DZIŚ JEST:   24   LISTOPADA   2017 r.

Św. Andrzeja Tran An Dung i towarzyszy
 
 
 
 

Polska Tarcza Antydemoniczna i jej wrogowie

Polska Tarcza Antydemoniczna i jej wrogowie
Fot. Lukasz Dejnarowicz / FORUM

Co tam jakieś marne bataliony US Army stacjonujące na wschodniej flance NATO. Oto przed dwoma tygodniami przesunęliśmy na granice naszego kraju ponad milion ludzi wyposażonych w niezwykle zaawansowaną broń! Jej skuteczność została udowodniona na niejednym polu bitwy. Nieprzyjaciela razi stuprocentowo. Od Tatr po Bałtyk, od Odry po Bug została rozpostarta Polska Tarcza Antydemoniczna (PTA).

 

Wdrożony program obrony strategicznej (strategia najwyższych lotów, bo dotyczy spraw ducha) spotkał się z kontrakcją tych, którzy dostrzegli w niej przykład „polskiej islamofobii”, „niechęci do imigrantów”, a nawet „rasizmu”. Chociaż w momencie instalowania nad naszym krajem PTA zakończyły się już, tak bardzo wzbudzające obawy, manewry „Zapad – 17” prowadzone przez Rosję tuż za naszą wschodnią granicą, to już wieczorem 7 października na demokratycznym i wolnym Zachodzie rozpoczęły się zupełnie inne manewry. Do akcji wkroczyły „wojska informacyjne” (czyt. dezinformacyjne), których celem było i jest przedstawienie inicjatywy strategicznej obrony duchowej już to jako czynu partyjnego („wspieranie antyimigranckiej polityki rządu PiS”), już to dopatrzenie się w tej inicjatywie „kontrowersyjnych” intencji (por. wyżej).

 

Fakt, że nie zdecydowano się na taktykę przemilczania („zamilczania na śmierć”) jest niezwykle wymowny. Rozciągnięcie nad Polską duchowej Tarczy Antydemonicznej ewidentnie bowiem zabolało. I to bardzo mocno. „Różaniec do granic” był wspaniałym zwieńczeniem obchodów stulecia objawień w Fatimie. Wspaniałym, bo wprost i na wielką skalę spełniającym prośbę Matki Bożej wzywającej do modlitwy różańcowej. Jest jeszcze jedno podobieństwo z Fatimą. Zarówno PTA jak i objawienia 1917 roku doczekały się niemal natychmiast podobnie wrogiej, pisanej żółcią z domieszką siarki, reakcji.

 

Znamieniem naszych czasów jest to, że front atakujących objął również zachodnie media etykietowane jako katolickie. Jak chociażby włoski periodyk „Famiglia Christiana”, który dojrzał w modlitwie różańcowej przy naszych granicach wyraz antyimigranckiego nastawienia Polaków, co – jak napisał autor paszkwilu – „nie spotyka się z aprobatą Watykanu”. Pomijając jawne nonsensy tkwiące za tego typu rozumowaniem (to tak jakby Austriaków modlących się w 1955 roku w szeregach krucjaty różańcowej o wycofanie armii sowieckiej z ich kraju oskarżać o „rusofobię” i „podsycanie nastrojów zimnowojennych”), warto jednak odnotować, że w jednym autor artykułu zamieszczonego we włoskim piśmie nie konfabulował. Watykańskie media (na czele z „L’Osservatore Romano”) rzeczywiście dość wstrzemięźliwie – że użyjemy eufemizmu – odniosły się do różańca na granicach.

 

A przecież został uczyniony raban. I to wielki, bo sięgający samego Nieba. Inicjatywa wyszła od ludzi świeckich (słuchajcie, słuchajcie „dzieci soboru” wciąż maglujący temat „udziału osób świeckich w życiu Kościoła”), a w modlitwie wzięły udział całe, wielopokoleniowe rodziny. Ten ostatni fakt warto szczególnie podkreślić w sytuacji, gdy do ataku na duchową Tarczę Antydemoniczną ruszył periodyk noszący nazwę „Rodzina Chrześcijańska” („Famiglia Christiana”).

 

Reakcja „dzieci soboru” na modlitwę różańcową u polskich granic potwierdza tylko to, o czym można było się przekonać już wcześniej: hasło „większego udziału ludzi świeckich w życiu Kościoła” ma przede wszystkim polegać na promowaniu udziału ludzki świeckich w podmywaniu katolickiego nauczania i katolickiej tradycji. Jeśli temu nie służy, a wręcz odwrotnie - jest wyrazem zatroskania milionów katolików o tradycyjną rodzinę (np. francuska „Manif pour tous”) lub o duchową kondycją narodu (nasz „Różaniec do granic”) - to wtedy zupełnie co innego. Wtedy jest to „rygoryzm”, „prezentowanie moralnej wyższości”, a nawet „islamofobia”.

 

Ataki różnorakich „wojsk informacyjnych” na PTA celnie skomentował prof. Stanisław Grygiel, który udzielił niedawno wywiadu włoskiej „Nuova Bussola Quotidiana”. Emerytowany profesor filozofii Uniwersytetu Laterańskiego, niegdyś członek Instytutu Jana Pawła II Studiów nad Życiem i Rodziną, prywatnie przyjaciel Jana Pawła II stwierdził, iż rzeczywistą przyczyną ataków na polski różaniec do granic jest odrzucenie przez sporą część tzw. europejskich elit prawdy o kulturowej tożsamości Europy, której „korzenie rozciągają się od Jerozolimy do Aten i Rzymu”. „Niektórzy, być może zbyt wielu przedstawicieli Kościoła na zachodzie – kontynuuje swój wywód prof. Grygiel – tego nie rozumieją. Dlaczego? Bo są małej wiary, mają mało kultury i słabą pamięć. Nie dziwi  więc, że także oni pracują nad tym, by Kościół Chrystusowy pozbawić korzeni i zamienić w humanitarne stowarzyszenie, podobne do wielu innych. Modlitwa człowieka jest miarą jego wiary”. I dalej: „Kto nie żyje modlitwą, ten nie może wiedzieć, o co w tym chodzi. Kto nie żyje w dialogu, nie wie też czym jest dialog. Brakuje duchowego życia. Umarli nie oddychają. Jeśli niektórzy księża, a nawet biskupi twierdzą, że Polacy przez różaniec niszczą mosty i wznoszą mury, byłoby lepiej, gdyby na jakiś czas wycofali się do klasztoru, by nauczyć się modlitwy”. Trafione w samo sedno.

 

 

Grzegorz Kucharczyk.


DATA: 2017-10-26 07:28
AUTOR: GRZEGORZ KUCHARCZYK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
10
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

A ja lubię słuchać tych lewackich skowyczeń. Widać, że różaniec do granic był trafieniem w dziesiątkę skoro tak suczą z bólu :).
1 miesiąc temu / Andrzej
 
@Vlad, czyzby z wnetrza konfesjonalu plynelo niezrozumienie modlitwy rozancowej ?
1 miesiąc temu / Gm
 
Nic nie dzieje się z automatu. Różaniec do Granic był niedawno, na owoce trzeba poczekać. Nawrócenie to proces. I sama tylko akcja nie wystarczy. Za tym ma iść nawrócenie, także tych, którzy się modlili. Każdy z nas ma coś do poprawienia w sobie. Dlatego zacznijmy od siebie a resztę zostawmy Bogu.
1 miesiąc temu / Maria
 
Do vlada i sp: Rzeczywiście, też uważam, że na to co się dzieje w Polsce i na świecie, ratunkiem jest różaniec. Bo Vlad nie wymienił wszystkich naszych bolączek, tylko te rażące,bo jest ich za dużo: te które, wydają się być dobre, a w gruncie rzeczy prowadzą z dala od Boga: to co się dzieje w polskich szkołach, na podwórkach - gdzie dzieci coraz częściej nie ma, i inne.
1 miesiąc temu / Irena
 
Najłatwiej narzekać. Niska dzietność jest prostą konsekwencją socjalizmu i państwowych utrudnień. Nic dziwnego, że rodzina mająca dziecko uszkodzone po szczepieniu boi się decydować na kolejne, bo ma już dosyć straszenia karami finansowymi i ograniczeniem praw rodzicielskich, a jeżdżenie z dwoma dziećmi na rehabilitacje też do najłatwiejszych nie należy. Rodzice muszą zacząć decydować o swoich dzieciach i o pieniadzach, które zarabiają, przez wielkie podatki kobieta w większości rodzin MUSI iść do pracy po roku. A jak przychodzi do leczenia, to i tak idzie prywatnie. Pozdrawiam i proszę o wyrozumiałość dla rodzin, które wolą przeczeczekać ten trudny czas.
1 miesiąc temu / Do vlad
 
@vlad, na sytuację, którą opisujesz, najlepszym lekarstwem jest... Różaniec.
1 miesiąc temu / sp
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.