REKLAMA
DZIŚ JEST:   11   GRUDNIA   2017 r.

Św. Damazego I, papieża
Św. Daniela, pustelnika
 
 
 
 

Poznamy go po zepsutych owocach

Poznamy go po zepsutych owocach
Miquel Llop/NurPhoto / FORUM

Echa ckliwej ballady o szukającym miłości i zrozumienia polskim księdzu Krzysztofie Charamsie wciąż jeszcze są wyraźnie słyszalne. Z czasem ucichną. Jednak zło czające się za tą historią pozostanie. Tak jak osoby jemu służące. Operacja „Charamsa”, zapewne już pod inną nazwą, będzie kontynuowana.

Użalające się nad swoją naiwnością, którą miał wykorzystać ksiądz Krzysztof Charamsa, liberalne media wzbudzają śmiech. Myśl o ekskluzywnym wywiadzie, w którym duchowny miał w mocnych słowach skrytykować „homofobiczne oblicze Kościoła”, żurnalistów z salonowych mediów przyprawiała o szybsze bicie serca. Wodzących za nos opinię publiczną informacyjnych mocarzy miał jednak wyprowadzić w pole ksiądz-homoseksualista. Oszukane media do dziś nie mogą zrozumieć, dlaczego w tak brutalny i cyniczny sposób zostały wykorzystane... Taką to bajkę serwują nam „ofiary” księdza Charamsy. Trudno jednak odnieść wrażenie, iż prawda wyglądała całkiem inaczej.


Operacja "Charamsa" start!


Gorszący spektakl z udziałem duchownego jest bez wątpienia kolejnym propagandowym „montażem” wymierzonym w Kościół. Wybór terminu odpalenia ładunku z coming out polskiego księdza niezbicie tego dowodzi. Czyż homolobby mogło przeoczyć inaugurację Synodu o rodzinie, od którego oczekuje zmiany nauczania Kościoła w sprawie homowiązków? Oczywiście, że nie! Nie przypadkowo także wybrano miejsce detonacji tej bardzo brudnej bomby. Już podczas pierwszej sesji Synodu głosy hierarchów wiernych nauce Jezusa, w tym przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Gądeckiego, zabrzmiały na tyle donośnie, iż mogły wzbudzić niepokój „tęczowego” lobby.

 

Operacja "Charamsa” przyniosła wymierne wyniki. Od piątku 2 października do środy 7 października – jak wynika z monitoringu mediów w gazetach, czasopismach i portalach internetowych (bez uwzględnienia mediów społecznościowych) tylko w Polsce ukazało się blisko 200 artykułów, w których pojawiło się nazwisko duchownego. Ton debacie nadawały media, których zaangażowanie po stronie wrogów Kościoła jest powszechnie znane. Sygnał do rozpoczęcia akcji dały „Wyborcza” oraz „Tygodnik Powszechny”. Jednym z pierwszych „przekaziorów”, które trafiły do opinii publicznej było rzekome zainteresowanie się Kongregacji Nauki Wiary osobą i tezami głoszonymi przez księdza profesora Dariusza Oko. Bez wątpienia to, iż „tęczowe” oko homolobby i jego pomagierów spoczęło na krakowskim duchownym nie było dziełem przypadku. Ksiądz Oko wielokrotnie celnie i kompetentnie uderzał w głoszone przez środowiska LGTB hasła, obnażając ich rewolucyjny, nieludzki, a wręcz szatański charakter.


Kapłan z Krakowa naraził się nie tylko homolobby „świeckiemu” ale również temu skrywającemu swe szkaradne oblicze za sutannami, czy zakonnymi habitami. Opublikowanie przez księdza Oko tekstu „Z papieżem przeciwko homoherezji” jak można przypuszczać zostało odebrane w pewnych kręgach jako nieformalne wypowiedzenie wojny. Powstaje oczywiście pytanie o zasięg i wpływowość wspomnianej grupy. To pytanie nabrało szczególnego znaczenia po „coming outcie” księdza Charamsy. Prezentujący i „reklamujący” homoseksualny styl życia duchowny był wszak drugim sekretarzem Międzynarodowej Komisji Teologicznej przy Kongregacji Nauki Wiary w Rzymie. Nawet jeśli rola jaką odgrywał w tej instytucji była podrzędna, to jednak nie można nie dostrzec grozy całej sytuacji. Oto w instytucji mającej przede wszystkim dbać o prawowierne głoszenie i obronę wiary katolickiej znalazła się osoba jawnie występująca przeciwko nauczaniu Kościoła. Czy dowiemy się, na ile homoherezja księdza Charamsy mogła wpłynąć na funkcjonowanie Komisji?

 

Mafia pachnąca lawendą


Rozwijajaca się bez większych problemów kariera księdza Charamsy może rodzić także innego rodzaju podejrzenia. O istnieniu w Kościele tzw. lawendowej mafii, czyli popierających się wzajemnie duchownych-homoseksualistów mówił nie tylko wspomniany już ksiądz Oko ale także ksiądz Tadusz Isakowicz-Zaleski. Archiwa Służby Bezpieczeństwa stały się dla księdza Isakowicza podstawą do twierdzenia o rozległości problemu homoseksualizmu wśród duchownych, który to z całą bezwględnością wykorzystywany był przez komunistyczny aparat opresji. Zdaniem duchownego „Im wyżej, tym gorzej. Lektura akt bezpieki pokazała mi, że ten wątek przewija się niemal bez przerwy. Z akt tych wynika też, że jak sobie kuria nie dawała rady z homoseksualizmem księdza, to go przerzucała do Rzymu. Jak i tam nie było już możliwości ukrywania pewnych spraw, to ksiądz taki wyjeżdżał na placówkę dyplomatyczną w innym kraju. To pokazuje ogromne przyzwolenie na tego typu sytuacje w Kościele”. Te przerażające słowa wielu zbyt łatwo odrzuciło, odnosząc się do ich autora z podejrzliwością, a nawet złością.

Jednak o historycznych żródłach problemu pisał także ks. Dariusz Oko:
W tej sprawie nie wolno się wahać, niezależnie od tego, ile byśmy przy tym ryzykowali, komu byśmy się narażali, co moglibyśmy stracić. Tak jak ojciec ma obowiązek nawet zginąć w obronie własnego dziecka, tak ksiądz ma obowiązek nawet zginąć w obronie każdego z tych małych, którzy są dziećmi Bożymi. W Polsce sytuacja jest o tyle groźniejsza, że starsi wiekiem geje i efebofile w sutannach mogą mieć powiązania z byłymi pracownikami Służby Bezpieczeństwa oraz innych służb specjalnych. Spośród nich rekrutowało się szczególnie wielu Tajnych Współpracowników tych służb, ponieważ można było ich w łatwy sposób szantażować. Nieraz szantażuje się ich do dzisiaj. Jeśli ich niegodziwości ujrzą światło dzienne, wtedy oficerowie wspomnianych służb nie będą mieli już czym ich terroryzować, a przez to źródło regularnego dochodu wyschnie. Dlatego ksiądz, który w obronie młodzieży sprzeciwi się wpływowemu pedofilowi czy efebofilowi, może przechodzić prawdziwą gehennę. Może okazać się, że nagle ma przeciw sobie nie tylko kościelną homomafię z całej okolicy, ale także stare struktury służb specjalnych. A oni mają wprawę w maltretowaniu i mordowaniu duchownych, jak było to przecież jeszcze niedawno nie tylko z bł. ks. Jerzym Popiełuszką, ale także z ks. Zychem, Niedzielakiem, Suchowolcem i innymi. ( Z papieżem przeciwko homoherezji).

Czy ksiądz Charamsa jest beneficjentem procederu zainicjowanego przed laty? Trudno sobie wyobrazić, iż bohater doniesień medialnych był aż tak dobrym konspiratorem, aby ukrywać swoje skłonności oraz związek. Dlatego też trzeba z bólem serca przyznać rację księdzu Małkowskiego stwierdzającemu, że postawa księdza Charamsy prezentującego grzech jako sposób na życie musiała być w środowisku znana. Bez wątpienia, ktoś musiał wiedzieć o jego zachowaniach i homosekusalnych praktykach i tolerować je!

 

Będą kolejni "Charamsowie"

Co zatem zrobić w obliczu tak trudnych i bolesnych dla każdego katolickiego serca doniesień miedialnych, które w żadnym wypadku nie należy postrzegać inaczej niż jako zorganizowaną akcję. Oddajmy głos ponownie księdzu prof. Dariuszowi Oko:

[…] w obliczu homomafii w Kościele trzeba zachowywać się bardzo profesjonalnie – jak prokurator albo oficer na polu bitwy. Należy zdawać sobie sprawę z tego, że druga strona nieraz jest już tak zdegenerowana wewnętrznie przez całe dziesięciolecia życia w grzechu i obłudzie, iż może stoczyła się na poziom zwykłych kryminalistów, iż w obronie swoich interesów, swojej pozycji, jest gotowa na rzeczy najgorsze – w słowie i czynie. Trzeba być na to przygotowanym, nawet nie dziwić się, jeśli będzie się nam ubliżać wszelkimi możliwymi przekleństwami tego świata, jeśli oskarży się nas o najgorsze rzeczy, bo przecież „z obfitości serca usta mówią” (Mt 12,34).

Patrzmy więc uważnie, kto przyłączy się do ataków na kapłanów i świeckich walczących w obronie prawdziwej nauki Kościoła w sprawach rodziny, moralności, życia seksualnego. Po zepsutych owocach poznamy go.

 

Łukasz Karpiel

 

 

 


Zobacz także: Homoherezja w Kościele









Wywiad z ks. Dariuszem Oko pochodzi z 2013 roku.

 

 


DATA: 2015-10-13 13:18
AUTOR: ŁUKASZ KARPIEL
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Drogi Bracie Charamsa, proszę nie obnosić się z miłością do kolegi, bo jest to grzech sodomistyczny, który Pan Bóg od zarania dziejów potępił. I proszę zmienić dietę na mniej hormonalną, odradzam kurczaki. Proponuję przyłączyć się do ruchu antyGMO i odłączyć od środowiska lgbt. Będzie to bardziej chwalebne i pożyteczne dla całej ludzkości. Nie Ty pierwszy przez jedzenie skażonego hormonami pożywienia stałeś się jego ofiarą. To jest główna przyczyna homoseksualizmu - skażone i zatrute żarcie.
ponad 2 lata temu / franciszek
 
Wszelkie uczone analizy "casusu Charamsy" będą do bani, jeśli będą wykonywane z pozycji tzw. posoborowia. Szambo wybiło podczas Soboru Watykańskiego Drugiego i coraz bardziej wybija do dziś. Ktoś ob. Charamsę kształtował jako młodzieńca, ktoś go przyjmował do seminarium, ktoś go tam "formował" (raczej deformował) itd. Teraz wielkie larum wszyscy oburzeni podnoszą. Kosciół przestał być niezwruszoną latarnią morską wskazującą drogę. Poprzez swoich zdeprawowanych funkcjonariuszy, którzy na potęgę mieszają prawdę z fałszem (co jest zdecydowanie gorsze niż jawnogrzeszenie), daje tak niejednoznaczne, często fałszywe sygnały wiernym, które nie spotykają się z oficjalnym potępieniem Watykanu, że trudno się dziwić, że potem wszelkiej maści dewianci żądają swojego "miejsca" w Kościele = pełnej akceptacji dla swoich dewiacji. Jednym słowem, potępiony przez poprzednich papieży modernizm, uznany za sumę wszystkich herezji, jest teraz oficjalną "drogą" Kościoła. Z Panem Bogiem.
ponad 2 lata temu / Stefan
 
Jest to absolutne zero zawodowe w firmie Kościół Katolicki. Takiego pracownika wywaliłbym bez chwili zastanowienia na zbity ....
ponad 2 lata temu / prezes kółka rolniczego
 
chociaż rzadko jest okazja by to zrobić to muszę wystąpić w obronie bp pelpińskiego. biskup postępuje zgodnie z prawem KOścioła: zanim nałoży karę musi udzielić upomnienia. a jak to nie pomoże to hajda trojka - oby!
ponad 2 lata temu / theologusKanoniczny
 
Najgorsze jest tutaj to, że biskup miejsca, czyli Diecezji Pelplińskiej, nie reaguje odpowiednio. Zadowolił się upomnieniem, jakby chodziło o incydent. Nie zastosował żadnej z kar kanonicznych. O suspendowaniu nawet mowy nie ma. Co więcej, nie wezwał Charamsy do powrotu i złożenia wyjaśnień. Przecież takie działanie trudno inaczej zinterpretować niż jako przyzwolenie.
ponad 2 lata temu / tni
 
Trzeba w końcu powrócić do przysięgi anty masońskiej i pogonić masonów z Kościoła łącznie z rewizją całego Vaticanum II
ponad 2 lata temu / Aaron
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.