DZISIAJ JEST
PONIEDZIAŁEK 24 LIPCA
Św. Kingi, księżnej
Św. Krystyny z Bolsena
Św. Kingi, księżnej
Św. Krystyny z Bolsena
Imieniny obchodzą:
Krzesimir, Olga
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Łukasz Karpiel

Produktów „piekielnych” nie kupuję!

Data publikacji: 2017-07-12 10:00
Data aktualizacji: 2017-07-15 08:11:00
Produktów „piekielnych” nie kupuję!
Fot. J. Kozikowski

Używanie w reklamach „piekielnych” i „diabelskich” odniesień i kontekstów stało się w ostatnim czasie nagminną praktyką. Choć marketingowcy stosujący infernalne skojarzenia zasłaniają się biznesową skutecznością, powinni jednak mieć się na baczności. Co zrobią, kiedy władca czeluści wystawi im rachunek za prawa autorskie?


Grupą najbardziej narażoną na wszelkiej maści „piekielne” produkty zdają się być amatorzy pikantnych potraw i przypraw, a zwłaszcza ketchupów oraz sosów. To przecież ich zachęca się do zakupu okraszając towary mianem „z piekła rodem”, co ma sugerować ich wyjątkową ostrość i wyrazistość. Podobnie sprawa wygląda z różnego rodzaju przekąskami takimi jak czipsy, których ostry smak bywa reklamowany przy użyciu „diabelskich” konotacji.


W równie trudnym położeniu znajdują się również amatorzy napojów energetycznych. Bywa, że ich pobudzające działanie ma rzekomo – zdaniem speców od marketingu – dawać siłę i moc określaną mianem „piekielnej”, czy wręcz „wyzwolić bestię bądź potwora”.


Trudno też nie wspomnieć o grach komputerowych, w których tematyka „z piekła rodem” zdaje się wręcz dominująca, a „odwiedziny” w rządzonych przez szatana otchłaniach stają się, na skutek zastosowania nowoczesnej technologii, coraz realniejsze…


Do „piekielnego” arsenału marketingowych chwytów sięgnęli w ostatnim czasie również producenci ciastek marki „Hit”. Z wielkoformatowych bilbordów potencjalnych klientów atakuje propozycja wyboru między piekielnie dobrym smakiem a niebiańsko pysznym smakiem. Czy jednak jest o co kruszyć kopię, skoro szatan to podobno tylko – jako rzecze generał jezuitów ojciec Sosa – „symboliczna figura”?


Ależ oczywiście, że jest!


Warto w tym miejscu przytoczyć słowa dziewiętnastowiecznego poety Charlesa Baudelaire’a, który zauważył, że „największy podstęp diabła to przekonanie nas o tym, że on nie istnieje”. Trafność tego spostrzeżenia stała się we współczesnych czasach porażająca. Uleganie ułudzie nieistnienia szatana stanowi dziś jedną z poważniejszych chorób toczących przecież także i katolickie sumienia. A przecież Pismo Święte i nauczanie Kościoła są w tej sprawie jednoznaczne i niezmienne.


Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina, że szatan istnieje i „działa w świecie przez nienawiść do Boga i Jego Królestwa w Jezusie Chrystusie, a jego działanie powoduje wielkie szkody - natury duchowej, a pośrednio nawet natury fizycznej - dla każdego człowieka i dla społeczeństwa” (KKK 395). Nazywany jest szatanem - słowo pochodzi z hebrajskiego i oznacza przeciwnika lub diabłem (z greckiego „diabolos” - oszczerca).


Należy pamiętać również, że „szatan, czyli diabeł, i inne demony są upadłymi aniołami, którzy w sposób wolny odrzucili służbę Bogu i Jego zamysłowi. Ich wybór przeciw Bogu jest ostateczny. Usiłują oni przyłączyć człowieka do swego buntu przeciw Bogu (KKK 414).


Szczególne znaczenie w tym kontekście ma jednak biblijny opis kuszenia Jezusa Chrystusa, bowiem to nie „symboliczna figura” rozwija przed naszym Panem i Zbawcą paletę swych kłamstw, a czyni to określone mianem szatana zło osobowe. Na kartach Ewangelii odnajdziemy zresztą wiele fragmentów potwierdzających istnienie diabła oraz ostrzeżenia przed jego zgubnym dla człowieka działaniem. Przekonał się o tym m. in. Judasz Iskariota.


Zatem wystrzeganie się wszystkiego, co ma choćby pozór zła, należy do najważniejszych obowiązków katolika. Wchodzenie na ścieżkę dialogu z mocami ciemności z pewnością okaże się bowiem tragiczne w skutkach. Dlatego też omijanie szerokim łukiem produktów „firmowanych” przez Szatana i pomniejsze demony jest z pewnością najlepszym rozwiązaniem. Oczywiście współczesny świat nie zamierza nam tego zadania ułatwiać. Każdy bowiem, kto będzie chciał wejść z takich powodów na drogę konsumenckiego bojkotu, a na dodatek jeszcze publicznie to ogłosić, może być pewien, że spotka się z lawiną szyderstw i kpin. Do najlżejszych z nich będą należały prośby o „nieprzesadzanie” czy też o „niewygłupianie się”. Czy jednak dla uniknięcia tych drobnych szykan i spowodowanego przez nie poczucia dyskomfortu, czy nawet towarzyskiego ostracyzmu warto narażać zbawienie własnej duszy?



Łukasz Karpiel






  

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
r
Heretyku Michu, nie mieszaj pojęć. W artykule jest mowa o piekle w znaczeniu wynikającym z doktryny Kościoła Katolickiego.
incuss
@jemciastkaszatana A ktoś tu mówi, że przez ciastka przemawia szatan? Czytanie ze zrozumieniem się kłania, tak więc zanim zaczniesz wywyższać się wobec "katoli", to najpierw popracuj nad tym elementem. To po prostu trywializowanie pewnej rzeczywistości, która istnieje (a spotykam się z nią dość często), czy Ci się to podoba czy nie. Skoro wierzysz w Boga (i w domyśle Bogu), to chyba wierzysz też w istnienie szatana oraz wszystkich innych "rzeczy widzialnych i niewidzialnych", prawda? No i chyba oczywistym jest, że to nie jest jakiś tam sobie psotnik z różkami, a piekło to nie jakieś tam miejsce, gdzie ktoś po prostu za bardzo podkręcił ogrzewanie, prawda? Po co więc takie nawiązania? Nie wnosi to nic do samego produktu ani też nie charakteryzuje go w żaden trafny sposób (no i bardzo dobrze, bo przecież nikt tu nie sądzi, że są to ciastka szatana). Głupie i nieodpowiedzialne, a z punktu katolika, kupowanie tego produktu to niejako przyzwolenie na taką trywializację.
jemciastkaszatana
Czasem naprawdę chcę traktować innych wierzących poważnie, ale widząc takie artykuły po prostu nie wiem czy mam płakać czy śmiać się. Mam nadzieję, że Bóg po prostu śmieje się z tych, co wierzą, że przez ciastka przemawia szatan - oczywiście przez śmianie się mam na myśli w żartobliwym kontekście.
incuss
Niszczone jest poczucie estetyki, szczególnie u dzieci. Oswaja się je z piekłem, tak jakby nie przymierzając ktoś chciał by się tam znalazły. Jednocześnie, postępuje zjawisko zacierania ekstremalnych różnic między między Niebem a piekłem (tutaj Michael Voris z Church Militant opisał to w sposób pierwszorzędny). Z taką potworyzacją życia społecznego i jednoczesnym robienia z diabła niegroźnego pluszaczka, wielu ludzi wręcz nie widzi większego problemu z tym, że może do piekła trafić, w końcu tylu tam idzie, nie może być tam tak źle. W sferze języka chciałbym może przy okazji zwrócić uwagę na okropne określenie "piekielnie dobry", które w sposób pierwszorzędny pokazuje to, jak szatan miesza pojęciami i znaczeniami słów. Trudno o większą ironię.
veritas
Reklamy to tylko mały wycinek. Od dawna jesteśmy przyzwyczajani do różnych potworów, że tak na prawdę są one dobre i mają uczucia, a my je ranimy swoim strachem i brakiem akceptacji. Szatan i piekło są albo negowani albo romantyzowani. Bo niedługo będziemy mieli piekło tu na ziemi.
Michu.
Piekło jest na ziemi, wielu chorych i ciemiężonych je przeżywa, często nie doczekawszy pomocy.
PK
Np. Lody Magnum "uwolnij bestie" reklamuje się uwodzicielskim spojrzeniem czyli tu Algida von Nestle mówi nam, że piekło jest sexy...
PK
Tak, zauważalnie wzrasta od lat kilku. Po prostu głupie, sprzeczne z rozumem. Ale jak patrzą na to moje dzieci to zaczynam się bać i mimochodem pytam siebie czy to nie jest plan. Najchętniej to robią koncerny, choć "swoi" też podchwytują. Na pewno zły się cieszy, bo to bagatelizuje piekło.
jj
ciekawe, że nikt nie używa pewnego bardzo znanego sloganu związanego z wolnością, do reklamy agencji pracy tymczasowej? chyba pamięć zbyt świeża, widać o piekle kompletnie już zapomniano
Zmartwiony
Warto też wspomnieć o balach panieńskich, na których zwyczajem stało się noszenie rogów diabła.
incuss
@trooper - nie mogę Ci powiedzieć czy to grzech, ale na pewno co najmniej lekkomyślność i ignorancja. Gdyby ludzie zobaczyli chociaż przedsionek piekła, to by im się odechciało wrzucać diabelskich nawiązań do ciastek czy keczupów. Faktycznie jest to obecne wszędzie, przenika do języka (nie mówię już o takich obrzydliwościach jak wysyłanie kogoś do diabła, ale jakiekolwiek przywoływania i nawiązania do szatana i diabła). Ja sam obserwuję te produkty z wielkim niepokojem. Faktem jest, że kiedyś bym na to uwagi nie zwrócił, ale kiedy widzę jak ludzie wiją się i plują w wyniku działania złych duchów, to refleksja jest jedna: "ludzie, gdybyście wiedzieli do czego się odwołujecie! i to w imię czego? sukcesu marketingowego?".
trooper
Czyli ten kto zje ciasteczko HIT lub użyje piekielnie ostrego ketchupu to ma grzech ?
MM
Bardzo ważny artykuł. Są też restauracje pod szyldem złego, często przepełnione klientami. Ludzie lekceważą sobie to co robią, a niektórzy nawet nie patrzą na szyld gdzie wchodzą. To duża praca dla egzorcystów; powinni o tym przynajmniej mówić, lecz chyba tego problemu nie dostrzegają.
tak sobie
Ja osobiście nie kupuję i nie czytam a także nie oglądam i nie słucham antykatolickich i antypolskich mediów a także książek, sztuk, filmów, nauk, wykładów, wypowiedzi, utworów muzycznych, dzieł sztuki czy produktów, za którymi kryją się wrogowie. Oczywiście wszystkie te pozycje powinny być opatrzone cudzysłowem.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.