REKLAMA
DZIŚ JEST:   15   GRUDNIA   2017 r.

Św. Maryna
Św. Marii od Krzyża di Rosa
 
 
 
 

Niezłomny żołnierz Kościoła. 40 lat temu zmarł abp Antoni Baraniak

Niezłomny żołnierz Kościoła. 40 lat temu zmarł abp Antoni Baraniak
Źródło: episkopat.pl

Gdyby nie bohaterstwo abp. Baraniaka Kościół w Polsce podzieliłby prawdopodobnie los Kościoła w Chorwacji, na Węgrzech, w Czechosłowacji. Wszystko za sprawą tego niepozornego, drobnego, skromnego człowieka. Okazało się, jak w takim człowieku potężna może być zwycięska Boża łaska – przypomniał w Krakowie podczas sympozjum z okazji 40-lecia śmierci sekretarza prymasów Augusta Hlonda i Stefana Wyszyńskiego abp. Marek Jędraszewski.

 

Był długoletnim i jednym z najbliższych współpracowników prymasów Polski: kard. Augusta Hlonda i kard. Stefana Wyszyńskiego. Od 1933 do 1948 roku pełnił funkcję sekretarza i kapelana kard. Hlonda. Po jego śmierci został sekretarzem i kapelanem prymasa Wyszyńskiego.

 

W nocy z 25 na 26 września 1953 roku został abp Baraniak został aresztowany i osadzony w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Powód? Komuniści zamierzali wytoczyć kard. Wyszyńskiemu proces o działalność kontrrewolucyjną i zdradę państwa. W tym celu chcieli wymusić zeznania obciążające Prymasa na jego najbliższym współpracowniku. W ciągu 27 miesięcy był on przesłuchiwany co najmniej 145 razy. Bp Baraniak pozostał wierny Prymasowi Wyszyńskiemu, wierny Kościołowi. W 1956 roku wyszedł na wolność i aż do śmierci służył Kościołowi i Bogu.

 

Hierarcha rzadko decydował się na dzielenie się z innymi osobami wspomnieniami z Rakowieckiej. Traumę, podobnie jak wcześniejsze tortury, znosił w samotności. Złożony cierpieniem, tuż przed śmiercią, na wyrazy współczucia ze strony opiekującej się nim zakonnicy odpowiedział jedynie: „Siostro, to jest nic, w porównaniu co było tam”.


Abp Antoni Baraniak zmarł 13 sierpnia 1977 roku. Przypomninamy jego postać:



 

MA






DATA: 2017-08-11 10:58
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

A mnie dla odmiany nie dziwi,że nn się wysila na oceny refleksji nad niepotrzebnym bełkotaniem nn o bohaterstwie, o którym nn nie ma bladego pojęcia. To taki jego odruch zazdrości wobec tego co za młodu zatracił bezowocnie. Dlatego tym ględzeniem tylko tu się podnieca.Takich bezowocnych przykładów mamy wśród lewaków co niemiara.Jak mówi Asnyk m.in. o nn: "daremne żale, próżny trud". Wybzdurana ofiarność nn bez jakichkolwiek owoców to niedorzeczność,to strata energii,aby tylko zaistnieć jako urojony męczennik.To tylko samozagłada.Nie ma się nn czym chlubić.
4 miesiące temu / do nn
 
@Zawa: nie wnikając w analizę prawdziwości jakichś plotek, zwrócę uwagę że zarówno Pan jak i ten cytowany anonimowy "ksiądz Arch Poz", nie macie pojęcia o świętości. Świętym nie zostaje ten, kto za życia był bezgrzeszny. Przecież każdy człowiek jest grzesznikiem. Proszę poczytać choćby życiorys św. Augustyna. O świętości decyduje końcowa faza życia. Jeśli nawet to prawda że abp Baraniak był w młodszych latach grzesznikiem, to jego późniejsze cierpienia i szlachetna postawa zmazały ten grzech. Proszę więc uświadomić tego "anonimowego księdza Arch Poz", by przestał tchórzyć i złożył zeznania. Zmarłemu, który osiągnął świętość, to na pewno nie zaszkodzi.
4 miesiące temu / r
 
Dziwie się,bardzo się dziwię,że ktoś(do nn) niepotrzebnie się wysila na oceny czyiś refleksy nad niepotrzebnym bohaterstwem,które jest tylko odruchem sprzeciwu zatraconym bez owocnie.Tą oceną tylko tu podnieca.Takich bezowocnych przykładów mamy w Polsce co niemiara.Jak mówi Asnyk-"daremne żale, próżny trud".Ofiarność bez owoców to niedorzeczność,to strata energii,aby tylko zaistnieć jako męczennik.To tylko samozagłada.Nie ma się czym chlubić.
4 miesiące temu / nn
 
Do Zawa: jestem oburzona takim stawianiem sprawy, obrzucaniem błotem tego świętego człowieka. Jak można w ten sposób kogoś oczerniać nie mając dowodów ?! Bo ktoś "podobno widział, słyszał", bo ponoć "niestosowne zachowanie" itp. brednie. Jeśli to jest prawda - proszę o twarde dowody. Boli mnie to tym bardziej, że był to mój wujek, dokładnie najbliższy kuzyn mojej babci (ich ojcowie byli braćmi). Babcia potwierdzała, że abp Antoni Baraniak to święty i bardzo skromny człowiek, była z niego dumna. Myślę, że mam w rodzinie świętego. Zresztą ona sama także była bardzo szlachetną kobietą, historia jej życia to materiał na niezły film. Można powiedzieć, że miała ten sam gen świętości i heroizmu. Ale cóż, teraz taka "moda", żeby za wszelką cenę pluć na Kościół, może ktoś uwierzy w te tzw. "post prawdy". Nazwijmy rzeczy po imieniu: to nie żaden "fake news" ani "post prawda" - to zwyczajne kłamstwo.
4 miesiące temu / Beata J.
 
@nn, pozostajesz w doczesności. Trzeba się odbić . Bogu potrzeba właśnie tego , schowanego , ofiarnego , posłusznego . A skądinąd owocnego . Niektórzy czekali kilkaset lat na swoje wywyższenie , bo takie było woli Bożej pragnienie ! Choć o tym nie wiedzieli . Jeśli ofiarujesz dziś Bogu swoje życie i swoje zawierzenie , cierpienie , On , Najwyższy nie odłoży tego na półkę zapomnienia , i dla Ciebie przyjdzie czas rozliczenia i nie powiesz wtedy , że nie warto było - nic nie zmieniło .. Kto wie ? Każdy ma swoje Dzieje ... nie mniej ważne od drugiego . Na swoją miarę , oparte o Bożej woli przeznaczenie . Powodzenia!
4 miesiące temu / MariaPietrzak
 
Podobnie, jest wielu świadków twojego niestosownego zachowania wobec zmarłych.
4 miesiące temu / do Zawa
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.