DZISIAJ JEST
SOBOTA 23 WRZEŚNIA
Św. Ojca Pio z Pietrelciny
Św. Tekli, męczennicy
Św. Ojca Pio z Pietrelciny
Św. Tekli, męczennicy
Imieniny obchodzą:
Pius, Bogusław, Tekla
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Pięć wieków Rewolucji

Data publikacji: 2017-09-08 07:00
Data aktualizacji: 2017-09-12 18:53:00
Pięć wieków Rewolucji

Przedstawiamy Państwu zapis rozmowy z najwybitniejszym, naszym zdaniem, teoretykiem Rewolucji – Pliniem Corrêa de Oliveirą. Pisarz ów znany jest Państwu z naszych łamów nie od dziś, po raz pierwszy jednak mamy okazję zadać mu konkretne pytania dotyczące przebiegu procesu rewolucyjnego.

 

Panie Profesorze, czym jest Rewolucja?

Rewolucja to ruch, który zmierza do zniszczenia prawowitej władzy lub porządku i zastąpienia ich nieprawowitą władzą lub stanem rzeczy (celowo nie mówimy „porządkiem rzeczy”). Rewolucja może być krwawa lub bezkrwawa - na przykład dwie wojny światowe należą do jej najkrwawszych rozdziałów. Z kolei rozrastające się dzisiaj prawodawstwo socjalistyczne we wszystkich lub prawie wszystkich krajach stanowi niezmiernie ważną i bezkrwawą formę postępu Rewolucji.

 

Czy więc chodzi po prostu o to, że Rewolucja to proces obalający władzę?

Nie, jej głównym celem nie jest zniszczenie pozycji konkretnych osób lub rodzin. Ona żąda o wiele więcej. Chce zniszczyć cały prawowity porządek rzeczy i zastąpić go sytuacją nieprawowitą. Słowo „porządek rzeczy” nie wyraża również wszystkiego. Chodzi bowiem o całościową wizję wszechświata i sposobu bycia człowieka, którą to wizję Rewolucja usiłuje obalić z zamiarem zastąpienia czymś skrajnie przeciwnym.

 

A jaki był ten „porządek rzeczy”?

Było nim średniowieczne chrześcijaństwo. Nie było ono wszak jednym z wielu możliwych porządków, ale realizacją (w okolicznościach właściwych czasom i miejscom) jedynego autentycznego porządku wśród ludzi, a mianowicie cywilizacji chrześcijańskiej. Wypracowane wówczas katolicka kultura i cywilizacja są kulturą i cywilizacją par excellence. Trzeba dodać, że nie mogą one istnieć poza narodami katolickimi.

 

A skoro dziś nie ma już prawie w ogóle narodów katolickich, czy znaczy to, że żyjemy w czasie triumfu Rewolucji?

Żyjemy w jej kolejnym etapie, w wielkim kryzysie. Bo kryzysy wstrząsające dziś światem – kryzys państwa, rodziny, gospodarki, kultury itd. – nie są niczym innym jak tylko różnorakimi aspektami jednego fundamentalnego kryzysu, którego polem działania jest sam człowiek. Innymi słowy, te kryzysy mają swoje korzenie w najgłębszych problemach duszy, skąd rozciągają się na całą osobowość współczesnego człowieka i wszystkie jego działania. To kryzys człowieka Zachodu, kryzys chrześcijanina.

 

Jak ten kryzys się objawia?

Pomimo głębokich czynników, które różnicują kryzys w zależności od kraju, posiada on zawsze pięć głównych cech charakterystycznych. Jest powszechny - nie ma dziś bowiem narodu, na który on by nie oddziaływał w większym lub mniejszym stopniu. Jest jednością – a więc nie szeregiem kryzysów rozwijających się obok siebie niezależnie (bo przecież kiedy pożar wybucha w lesie, to nie można go uważać za tysiąc autonomicznych i równoległych pożarów tysiąca stojących obok siebie drzew). Jest totalny – rozwija się na tak głębokim poziomie problemów, że z samej natury rzeczy rozciąga się lub rozpościera na wszystkie władze duszy, wszystkie dziedziny kultury i w końcu wszystkie sfery ludzkiego działania. Jest dominujący - pod jego naciskiem narody zachodnie są spychane stopniowo w kierunku takiego stanu rzeczy, który przybiera w nich wszystkich taki sam kształt i jest diametralnie sprzeczny z cywilizacją chrześcijańską. W końcu jest procesem – trwa już pięć wieków i stanowi długi łańcuch przyczyn i skutków.

 

Skoro kryzys trwa już pięćset lat, to od czego konkretnie się zaczął?

W XIV w. dała się zauważyć w chrześcijańskiej Europie zmiana mentalności, a w wieku XV stała się ona jeszcze bardziej widoczna. Pragnienie ziemskich przyjemności stało się palącą żądzą. Rozrywki stawały się coraz częstsze i coraz bardziej wystawne, pochłaniając nieustannie umysły. W strojach, manierach, języku, literaturze i sztuce, narastająca tęsknota za życiem wypełnionym rozkoszami wyobraźni i zmysłów przyczyniała się do postępującego manifestowania zmysłowości i miękkości.

 

Ten nowy stan duszy zawierał potężne, choć mniej lub bardziej utajone pragnienie porządku rzeczy fundamentalnie odmiennego od tego, który osiągnął swoje apogeum w XII i XIII wieku. Przesadny i nierzadko maniakalny podziw dla starożytności służył jako środek wyrazu dla tego pragnienia. W celu uniknięcia bezpośredniej konfrontacji z dawną tradycją średniowieczną, humanizm i renesans dążyły często do spychania Kościoła, nadprzyrodzoności i moralnych wartości religii na drugi plan. W niektórych częściach Europy rozwinęło się neopogaństwo, nie doprowadzając jednak do formalnej apostazji, napotkało bowiem znaczny opór. Nawet gdy już zakorzeniło się w duszach, nie odważyło się skłonić ich – przynajmniej na początku — do formalnego zerwania z Wiarą.

 

Jednak w innych krajach otwarcie zaatakowało Kościół. Pycha i zmysłowość, których zaspokajanie stanowi przyjemność pogańskiego życia, zrodziły protestantyzm. Pycha wytworzyła ducha zwątpienia, swobodę dociekań i naturalistyczną interpretację Pisma Świętego. Wywołała bunt przeciw władzy kościelnej, wyrażony we wszystkich sektach przez zaprzeczenie monarchicznego charakteru Kościoła powszechnego, a konkretnie przez rewoltę przeciwko papiestwu. Na płaszczyźnie moralnej triumf zmysłowości w protestantyzmie został potwierdzony przez zniesienie celibatu duchownych i wprowadzenie rozwodów.

 

A więc rewolta Lutra była pierwszą rewolucją. Kiedy nastąpiła druga?

Znamy ją pod nazwą „rewolucji francuskiej”. Głębokie działanie humanizmu i renesansu wśród katolików rozszerzało się nieustannie we Francji w postaci rosnącego łańcucha następstw. Rewolucja francuska jako spadkobierczyni renesansowego neopogaństwa i protestantyzmu, z którymi była głęboko spokrewniona, wykonała dzieło będące dokładnym odbiciem dokonań pseudoreformacji. Kościół Konstytucyjny, który próbowano ustanowić, zanim pogrążono się w deizmie i ateizmie, był przystosowaniem Kościoła francuskiego do ducha protestantyzmu. Polityczne dzieło rewolucji francuskiej nie było niczym innym jak przeniesieniem w sferę państwową „reformy”, którą bardziej radykalne sekty protestanckie zastosowały w sferze organizacji kościelnej, a więc bunt przeciw królowi odpowiadał buntowi przeciw papieżowi; bunt ludu przeciw szlachcie odpowiadał buntowi „kościelnego ludu”, wiernych przeciw „arystokracji” Kościoła, duchowieństwu; ogłoszenie suwerenności ludu było odpowiednikiem sprawowania rządów przez wiernych (w mniejszym lub większym stopniu) w niektórych sektach.

 

A kolejna rewolucja?

To komunizm. Niektóre sekty wyrosłe z protestantyzmu przeniosły bowiem swoje dążenia religijne bezpośrednio w sferę polityczną, przygotowując w ten sposób drogę dla ducha republikańskiego. Z rewolucji francuskiej wyszedł komunistyczny ruch Babeufa. Potem z coraz bardziej żywotnego ducha Rewolucji wyrosły XIX-wieczne szkoły komunizmu utopijnego i tzw. komunizm naukowy Marksa. I cóż mogłoby być bardziej logicznego? Przecież normalnym owocem deizmu jest ateizm!

 

Sugeruje Pan zatem, że u początku każdej z rewolucji stała szeroka zmiana postaw ludzkich, a dopiero potem przyszedł zamach na dotychczasowy porządek?

Tak, Rewolucja ma bowiem trzy warstwy – zachodzi w tendencjach, ideach i faktach.

Pierwsza i najgłębsza z nich jest rewolucja w tendencjach. Nieuporządkowane tendencje z samej swej natury walczą o to, aby się urzeczywistnić. Nie dostosowując się już dłużej do całego porządku, który jest im przeciwny, zaczynają one od modyfikowania mentalności, sposobów bycia, artystycznych środków wyrazu i zwyczajów, nie dotykając bezpośrednio – przynajmniej zazwyczaj – idei.

 

Rewolucja w ideach zachodzi dopiero później. Nowe doktryny powstają zainspirowane nieuporządkowaniem głębokich tendencji. Na początku szukają one czasami jakiegoś modus vivendi z dawnymi doktrynami i są wyrażane w taki sposób, aby utrzymać pozór harmonii z nimi, który zazwyczaj wkrótce przekształca się w otwartą wojnę.

 

I na końcu następuje rewolucja w faktach. Dopiero wówczas (za pomocą krwawych lub bezkrwawych środków) przekształcane są instytucje, prawa i obyczaje zarówno w dziedzinie religijnej, jak i w społeczności doczesnej.

 

 

 

Powyższy tekst stanowi jedynie fragment „wywiadu” z Pliniem Correa de Oliveirą zamieszczonego na łamach najnowszego, 58. numeru dwumiesięcznika „Polonia Christiana”. Oczywiście rozmowa dziennikarza „Polonia Christiana” z profesorem Pliniem Corrêa de Oliveirą nie mogła mieć miejsca, brazylijski myśliciel nie żyje od ponad dwudziestu lat. Jednak wszystkie odpowiedzi w powyższym „wywiadzie” pochodzą wprost od niego – stanowią cytaty z najważniejszego dzieła pisarza, zatytułowanego Rewolucja i Kontrrewolucja, w którym, prócz dogłębnej analizy Rewolucji, Corrêa de Oliveira opisał ze szczegółami także Kontrrewolucję. Proces, w który katolicy powinni pilnie się włączyć, by siły rewolucyjne nie zniszczyły doszczętnie naszego świata.

 


W 58. numerze „Polonia Christiana” znajdą państwo także szereg innych tekstów poświęconych rewolucji: „Hekatomba i triumf” (Roberto de Mattei), „Wywrócenie świata” (Jerzy Wolak), „Rewolucja trwa” (Piotr Doerre), „Rewolucyjna propaganda w polskiej szkole” (Krystian Kratiuk).




 

 

 

 

  

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
ups
Miał to być mój pierwszy, i ostatni (?), wpis na Twoim blogu. Jesteś osobą, która w niekonwencjonalny sposób podchodzi do historii. Szukasz związków przyczynowo-skutkowych oraz tych mechanizmów i ludzi, którzy za tym stoją. W szerszej perspektywie, zwłaszcza historycznej, jawi się, przynajmniej w moim mniemaniu, coś symbolicznego, coś co może być zwornikiem zarówno czasów historycznym jak i obecnych. Całość można sprowadzić do dwóch pojęć; narodu wybranego oraz złotego cielca. To co dzieje się obecnie jest skutkiem budowania rzeczywistości na tych dwóch fundamentach, które mają decydować o wszystkim. Dzisiejsze czasy są swoistym ukoronowaniem wielowiekowej walki o ich wprowadzenie i usankcjonowanie. Ktoś może mi zarzucić że istnieją przecież państwa, rządy, narody, ruchy; społeczne, polityczne, religijne i cała ta obowiązująca otoczka historyczno, filozoficzno, psycho -socjologiczna. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że to wszystko co napisałem w poprzedni zdaniu
Republikanin
Średniowiecze było owszem epoką ze wszech miar obfitującą w świętych, rozwój gospodarczy i naukowy też istniał, wszak wielkie twierdze i kościoły mogły być budowane tylko przez wykształconych fachowców. Nie zmienia to jednak faktu, że ogólny poziom życia by mizerny, a higiena i warunki życia - w większości katastrofalne. Obawiam się również, że poziom wiedzy religijnej i morale wśród najuboższych warstw, a także wśród elit, nie był wcale wyższy niż w późniejszych epokach, a nawet dzisiaj. Czary, pogańskie praktyki, totalna niewiedza lub niezrozumienie podstawowych rzeczy były na porządku dziennym. Jedynie stosunki ekonomiczne były zdrowsze, a mieszkańcy Europy cieszyli się większymi swobodami obywatelskimi (np. prawo do posiadania broni), choć i tak nie wszyscy, gdyż duża część mieszczan i chłopów była w istocie niewolnikami. Więc nie ma co przesadzać z tymi pochwałami.
mitoslaw
Dramat polegal na tym iz nie nastapila wowczas percepcja mysli sw Tomasza z Akwinu... Mysle ze jego osobe nalezalo by dodac do tej lisy gigantow tamtego czasu i w zasadzie od niego zaczynac...
Stormer
@Antoni Słowiński: a najfajniejsze w tym jest to, że ten postęp dokonał się dzięki odkryciom i badaniom arabskim, które przejęto do cywilizacji łacińskiej. Świetnym przykładem są wspomniane okulary. Rozwinęła się wtedy również scholastyka jako nurt filozofii chrześcijańskiej. Jednak żadne z tych procesów w dziedzinie nauki i techniki nie miały wpływu na zjawiska rewolucyjne. Te akurat wywołały zmiany społeczne spowodowane rozwojem form produkcji, obrotem towarowym i finansowym na pierwszych giełdach w tym papierów wartościowych oraz wzrostem świadomości w społeczeństwach zachodnich. Takie sytuacje zawsze prowadzą do gruntownych zmian i nie zawsze na drodze spokojnej i długiej ewolucji.
Antoni Słowiński
Bardzo dziękuję Wielebnemu księdzu Łukaszowi, może uściślę - da się podzielić okresy historii na bardziej pobożne i bardziej bezbożne. Pismo Święte wyraźnie na przykład pochwala próby poprawy stopnia ucywilizowania przez Persję, a bardzo gani chore praktyki końcówki dynastii Seleucydów (ks. Machabejskie). Po owocach poznajemy te okresy! Ile szlachetności w dzisiejszej tzw. "polityce"? Możemy się domyślić, że św. Ludwik IX bardzo ganił nadużycia swoich podopiecznych. Rzeczywistość to weryfikuje. Profesor Oliveira nie ubóstwia Złotego Wieku. Wskazuje jako odnośnik, jako to, co mamy dogonić, a potem i przegonić. Jedyne, czego nie mamy prawo, to powiedzieć: "XXX poszedł do piekła, bo żył w złych czasach". Na temat ogólnego stanu porządku moralności możemy się wypowiadać. Jeśli zaś interesujemy się bardziej historią, to wypowiadać się wręcz musimy! Bardzo dziękuję za wkład Księdza, bo sam fakt, że o tym piszemy, już zmienia naszą rzeczywistość. Szczęść Boże!
Ks. Łukasz
Panie Antoni, dziękując za odpowiedź chciałbym tylko zwrócić uwagę na to, że ja nie neguję wartości Średniowiecza XII i XIII wieku. Dziedzictwo, które dotrwało do naszych czasów pokazuje, że był to wspaniały okres w historii cywilizacji i Kościoła Katolickiego. Jestem jednak zdecydowanym przeciwnikiem ubóstwiania jakiegokolwiek okresu historii. Jeśli było tak wspaniale, to dlaczego ten stan nie utrzymał się dłużej? Z drugiej strony weźmy XV w., który w historii Kościoła nie należy do zbyt chlubnych. W Polsce to wiek świętych i błogosławionych. Uważam,że we wspaniałych epokach widzimy zalążki problemów, które później wydają opłakane skutki. Doceniam to, co było dobrego w każdej epoce i zastanawiam się w jaki sposób można dane ideały wcielać w życie obecnie. Unikam jednak takiego wypowiadania się o czasach i ludziach, które przypisywałoby im doskonałości Pana Boga. Doskonałą będzie odnowiona Ziemia i Niebo, które nastaną po Sądzie Ostatecznym.
Antoni Słowiński
Do ks. Łukasza: Wielebny Księże, cywilizacja szczytowego okresu średniowiecza (XII i XIIIw.) budzi szczególny zachwyt Profesora, gdyż obfitowała ona w świętych kapłanów i zakonników (Święci: Dominik, Franciszek, Albert, Tomasz), kupców (św. Homobonus) oraz władców: (św. Ludwik IX). Świętość była na wielu szczeblach władzy. Stabilność tego okresu, wiele wynalazków, jak na przykład: okulary, mydło, czekolada, książka, a także zmiany metalurgiczne dokładają obrazu "złotych czasów". Jakie sekty, czy herezje, oprócz langwedockich - komunistycznych katarów i albigensów, działały w tym okresie? Niewiele ich było! Podzielony Śląsk obronił się przed Mongołami, a potężne zamki, zbudowane w Ziemi Świętej były tak solidne, że biorą udział w dzisiejszej wojnie Syryjskiej (vide: Krak des Chevaliers). Profesor nie jest więc marzycielem, ale twardym myślicielem i dlatego Jego opinia o tym okresie jest właśnie taka. Bo ma podstawy racjonalne! Szczęść Boże! Antoni S.
Stormer
@Piotr Pawel Michal: rewolucja nie musi dotyczyć własności tylko ustroju i formy sprawowania władzy panie piotr paweł michał. I po co się pan wysila skoro nie umie pan odpowiedzieć na banalnie proste pytanie?
Ks. Łukasz
Wielce interesujące co ś.p. Pan Profesor pisze o zmianie, które nastąpiła w Europie XIV i XV wieku - o umiłowaniu rozrywki i uciech światowych i poświęcaniu im coraz więcej czasu. Skoro cywilizacja łacińska XII i XIII wieku była tak potężną, to dlaczego nie była w stanie zwyciężyć pojawiających się negatywnych tendencji? Dlaczego nie podbiła całego ówczesnego świata? Dlaczego tak śmiało islamscy Tatarzy poczynali sobie na terytorium rozbitej katolickiej Polski? Dlaczego nie udały się Wyprawy Krzyżowe i nie odbito z rąk Saracenów Ziemi Świętej? I wreszcie najważniejsze. Skąd bierze się w nas tendencja do idealizowania jakiegoś czasu - czy to w naszym życiu (np. starsi idealizują swoją młodość i niektórzy tym sposobem bronią PRL), czy też w życiu Kościoła (postępowcy idealizują czasy Kościoła apostolskiego, tradycjonaliści - średniowiecze).
Piotr Pawel Michal
Na pewno nie pan, panie stormer. ;) na szczescie, nie pan. Jezeli wbrew woli wlascicieli nastepuje nagla, wrecz brutalna zmiana stosunkow wlasnosciowych, to raczej nikt nie musi decyzdowac o legalnosci czy nielegalnosci zmiany wladzy, bo to rozumie sie samo przez sie. Nawet na gruncie prawa wlasnosci jest to nielegalne, panie stormer, i nie tylko. Z Bogiem!
kvt
Świetny "wywiad" :) Wielka szkoda, że prof. de Oliveiry już nie ma wśród nas, z pewnością nieraz odwiedziłby Polskę.
Stormer
Kto decyduje, która władza jest prawowita? Obalana władza czy rewolucjoniści?
Iskierka
Dlaczego nasi pasterze reklamują z ambon czasopismo "Gość Niedzielny a nie Polonia Christiana z mądrymi artykułami i wywiadami. Nic dziwnego , że potem mają trudność zrozumienia swoich wiernych i nie potrafią odpowiedzieć na proste pytania o teraźniejszość Kościoła. A może tylko wierni mają podnosić swoje kwalifikację i wiedzę ? Na pewno łatwiej jest kanalizować wszystkie sprawy poprzez uczucia do słowa Miłość niż zachęcać do rozwijania intelektu. Przykazanie miłości Pana Boga mówi o miłowaniu sercem i całym umysłem .... Dziękuję.
edi
BARDZO CELNA DIAGNOZA, Polska oparła się komunizmowi ze wschodu żeby teraz zostać zaatakowaną przez ideologię neomarksistowską GENDER z zachodu. Tak jak to powiedział w Warszawie Prez. Trump - MUSIMY BRONIĆ CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres kontakt@pch24.pl. Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.