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
7
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Brawo. Tylko wielcy Profesorowie potrafią się przyznać publicznie , że >Ja tego póki co nie potrafię do końca zrozumieć.< Jednakże, myślenie że podniesione wątpliwości zostaną poważnie potraktowane i wyjaśnione jest błędem. Świat zmienił Kościół trwale. Zatem jeśli ktoś >nie rozumie< rzeczywistości to znaczy , że nie nadąża za Postępem a może i samym Duchem świata czyli ROZŁAMU.
4 dni temu / iskierka
 
W czystej wodzie ryby wiedza ze maja plynac pod prad i do zrodla a w metnej ?
4 dni temu / Nick
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.