REKLAMA
DZIŚ JEST:   12   GRUDNIA   2017 r.

NMP z Guadalupe
Św. Finiana z Clonard
Bł. Konrad z Offidy
 
 
 
 

Królewska chrzcielnica czyli świetna przeszłość i smutna teraźniejszość Reims

Królewska chrzcielnica czyli świetna przeszłość i smutna teraźniejszość Reims
#KOŚCIÓŁ    #STYL    #KATEDRA    #DOBRY STYL    #REIMS

Reims leży w północno-wschodniej Francji, w regionie Szampanii. To jedno z większych miast w kraju. Bliskość Paryża sprawia, że jest chętnie odwiedzane przez leniwych turystów. Przyjeżdżają po południu, w pełnym słońcu, przez wizjer aparatu oglądają monumentalną fasadę katedry.

 

W ciemnym wnętrzu prześlizgują wzrokiem po wielowiekowych ścianach i po kwadransie uprzejmego zdziwienia nad ideą wznoszenia takich budynków wychodzą, aby na tłocznym deptaku w cieniu kawiarnianego parasola uraczyć się zimnym piwem. Gwarny tłum przelewa się ulicami, błyskają flesze, języki mieszają się jak na wieży Babel – a katedra stoi, nieporuszona i milcząca. Jej majestatyczne piękno jest zbyt trudne do pojęcia przez człowieka XXI wieku…

 

Po pierwszej wojnie światowej przylgnęło do niej określenie „katedra-męczennica” – bombardowania rozpoczęły się jeszcze w 1914 r. i zniszczyły budynek niemal doszczętnie. Do odbudowy przystąpiono zaraz po zakończeniu działań wojennych, było to możliwe dzięki hojności sponsorów z Ameryki. John Rockefeller, który pokrył większą część kosztów, miał w zamian tylko jedno życzenie – aby kalenicę ozdobić metalowym ornamentem, złożonym z lilii burbońskich. Dzięki temu katedra, która przez wieki była niemym świadkiem sakry królów Francji, a w latach szalonej laicyzacji została odarta ze swego dziedzictwa, wciąż jest ozdobiona symbolicznymi emblematami monarchii francuskiej.

 

„Przepaść odrzucona w górę”

 

Do Reims najlepiej jest przyjechać rano; ulice są jeszcze wyludnione, słońce niezbyt wysoko, więc upał nie doskwiera. Skwer przed katedrą niemal pusty, można stanąć na wprost fasady i przez chwilę popatrzeć na białe wieże, w których cieniu dawno temu nieprzebrane tłumy oczekiwały nowego króla. Jasny kamień wyraźnie odcina się od błękitnego nieba, a na myśl nasuwa się pytanie, ile ludzkiego potu i krwi musiało zostać przelanych, aby zbudować coś takiego. Przy wejściu, po prawej stronie bogato zdobionego portalu stoi figura uśmiechniętego anioła. Jest ona dosyć znana, choć nie wszyscy wiedzą, że pochodzi właśnie z Reims. Kamienna rzeźba ma łagodny wyraz twarzy i uśmiecha się serdecznie jakby wyrażając radość z przybycia nowego pielgrzyma.

 

Katedra średniowieczna jest czymś, czego na dobrą sprawę opisać się nie da. Gotyk to styl, którym się trzeba zachłysnąć, doświadczyć go wszystkimi zmysłami. Julian Przyboś nazwał katedrę przepaścią odrzuconą w górę – bardzo trafna metafora, bowiem jest to swego rodzaju otchłań, ale rozciągająca się ponad człowiekiem – symboliczne Niebiańskie Jeruzalem. Będąc w Reims, należy skorzystać z możliwości wejścia na wieżę, najlepiej również przed południem, kiedy nie ma zbyt wielu chętnych. Wysoko nad miastem, twarzą w twarz z monumentalnymi posągami królów Francji łatwo o wrażenie, że jest się bliżej Boga. Gargulce, przerażający strażnicy, są na wyciągnięcie ręki a dookoła tylko przestrzeń i cisza. Idąc dalej, wchodzi się do wnętrza katedry, w przestrzeń pomiędzy dachem a sklepieniem nawy głównej. Zniszczona w czasie wojny dębowa konstrukcja podczas remontu została zastąpiona betonową, lżejszą i wytrzymalszą. Do złudzenia przypomina ona jednak drewnianą. W mroku panującym w tym pomieszczeniu można odnieść wrażenie, że czas cofnął się o kilka stuleci. Z pewnej odległości – niestety bez możliwości dotknięcia – widać samo serce katedry, klucz sklepienia. Jest w tym jakaś tajemnica; misteria i precyzja konstrukcji przywodzi na myśl Boga, a zarazem, poprzez swoje skomplikowanie pokazuje, jak trudna może być ta droga.

 

Świadek chrztu Francji

 

Katedra w Reims została wzniesiona w latach 1211-1275. Wcześniej jednak także znajdowało się tam miejsce kultu. Pierwsza katedra powstała w V wieku, tam został ochrzczony legendarny król Franków, Chlodwig. W 816 roku syn Karola Wielkiego, Ludwik I Pobożny wybrał Reims na miejsce swojej sakry cesarskiej. Prestiż związany z przechowywaną tam, uznawaną za otrzymaną z nieba świętą ampułką z olejami koronacyjnymi oraz silna pozycja polityczna biskupów sprawiły, że od XI wieku ostatecznie uznano je za miejsce sakry wszystkich władców Francji. Ostatnia miała miejsce 29 maja 1825 roku, kiedy to Karol X w niektórych rozbudził nadzieję na przywrócenie ładu sprzed rewolucji. Obecnie jedynym śladem po tych wielkich wydarzeniach są historie snute przez przewodników oraz wystawa w dawnym pałacu arcybiskupim, w którym obecnie znajduje się muzeum. W dość ciekawy sposób przedstawia kolejne etapy obrzędu koronacyjnego, powołuje się na fakty historyczne i na graficzne wyobrażenia. Jest to jednak przekaz skierowany do przeciętnego odbiorcy i nie zakłada znajomości podstawowych prawd wiary katolickiej. Ale choćby nawet ekspozycja muzealna była najpiękniejsza i najbliższa prawdy, nic nie odda obrazu minionych chwil, kiedy poddani z miłością wyczekiwali nowego władcy przed katedrą.

 

Samotny Chrystus

 

Reims jest również ośrodkiem kultu świętego Remigiusza, jednego z pięciu patronów Francji. Bazylika jego imienia znajduje się w sporej odległości od centrum miasta i niewielu odwiedzających ma chęć tam dotrzeć.

 

Budowę świątyni rozpoczęto na początku XI wieku i trwała ona niemal dwa stulecia. Widać wyraźne wpływy architektury romańskiej, bazylika sprawia wrażenie cichszej, spokojniejszej i nie tak monumentalnej jak katedra. Na samym środku za ołtarzem znajduje się miejsce wiecznego spoczynku świętego Remigiusza – grobowiec z białego marmuru ozdobiony rzeźbami dwunastu postaci. Wbrew pierwszemu skojarzeniu, nie są to apostołowie, lecz parowie Francji: sześciu świec­kich książąt krwi oraz sześciu biskupów z archidiecezji Reims, którzy asystowali arcybiskupowi podczas obrzędu sakry. Grobowiec jest raczej mijany obojętnie przez turystów, nie robi zbyt spektakularnego wrażenia – a przecież leży tam jeden z największych świętych francuskich.

 

Święty Remigiusz żył prawie sto lat, na przełomie V i VI wieku. Mając dwadzieścia dwa lata został biskupem, a wkrótce potem arcybiskupem Reims. Zyskał sobie przydomek apostoła Franków – szacuje się, iż ochrzcił ponad 3 tysiące osób. Wśród nich znajdował się ówczesny władca, Chlodwig z dynastii Merowingów. Boże Narodzenie 496 roku jest oficjalnie przyjmowane za datę chrztu Francji, która od tamtej pory nosiła zaszczytne miano najstarszej córy Kościoła. W dniu udzielenia tego sakramentu święty Remigiusz miał również otrzymać, przyniesiony z nieba przez białą gołębicę, cudowny olej, który od tej pory służył do namaszczania kolejnych władców Francji. Wymieszany z krzyżmem i zamknięty w tak zwanej świętej ampułce stanowił jedną z najcenniejszych relikwii i był przechowywany w opactwie świętego Remigiusza w Reims. Wyjmowano go tylko i wyłącznie w związku z koronacją nowego władcy. Podczas rewolucji w 1793 roku święta ampułka, jako wyrazisty symbol ancien regime’u, została publicznie zniszczona przez niejakiego Ruhla. Szczęśliwie, jak okazało się podczas przygotowań do sakry Karola X, jeden z obserwatorów ocalił część szczątków wraz ze świętym olejem (a według teorii Jeana Raspaila, najwierniejszego ze współczesnych rojalistów francuskich, udało się uratować całość).

 

Obecnie o świętej ampułce pamięta już tylko garstka ludzi wierzących w monarchię, historycy oraz przewodnicy, dla których stanowi ona kolejną ciekawostkę nadającą się do opowiedzenia turystom. Miasto, które kiedyś było jednym z najważniejszych na mapie Francji katolickiej i królewskiej, teraz jest tylko drugorzędnym obiektem turystycznym, do którego przybywają żądni wrażeń wycieczkowicze, aby rzucić okiem na jeden z cudów średniowiecznej architektury. Pielgrzymów już prawie nie ma, a jeśli nawet jakiś przybędzie, zazwyczaj jest jedyną osobą, która klęka przed samotnym Najświętszym Sakramentem i zanosi modlitwę o nawrócenie tej ziemi, która kiedyś była przykładem dla całej Europy.

 

 

Maria Szymczak

 

 

Tekst ukazał się w numerze 4. magazynu „Polonia Christiana”.


DATA: 2016-08-19 09:10
AUTOR: MARIA SZYMCZAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Reims wygląda jak Rzym po upadku cesarstwa. Pozostałości dawnej, niezrozumiałej cywilizacji pośród współczesności znaczonej grupami arabskimi na dawnym trakcie królewskim do bazyliki św. Remigiusza. Zaś Francuzi, cóż, jak naśmiewał się ś.p. Louis de Funes w "Kapuśniaczku", to naród cukrzyków. Parafrazując Bernarda z Chartres - karły, które zeszły z ramion gigantów.
ponad 3 lata temu / filiaprimogenita.wordpress.com
 
Znaki czasu: 1/ cesarz Konstantyn Wielki, przed bitwą z uzurpatorem Maksencjuszem, przy moście Milwijskim pod Rzymem, zobaczył na tle słońca znak krzyża i napis: ?w tym znaku zwyciężysz?. I uwierzywszy zwyciężył; 2/ król Francji Ludwik XIV miał polecenie przekazane przez sw. Małgorzatę o umieszczenie na sztandarach i kulcie Serca Pana Jezusa. I nie wykonał polecenia, a wkrótce katolicy we Francji zostali zdziesiątkowani; 3/ pod koniec lat 30-tych XX w. służebnica Boża Rozalia Celak przekazuje prymasowi Polski polecenie Pana Jezusa, aby dokonać publicznej intronizacji Serca Pana Jezusa. I co? I nic. A ostatni rycerski naród w Europie ma zrobiony holokaust na elitach, zaś zgniły Zachód funduje nam kompromis Kościoła ze światem (zamiast prowadzić świat do Chrystusa) - SWII. +++ Wnioski: 1/ lud Boży sam musi wymodlić i wycierpieć urzeczywistnienie Bożych dzieł.
ponad 3 lata temu / Jurek
 
Niedawno odwiedzalam katedre Notre Dame. Wsrod tlumu turystow jest wielu katolikow przyklekajacych i modlacych sie, zapalajacych swieczki przed wieloma kaplicami bocznymi. W kosciele St Germain de pres wiele mlodych i w srednim wieku osob wspolnie pieknie spiewa, zapewne cwiczac przed jakims koncertem. W kosciele Sw Stefana zdjecie JPII modlacego sie przed relikwiami sw. genowefy, cudem uratowanymi przed motlochem rewolucyjnym. Wszystko przemija ale milosc Naszego Pana nie przemija.
ponad 3 lata temu / Anna
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.