DZIŚ JEST:   18   LISTOPADA   2017 r.

Św. Odona, opata
Bł. Karoliny Kózkówny
 
 
 
 

Pius X wobec zatrutego źródła wszelkich herezji

Pius X wobec zatrutego źródła wszelkich herezji
fot. flickr / Lawrence OP

Kardynał Giuseppe Melchiore Sarto przyjmując w pokorze zadanie, jakie powierzyli mu zebrani podczas konklawe kardynałowie, zalał się łzami. Wiedział bowiem, że jako Pius X będzie musiał stawić czoła wrogowi, przed jakim – zdawałoby się – Kościół w całej swej historii jeszcze nie stanął.


Na początku XX wieku w Kościele dochodziło do starć na różnych płaszczyznach. Jednym z najbardziej widocznych tego przejawów był już sam wybór na Tron Piotrowy włoskiego kardynała Giuseppe Melchiore Sarto, dokonany w kontrowersyjnych warunkach.


Podczas konklawe w 1903 roku pierwszym wyborem kardynałów był bowiem dotychczasowy sekretarz stanu kardynał Mariano Rampolla. Do objęcia przez niego władzy piotrowej jednak nie doszło, gdyż jego elekcja został zablokowana przez polskiego hierarchę Jana Puzynę. Ówczesny biskup krakowski przybył – jak się okazało – do Rzymu z dokumentem zwanym ekskluzywą zezwalającym cesarzowi lub królowi Hiszpanii, Francji i Austrii zawetować wybór konkretnego kandydata na papieża. Zablokowanie wyboru kardynała Rampolli przez cesarza Franciszka Józefa I, rękoma biskupa krakowskiego, miało uniemożliwić objęcie protekcją papieską Imperium Rosyjskiego. Miało to bowiem skutkować, między innymi, wycofaniem z polskich i litewskich kościołów polszczyzny, a w dalszej perspektywie doprowadzić do całkowitej rusyfikacji ich ludności.


Na działającego w pełni legalnie kardynała Jana Puzynę spadły gromy, ale zamiast Rampollego wybrano kardynała Sarto, który przyjął imię Piusa X. Już w pierwszych minutach swojego pontyfikatu wiedział on, że zwaśniony i stojący w obliczu wielu zagrożeń Kościół wymaga odnowy, bo tylko w taki sposób będzie mógł czynić to, do czego został ustanowiony, czyli bronić wiary i przekazywać ją w nienaruszonej formie. Ocierając łzy, nowo wybrany papież wiedział, że musi „wszystko odnowić w Chrystusie”, toteż właśnie te słowa uczynił swoją papieską dewizą, co zamanifestował w swej pierwszej, opublikowanej dokładnie dwa miesiące po wyborze, encyklice E supremi apostolatus. To w niej Ojciec Święty nakreślił program swego pontyfikatu oraz wymienił kwestie wymagające natychmiastowej odnowy. Nawoływał również do rzetelnego przygotowywania kapłanów. Wszystko po to, aby przezwyciężyć kryzysy mające jeden wspólny mianownik: wdzierający się fortelem do Kościoła modernizm, zatrute źródło wszystkich herezji, którego celem jest zniszczenie świętej wiary katolickiej.


Początkowo Pius X starał się błędy modernistów korygować z ojcowską miłością licząc na opamiętanie ich głosicieli. Jednak wobec ich zarozumiałości, pychy i nieprzejednania postanowił skarcić ich publicznie i w tym celu napisał w 1907 roku encyklikę Pascendi dominici gregis. Już we wstępie Ojciec Święty zaznaczył, że sytuacja Kościoła uległa zmianie i po raz pierwszy w jego dziejach najbardziej niebezpieczni wrogowie znajdują się nie poza, ale wewnątrz Mistycznego Ciała Chrystusa. Pisał: „zwolenników błędów należy dziś szukać nie już wśród otwartych wrogów Kościoła, ale w samym Kościele: ukrywają się oni – że tak powiemy – w samym wnętrzu Kościoła; stąd też mogą być bardziej szkodliwi, bo są mniej dostrzegalni. Będziemy więc mówić, Czcigodni Bracia, nie o niekatolikach, lecz o wielu z liczby katolików świeckich, oraz - co jest boleśniejsze - o wielu z grona samych kapłanów którzy wiedzeni pozorną miłością Kościoła, pozbawieni silnej podstawy filozoficznej i teologicznej, przepojeni natomiast do gruntu zatrutymi doktrynami, głoszonymi przez wrogów Kościoła, zarozumiale siebie mienią odnowicielami tego Kościoła”. 


Moderniści odrzucali dorobek teologiczny i filozoficzny sprowadzając wiarę do sfery uczuć i indywidualnego doświadczenia każdego człowieka. Takie odrzucenie rozumowego przyjęcia prawd wiary, by w jego miejsce wprowadzić praktykę wewnętrznego rozeznania, mogło skutkować tylko jednym: agnostycyzmem twierdzącym, że źródłem poznania mogą być jedynie zmysły. Ten zaś bezpośrednio kierowałby do idei całkowicie odrzucającej istnienie Boga, czyli do ateizmu.


Moderniści otwarcie atakowali katolickie dogmaty jak chociażby Niepokalane Poczęcie Maryi Panny czy Zmartwychwstanie Chrystusa. Podważali autentyczność opisanych w Piśmie świętym cudów, a samych autorów natchnionych ksiąg uważali za niewiarygodnych. Krytykowali Urząd Nauczycielski Kościoła i relatywizowali prawdę.


Konkretne tezy modernistów są nam, współczesnym, doskonale znane. Bo któż nie słyszał o tym, że „wiara jest bezpośrednim i osobistym doświadczeniem Boga” albo o tym, że „wszystkie religie są równe”? Kto nigdy nie spotkał się z twierdzeniami, że „wiara i nauka nie idą z sobą w parze”, a „Kościół i państwo powinny być rozdzielone”? Ileż to razy wątpliwej próby autorytety starały się nas przekonywać, że „Kościół powinien iść z duchem czasu”? To wszystko pomysły modernistów, które papież Sarto potępił w Pascendi dominici gregis.

Środkami zaradczymi zarządzonymi przez Piusa X do walki z herezją modernizmu były między innymi: odseparowanie modernistów od nauczania teologii, wykładanie scholastyki w seminariach duchownych, likwidacja modernistycznych czasopism i publikacji oraz zamykanie księgarni katolickich zajmujących się ich dystrybucją oraz wprowadzenie zakazu publikowania dla księży nieposiadających zezwolenia biskupów. Ponadto, od 1910 roku, decyzją Ojca Świętego wszyscy kapłani przed święceniami, katecheci oraz profesorowie musieli składać Przysięgę antymodernistyczną odżegnując się od poglądów modernistów opisanych w Pascendi dominici gregis. Praktykę tę zniósł jednak w 1967 roku Paweł VI.


Udając się przed Boże Oblicze Pius X nie musiał już chować zalanej łzami twarzy w rękach, bowiem zdawał się mieć świadomość, że zrobił wszystko co mógł, by „wszystko odnowić w Chrystusie”. W Nim też pokładał całą ufność, o czym świadczyć mogą jego ostatnie słowa „poddaję się [Bogu] całkowicie” skierowane do czuwających przy jego łóżku kardynałów.


Czy potępione przez świętego papieża Piusa X błędy są dziś obecne w Kościele? Za odpowiedź może służyć wypowiedź kardynała Josepha Ratzingera zwracającego się do biskupów Chile w 1988 roku słowami: „Kiedy byłem profesorem, widziałem jak ten sam biskup, który z powodu pewnego nieokrzesanego sposobu wysławiania się zwolnił przed Soborem nauczyciela będącego naprawdę bez zarzutu, po Soborze nie był gotów zdymisjonować profesora, który otwarcie zaprzeczał pewnym fundamentalnym prawdom wiary”.




 

Mateusz Ochman


 

źródło: „Pascendi dominici gregis, „Modernizm potępiony przez papieży”, red. Marcin Karas, Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu 2010, PCh24.pl


DATA: 2017-09-12 08:19
AUTOR: MATEUSZ OCHMAN
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@do Wolnościowiec: Prawda. Zakładam jednak, że mówimy już o ochrzczonych. Na logikę wiara jest potrzebna, ale nie jest ona tak ważna jak chrzest i uczynki. A łaski od Boga i Maryi jak najbardziej pomagają nam zarówno w codziennym życiu wytrwać bez łamania dekalogu, przykazań kościelnych, popełnianiu grzechów głównych, jak i w skróceniu pobytu w czyśćcu. Co do łaski z prawd wiary, to każdy katolik i tak dzięki Bożej miłości otrzymuje tyle łask, ile mu potrzeba, więc pozostaje nam tylko wyprosić i... oczywiście, zasłużyć dobrymi uczynkami tak jak na zbawienie musimy zasłużyć.
2 miesiące temu / Wolnościowiec
 
Nauka Kościoła średniowiecznego mówiła przede wszystkim o uczynkach, o wierze było niewiele, tak jak nie było na Mszach Św. kazań, tylko powtarzanie Ofiary Chrystusowej (tak, powtarzanie, a nie anamneza jak dziś). Bo powiedzieć "wierzę" jest łatwo, a bycie katolikiem nie ma polegać na tym, na czym polega protestantyzm, czyli że wystarczy powiedzieć i już, można być zbawionym, bo wprawdzie wiara wymaga dowodów tejże, więc siłą rzeczy uczynki nimi są, ale przecież "Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. (Ef 2,8-9). Zatem wbrew temu, co jest napisane w Ef, uczynki są tym, z czego rozliczy nas Bóg. Gdyby było inaczej, Kościół nie mówiłby o uczynkach tak samo jak czynią to za Biblią protestanci.
2 miesiące temu / Wolnościowiec
 
Oczywiście te trzy rzeczy są od strony człowieka. Bo jeszcze niezbędna jest łaska od Pana Boga.
2 miesiące temu / do Wolnościowiec
 
Do zbawienia konieczne są TRZY rzeczy: chrzest, wiara i uczynki. A nie same uczynki.
2 miesiące temu / do Wolnościowiec
 
Ludzie przestańcie się czepiać omk, bo bardzo dobrze napisał. Tak jest dokładnie jak on pisze. Przytacza konkretne fakty, a kto ich nie zna nie się dokształci. Pierwszy cytat który podał dla każdego prawdziwego Katolika jest czytelny i zrozumiały, dlatego omk nie musi opisywać wszystkiego jak dzieciom w Przedszkolu. Podstawą zbawienia jest wiara w Jezusa Chrystusa, a każdy prawdziwy Katolik wie, że za nią muszą iść uczynki i zachowywanie Bożych Przykazań. Dlatego nie krytykujcie człowieka, a jeszcze raz uważnie przeczytajcie co napisał, bo nie napisał nic niewłaściwego, a ci którzy nie znają pewnych faktów niech się dokształcą.
2 miesiące temu / Roger
 
Patrzę na dzisiejszy Kościół i serce mi się ściska. Dawni katolicy, choćby sprzed 70 lat nie poznaliby Kościoła, mszy świętej, nauczania.Byliby zgorszeni patrząc na wymyslajacych sobie biskupów, kardynałów, na postepowych księży gadajacych co im ślina na język przyniesie do tego ubranych po świecku,o często plugawym sposobie mówienia.Jestem zdezorientowany patrząc na belkotliwą "modlitwę w językach" na adorację Najświętszego Sakramentu przy dźwiękach dudniącej, dyskotekowej muzyki. Czy Bóg naprawdę tak się zmienił? Czy Duch spał 2 tysiące lat i nagle się obudził i wywraca wszystko do góry nogami? Wierzę w asystencje Ducha Świętego i jednocześnie nie wierzę, że to On działa dziś te cudaczne zmiany. Chyba mamy herezję jakiej świat nie widział dotąd.Herezje, która ogarnęła większość Kościoła. Niech Bóg ma nas w Swojej opiece.
2 miesiące temu / Vito
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI