REKLAMA
DZIŚ JEST:   12   GRUDNIA   2017 r.

NMP z Guadalupe
Św. Finiana z Clonard
Bł. Konrad z Offidy
 
 
 
 

Papież, który chciał wiernym narzucić herezję. Co zrobił Kościół?

Papież, który chciał wiernym narzucić herezję. Co zrobił Kościół?

Papież Jan XXII (1316-1334) próbował narzuć Kościołowi błędny pogląd o zbawieniu nauczając, że dusze sprawiedliwych oczekując na zmartwychwstanie ciał i Sąd Ostateczny nie cieszą się uszczęśliwiającą wizją Boga. Przeciwko papieżowi głoszącemu heterodoksyjne nauczanie wystąpili kardynałowie, biskupi i teolodzy – przypomina prof. Roberto de Mattei – skutecznie broniąc depozytu wiary.


Kardynał Jacques Duèse został wybrany papieżem 7 sierpnia 1316 r. – po ponad dwuletnim wakacie na Stolicy Piotrowej – i przyjął imię Jana XXII. Niestety w historii Kościoła zapisał się jako papież, który podważył dogmat wiary o wizji uszczęśliwiającej w niebie. Jan XXII, w trakcie trzech kazań wygłoszonych w katedrze awiniońskiej między 1 listopada 1331 roku a 5 stycznia 1332, zaczął nauczać, że dusze sprawiedliwych nie cieszą się wiecznym szczęściem widzeniem Boga. Dusze te miały według drugiego papieża okresu awiniońskiego oczekiwać sądu ostatecznego. Dopiero po nim miały osiągać szczęście ostateczne. Była to teza uważana wówczas za sprzeczną z depozytem wiary. Żywo sprzeciwiał się jej m.in. św. Tomasz z Akwinu (1225-1274).

 

Jak zauważa prof. Roberto de Mattei, „możliwość natychmiastowej kontemplacji Pana Boga, zastrzeżona dla tych dusz, które odeszły z ciała całkowicie oczyszczone ze wszelkich niedoskonałości i w stanie pełnej łaski”, jest określona „już w Piśmie Świętym i potwierdzona w ciągu wieków istnienia Kościoła przez jego Tradycję jako niezmienny dogmat katolicki”.


Katechizm Kościoła katolickiego przyjęty w roku 1992 stawia sprawę jasno: Każdy człowiek w swojej nieśmiertelnej duszy otrzymuje zaraz po śmierci wieczną zapłatę na sądzie szczegółowym, który polega na odniesieniu jego życia do Chrystusa i albo dokonuje się przez oczyszczenie, albo otwiera bezpośrednio wejście do szczęścia nieba, albo stanowi bezpośrednio potępienie na wieki (1022). Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem oraz są doskonale oczyszczeni, żyją na zawsze z Chrystusem. Są na zawsze podobni do Boga, ponieważ widzą Go "takim, jakim jest" (1 J 3, 2), twarzą w twarz (1023).  To doskonałe życie z Trójcą Świętą, ta komunia życia i miłości z Nią, z Dziewicą Maryją, aniołami i wszystkimi świętymi, jest nazywane "niebem". Niebo jest celem ostatecznym i spełnieniem najgłębszych dążeń człowieka, stanem najwyższego i ostatecznego szczęścia (1024).


Katolicy zareagowali na nauczanie Jana XXII „publicznym wzmożeniem”. Gdy papież zaczął podawać do wierzenia błędny pogląd, został otwarcie skrytykowany przez wielu hierarchów i teologów. Wśród nich był m.in. biskup Guillaume Durand z Saint-Pourçain, który wprost zarzucił papieżowi odświeżenie „herezji katarskiej”, dominikanin Thomas Waleys, który za sprzeciw wobec słów papieża został zamknięty w więzieniu; franciszkanin Mikołaj z Liry oraz kardynał Jacques Fournier (późniejszy papież Benedykt XII). Gdy Jan XXII – przypomina prof. de Mattei – próbował narzucić błędną doktrynę Wydziałowi Teologicznemu w Paryżu, francuski król Filip VI (zgodnie z relacja ówczesnego rektora Sorbony) zagroził mu nawet spaleniem na stosie.

 

Dzięki naleganiom m.in. kard. Bertrando del Poggetto (1280-1352) przed śmiercią Jan XXII stwierdził, że heterodoksyjny pogląd wygłaszał jedynie jako teolog, a nie jako ziemska głowa Kościoła Świętego. Twierdził, że w tej sprawie nie angażował Magisterium. Następca Jana XXII, Benedykt XII, jednoznacznie rozwiązał problem. W konstytucji Benedictus Deus orzekł, że „według powszechnego rozporządzenia Bożego dusze wszystkich świętych... i innych wiernych zmarłych po przyjęciu chrztu świętego, jeśli w chwili śmierci nie miały nic do odpokutowania... albo jeśliby wówczas miały w sobie coś do oczyszczenia, lecz doznały oczyszczenia po śmierci... jeszcze przed odzyskaniem swoich ciał i przed Sądem Ostatecznym, od chwili Wniebowstąpienia Zbawiciela, naszego Pana Jezusa Chrystusa, były, są i będą w niebie, w Królestwie i w raju niebieskim z Chrystusem, dołączone do wspólnoty aniołów i świętych. Po męce i śmierci Pana Jezusa Chrystusa oglądały i oglądają Istotę Bożą widzeniem intuicyjnym, a także twarzą w twarz, bez pośrednictwa żadnego stworzenia”. Po tym orzeczeniu Magisterium Kościoła pogląd prezentowany poprzednio przez Jana XXII uznany został za heretycki – przypomina Roberto de Mattei.

 

Św. Robert Bellarmin (1542-1621) pisał w „De Romano Pontifice”, że Jan XXII prezentował heretycką nauką z intencją podania jej wiernym do wierzenia jako prawdy nieomylnej. Zmarł jednak nim udało mu się osiągnąć ten cel. Błogosławiony kard. Afredo Schuster (1880-1954) z kolei pisał o „poważnej odpowiedzialności Jana XXII przed sądem historii, ponieważ zgotował całemu Kościołowi upokarzający spektakl podczas którego książęta, duchowni i uczeni musieli naprowadzać Papieża na prostą drogę katolickiej tradycji teologicznej, stawiając go przy tym w trudnej sytuacji, w której miałby zaprzeczyć własnym twierdzeniom”.

 

Heterodoksyjny pogląd przedstawiony przez Jana XXII należał do nauczania zwyczajnego. Gdyby ówcześni teologowie mieli odnieść do niego instrukcję Kongregacji Doktryny Wiary pt. „Donum veritatis” z 1990 roku, musieliby je uznać za autentyczne, wymagające zgody woli i intelektu. „Obrońcy katolickiej ortodoksji w miejsce otwartego oporu wobec heretyckiej doktryny musieliby uznać to żywe Magisterium i Benedykt XII nie musiałby sprzeciwiać się doktrynie jego poprzednika deklarując jako dogmat wiary, że dusze sprawiedliwych po śmierci cieszą się Istotą Boga poprzez wizję intuicyjną i poznanie bezpośrednie. Dzięki Bogu, dobrzy teologowie i prałaci tamtej epoki, poruszeni przez zmysł wiary, publicznie odmówili zgody z twierdzeniami podawanymi przez najwyższy autorytet. Dzięki temu zachowano, przekazano i zdefiniowano ważną prawdę naszej wiary” – zauważa prof. Roberto de Mattei.

 


Źródło: „Corrispondenza Romana”

malk, mat


DATA: 2015-03-03 08:56
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Piotr PX "w jego czasach doktryna o wizji uszczęśliwiającej nie była jeszcze zdefioniowana" Kto Ci powiedział, że musiała być? Dogmaty pojawiały się by dać odpór herezjom. Nie wszystkie prawdy wiary zostały zdogmatyzowane. Ta doktryna była już wtedy doskonale znana i zdefiniowana wprost nawet w PŚ "dziś będziesz ze mną w raju". Chcesz powiedzieć, że gdybym publicznie głosił, że w niebie będę jeść pączki z masłem to nie będę heretykiem, bo to nie zostało oficjalnie potępione? Ty tak na poważnie? Nie wiesz, że nie wszystki dogmaty wiary są proklamowane? Skończ pisać farmazony, bo aż się niedobrze robi.
2 miesiące temu / SP
 
W tym co Pan pisze jest wiele racji, ale nadal nie jestem przekonany że PAPIEŻ Benedykt XVI jest heretykiem, gdyż JAKO PAPIEŻ nie ogłosił nic heretyckiego. I dopóki jakiś PAPIEŻ nie ogłosi "ex cathedra" herezji będę uważał że mamy trudne czasy Kościoła, a nie że mamy brak prymatu Piotrowego w Kościele, gdyż to byłoby charakterystyczne dla rozłamowców (prawosławnych, protestantów) którzy poszli złą drogą. Wolę w pokorze trwać przy Kościele nawet w niezawinionym przeze mnie błędzie, niż zaryzykować że wskutek pysznego przekonania o własnej nieomylności bym ewentualnie głosił fałsz i opuścił Kościół. Przekonał mnie Pan że żaden papież przed SVII nie ogłosił nic heretyckiego, ale czy jest Pan pewien że żaden z nich PRZED wyborem na papieża nie głosił herezji? A tak przy okazji, czy uznaje Pan świętość Jana Pawła II i Jana XXIII? A jeśli tak, to czyż to nie świadczy że w oczach Boga ich doktrynalne "występki" za życia nie miały kardynalnego znaczenia?
ponad 2 lata temu / Rozczarowany
 
Dalej... Pytanie Kto Pana nauczył iż \'że islam pochodzi od tego samego Boga\' ? Czyż aby nie nauczył się Pan tego od posoborowych papieży, hierarchów, kościoła posoborowego? Czyż to nie papież Franciszek(naśladując poprzedników) na bosaka wszedł do meczetu i modlił się, razem z islamistą(grzech przeciw I przykazaniu, wręcz akt apostazji)? Czy lumen gentium i nostra aetate(nowy katechizm JP2 odwołuje się do tego) nie wyraża się z uznaniem o fałszywej religii islamu ?? itd. Gdy obrzynane są głowy Chrześcijan, mamy \'dni islamu\' w KK !. Proszę Pana, jeżeli Pan uznaje soborowo-posoborowych papieży, musi Pan uznawać V2, i całe ich nauczanie, w tym te haniebne błędy za Prawdę. Trudniej jest uznać że nie ma papieża i trwa stan z \'58 roku? czy że ten cały ściek pochodzi od papieży i od Oblubienicy Chrystusa czyli Kościoła, który się głęboko myli, i prowadzi Dusze na potępienie?!- co jest wręcz bluźnierstwem...
ponad 2 lata temu / Piotr PX
 
Panie Rozczarowany - pisałem poniżej że Jan XXII, wcale nie popadł w herezję, bowiem w jego czasach doktryna o wizji uszczęśliwiającej nie była jeszcze zdefiniowana (uczynił to jego następca Benedykt XII). Nawet prof. De Matei nie potrafi podać przykładu takiego papieża-heretyka, bowiem takiego nie było. Dopiero geniusze soborowo-posoborowi wyróżniają się pod tym względem na tle wszystkich wcześniejszych papieży. Proszę udowodnić że którykolwiek papież sprzed V2 ogłosił herezje. Herezja jest gatunkiem niewiary, a heretykami są ci, co powołują się na naukę Chrystusa, faktycznie jednak łamią Jego dogmaty, co jak poniżej pokazałem czynił w swoich pismach Ratzinger czego nie odwołał po dziś dzień. Zakładają nawet że ma Pan rację, iż Benedykt XVI to nie to samo co Ratzinger teolog ? to Benedykt XVI jak najbardziej popierał V2, i jego herezje czyli ekumenizm, wolność religijną, nową eklezjologię, kolegializm, itd.
ponad 2 lata temu / PiotrPX
 
Panie Piotrze, nie ma Pan racji. Wiem to na swoim przykładzie. Jeszcze kilka lat temu byłem nieświadomym heretykiem, np. wierzyłem w akukumenizm z islamem uważając wtedy że islam pochodzi od tego samego Boga co chrześcijaństwo. Obecnie głoszę inaczej, ale jednak nie odwołałem swoich wcześniejszych wypowiedzi! Podobnie z Ratzingerem: kiedyś, jako nie-papież mógł się mylić i wygadywać herezje, ale jako papież Benedykt XVI nie ogłosił nic heretyckiego. Rozumiem że Pan chce na siłę udowodnić swą teorię że przed SVII wszyscy papieże (nawet zanim zostali papieżami) nie rzekli nic heretyckiego, natomiast nagle po SVII WSZYSCY okazują się heretykami! Ale fakty są inne. Heretykiem byłby papież który by (już będąc papieżem) ogłosił coś heretyckiego - tak jak wspomniany w artykule Jan XXII. Benedykt XVI nic takiego nie uczynił, więc heretykiem nie jest. A tak przy okazji - skoro Jan XXII był heretykiem, to upada Pańska teza że przed SVII nie było papieży-heretyków :)
ponad 2 lata temu / Rozczarowany
 
Rozczarowany Panie - heretyk nie może zostać papieżem - a gdyby ktoś wybrany papieżem popada w herezje traci swój "urząd". Tak jak pisałem poniżej Ratzinger nigdy nie odwołał, nie odciął się od tego co niegdyś pisał, głosił, itd - czyli jako Benedykt XVI nadal się pod tym podpisywał.
ponad 2 lata temu / Piotr PX
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.