DZIŚ JEST:   19   PAŹDZIERNIKA   2017 r.

Św. Jana de Brébeufa
Św. Pawła od Krzyża
Bł. Jerzego Popiełuszki
 
 
 
 

Manoppello – cicha kraina z Cudownym Wizerunkiem

Manoppello – cicha kraina z Cudownym Wizerunkiem
Fot. Stefan Czerniecki
#CHRYSTUS    #CAŁUN    #CUD    #CHUSTA    #WIZERUNEK    #MANOPELLO

Chusta, o której krążą legendy, domysły, podejrzenia. Niektórzy twierdzą, że została wykradziona z Watykanu. Inni, że do maleńkiej włoskiej wsi przyniósł ją tajemniczy wędrowiec. Do dziś nie ma jednej jasnej odpowiedzi dotyczącej jej genezy, historii. Łatwiej o odpowiedź na pytanie, czyje oblicze przedstawia.

 

„Mężczyzna ma rzadką, młodzieńczą brodę, tak że widać niemal każdy włos, i delikatne, prawie kobiece brwi. Na środek wysokiego czoła opada mały kosmyk. Kiedy się dokładnie przyjrzeć, widać, że skóra wokół ust, na policzkach i czole ma intensywnie różowy odcień świeżo zadanych ran; można jednak odnieść wrażenie, że odcień ten kryje się gdzieś „we wnętrzu włókiem”, jak na hologramie. (…) Z szeroko otwartych oczu emanuje niewytłumaczalny spokój. Zaskoczenie, zdziwienie, zdumienie. Łagodne miłosierdzie. Żadnego bólu, gniewu, przekleństwa na ustach. Twarz na obrazie przypomina oblicze człowieka, który właśnie zbudził  się ze snu.”[1]

 

Tak cudowne Boskie Oblicze widzi człowiek, który spędził przed nim kilkadziesiąt (jeśli nie kilkaset już) godzin. Paul  Badde, bo o nim mowa, jest jednym z najgorętszych orędowników i popularyzatorów całunu z Manoppello. Jakoś tak się złożyło, że owa chusta ukryta w tej maleńkiej osadzie wschodniej Abruzji, szczególne szczęście ma właśnie do Niemców. Oprócz wspomnianego Paula Badde’go osobą, która praktycznie całe swoje życie poświęciła szerzeniu kultu Boskiego Oblicza, jest siostra Blandina Paschalis Schlömer – trapistka, prowadząca pustelnicze życie przy sanktuarium, w którym przechowywany jest całun. Nie sposób także pominąć ojca Heinricha Pfeiffera, jezuity, który objeżdża świat prowadząc sympozja i tłumacząc zebranym, co takiego ofiarował nam Pan Bóg w dzisiejszych czasach. Jego zdaniem, to najcenniejsza relikwia, jaką obecnie posiadamy. Prawdziwy cud.

 

Niemieccy orędownicy

 

Wszyscy troje są jednakowego zdania. W obecnym świecie news dotyczący odkrycia chusty z Manoppello powinien zatrząsnąć całym globem. Gazety winny pisać o tym jako o najważniejszym wydarzeniu współczesnych czasów. Paradoksalne są zatem pustki przed kościołem na wzgórzu w Manopello. Żadnych autokarów. Żadnych ludzi. Żadnej sensacji. Cisza.

 

- To najwłaściwsze miejsce dla Całunu! – twierdzi don Antonio Tedesco, rzymski duszpasterz niemieckojęzycznych pielgrzymów. – Pan ukrył się w sercu ludowej pobożności jak w żywym tabernakulum.

 

Ów fenomen ciszy i braku zgiełku tłumaczy także sam ojciec Pfeiffer: - Nie ma pan wrażenia, jakby Jezus znów przeszedł przez mury i zamknięte drzwi? Czy to nie wyraz Jego poczucia humoru – poczucia humoru Jego Ojca – że właśnie wtedy, gdy budowano największy, najpotężniejszy i najbezpieczniejszy sejf na kuli ziemskiej , obraz znalazł drogę z powrotem na ulice miast i wsi i kroczy nimi odtąd bezbronny – jak człowiek pośród ludzi? Że autentyczny wizerunek Boga opuścił pałace Watykanu i zawędrował do kapucynów, najbiedniejszego zakonu w Kościele katolickim?

 

Długa wędrówka

 

Manoppello. Niewielka wieś ulokowana pośród malowniczych wzgórz środkowo-wschodniej części Półwyspu Apenińskiego. Aby najlepiej uchwycić kontrast, jaki dzieli tę część Italii od tej bardziej turystycznej, polecam pojechać wpierw do Rzymu. A dopiero potem udać się na samotną pielgrzymkę do Sanktuarium Boskiego Oblicza w Manoppello. To zaledwie 138 kilometrów na wschód. Dokładnie taka odległość dzieli rzymską bazylikę Świętego Piotra od bazyliki, w której wystawiona jest adorowana przez braci kapucynów Chusta z Wizerunkiem Tajemniczego Mężczyzny. 138 kilometrów między tłumem a bezludziem. Między gwarem i ściskiem a kojącą ciszą i niespiesznym rytmem dnia. Dokładnie wówczas, gdy pielgrzymi przepychają się, aby zrobić zdjęcie przepięknej Piecie Michała Anioła, tam daleko jakiś braciszek w osamotnieniu kontempluje wystawiony całun. Podczas, gdy z roku na rok zwiększa się limity liczby autobusów, które mogą wjechać do centrum Rzymu, parking w Manopello przez większość dnia świeci pustkami.

 

To tutaj, jak głosi legenda, któregoś niedzielnego popołudnia lipca 1506 roku do bram kościoła pw. św. Mikołaja zapukał tajemniczy pielgrzym. Otwierającego poprosił o zawołanie doktora Giacomantonia Leonellego. Jemu to wręczył tajemnicze zawiniątko. W środku znajdowała się niezwykle cienka chusta. Welon wędrował między kolejnymi pokoleniami rodu Leonellich. Do czasu aż pokrętnymi ścieżkami (został zhandlowany jako okup za uwolnienie więźnia) trafił do niejakiego Donantonina de Fabris. To jemu zawdzięczamy, że welonem zaopiekowali się kapucyni. Umieścili chustę w ramach drzewa orzechowego. Wyrównali postrzępione brzegi. Co ujrzeli? Niby nic. Gdy bowiem patrzy się na rozpięty całun na wprost widzimy dokładnie, co znajduje się za nim. Jest przeźroczysty niczym najczystsza szyba. Dopiero spojrzenie pod kątem sprawia, że dostrzegam obraz. Twarz otwierającego oczy Mężczyzny. Tak pięknie i trafnie opisany przez autora książki „Boskie Oblicze”, który to opis pozwoliłem sobie zacytować na wstępie.

 

Święty pielgrzym z Pietrelciny

 

Cudowne Oblicze. Cudowne z wielu powodów. Choćby z tego,  że gdy w 1703 roku postanowiono przenieść welon z drewnianych ram do bardziej dostojnych, srebrnych, okazało się, że… obraz znikł. Płotno pozostało puste. Twarz pojawiła się dopiero po ponownym włożeniu welonu w drewniane ramy. Dziś możemy oglądać całun – nadal umocowany w owych ramach – ale już w relikwiarzu, ulokowanym nad środkowym ołtarzem Bazyliki w Manoppello. Lubił tu przebywać ojciec Pio. Gdy zapytamy któregokolwiek z posługujących tutaj braci, bez mrugnięcia okiem wskażą nam drewnianą ławę znajdującą się za ołtarzem, w której zwykł się modlić. Niejednokrotnie zdarzało się, że otwierający świątynne bramy ojciec znajdywał w środku pogrążonego w głębokiej adoracji przyszłego świętego. Także wówczas, gdy do jego odejścia z tego świata brakowało tak niewiele. Ojciec Domenico (który nota bene jako mały chłopiec został uwolniony z gruzów zawalonego kościoła w rodzinnym Avezzano przez „mężczyznę o zakrwawionej twarzy” – po 49 latach, już jako kapucyn, rozpoznał tę twarz właśnie tutaj, stojąc naprzeciwko cudownego Całunu z Manoppello przedstawiającego, według ojca Domenico, właśnie ową twarz poranionego mężczyzny) opisuje, jak pytał ojca Pio o to, co robi w kościele o tak wczesnej porze. Ten miał odpowiedzieć: „Sam sobie już nie ufam. Módl się za mnie i do zobaczenia w Raju!”. Po dwudziestu godzinach ojciec Pio odszedł do Domu Ojca.

 

„Namalowany” na bisiorze

 

Dziś Boskie Oblicze kontemplują kolejni. Wśród nich wspomniana siostra Blandina. To ona korzystając z najnowszych zdobyczy techniki porównała trzy wizerunki Umęczonego Mężczyzny. Ten zachowany na Całunie Turyńskim, na tajemniczej Chuście z Oviedo (utożsamianej z Chustą Weroniki) oraz na Całunie z Manoppello. Wyniki wprawiają w zdumienie. Okazało się, że po nałożeniu na siebie wszystkich trzech obrazów, zgadzają się one w najmniejszych nawet szczegółach! Jakby tego było mało, nadal nie wytłumaczono, jakim cudem (no właśnie chyba tylko nim…) na tkaninie powstał jakikolwiek obraz. Większość specjalistów jest zgodna: Welon utkano z bisioru – czyli tzw. morskiego jedwabiu, najcenniejszej tkaniny starożytnego świata. Współcześnie żyje tylko jedna osoba znająca tajniki sztuki produkcji tego drogocennego materiału – to Chiara Vigo. Na widok całunu z Manoppello powiedziała dwa słowa: „To bisior”. Nie miała najmniejszych wątpliwości. Cały problem polega jednakowoż na tym, że na bisiorze – z racji jego morskiego pochodzenia oraz licznej domieszki soli morskiej – nie sposób malować. Chiara Vigo mówi o tym z pełnym przekonaniem. Na tajemniczej chuście natomiast każdego dnia możemy oglądać wizerunek otwierającego oczy Mężczyzny.

 

Tekst i zdjęcia: Stefan Czerniecki


[1] Badde Paul, Boskie Oblicze, Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne Polwen, 2006.

 


DATA: 2015-10-09 15:44
AUTOR: STEFAN CZERNIECKI
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Rezurekcja Manoppello to dzieło Benedykta XVI. Chwała mu za to!
ponad 1 rok temu / Soplica
 
Niezwykłe miejsce. Dlaczego? W zasadzie nie wiem, ale pewnie tak jest z wszystkimi miejscami "wymodlonymi". A do tego urocze góry, zawieszone w nich wioski... Cudownie.
ponad 2 lata temu / Tomek
 
Jeszcze raz chciała bym zobaczyć Tą Twarz. Według mnie to najważniejsze miejsce we Włoszech.
ponad 2 lata temu / aB
 
To prawda. Natomiast zjazdy pewnych osobistości w tej miejscowości nie napawają otuchą. Ale to prawda miejsce jakby oddzielone od świata.
ponad 2 lata temu / Leo
 
Zapraszam na moją stronę poświęconą Wizerunkowi: www.manoppello.eu
ponad 3 lata temu / juliusz
 
kto raz tam był i spojrzał w Jego Twarz, pragnie znów powrócić, by ujrzeć choć jeszcze raz Jego prawdziwe BOSKIE OBLICZE!
ponad 4 lata temu / inka
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI