DZISIAJ JEST
PONIEDZIAŁEK 26 WRZEŚNIA
Św. Wawrzyńca Ruiz i Towarzyszy
Św. Kosmy i Damiana
Św. Wawrzyńca Ruiz i Towarzyszy
Św. Kosmy i Damiana
Imieniny obchodzą:
Kosma, Damian, Wawrzyniec, Justyna
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Monika G. Bartoszewicz

Mało nam imigrantów? Nadciąga nowa fala!

Data publikacji: 2016-03-02 10:00
Data aktualizacji: 2016-04-06 13:47:00
Mało nam imigrantów? Nadciąga nowa fala!
FOT.EFE/F.G.GUERRERO/FORUM

Europa nie zdążyła jeszcze zaczerpnąć oddechu po zeszłorocznym kryzysie związanym z nawałnicą imigrantów (nazywanych także uchodźcami), muł jeszcze nie opadł, grunt nie wyschnął na tyle, by można było oszacować straty, a już nadchodzi nowa, jeszcze większa fala przybyszów, na którą kontynent jest – o ile to możliwe – jeszcze mniej przygotowany. Będzie ona jeszcze bardziej opłakana w skutkach; skutkach długofalowych, którym będziemy stawiać czoła przez dziesięciolecia.

 

W błędzie jest ten, kto uważa, że wędrówki ludów, jakich byliśmy świadkami w roku 2015, należą do przeszłości. Masy ludzkie, które dotarły do Europy w przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Liczba tych, którzy wybierają się do Europy, czy to na własną rękę, czy to korzystając z profesjonalnych siatek przemytniczych, sięga 10 milionów. Takiego zdania jest Gerd Müller, niemiecki minister ds. rozwoju, który w swojej ostatniej wypowiedzi dla „Daily Mail” podkreślił, że 8 do 10 milionów ludzi wciąż jest w drodze, a zaledwie 10% migrantów dotarło do swojego celu, jakim są kraje bogatego zachodu Europy. Nie pozostawił też żadnego złudzenia, co do tego, że obecna sytuacja powstała z winy Unii Europejskiej, która nie potrafiła zabezpieczyć swoich granic. Kasandryczne przepowiednie Gerda Müllera potwierdza także Międzynarodowy Fundusz Walutowy, którego ostrożne szacunki przewidują przybycie na Stary Kontynent przynajmniej miliona trzystu tysięcy imigrantów rocznie w okresie pomiędzy 2015 a 2017 rokiem.

 

Wystarczy spojrzeć na dane ze stycznia 2016 roku, żeby zrozumieć, że powyższe wyliczenia nie są, jak to się często przedstawia, chwytem stosowanym przez ugrupowania populistyczne. Statystyki pokazują bowiem, że w przeciągu pierwszego miesiąca bieżącego roku, pomimo niesprzyjającej aury i niebezpiecznych warunków na Morzu Śródziemnym ponad 30 tysiącom ludzi udało się dokonać przeprawy i dotrzeć do wybrzeży Grecji. Jeśli porównamy te powszechnie dostępne dane znajdujące się na stronach International Organisation for Migration, z analogicznymi danymi zebranymi w styczniu 2015, okaże się, że przybywających do Europy jest obecnie nie dwa, nie cztery, ale aż 21 razy więcej w stosunku do roku ubiegłego. W 2015 roku do Grecji przybyło 853 650 ludzi; proszę sobie zatem wyobrazić liczbę migrantów, którzy w przeciągu nadchodzących miesięcy przekroczą, istniejące już chyba tylko teoretycznie, greckie granice.

 

Na ten problem zwrócił uwagę holenderski premier Mark Rutte, który powiedział, że jeśli tylko w przeciągu pierwszych trzech tygodni stycznia, do samej tylko Grecji przybyło ponad 30 tys. ludzi, w porównaniu do zaledwie 1,6 tys. z całego stycznia zeszłego roku, to trzeba liczyć się z tym, że liczba ta wzrośnie czterokrotnie wraz z nadejściem wiosny i bardziej sprzyjającej aury. A przecież Grecja to tylko jedna z tras przerzutowych, którymi napływają ku Europie spragnieni lepszego życia mieszkańcy Bliskiego Wschodu i Afryki. Fale migracyjne płyną także przez Bałkany, Włochy oraz Hiszpanię. Trzeba także pamiętać, że o ile w zeszłym roku Europa była po prostu nieprzygotowana, o tyle obecnie arsenał środków ad hoc został wyczerpany, zaś o systemowe rozwiązania jeszcze trudniej, niż 12 miesięcy temu.

 

Ochrona granic zewnętrznych nie funkcjonuje ani w teorii, ani w praktyce. Na pierwszej linii dyskusji o tym jak Europa powinna poradzić sobie z największym od czasów drugiej wojny światowej kryzysem migracyjnym znajduje się Frontex, unijna agencja zajmująca się zewnętrznymi granicami strefy Schengen, w zeszłym roku świętująca swoje dziesięciolecie. Roczny budżet Frontexu to 143 miliony euro (wzrost o 46% w stosunku do roku 2014), wątpliwe jest jednak by nawet przy wydatnym jego zwiększeniu, organizacja ta była w stanie zapewnić Europie ochronę, której ta tak bardzo potrzebuje. Frontex boryka się bowiem nie tylko z problemami wynikającymi z niedostatecznego dofinansowania, ale także z brakiem współpracy pomiędzy członkami UE. Podczas gdy z Brukseli w najlepszego rodzaju nowomowie raz za razem płyną zapewnienia, że „spójne i efektywne zarządzenie granicami zewnętrznymi, zwiększa bezpieczeństwo i poczucie przynależności obywateli do wspólnego obszaru i przeznaczenia”, prognozy Frontexu z trzech ostatnich lat przewidujące znaczne zwiększenie fali migracyjnej przez Grecję i Węgry były przez eurokratów konsekwentnie ignorowane. W obecnej postaci Frontex jest kolejnym instytucjonalnym potworem unijnej biurokracji.

 

W roku 2010, z okazji pięciolecia Frontexu, jego ówczesny dyrektor, fiński generał Ilkka Laitinen, zapytany o to jak ważna dla wspólnoty jest wspólna polityka migracyjna odparł: Bardzo ważna. Nie widzę dla niej alternatywy, ponieważ mamy Schengen i brak wewnętrznych kontroli granicznych. Po prostu nie możemy sobie pozwolić na narodowe podejście do tego problemu. Nie widzę innego wyboru poza wspólną polityką [imigracyjną]. Chociaż będzie to dla obywateli nie lada wyzwanie myślenie o tym problemie w bardziej europejski sposób. Zajmie to dużo czasu.

 

Pięć lat od wypowiedzenia tych słów staje się coraz bardziej jasne, że podejście narodowe jest nie tylko najlepszą odpowiedzią na „europejską politykę migracyjną”, na którą kraje członkowskie UE mogą się zdobyć, ale w ogóle jedynym funkcjonującym podejściem do problemu wywołanego retoryką otwartych granic. Podczas gdy ochrona zewnętrznych granic nie istnieje, wprowadzenie kontroli na granicach wewnętrznych stało się nieodzowne. Z kolei to posunięcie sprawia, że pod znakiem zapytania stanęła cała idea strefy Schengen. Bardziej pesymistyczni analitycy przewidują, że samo Schengen może przejść do historii w przeciągu nadchodzących miesięcy. Już obecnie kontrole na swoich granicach wprowadziły Węgry, Słowenia, Chorwacja, Austria, Dania oraz Szwecja. Do krajobrazu europejskiego powróciły elementy już nieco zapomniane – zasieki, przejścia graniczne, uzbrojone patrole i szczegółowe kontrole podróżujących.

 

Pierwszą ofiarą nowej fali migracyjnej może okazać się Grecja. Temu zabiedzonemu krajowi Bruksela pokazała właśnie czerwoną kartkę, grożąc, że jeśli w przeciągu trzech miesięcy nie poprawi sytuacji na granicy z Turcją, zostanie on wyrzucony ze strefy Schengen. Pozostałe kraje UE, szczególnie te znajdujące się na głównym szlaku migracyjnym do Niemiec i Szwecji, robią co mogą, by zabezpieczyć integralność własnych granic, nawet jeśli na poziomie czysto semantycznym ich rządy zdają się popierać politykę opartą na sloganie „Refugees Welcome”. Kraje Europy Środkowej i Wschodniej mówią w tym temacie jednym głosem – i bardzo dobrze, bowiem im bardziej granice się uszczelniają, tym chętniej amatorzy państw opiekuńczych będą poszukiwać innych dróg do krajów zasiłkami socjalnymi płynących. Polska musi myśleć o ochronie swoich granic zanim ruszy nowa fala; szczególnie dotyczy to wschodnich i południowych rubieży naszego państwa.

 

Norweska premier Erna Solberg zapowiedziała, że w przypadku kryzysu wewnętrznego w Szwecji, kraju, który przyjął największą ilość uchodźców per capita, jej państwo jest gotowe na najgorsze – a to oznacza odstąpienie od Konwencji Genewskiej, zamknięcie granic i zawracanie siłą każdego, kto będzie szukał azylu w Norwegii. Szwecja jest klinicznym przykładem tego, czym kończy się ideologia i zakorzenione w niej utopie polityczne. Do tej kategorii należy bowiem zaliczyć plany wspólnej polityki migracyjnej, solidarną dystrybucję uchodźców i system kwot. Pomimo całkowitej porażki tego projektu, elity kontynuują swoją narrację. Heaven Crawley, kierująca Centrum Badań nad Migracjami na Uniwersytecie w Coventry (Wielka Brytania) powiedziała, że Europa musi poradzić sobie z ludźmi przypływającymi do jej brzegów, gdyż przypływają oni w wyniku kryzysu, który sama rozpętała, zaś grecki minister ds. migracji, Ioannis Mouzalas, oznajmił, że chociaż imigranci przybywają do Grecji, problem jest ogólnoeuropejski i takie też musi być jego rozwiązanie.

 

Na razie jedynym rozwiązaniem na które UE wpadła było zaoferowanie Turcji 3 miliardów euro za zatrzymanie ludzkiej rzeki zmierzającej ku brzegom Europy. Jednakże ponieważ za obietnicami okupu, nie poszły konkretne przelewy, turecki prezydent, Recep Tayyip Erdogan ostrzegł ostatnio, że jeżeli Bruksela nie spełni swoich obietnic, Ankara otworzy swoje granice dla szukających schronienia na starym kontynencie. - W przeszłości zatrzymywaliśmy ludzi u bram Europy w Edirne (północno-zachodnia Turcja-red.), zatrzymywaliśmy ich autobusy. To może zdarzyć się raz lub dwa, ale w końcu otworzymy nasze przejścia i będziemy im życzyć szczęśliwej podróży – stwierdził Erdogan. Wypowiedź tę zacytowała gazeta „Daily Sabah”, opisując jego przemówienie do Young Businessmen Confederation of Turkey (TÜGİK), które miało miejsce ostatnio w Ankarze. Także turecki premier, Ahmet Davutoğlu, ostrzegł, że nowa fala uchodźców napływa do Turcji w związku ze wzmożonymi działaniami militarnymi na terenach Syrii. Na konferencji „Supporting Syria and the region”, którą zorganizowano w Londynie 4 lutego 2016 oszacował, że tylko w ostatnich tygodniach w poszukiwaniu lepszego życia ruszyło z tamtego rejonu ponad 80 000 ludzi.

 

Pomysły proponowane w zeszłym roku jako rozwiązania kryzysu migracyjnego zawiodły, bądź nigdy nie zostały zrealizowane. Jedność wspólnoty europejskiej jest w strzępach. Coraz więcej krajów rozumie, że musi samodzielnie zatroszczyć się o ochronę własnych terytoriów, co w praktyce oznacza powrót do zamykania granic. Nawet te państwa, które należały do najbardziej otwartych i gościnnych wobec przybyszów spoza Europy, albo zbliżają się do kresu swoich sił, albo też punkt przesilenia mają już za sobą. A przecież najgorsze fale ludzkiego potopu dopiero przed nami; kolejne, coraz większe fale migracji dosięgną brzegów Europy wiosną i latem tego roku.

 

Monika G. Bartoszewicz



 

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Hugon de Payns
No i co z tego że sobie nie życzymy?G...wno mamy do gadania!Jeśli nasz rząd nic nie zrobi w imię poprawności i solidarności eurokołchozowskiej-wszystko przepadnie.
rozsądny
Wystarczy popatrzyć, jak się zachowuje, aby być pewnym, że tego elementu nam nie trzeba. Dość już mamy problemów własnych, aby jeszcze brać z importu. Jak Merkel ich chce, niech bierze do domu. Ja sobie zwyczajnie nie życzę.
KRI
Zdelegalizować Islam w Polsce jako religię prze3stępczą, obywatelstwo wydawać tylko osobom niemieszkającym, pracującym i odprowadzającym w Polsce po 15 latach. Pozostali mogą przebywać w ośrodkach bez zasiłków ale z okresowymi pozwoleniami na pracę. Tym co to się nie podoba odebrać kosztowności (jak w Danii) spieniężyć i deportacja. Dziękuję.
Taa
Nielegalni imigranci bez prawa do zasiłku wydają tysiące euro i walą milionami do rajów zasiłkowych, gdzie mieszkają w namiocie. Obyśmy wytrzymali bez tego konia trojańskiego w domu zanim przejdzie do punktu drugiego programu
Bogusław Maśliński
Bez Komentarza Soros chce podbić imigrantami Europę i sfinansować to jej zadłużeniem ?http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/01/soros-chce-podbic-imigrantami-europe-i-sfinansowac-to-jej-zadluzeniem/ To ten sam Syjonista który opłacił Ukraiński Majdan Soros domaga sie by Polska dostała 100tys muzułmanów rocznie Jak podaje portal narodowcy.net, z przecieków z austriackiego MON wynika, że USA finansują transport uchodźców do Europy. ?..?Przemytnicy żądają bajońskich sum za sprowadzenie nielegalnych imigrantów do Europy. Zazwyczaj warunki są bardzo ciężkie, ale mimo to transport kosztuje w granicach 7-14 tys. euro - opowiada pracownik austriackiego MON-u. - Mamy przecieki, że organizacje z USA przyjęły model współfinansowania takich transportów i dotują je naprawdę dużymi sumami - dodaje. - Nie każdego uchodźcę z północnej Afryki stać na zapłacenie 11 tys. euro w gotówce. Nikt nie pyta, skąd te pieniądze pochodzą ? zauważa.?...(więcej ) Dyktat Rotszyldów: ?Co najmniej milion l
Tomasz
Dość tematów zastępczych.Poważy problem to "uchodźcy"wyznawcy ALLACHA którzy już w marcu będą w Polsce.Dlaczego obecnie rządząca ekipa nie chce refernendum w sprawie "uchdżców"islamskich???Dlaczego postępują wbrew społeczeństwu Polskiemu??/
Polak
rząd powinien odstawić tematy zastępcze na bok i przygotować plan obrony Polski, wzmocnić ochronę granic i wojsko, w żadnym wypadku nie przyjmować tych ludzi - niech wracają do swoich krajów i tam budują meczety
sdg
jak już niemcy nie wytrzymają u siebie to zaczną emigrować do polski. Damy im wtedy pracę przy starcach.
pogranicznik
Odtwarzać ochronę granic.Wojsko Ochrony Pogranicza. Służby graniczne. Imigranci zmiotą PiS z powierzchni ziemi. Przejdzie do szamba historii.
guard
NOSTRADAMUS pisze że FRANCJA będzie szturmowana z 5 stron; kierunki z Włoch , Hiszpani ,Grecji ....3 już są.
erge
nie zgadzam się z art. najwieksza fala nie bedzie w 2016. Te fale beda trwac jeszcze kilkanascie lat. Dlatego nalezy zlikwidowac zasilki. zamienic 500+ i inne na zapomogi tylko dla obywateli, ktorzy maja 40 lat udokumentowane obywatelstwo lub wiecej (lub dzieci+rodzice) albo odliczenie od podatkow. czy ktos widzial azjatow stojacych po zasilek? trzeba to szybko zlikwidowac. No i wojsko na granicach. to w koncu normalne
lolo
powiedzmy sobie szczerze to jest zaplanowana inwazja mająca na celu mieszanie ras przez marksizm kulturowy, który reprezentują również obcy rządzący Polską od 89 roku
Rys
"Nie pozostawił też żadnego złudzenia, co do tego, że obecna sytuacja powstała z winy Unii Europejskiej, która nie potrafiła zabezpieczyć swoich granic." Która przecież zapraszała!
zs
Kolejna "dobra zmiana" będzie polegać na dialogu z islamistami, którzy niezauważeni przekroczą nasze granice. To by się zgadzało skoro PiS nie chce opuścić UE tylko ją reformować (J.Kaczyński dla FT). Wkrótce będziemy mieć tu Szwecję.
kasia c.
Ja i moi znajomi powoli tracimy cierpliwość. Prognozowane jest 21 razy więcej nachodźców niż w zeszłym roku a zabezpieczonych granic brak, Bolek jako temat zastępczy a czas płynie... Szydło wygłasza płomienne mowy pt."bezpieczeństwo Polaków jest najważniejsze" co jest kłamstwem, skoro nie buduje płotów. Nawet nie raczy wypowiedzieć się o co chodzi bo odpowiedź "nie ma pieniędzy" nie jest żadną odpowiedzią. Nie przyjmuję jej do wiadomości. Można zrezygnować z innych rzeczy, na obronę życia muszą znaleźć się fundusze. Pani Szydło, czy jest Pani Polką? Bo okup w wysokości składki do kwoty 3 mld euro jest płaceniem terroryście który i tak zrobi później co zechce, najpierw jednak na straszeniu swej ofiary zarobi. Dlaczego PiS poddaje się szantażowi zamiast przeznaczyć te pieniądze na realną obronę Polaków? Dlaczego Czesi, Węgrzy, Słowacy już budują a my nie? Nie wywołaliśmy wojen na Bliskim Wschodzie, nie ponosimy za nie odpowiedzialności.
jade helm
Moim zdaniem powinni wszyscy emigranci te 10 milionów udać się do USA, to USA obalały reżimy w krajach pólnocnej Afryki więc powinni to Amerykanie wziąść na siebie, co to dla nich te 10 milionów, zresztą chcą mieć wojnę teorystyczną bo się przygotowują od lat do jakiegoś zamachu helm czy coś takiego ?
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI