DZISIAJ JEST
SOBOTA 25 MARCA
Św. Prokopa
Św. Prokopa
Zwiastowanie Pańskie
Imieniny obchodzą:
Łucja, Maria, Mariola, Wieńczysław
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Porno-sztuka w Teatrze Wielkim

Data publikacji: 2015-06-08 09:00
Data aktualizacji: 2015-06-09 06:36:00
Porno-sztuka w Teatrze Wielkim
fot.fot. Krzysztof Bieliński/Materiały prasowe

Warszawski Teatr Wielki wprowadzając na swoją scenę operę Thomasa Adesa pt. „Powder her face” zakomunikował, że definicja sztuki w klasycznym rozumieniu jest mu coraz bardziej obca. Pornograficzne przedstawienie w reżyserii Mariusza Trelińskiego trafiło w maju na deski stołecznej sceny narodowej.


Tylko na pierwszy rzut oka i ucha „Powder her face” nie budzi niesmaku. Piękna muzyka wprowadzająca w operę mogła wręcz zapowiadać coś interesującego. Niestety, widzowie już po kilku minutach mogą uzmysłowić sobie, że trafili na przedstawienie, które najprawdopodobniej nie pozwoli im na choćby odrobinę relaksu i wytchnienia. Wręcz przeciwnie, narazi na zniesmaczenie i obrzydzenie.

 

W jednej z pierwszych scen kobieta w futrze, po zdjęciu odzienia i peruki, okazuje się mężczyzną, który frywolnie zabawia się przebierając się za księżną, dla której pracuje w charakterze służby. Mężczyzna zostaje nakryty na ordynarnym zachowaniu w momencie składania lubieżnych propozycji swej towarzyszce uciech i zabaw, także pracującej jako w domu Księżnej Margaret. Księżna zdegustowana odprawia służbę i pochłania się swym zmysłowym marzeniom, które stają się aż chorobliwe. Reżyser przedstawił je w niezwykle wymowny sposób. Księżna na scenie pokrytej całkowitą aurą ciemności, przechadza się obok starych, zniszczonych i pustych „wystaw sklepowych”, w których zmysłowo tańczą, niczym zamknięci w klatce, półnadzy mężczyźni w maskach. Na jednej z nich widać wyraźnie napis „Santo”, tak więc przedstawienie zawiera także „obowiązkowy” element bluźnierczy. Całości towarzyszy ohydna muzyka, niczym z piekła rodem i rażący oczy niebieski stroboskop, który wprowadza widza w dziwny, nieczysty trans. W jednej z „wystaw-klatek”, dostrzec można… kopulującą parę. Owa scena, trwająca dobre kilka minut, wrażliwego widza wprowadza w tak okropny, absurdalny i psychodeliczny nastrój, że trudno jest nie pomyśleć o natychmiastowym opuszczeniu widowni. Po przetrwaniu tej niemalże diabolicznej sceny, widz może mieć nadzieję, że wytrwał najgorsze.

 

Może to i racja, natomiast w kolejnych scenach, artyści wraz z reżyserem serwują nam na deskach Teatru Wielkiego prawdziwe porno.

 

Fabuła przedstawienia opisuje losy Margaret, księżnej Argyll, postaci autentycznej, która przez wielu uważana jest za pierwszą angielską celebrytkę. Niezwykle popularna, zamożna i lubiana, do czasu gdy światło dzienne ujrzały kompromitujące ją informacje o przygodnych romansach i rozwiązłości rozdmuchanej do granic możliwości. Swoją drogą, to chyba nie ma się co dziwić, że po historię tak lubieżnej postaci sięgnął zadeklarowany homoseksualista, tworząc z opery porno-manifestację.

 

Przedstawienie Thomasa Adesa w reżyserii Mariusza Trelińskiego, będącego zarazem dyrektorem artystycznym Teatru Wielkiego, ukazuje w niemalże groteskowy sposób, fantazje Margaret, które stają się clou całej opowieści. Widz ma wrażenie, że wszystko sprowadza się do ekscytacji seksualnych i pożądań nimfomanki, choć dłużne nie pozostają jej pozostałe kobiety, które w zasadzie w co drugiej scenie paradują w erotycznych gorsetach rodem z domów publicznych. Aktorka grająca główną rolę w „Powder her face” do tego stopnia wczuwa się w swą rolę, że w jednej ze scen, całkowicie rozerotyzowana, zdejmuje nawet bieliznę (sic!). Chwilę później, ona i jej przygodny partner ze stacji benzynowej fundują widzowi scenę niczym z filmu pornograficznego, która przeradza się w brutalny i ohydny akt. Niestety, to wszystko dzieje się na deskach Opery Narodowej, choć patrząc na ów żałosny spektakl można się poczuć jak uczestnik lubieżnej orgii.

 

Przy takiej dawce pornografii fabuła schodzi na dalszy plan i kto wie, czy nie o to chodziło twórcom. W drugim akcie mąż księżnej Argyll dowiaduje się o lubieżnych czynach i zdradach swej żony. Sam też nie jest bez skazy, ponieważ w jednej ze scen „figluje” ze swą służącą, która zachęcająco ściąga jego spodnie. Bohaterowie sięgają czasem po rynsztokowe słownictwo. W powietrzu nieustannie unosi się atmosfera nieczystości i fascynacji erotycznych. Wreszcie osądzona i wyrzucona przez męża bohaterka zostaje sama ze swymi pragnieniami i problemami. Ta zagubiona i zadufana w sobie osoba wypełniona pychą i żądzą pieniądza staje się osamotniona z chwilą utraty majątku i władzy. W jednej z ostatnich scen wspomina z rozrzewnieniem chwile błogiego dzieciństwa i wspomina swą ukochaną nianię, która spędzała z nią czas. Uświadamia sobie swój życiowy dramat. Na zakończenie reżyser serwuje widzom dziwną scenę. Obok zrozpaczonej księżnej Argyll przechodzi kilkuletnia dziewczynka, będąca wspomnieniem beztroskiej, czystej i niewinnej Margaret. Dosłownie kilka sekund po zejściu ze sceny dziewczynki, w tle pojawia się całkowicie naga, tańcząca kobieta… Kilka chwil później księżna osuwa się bezwładnie w wannie.

 

„Powder her face” w reżyserii Mariusza Trelińskiego ma być hitem Opery Narodowej w Warszawie. Widz zwiedziony sławą twórcy, ujrzy na deskach Teatru Wielkiego porno-przedstawienie, po którym najprawdopodobniej wyjdzie roztrzęsiony, zniesmaczony i oburzony treścią spektaklu. Kardynał Józef Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI powiedział kiedyś: Moralność, której uczy Kościół, nie jest specjalnym ciężarem dla chrześcijan, lecz obroną człowieka przed próbami jego unicestwienia. Niestety, w produkcji „Powder her face” zabrakło nawet choćby krzty przyzwoitości.

 

 

Paweł Ozdoba

Thomas Ades, Powder her face, Opera kameralna w dwóch aktach i ośmiu scenach
Libretto: Philip Hensher, reż. Mariusz Treliński. Teatr Wielki Opera Narodowa


 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
magic
Problemem tej opery nie jest pornografia, ale przeciętność artystyczna. Libretto jest linearne, nie ma w nim zwrotów akcji i tego co najważniejsze w operze: uczuć, emocji, dylematów. Muzyka poprawna, ale nie wybitna. Ta opera nie porusza emocjonalnie, a historia, której jedyną osią jest rozwiązłość bohaterki, staje się w pewnym momencie nudna.\'\'Wychodzimy z tej opery z niczym\'\' - napisał jeden z recenzentów.
Karolina
Jak to się ma do ogólnopolsko obsobaczonego Klaty,p.o. Starego za scenę współżycia z rekwizytem? Lata temu dyr. Satanowski mówił o TW jako świątyni sztuki.Ale on był komuch wywalony przy pierwszej okazji przez zasłużonego dla "S" klarnecistę.Jeszcze Pietras a potem już było z górki.
weronikasiedlecka@op.pl
Do ,,abc,, Teatr jest opanowany przez homolobby, a za prezydentury pana Dudy sytuacja może być jeszcze bardziej drastyczna. Homolobby głosowało na pana Dudę, a on już zapowiedział spotkanie z nimi. Po takich czy innych wyborach homolobby nie zniknie, bo to trend wspierany odgórnie przez antykościół, którym jest UE. Obojętne PO czy PiS to raczej entuzjaści , a nie krytycy UE. Krytykiem był Andrzej Lepper. ( w świetle książki Sumińskiego można zapytać:,,czyj to trup?,,)
leoś
Gratuluję PCH24 i autorowi tekstu czujności. Trzeba demaskować takie wynaturzenia. To nie jest sztuka tylko porno-propaganda.
Wj 3,5
Nie zbliżaj się tu! Zdejm z nóg sandały swoje, bo miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą(Wj 3,5). Scena Teatru Wielkiego była miejscem egzekucji setek Warszawian. Jest zlana Ich męczeńską krwią, jest Żiemią Świętą. Co to więc wszystko znaczy?
Maniek500
Jestem absolutnie przeciwko takim pokazom, najwyraźniej mającym gorszyć jednych, a umacniać w straszliwych błędach innych. Jednocześnie zwracam się do pana Pawła Ozdoby, autora powyższego tekstu, by nie opisywał zbyt realistycznie tych rzeczy, które dzieją się na scenie, bo niestety to też może gorszyć, wywołując niezdrowe emocje i przesadną ciekawość. Piszę na podstawie własnej reakcji, a jestem już raczej starszym człowiekiem.
2 List do Tymoteusza
Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo: głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, [w razie potrzeby] wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią - będą sobie mnożyli nauczycieli. A co na te występy (nie "występki") Duszpasterstwo Środowisk Twórczych w Warszawie, przecież vis `a vis.
razorrr
w artystach od dawna zanika zachwyt nad pieknem, stad syfiaste rzezby i obrazy, durne sztuki, wymiotna muzyka... wg mnie za duzo prochow, za malo obcowania z natura - to rodzi pustke, komercje i samodegradacje. LAD wymaga ciezkiej pracy, szokowanie przeciwnie.
DM
Zniesmaczni i oburzeni ludzie nie powychodza, bo ci, ktorzy pojda na przedstawienie, czyli katolicy otwarci, beda zachwyceni. Otwarty kler bedzie pochwalal i zachecal do porzucenia Ciemnogrodu. Recenzenci beda sie przescigali w wyrazach zachwytu Przelomowe dzielo w dziejach wolnej Poslki!!! Beda wolali o najwyzsze nagrody i - koniecznie - przywozili autokrami malomiasteczkowa mlodziez, by skosztowala "kultury".
abc
Mam nadzieję na porządne przewietrzenie po wyborach takich przybytków "sztuki".
DNA
U władzy są zboczeńcy, erotomani, heretycy i niewyżyci seksualnie transwestyci, ogłupiali gender aktywiści oraz kilku zdezorientowanych tchórzy. Na szczęście zaczynają ja tracić. Pytanie...jak długo to potrwa?
Leaf427
lemingi, palikociarze i ćwierćinteligenci będą zachwyceni
weronikasiedlecka@op.pl
Czas obecny to czas ,,ludzi o bezczelnych twarzach,,. Kiedyś przeczytałam, że teatr jest opanowany przez bobby gejowskie i zapewne to jest prawdą. Repertuar teatralny jest niewątpliwie przygotowywany przez ludzi o rozchwianej psychice i o takie rozchwianie psychiki chodzi u widza.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres kontakt@pch24.pl. Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.