DZIŚ JEST:   18   PAŹDZIERNIKA   2017 r.

Św. Łukasza Ewangelisty
 
 
 
 

Powiedz dziecku o piekle

Powiedz dziecku o piekle
Fragment obrazu Fra Angelico - Sąd ostateczny
#MATKA BOŻA    #FATIMA    #OBJAWIENIA    #PIEKŁO    #ZBAWIENIE    #CIERPIENIE    #OCALENIE    #UDRĘKA    #WIZJA

Wielu świętych zaleca rozmyślanie o piekle jako ostatnią barierę chroniącą dusze przed bagnem win i występków. Jednak współcześnie niektórzy uważają takie zachowanie za przeszkodę w miłości do Pana Boga i wykorzystują je jako broń przeciw nieskończonej Bożej sprawiedliwości. Głoszą, że Stwórca nie może być równocześnie nieskończenie miłosierny i nieskończenie sprawiedliwy. Matka Boża w Fatimie była innego zdania.

 

Nie bez przyczyny najbardziej przejmujące zdjęcie pastuszków z Fatimy wykonane zostało niedługo po tym, jak dostąpili oni za pośrednictwem Matki Bożej, wizji Piekła. Trwała ona zaledwie kilka chwil, jednak ekspresja emocji na twarzach małych wizjonerów dowodzi jak wielkie wrażenie na nich wywarła – zauważa Rex Teodosio na stronie internetowej amerykańskiego Stowarzyszenia Obrony Tradycji, Rodziny i Własności, wydaje się spojrzenie Hiacynty.


 

Jaki film z gatunku horroru można byłoby porównać do obrazu przeklętych dusz płonących w wiecznym ogniu i cierpiących męki piekielne, pyta autor. Jaki thriller może obrazować wizję diabłów, jaka kakofonia oddałaby zawodzenia potępionych?

 

Siostra Łucja przyznała, że wszyscy w trójkę wraz z Hiacyntą i Franciszkiem, umarliby tego dnia ze strachu, gdyby nie łaska Matki Bożej, która podtrzymywała ich przy życiu.

 

Niestety, jak zauważa Teodosio, współczesny człowiek jest wprost przesycony przerażającymi obrazami z filmów, programów telewizyjnych, czy gier video, które często nawiązują do tematyki Piekła. W konsekwencji jego wizja często nie budzi już w ludziach uczucia strachu. Autor podaje, że chociaż dwie trzecie Amerykanów wierzy w istnienie Piekła, to jedna trzecia tego społeczeństwa zaprzecza lub wątpi w istnienie królestwa Szatana. Należy podkreślić, że obraz Piekła przez lata został zniekształcony w literaturze, grach wideo, czy filmach. Współczesny człowiek utożsamia niestety Piekło z panoszącą się apatią, sceptycyzmem, cynizmem lub krytycyzmem - pisze Teodosio.

 

Osoby, które względem Piekła prezentują raczej postawę apatyczną uważają, że Bóg rzadko, jeśli w ogóle, skazuje kogokolwiek na męki piekielne, zatem nie należy się tym zbytnio martwić. Mało tego, osoby sceptycznie nastawione do istnienia Piekła, właściwie zaprzeczają jego istnieniu. Piekło często utożsamiane jest przez takie osoby z metaforą wykorzystywaną przez pisarzy w bajkach i mitach. Niektórzy nawet, postrzegają Piekło jako rodzaj żartu – miejsce wiecznej „imprezy”, ponieważ wszyscy ludzie określani popularnym obecnie przymiotnikiem „cool” tam właśnie się trafiają.

 

W związku z tym „ludzie cnotliwi są nudni więc wszyscy pójdą do Nieba”. Jednak ci którzy grzeszą są „ekscytujący, interesujący, a także pełni życia i wszyscy pójdą do Piekła”. Jakby  tego było mało, osoby nastawione krytycznie wobec wizji Piekła uważają, że nie powinno się o nim wspominać w towarzystwie lub przy dzieciach. Każdą wzmiankę o Piekle w kontekście życia duchowego uważają za element taktyki zastraszania. Pan Bóg to w ich przekonaniu uosobienie nieskończonej miłości, sprawiedliwości i miłosierdzia. Nie ma potrzeby wspominać o Piekle, ponieważ strach nie powinien być wykorzystywany jako motywator miłości Pana Boga, pragnienia wiecznej nagrody, strachu przed Diabłem lub unikania wiecznego potępienia.

 

Rozmyślanie o Piekle jest aktem pobożności   

Warto pamiętać o tym, że wielu świętych zaleca rozmyślanie o Piekle jako akt niezbędnego oddania Panu Bogu. Medytowanie o Piekle uważane jest również za ostatnią barierę chroniącą dusze przez bagnem win i występków - pisze Teodosio. Jednak współcześnie niektórzy uważają takie zachowanie za przeszkodę w miłości do Pana Boga i wykorzystują je jako broń przeciw nieskończonej Bożej sprawiedliwości. Głoszą, że Stwórca nie może być równocześnie nieskończenie miłosierny i nieskończenie sprawiedliwy.

 

W przeszłości rozmyślanie o wizji Piekła stanowiło akt pobożności, który wspierał nasze pragnienie osiągnięcia Nieba. Obecnie uważa się takie zachowanie za „taktykę strachu”, właściwie bezużyteczną, która dodatkowo negatywnie wpływa na nasze życie duchowe.

 

Wszyscy wyznawcy Chrystusa, jak pisze Teodosio, powinni być świadomi roli jaką Matka Boża dostrzegała w medytacji nad Piekłem. Objawienie Piekła trzem pastuszkom z Fatimy nastąpiło 13 lipca 1917 roku. Warto pamiętać, że w istocie były to bardzo małe dzieci – Łucja lat 10, Franciszek lat 9 oraz Hiacynta lat 7. Zgodnie ze świadectwem Łucji dwa promienie wychodzące z dłoni Matki Bożej przeniknęły ziemię i ich oczom ukazało się morze ognia. Zobaczyli miotające się dusze, które spadały niczym iskry z wielkiej pożogi. Zobaczyli straszne demony przyjmujące kształt nieznanych zwierząt. Słyszeli krzyki i jęki rozpaczy. Przerażeni tym, co zobaczyli wyglądali opieki Matki Bożej. Matka Różańcowa miała im wtedy powiedzieć: „Zobaczyliście Piekło dokąd idą dusze biednych grzeszników. Aby ich ratować, Bóg chce ustanowić nabożeństwo do mojego Niepokalanego Serca”.

 

Hiacynta, zaledwie siedmioletnia dziewczynka, była głęboko dotknięta powagą objawienia, którego była świadkiem, a szczególnie następujących słów Matki Bożej: „Tak wielu grzeszników idzie do Piekła, ponieważ niewielu ofiaruje poświęcenie za ich nawrócenie”. Pasterka wzięła sobie tę prośbę do serca. To doświadczenie zamiast napełnić ją strachem, stało się kluczowym elementem rozwoju jej duchowego życia.

 

Czy strach przed Piekłem może stać się przeszkodą w rozwoju życia duchowego?   

Łucja w swoim trzecim pamiętniku wspominała, że: „wizja Piekła tak bardzo ją [Hiacyntę] przeraziła, że wykonała ona tyle aktów pokuty oraz umartwień ile mogła, by tylko uchronić kilka dusz przed pójściem tam”.

 

Jak to się stało, że tak mała dziewczynka potrafiła przejawiać tak święte aspiracje, które przecież dedykowane są świętym wielkiego formatu - pyta Teodosio. Łucja odpowiedziała już kiedyś na to pytanie: „po pierwsze… stało się tak dzięki specjalnej łasce Bożej udzielonej jej poprzez Niepokalane Serce Maryi; po drugie poprzez wizję Piekła i nieszczęsnych dusz wtrącanych do niego”. Łucja dalej kontynuowała podkreślając niezwykle istotną kwestię: „Istnieją ludzie, nawet ci bardzo pobożni, którzy obawiają się rozmawiać o Piekle ze swoimi dziećmi, żeby ich nie wystraszyć, jednak Bóg nie obawiał się pokazać go trójce dzieci, z których jedno miało tylko [siedem] lat”.

 

Jest to klucz do zrozumienia świętości małej dziewczynki, jaką była Hiacynta. Łucja wspominała, że Hiacynta medytując, kiedyś zawołała: „Piekło! Piekło! Jakże mi żal tych dusz, które idą do Piekła. I ludzie płoną tam żywcem, jak drewno w ogniu!” Hiacynta drżała, wyjaśniała Łucja, po czym uklękła na ziemi i modliła się: „O mój Jezu, przebacz nam. Uchroń nas od ognia piekielnego. Zaprowadź wszystkie dusze do Nieba, i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej tego potrzebują”.

 

Hiacynta zapytała kiedyś Łucję dlaczego ludzie idą do Piekła? Łucja miała jej odpowiedzieć: „Może nie chodzą na Mszę w niedzielę, kradną, mówią złe słowa, przeklinają, złorzeczą”. Hiacynta odpowiedziała: „I tylko za jedno słowo mogą iść do Piekła?” Po czym ubolewała: „Współczuję grzesznikom. Och gdybym tylko mogła im pokazać piekło!” „Jeśli Matka Boża ci na to pozwoli”, powiedziała Hiacynta do Łucji, „opowiedz wszystkim jak wygląda Piekło, by mogli przez nim uciec poprzez niepopełnianie grzechów”. Potem miała zawołać: „Tak wielu trafia do Piekła! Tak wielu w Piekle!”

 

Ta mała dziewczyna, jak zauważa autor, była przekonana, że znajomość Piekła przyczyni się do zbawienia wielu dusz. Miała również zapytać Łucję: „dlaczego Nasza Pani nie pokaże Piekła grzesznikom? Jeśli je zobaczą już nigdy nie zgrzeszą i nie będą musieli tam pójść”.

 

Pomimo, że Matka Boża nigdy nie pokazała wizji Piekła pielgrzymom, Teodosio wskazuje, że wielu świętych opisywało różne aspekty cierpienia w Piekle.

 

Święci o cierpieniu w Piekle

Św. Ignacy Loyola, Św. Tomasz z Akwinu, Św. Teresa z Avila i Św. Katarzyna Sienny, jak również wielu innych, opisywało, że cierpienie w Piekle obejmuje pogwałcenie naszych pięciu zmysłów. Ognie i dolegliwości w Piekle są gorsze niż ból jakiejkolwiek tortury doświadczonej na Ziemi. Smród w Piekle jest bardziej zgniły od jakiegokolwiek znanego nam brudu. Kubki smakowe rozpustników w Piekle będą nasycone podłymi smakami. Kakofonia w Piekle składa się z zawodzenia, krzyków cierpienia, bluźnierstw i rozpaczy. Oczy w Piekle nie ujrzą pożądliwych figur lub atrakcyjnych twarzy i ciał, ale będą patrzeć na zdeformowane gnijące ciała potępionych oraz zdeformowane ucieleśnienie Diabła.

 

Teodosio zauważa również, że według świętych cierpienie fizyczne stanowi tak naprawdę najmniejszy rodzaj cierpienia. Dużo bardziej dotkliwe jest cierpienie moralne, emocjonalne, psychiczne, kulturowe, społeczne i duchowe.

 

Niewielka liczba tych, którzy zostaną zbawieni

W Piekle nie ma przyjaciół, którzy mogliby pocieszyć potępionego człowieka. Piekło wypełnione jest podłymi ludźmi, którym w najmniejszym stopniu zależy na sąsiadach. Miłosierdzie jest cnotą, która należy do sprawiedliwych. Zamiast niej, każdy wtrącony do Piekła człowiek, myśli tylko o sobie. Teodosio zachęca by myśląc o piekle wyobrazić sobie długą jazdę samochodem w towarzystwie skoncentrowanego na sobie narcyza. Tak mniej więcej wyglądają relacje społeczne w Piekle.

 

Jednakże wszystkie te cierpienia bledną w porównaniu do tego, co przyczynia się do największego cierpienia w Piekle – bólu utraty, wieczystej utraty wizji zbawienia i szacunku Pana Boga.

 

Jak zauważa Teodosio, w wyniku krótkiej wizji Piekła, której dostąpiła Hiacynta, stała się ona orędownikiem nawrócenia grzeszników.

 

Kończąc swoje rozważania autor podkreśla, że powinniśmy rozmyślać o Piekle i zachęcać do tego dzieci, ponieważ jest to ważny akt naszej pobożności. Wśród ludzi wierzących w Boga, Piekło nie powinno wywoływać rozpaczy. Powinno stanowić okazję do zrozumienia powagi grzechu oraz jego wiecznych konsekwencji.

 

Ponadto powinno przypominać każdemu człowiekowi o potrzebie modlitwy i umartwienia za nawrócenie grzeszników wzorem siedmioletniej dziewczynki z Fatimy.    

                   

Źródło: tfp.org
malk 






DATA: 2017-08-03 11:30
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Masz słuszność, Megi, i myślę, że na ten temat myślimy podobnie, ale użyłyśmy różnych słów. Pozdrawiam :)
2 miesiące temu / Eulalia
 
Eulalio pragnę byś wiedziała,że największym złem jest idealna imitacja dobra i dopóki człowiek zyjący w grzechu śmiertelnym nie odkryje tej prawdy, tkwi w tej tandetnej miłości...prawdą jest to co napisałaś,kochający Boga miłością doskonałą ma w sobie bojaźn Bożą,która nie polega na strachu,ale na lęku wynikającym z troski o Bożą miłość, by jej nie zniszczyć i nie utracić... Dlatego mówienie dzieciom o piekle jest niezwykle trudne,z uwagi na wszechobecny "tombak",czyli prymitywną miłość, która jest zbrukana egoistyczną pożądliwością i to nie tylko seksualną, ale wynikającą z nieuporządkowanych pragnień,zdobycia sławy,kariery, bogactw tego świata ....Prawdziwa miłość jest bezineresowana , wierna i trwa na wieki..kto jej nie posiada,jest jak cymbał brzmiący...dlatego profanacja sakramentów świętych,jest wyborem piekła,które szatan jak narazie skutecznie realizuje w tzw. NIESAKRAMENTALNYCH związkach.Mówienie ludziom tym o piekle jest niemożliwe,bo KK im towarzyszy i wspi
2 miesiące temu / Megi
 
Megi, przecież tak nie napisałam. Zatwardziały grzesznik oczywiście, że żyje w grzechu śmiertelnym. Ja mówiłam o kochającym Boga - jeśli ktoś kocha Go naprawdę (!), ta miłość obejmuje również Jego przykazania, a nie tylko te, które nam pasują. Kocham kogoś - więc nie chcę go ranić, zatem chcąc być blisko z Bogiem nie trwam w grzechu ciężkim. Miłość tego, kto wie, że grzeszy, a nie chce z tym zerwać, nie jest miłością.
2 miesiące temu / Eulalia
 
Eulalio jesteś w błędzie,twierdząc, ze zatwardziały grzesznik nie trwa w grzechu śmiertelnym... Trwa i żyje otoczony opieką duchownych KK, którzy towarzyszą mu w duszpasterstwie wspierającym i umacniającym ich cudzołóstwo w tzw. monstrach niesakramentalnych...
2 miesiące temu / Megi
 
Prawdziwie kochający - Boga oczywiście - nie trwa w grzechu śmiertelnym. To, co niektórzy ją nazywają, jest najwyżej jej wypaczeniem. A z tym, że w piekle istnieją niżej wymienione zmysły, to oczywiście prawda.
2 miesiące temu / Eulalia
 
Dla prawdziwie kochającego ???... Czyż dla grzesznika "prawdziwie" kochającego i zatwardziale trwającego w grzechu śmiertelnym niebo jest dostępne?.... przecież najczęściej ludzie swoje cudzołóstwo, homoseksualizm, świętokrackie małżeństwo i kapłaństwo miłością usprawiedliwiają i zuchwałym miłosierdziem zakrywają... Ich subiektywny osąd sumienia zawsze ten sam, Bóg przecież nie potępia miłości (sic!)... Co do smaku,węchu, czucia, widzenia i słyszenia to nie byłabym taka pewna, że potępieńcy w piekle ich nie posiadają... brak ciała nie pozbawia człowieka widzenia , słyszenia , dowodem są osoby przeżywające śmierć kliniczną... Poza tym miałam w rodzinie osobę,która w w trakcie wypadku straciła ręce, proszę uwierzyć czuła dłoń i kazdy palec...
2 miesiące temu / Megi
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI