DZISIAJ JEST
SOBOTA 25 MARCA
Św. Prokopa
Św. Prokopa
Zwiastowanie Pańskie
Imieniny obchodzą:
Łucja, Maria, Mariola, Wieńczysław
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Bogna Białecka

„Młody papież” okiem psychologa

Data publikacji: 2016-12-11 07:00
Data aktualizacji: 2016-12-09 12:41:00
„Młody papież” okiem psychologa

„Młody papież” cieszy się zadziwiającą popularnością wśród katolików. Jest to ciekawe studium przypadku. Jeśli podoba ci się ten serial, zadaj sobie pytanie – dlaczego?

 

Dużo z pewnością można powiedzieć o pseudoteologii prezentowanej w serialu. Na przykład wypunktować przedstawienie  posłuszeństwa Bogu w kategorii nie teologii katolickiej, a raczej kantowskiego imperatywu kategorycznego, jednak jako psycholog skupię się na swoim obszarze kompetencji.

 

Z psychologicznego punktu widzenia postać papieża jest marnie skonstruowana. Z początku wygląda i zachowuje się jak przystosowany psychopata. Pozbawiony empatii, roztaczający urok osobisty, wysoce inteligentny, doskonały manipulator. Niestety, ta z punktu widzenia narracji całkiem udana postać, już w czwartym odcinku zostaje znienacka przerobiona na sztuczną wydmuszkę, kierowaną pseudopsychologicznym kompleksem sieroty. W dodatku sieroty potrafiącej rozpoznać podstawioną aktorkę odgrywającą jego matkę dzięki obwąchiwaniu jej.

 

Żadna zresztą z postaci przedstawionych na filmie nie jest zbudowana realistycznie. Księża i zakonnice przedstawieni są jako ludzie, którzy uciekli do bezpiecznego celibatu ze względu na lęk przed nawiązaniem prawdziwej relacji z drugą osobą. A potem zabawiają się grą w second life tylko rozgrywaną żywymi pionkami. Marzą o władzy, ale gdy ją mają, nie korzystają z niej do niczego innego, jak wspięcia się o oczko w górę w swojej gierce, lub wykorzystania seksualnego podwładnych. Oczywiście większość z nich na prawo i lewo uprawia perwersyjny seks, albo przynajmniej o nim marzy. D la odmiany główny śledczy prowadzący skuteczne dochodzenie w kwestii arcybiskupa Kurtwella to alkoholik w ciągu alkoholowym, czyli w stanie w którym człowiek jest skupiony na zdobyciu kolejnej porcji używki i niezdolny do skomplikowanych procesów myślowych.

 

Z prymitywnych zagrań, nie mogło oczywiście zabraknąć pseudoartystycznych, pornograficznych scen spółkowania przeplatających scenę ustanowienia nowego kardynała. Nie mogło zabraknąć ewolucji papieża, który z młota na homoseksualistów zmienia się w akceptującego przełożonego z pokorą przyjmującego coming out swojego najbliższego współpracownika, tłumaczącego mu, że nie można wiązać homoseksualizmu z pedofilią, bo w homoseksualizmie chodzi o miłość.  Papież jest do końca twardy tylko wobec kardynała – pedofila, który na filmie próbuje nakłonić do seksu... młodego dorosłego mężczyznę pracującego jako sprzedawca w sklepie. Generalnie wątek homoseksualno-pedofilny w filmie jest najbardziej chaotyczny.

 

Dołóżmy do tego ckliwe przesłanie umierającego na zawał w ostatniej scenie serialu papieża, które brzmi; uśmiechajcie się. Dodajmy, że zawał zawdzięcza temu, że w tłumie zgromadzonych widzi swych odchodzących z dezaprobatą biologicznych rodziców. Czysty, prymitywny Harlekin.

 

Jedyny ciekawy psychologicznie wątek dotyczy próby obostrzenia kryteriów przyjmowania do seminarium. Papież postanawia, że kandydaci zostaną poddani testom psychologicznym. Co prawda reżyser każe swym postaciom korzystać z wysoce kontrowersyjnego testu plam atramentowych Rorschacha, ale sama idea jest ciekawa. Nie wiem, co było zamiarem reżysera, ale popełnienie samobójstwa przez odrzuconego wskutek nowych procedur kandydata paradoksalnie udowadnia, że obostrzenia mają sens. Bycie kapłanem wymaga siły i zdrowia psychicznego. Po opuszczeniu kokonu ochronnego seminarium chłopiec z tendencjami samobójczymi  w zderzeniu z twardymi wymogami życia kapłańskiego skończyłby tak samo.

 

Oczywiście, gdyby wprowadzać obowiązkowe testy psychologiczne dla kandydatów, po pierwsze musiałby to być testy diagnostyczne wyższej jakości niż Rorschach (np. MMPI), po drugie – gdyby test wykazywał skłonności samobójcze należałoby wprowadzić zasadę, że decyzja o odrzuceniu jest kandydatowi prezentowana w obecności kogoś z bliskich. Krewny dostałby jednocześnie instrukcję jak postępować z osobą o skłonnościach samobójczych, oraz listę placówek, gdzie mogą uzyskać kompetentną pomoc.

 

Skąd jednak fascynacja serialem u niektórych katolików? Znajoma doktor polonistyki widzi w nim ogrom aluzji do wielkich dzieł kina amerykańskiego, więc z tego punktu widzenia może być to fascynujące. Reżyser świetnie wykorzystuje też wizualne atrybuty tradycyjnego katolicyzmu – potrójną tiarę, piękne szaty, sedia gestatoria, łacinę, mszę trydencką, obrazy, dzieła sztuki. Film jest niezwykle atrakcyjny wizualnie. Podobać może się też pierwotny zamysł oczyszczenia Kościoła z lawendowej mafii.

 

Podsumowanie zostawiam Michaelowi Vorisowi (twórcy katolickiego kanału Church Militiant), który zapytany przez jednego z uczestników spotkania w Poznaniu czy oglądał ten serial odpowiedział: „Jestem świadom, że istnieje, nie oglądałem, nie mam na to czasu.  Znając jednak HBO jestem przekonany, że na pewno jest zrobiony świetnie, z wykorzystaniem najwyższej klasy środków do stworzenia diabolicznej iluzji”.

 

 

Bogna Białecka, psycholog



***



O wzbudzającym kontrowersje serialu "Młody papież" czytaj również: Pius XIII - fałszywy prorok telewizji

 

 

 

 




 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Hugon de Payns
Osobiście uważam że chodzi konkretnie o zdyskredytowanie odradzajacego się tradycyjnego katolicyzmu(czy nietradycyjny to jest w ogóle katolicyzm?)Po kilku latach niesławnego pontyfikatu papieża Franciszka,po ostatnich dubiach i wielu wielu nieoficjalnych i oficjalnych zachowaniach i wystąpieniach papieża,świat katolicki zaczyna dostrzegać że znalazł się w (...) ślepej uliczce.Na mawrócenie nigdy nie jest za późno-przynamniej w wymiarze osobistym-i tego właśnie obawia się świat.Świat ,a raczej wielcy tego świata obawiają się że lud może zacząć się budzić .Film ten i być może temu podobne,ma za zadanie utrzymać lud w obecnym stanie uśpienia/deformacji- katolicyzmu,zapobiec "zachłyśnięciu się" katolickością,Bogiem,tradycją.Za wszelką cenę nie dopuścić do zawrócenia z tej piekielniej ekspresówki.Tylko nie teraz!Nie teraz gdy wszystko wydaje się byc już wygrane!
PKNDL
A Pani, Pani Psycholog, która z Pani słabości pozwala na taką ocenę produkcji?
zxc
@Łukasz: To, co Pan pisze, niestety bardzo brutalnie obnażyło różne słabości środowiska katolików tradycyjnych (przeciw którym bynajmniej nie występuję, a w istocie sam do tego grona się zaliczam). Dużo z nas zatrzymuje się na tym co powierzchowne, drugorzędne (co rzecz jasna nie znaczy, że zupełnie nieważne - ale jednak), a gubi istotę całej sprawy - jakby nie łapało, o co tutaj (tj. w Tradycji, wierze katolickiej, etc) tak naprawdę "chodzi". Do tego dochodzi (nawet jeśli nieświadome) przymykanie oka na rzeczy ewidentnie złe, grzeszne, gdy tego zła dokonują "nasi" - takie trochę przenoszenie realiów polityki na świat wiary i rzeczywistość kościelną.
łukasz
w stu procentach popieram zdanie Autorki. Niezmiernie się dziwię, że serial może podobać się tradycjonalistom - najważniejsze chyba dla nich jest to, że papa nosi porządne szaty i goni pedziów. A sceny prezentujące nagość i nieskromne obrazy? a zero modlitwy? ktoś już także pisał o jednej rzeczy - w serialu z Piusa XIII wyziera jakaś dziwna predestynacja.
Shork
Tajest, wszystko prawda Co nie umniejsza ekspresjonistycznych walorów filmu. I dobrej muzyki Choć do ucieczki od związku bym się przyczepił. To była manipulacja w kierunku kardynała.
stoLica
Znam księdza tradycjonalistę, który pozytywnie wypowiada się o tym serialu. Pius XIII jaki, by nie był, jest tęsknotą tradsów za czasami przedsoborowymi, pięknymi szatami, walką ze światem, a nie dialogowaniem z nim. Sam miałem wątpliwości oglądając ten serial(zwłaszcza pierwsze odcinki), ale chyba jednak plusy serialu przysłaniają minusy. Ten serial nie jest ani katolicki, ani antykatolicki tylko komercyjny. Paweł Sorentino, do masowego obiegu wstawia papieża, którego świat na początku nie rozumie i nie lubi. Taki papież jest nam potrzebny, taki, który nie obawia się świata, bo sam nie jest z niego, jak apostołowie.
mh991
Test MMPI jest używany w moim Seminarium na I roku oraz przed podjęciem decyzji o święceniach diakonatu. Co do serialu, to może ma on zwrócić uwagę, że nie warto pchać się w kapłaństwo, jeśli motywacją są braki, które powodowałby prowadzenie świeckiego życia w nieakceptowalnym przez daną osobę wymiarze.
igor
Moim zdaniem film po prostu głupi i odrealniony tak dalece, że graniczący z agitką i zwykłą aktykościelną propagandą.
40i4
Widzę że pani specjalista wypowiada się jednak nie tylko w swojej dziedzinie. Niestety nie jest pani w stanie wyjść poza katolicyzm przez panią pojmowany. Ten serial jest o miłości ale tego pani już nie dostrzegła.
Jan
Nie wiem, nie oglądałem i nie zamierzam.
winsent
Gdybym nie czytał już drugiej recenzji tego serialu, to nie wiedziałbym o jego istnieniu, znając tylko tytuł tego "popularnego" serialu, również bym go nie oglądał.
eMGa
Przy tej okazji należy zadać jeszcze jedno pytanie, jaki jest zasadniczy cel seriali? Zmieniać mentalność, kształtować "nowego człowieka" itd. A jaki jest przekaz tego serialu? Szlachetną Tradycję wepchnąć w tryby popkultury i już próbować urabiać nowy obraz, przykrojony na miarę popkultury właśnie. Jak do tej pory Tradycja nie wpadła jeszcze w popkulturową machinę i sądzę, że to jest główny cel, a reszta to tylko materiał maskujący. Jeśli ma działać skutecznie (diabolicznie - Voris ma rację) dlatego musi być zrobiony perfekcyjnie! Krótko mówiąc, bardzo atrakcyjnie, profesjonalnie podany, zatruty owoc; konsument nawet nie wie co zjada. Niektórym ludziom się wydaje, że są odporni na manipulację, ale to już kolejny temat dla Pani psycholog Bogny Białeckiej.
Rafal
Nie ma to jak oceniać coś na podstawie swoich założeń, nie mając z tym styczności. Piję do Vorisa oczywiście. I do końca będę bronił Lenny\'ego jako konsekwentnie tradycyjnego papieża. Już pisałem to pod dwoma innymi recenzjami w internecie: dlaczego, niby, tradycyjny papież nie może mieć jednego rzekomo "ckliwego" wystąpienia o uśmiechaniu się? Może to dalekie skojarzenie, ale przełożony FSSPX biskup Fellay też stale się uśmiecha. No przecież chyba tradycjonaliści nie muszą mówić tylko o Bogu srogim? Jest On przecież również dobrym tatusiem, który, owszem, uśmiecha się. Przecież w odniesieniu do Boga większość naszych określeń to metafory, to dlaczego Lenny nie mógł przywołać słów tej bodaj fikcyjnej świętej i mówić, że Bóg jedynie się uśmiecha?
UPS
Mniemam, że tytularne stwierdzenie? Młody papież? cieszy się zadziwiającą popularnością wśród katolików?, poparte jest chociażby pobieżnymi badaniami empirycznymi, zwłaszcza w kwestii katolicyzmu wypowiadających się osób ?
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres kontakt@pch24.pl. Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.