DZIŚ JEST:   25   LISTOPADA   2017 r.

Św. Katarzyny, męczennicy
Bł. Marii Franciszki Siedliskiej
 
 
 
 

Naprzeciwko i na przekór - Piąta pocztówka z Fatimy

Naprzeciwko i na przekór - Piąta pocztówka z Fatimy
Źródło: Wikimedia Commons
#GRZECH    #KARA    #POKUTA    #OBJAWIENIE    #MARYJA    #FATIMA    #NAWRÓCENIE    #ROSJA    #MATKA BOŻA    #TAJEMNICA

Okna domu, w którym mieszkaliśmy w Fatimie, wychodziły na północ. Na prawo, ponad dachami pensjonatów i hoteli zobaczyłem bielejącą strzelistą wieżę bazyliki. A na lewo, zdecydowanie na lewo sterczało coś czarnego, pokracznego niczym jakiś dźwig portowy. Dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że to stalowy krzyż, ultra modernistyczna rzeźba, która przerażała mnie już na ilustracjach oglądanych na długo przed podróżą do Portugalii. W rzeczywistości to przedstawienie ukrzyżowanego Chrystusa jest jeszcze bardziej straszne.

 

Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie!

Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć.

1 List św. Piotra

 

Przez sto lat, jakie upłynęły od objawień Matki Bożej na Cova da Iria, miejsce to nie tyle się zmieniło, co stało się kompletnie innym. I nie chodzi tutaj o to, że dawne pastwiska, pólka uprawne, oliwne sady zanurzone w lasach i krzakach „stały się Fatimą”, przejmując niejako nazwę własną wsi położonej ok. 6 km dalej. Rzecz również nie w tym, że ziemię przykrył tutaj asfalt i beton, a horyzont ze wszystkich stron zasłaniają wielopiętrowe budynki, których partery zajmują sklepy z dewocjonaliami. I nawet nie o to chodzi, że niektórych rażą tłumy ludzi przybywających tutaj z całego świata, co ma przeszkadzać – tym pięknoduchom - w obcowaniu z sacrum oraz w kontemplacji miejsca. O ile takie odczucia jakoś pasują do wycieczki w góry, to w przypadku kultu religijnego nijak się mają do idei powszechności wiary i wspólnoty katolickiej liturgii.   

 

Od samego początku, od 13 maja 1917 r. to, co zdarzyło się na Cova, przyciągało ludzi. Miesiąc później z Łucją, Franciszkiem i Hiacyntą było tutaj ledwie kilka osób, ale w czerwcu już dziesiątki, później tysiące, a w październiku liczba ta sięgnęła 70 tysięcy. Oczywistym jest, że te miliony współcześnie odwiedzając miejsca święte, to niestety raczej tzw. turystyka religijna niż pielgrzymowanie. Tak jest i Fatimie, i w Częstochowie.  Ale równie oczywistym jest, że w takich miejscach, w takich okolicznościach wielu może nie tylko odnaleźć wiarę, ale nawet się nawrócić. Tutaj chodzi o coś zupełnie fundamentalnie innego. O to, co zapisane zostało w księdze proroka Daniela, a co określa się, jako „ohydę spustoszenia”.

 

Franciszek, jak wspomina Łucja, nigdy nie był strachliwy, sam szedł nocą bez żadnych trudności do każdego ciemnego kąta. Bawił się jaszczurkami i wężami, które znajdował (…) Wsuwał się do grot, szukając jam lisich, króliczych lub zajęczych. Ze dwa tygodnie po objawieniu z 13 lipca, kiedy to Matka Boża ukazała dzieciom piekło, trójka pastuszków była gdzieś w okolicach Ajustrel, koło miejsca zwanego Pedreira. I Franciszek, swoim zwyczajem, wszedł do jakiejś skalnej jamy, choć Hiacynta mu to odradzała. Po dłuższej chwili słyszeliśmy, jak krzyczał, wołając nas i Matkę Boską (…) Nareszcie odnaleźliśmy go, drżącego ze strachu, ciągle klęczał i był tak przerażony, że nie był wstanie wstać. Dwie dziewczynki ledwie wtedy usłyszały jego chrapliwy, ściśnięty strachem głos: To było jedno z tych zwierząt piekielnych, które pluło na mnie ogniem.

 

Wchodząc na wielki plac sanktuarium starałem się nie patrzeć ku zachodowi, tam, gdzie na początku XXI wieku wycięto las i kosztem około 100 mln euro wybudowano COŚ nazwane Kościołem Trójcy Przenajświętszej, a co w swej konstrukcji dokładnie naśladuje celtyckie pogańskie wzorce. To właśnie obok tej budowli stoi to stalowe COŚ, które tak przeraża, a które widziałem z okna. Ale przecież nie da się wciąż i wciąż odwracać głowy i zamykać oczu.  Zresztą strona wschodnia Placu Piusa XII, gdy podejdziemy bliżej, także „zadziwia” znakami wywołującymi nie tylko estetyczny dyskomfort, ale i dreszcz niepokoju.

 

Kapliczkę, postawioną zgodnie z wolą Niepokalanej w miejscu objawień, w roku 1922 zniszczyli ładunkiem wybuchowym masoni. Odbudowana przez wiernych, z czasem została przykryta wraz z otoczeniem większym dachem. Dzisiejsza Kaplica Objawień, to takie szklane akwarium (powstało w 1982 r.), które przy szlachetnej architekturze bazyliki razi swym wyglądem kojarzącym się bardziej z jakimś dworcem autobusowym, niż z miejscem świętym. Kaplica posadowiona jest nieco w bok od osi symetrii tego wielkiego placu, a po drugiej stronie, w zasadzie na wprost niej umieszczono COŚ, taką instalację-interpretację Stajenki Betlejemskiej. Ostatnimi czasy nader często mówi się o bluźnierczych dziełach sztuki w galeriach i teatrach. Powiedzmy sobie otwarcie – to, co ustawiono dokładnie naprzeciwko miejsca Objawień fatimskich, a co ma przedstawiać Świętą Rodzinę, jest wręcz kwintesencją bluźnierstwa i to z elementami symboliki masońskiej.    

 

Sama bazylika Matki Bożej Różańcowej powstała szczęśliwie przed rewolucją modernizmu lat 60-tych XX wieku, a więc począwszy od klasycznej orientacji, po podkreślającą podstawę kościoła półkolistą kolumnadę i wskazującą „drogę do Nieba” 65-metrową wieżą, ta neobarokowa świątynia swą architekturą po prostu wielbi Boga.  Z wystrojem jest już gorzej, ale szczęśliwie umieszczone w kaplicach transeptu grobowce trojga pastuszków skutecznie skupiają uwagę wiernych i odwiedzających to miejsce. Centralnie, na monumentalnych schodach wiodących do bazyliki posadowiono plenerowy ołtarz, czy raczej zadaszone miejsce odprawiania nabożeństw dla ludzi zgromadzonych na tym wielkim placu. Na ścianie za stołem ołtarzowym mamy kolejne „dzieło” – znów zdecydowanie bluźnierczo przedstawioną postać Chrystusa, który wygląda jak jakiś złoty Apollo, a na dodatek „odlatuje z krzyża”.    


 

Tych „dzieł”, tych znaków „naprzeciwko” jest po prostu zbyt wiele, aby były przypadkiem. Największym jest oczywiście owa „celtycka” świątynia wybudowana naprzeciwko bazyliki. Byłem tam tylko raz i nie chciałbym kiedykolwiek to powtórzyć. Sala widowiskowa na 9 tysięcy miejsc może i jest imponująca, ale w niczym - podkreślam to - w niczym nie przypomina świątyni katolickiej. Nie ma tu Matki Bożej Fatimskiej, nie ma nic świętego, nie ma nawet konfesjonałów, i nie ma też Pana Jezusa, bo nie ma tabernakulum. To święte świętych umieszczono gdzie indziej i poza tym ogromnym obiektem. W podziemiach otaczającego placu jest specjalne, sterylne do bólu pomieszczenie z przyczepioną do ściany żółta szafką. Tutaj, wedle informacji umieszczonej na stojaku, ma znajdować się Najświętszy Sakrament. W tychże podziemiach chcący się wyspowiadać mają wydzieloną inną salę, a w niej specjalne kabiny. Elektroniczna tablica wyświetla, gdzie można podejść (trochę jak na dworcu rozkład jazdy). Niektórzy zwą to miejsce „pokojem zwierzeń”… Wszędzie wokoło rządzi brzydota i antysztuka. Ani tu uklęknąć, ani się pomodlić.

 

Łucja dokładnie opisała swoje największe dziecięce przeżycie, które miało miejsce nim objawiła im się Pani z Nieba. Tak bardzo pragnęła przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej, że pomimo młodego wieku (6 lat) ks. Proboszcz w końcu wyraził na to zgodę. Po latach siostra Łucja wciąż dokładnie pamiętała, co kapłan powiedział jej po pierwszej spowiedzi: Moje dziecko, twoja dusza jest świątynią Ducha Świętego. Zachowaj ją zawsze czystą, aby On mógł w niej prowadzić dalej święte działanie.

 

A potem Łucja uklęknęła przed figurą Matki Bożej. W kościele w Fatimie było kilka figur Maryi. Dziewczynka wybrała tę z bocznego ołtarza Matki Boskiej Różańcowej. I tam, z całą żarliwością 6-letniego dziecka prosiła, aby Matka Najświętsza zachowała tylko dla Boga jej serce: Kiedy powtarzałam kilkakrotnie to pokorne błaganie z oczyma utkwionymi w statuę, wydawało mi się, że nasza Dobra Pani uśmiecha się do mnie, i że przytakuje spojrzeniem i gestem dobroci. Byłam tak przepełniona radością, że nie mogłam powiedzieć słowa.

 

Tomasz A. Żak






DATA: 2017-09-13 08:26
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Miej serce i patrz w serce. Patrz sercem. Też tam byłam w tym roku w sierpniu, tez bylo mi smutno ale tylko na chwile, bo dzięki Bogu na pierwszym miejscu była modlitwa i dziękczynienie.A to wszystko co nas bulwersuje, smuci czy złosci to znaki od Boga,ze mamy to omadlac.
2 miesiące temu / Mariola
 
a pomodlił się Pan coś we Fatimie, czy tylko kręcenie nosem się odbywało??
2 miesiące temu / Nom
 
W tym roku, przed wyjazdem do Fatimy uprzedzano mnie, że spotkam tam wiele elementów, które na pewno mnie zaskoczą i zasmucą. Jednak, rzeczywistość okazała się jeszcze bardziej przykra i wielokrotnie byłam przerażona w tych samych miejscach, które Autor bardzo trafnie opisał. Dzięki tym ostrzeżeniom moje nastawienie było takie, że cokolwiek zobaczę, zamknę oczy i będę przede wszystkim w miejscu tego Wielkiego Cudu Obecności Matki Bożej - i tak było.
2 miesiące temu / eMGa
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.