DZISIAJ JEST
WTOREK 28 CZERWCA
Św. Ireneusza, biskupa i męczennika
św. Pawła I, papieża
Św. Ireneusza, biskupa i męczennika
św. Pawła I, papieża
Imieniny obchodzą:
Leon, Lubomir, Hektor
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Łukasz Karpiel

„Krew będzie płynęła rynsztokami”

Data publikacji: 2014-08-01 11:00
Data aktualizacji: 2015-08-02 07:42:00
„Krew będzie płynęła rynsztokami”
fot. kadr z filmu "Miasto ruin"

Głusi na ostrzeżenia, przekonani o własnej wielkości ludzie z trudem akceptują prawdę o Bogu „Sędzim sprawiedliwym, który za dobro wynagradza a za złe karze”. Dlatego wielu z nas sugestia, że straszliwa hekatomba stolicy Polski, której 70. rocznicę właśnie obchodzimy, mogła być karą za grzechy przedwojennych mieszkańców Stolicy, może wydać się wręcz bluźnierstwem. Warto jednak pamiętać, że przedwojenna Warszawa była prawdziwą stolicą prostytucji i aborcji. I że kara za te grzechy była zapowiadana.


Rzadko pamięta się też, iż przedwojenna Warszawa była prawdziwym zagłębiem haniebnych praktyk aborcyjnych. Przepisy chroniące życie od poczęcia obowiązywały w odrodzonym państwie polskim do 1932 r, choć i wówczas istniało duże „podziemie aborcyjne”. W latach 20. ruszyła jednak szeroko zakrojona akcja na rzecz wprowadzenia zmian ułatwiających zabijanie dzieci nienarodzonych. Po stronie domagającej się legalizacji aborcji „z przyczyn społecznych” szczególną aktywnością wykazywali się m. in. mason Tadeusz Boy-Żeleński i jego partnerka, działaczka feministyczna Irena Krzywicka z domu Goldberg. Antynatalistyczne lobby odniosło wreszcie sukces i w 1932 r. rządząca Polską Sanacja zalegalizowała aborcję w Polsce artykułem 233 Kodeksu Karnego (wprowadzonego rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 11 lipca 1932 r.).


Milion zamordowanych nienarodzonych

Nowe przepisy tworzyły możliwość dokonania aborcji w dwóch przypadkach: z powodu ścisłych wskazań medycznych, oraz gdy ciąża zaistniała w wyniku gwałtu, kazirodztwa bądź współżycia z nieletnią poniżej lat 15. Kodeks wprowadzał wymóg, aby „zabieg” był dokonany przez lekarza. Co najbardziej przerażające, nie określono trybu stwierdzania przesłanek umożliwiających „legalną” aborcję. Nie określono także stadium zaawansowania ciąży, do jakiego wolno dokonać aborcji. Trzeba zauważyć, że wprowadzone przez władze II RP aborcyjne regulacje mogły śmiało stawać w śmiertelne szranki z przepisami obowiązującymi w latach 1920–1936 w ZSRR.


Tylko komunistyczne Sowiety mogły poszczycić się bardziej złowrogimi dla życia nienarodzonych przepisami.

Według różnych danych, w okresie międzywojennym przeciętna liczba zabójstw dokonywanych na dzieciach poczętych zarówno w lekarskich gabinetach, jak i nielegalnie wynosiła od 100 do 130 tysięcy rocznie! Tylko w latach 1932 – 1939 mogło więc zostać zabitych nawet milion nienarodzonych Polaków! Zjawisko to nasiliło się jeszcze po 1939 roku: okupacyjne władze hitlerowskie śmiało wkroczyły w uchylone przez władze II RP bramy aborcyjnego koszmaru, wprowadzając w 1943 roku „aborcję na życzenie”. Znakomita część zbrodniczych „zabiegów” wykonywana była w Warszawie, możliwe więc, że do 1944 zabito w łonach warszawianek więcej dzieci, niż wyniosły straty w ludności cywilnej podczas samego Powstania Warszawskiego.


Znakomita część sanacyjnej elity II RP nie przykładała szczególnej wagi do nauczania Kościoła w zakresie nierozerwalności małżeństwa i etyki seksualnej. Przykłady można mnożyć: Józef Piłsudski, Rydz-Śmigły, Walery Sławek, Józef Beck. Obraz kondycji moralnej elit – choć z pewnością przerysowany – jaki odnajdujemy w „Karierze Nikodema Dyzmy” nie odbiegał zbytnio od rzeczywistości. Promowanie stylu życia pozbawionego moralności, nagłaśnianie skandali obyczajowych, lekceważący stosunek do dramatu, jakim jest rozwód, stały się chlebem powszednim obyczajowości międzywojennej Polski, a zwłaszcza stołecznej Warszawy.


Do największych problemów z jakim zmagali się stróże porządku przedwojennej Warszawy należała prostytucja. Pod tym względem Stolica była prawdziwym miastem grzechu. Korzystanie z „usług” panien lekkich obyczajów było zjawiskiem mocno egalitarnym. Gdzie znaleźć najbliższy lupanar wiedzieli zarówno biedni i bogaci, gimnazjaliści oraz panowie posunięci w latach.

 

To, co kiedyś szokowało, powoli stawało się „normalnością”; to, co wzbudzało odrazę okazywało się „dobrodziejstwem współczesności”. W taki sposób rewolucja wprowadzała w narodowy krwioobieg swój antyporzadek oparty na nihilizmie i skoncentrowany na człowieku.


Zapowiedź kary

Oddajmy głos ks. kard. Augustowi Hlondowi: „Fala wszelkiego rodzaju nowinkarstwa zabagnia dziedzinę obyczajów. Podkopuje nie tylko moralność chrześcijańską, ale godzi wprost w etykę naturalną, szerzy nieobyczajność wśród młodzieży i dorosłych. Celem tej propagandy jest zachwianie idei katolickiej, aby zastąpić naukę chrześcijańską masońskim naturalizmem”. Jakże zatem, w kontekście szerokiej fali demoralizacji płynącej zarówno w elitach społecznych jak i wśród warstw mniej wpływowych w przedwojennej Polsce, dramatycznie brzmią słowa skierowane przez Pana Jezusa do Sługi Bożej Rozalii Celakównej:


"Trzeba ofiary za Polskę, za grzeszny świat (…), straszne są grzechy Narodu Polskiego. Bóg chce go ukarać. Ratunek dla Polski jest tylko w moim Boskim Sercu". Ponieważ mimo wielu starań do intronizacji w Polsce nie dochodziło, na parę miesięcy przed wybuchem drugiej wojny światowej Rozalia otrzymuje następną wizję ukazującą ogrom nieszczęść, jakie spadną na Polskę, a zarazem zapewnienie, że jeśli Polska - z rządem na czele –  dokona intronizacji, do zapowiadanej wojny nie dojdzie. – „Pod koniec lutego 1939 roku - pisze Rozalia - Pan Jezus przedstawił mej duszy następujący obraz w czasie, gdy Mu polecałam naszą Ojczyznę i wszystkie narody świata. Zobaczyłam w sposób duchowy granicę polsko-niemiecką, począwszy od Śląska, aż po Pomorze, całą w ogniu. Widok był to naprawdę przerażający, zdawało mi się, że ten ogień zniszczy całkowicie cały świat. Po pewnym czasie ogień ogarnął całe Niemcy niszcząc je tak, że ani śladu nie pozostało z dzisiejszej Trzeciej Rzeszy. Wtedy usłyszałam w głębi duszy głos i równocześnie odczułam pewność niezwykłą, że tak się stanie: Moje dziecko, będzie wojna straszna, która spowoduje takie zniszczenie (…). Wielkie i straszne grzechy i zbrodnie są Polski. Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten Naród za grzechy, zwłaszcza za grzechy nieczyste, morderstwa i nienawiść. Jest jednak ratunek dla Polski, jeśli Mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności poprzez intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, a całkowitym zwrotem do Boga (…). Tylko we Mnie jest ratunek dla Polski". (op. cit. rozalia.krakow.pl)


Zapowiedź wielkiego nieszczęścia i grożącej Polakom kary padła także w trakcie objawień w Siekierkach w 1943 r. Choć nie zostały one oficjalnie uznane przez Kościół, warto jednak przyglądnąć się ich treści, zwłaszcza w kontekście następujących po nich wydarzeń z sierpnia 1944 r. Matka Boża miała zwrócić się do 12 –letniej Władzi Fronczak tymi słowami: „Módlcie się, bo idzie na was wielka kara, ciężki krzyż. Nie mogę powstrzymać gniewu Syna mojego, bo się lud nie nawraca”. Wśród słów skierowanych do dziewczynki szczególnie dramatycznie brzmią z 27 października 1943r: „Śmierć będzie dla was straszna. Krew będzie płynęła rynsztokami”.


Szczególnie tragicznie w kontekście dramatu Powstania Warszawskiego brzmią słowa zapowiadające „straszliwą śmierć”. Choć Kościół do dziś nie ustosunkował się oficjalnie do siekierkowskich objawień, nie trudno dostrzec w nich pewnego podobieństwa do treści objawień z Fatimy. Stałym motywem objawień maryjnych pozostaje konieczność nawrócenia i pokuty oraz ostrzeżenie przed indywidualnymi i społecznymi konsekwencjami popełnianych grzechów. Nie oszukujmy się, te wezwania są ciągle aktualne. Słowa, jakie skierował Bóg do Kaina o „krwi brata wołającej z ziemi”, znakomicie pasują do współczesnego świata. Głos mordowanych nienarodzonych dzieci, szaleństwo homorewolucji, planowa destrukcja rodziny – to dramaty wołające współcześnie z ziemi do naszego Stwórcy. A jest On Sędzią sprawiedliwym…



Łukasz Karpiel

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
w.d
Z opowiesci dziadkow dowiedzialem sie ze w przedwoje- nnej Warszawie skrecenie w bok od głownej ulicy konczylo sie smiercia lub kalectwem przestepczosc byla przerazaja- ca natomiast w Berlinie czy Paryzu bylo znacznie bez- pieczniej.Jak byla wielka patologia przed wojna rowniez mozna sie dowiedziec z wielu filmow przedwojennych dlatego zostalismy przez stworce surowiej ukarani niz mieszkancy innych stolic.Dzis sprawa sie odwrocila to w krajach Europy Zachodniej pozamykano koscioly wprowadzono na szeroka skale gender,sodomie,eutanazje aborcje i pedofilie .Aktualnie przepowiednie mowia o wykresleniu Niemiec z mapy Europy i takze o calkowitym spaleniu Paryza. O zniszczeniu Warszawy nie ma zadnej przepowiedni a za tem na prawde trzeba wierzyc ze w przedwojennej Warszawie musiala byc przerazajaca patologia (milion aborcji w ciagu kilku lat to tragedia.
mancipium.Mariae
@Rafał&123 Moi Drodzy, Aby wydawać opinie o czymś, trzeba wiedzieć, aby wiedzieć trzeba prosić Ducha Świętego, bo jak mówi Jezus: On was wszystkiego nauczy.... i szukać, czytać itp. Msza trydencka "bije" wszystkie inne JEJ formy na głowę pod względem łask i błogosławieństwa Bożego. Inne TEŻ są ważne, jeśli są sprawowane należycie ale ŻADNA, nie może się równać z Trydencką w pełnej formie. Przeczytajcie proszę, dla waszego dobra ,aby zaoszczędzić sobie lat czyśćca OSTRZEŻENIE Z ZAŚWIATÓW, MISTYCZNE MIASTO BOŻE i ŚWIĘTA PANI, a potem zabierajcie głos w dyskusji, bo teraz się kompromitujecie. Ten kto szczerze przyjmuje Jezusa, jako swego Króla, Pana i Boga, NIE MUSI lękać się niczego, nawet sądu ostatecznego. 1J4,18 oraz 1J5,18. CSSML
antypunkt
Powstanie ustalił Churchill ze Stalinem, a doprowadzili do jego wybuchu stosowni funkcjonariusze żeby nie pisać agenci. Jest to niewątpliwie kara boska za głupotę Polaków.
czytelnik
Polscy katolicy żądają jak najszybciej Intronizacji Jezusa Chrystusa Króla Polski. Kłania się niektórym obowiązkowa lektura książki śp Księdza Kiersztyna " Ostatnia walka".
trawa
@Rafał. Idź do Kościoła Katolickiego najbliżej Twojego zamieszkania, przyjmij komunię (będąc w stanie łaski uświęcającej) i uwielbiaj Boga, którego przyjąłeś do serca. Msza Trydencka nie jest lepsza od mszy "współczesnej" i nie jest od niej gorsza, bo Pan Jezus jest obecny w Najświętrzym Sakramencie. "Nic nas nie zdoła odłączyć od miłości Boga, ....."
123
@Rafał. Wierzę Ci i nie lękaj się, bo starasz się jak możesz najlepiej. Współczuję Ci sytuacji, które opisałeś. Sam mam Msze Trydenckie codziennie, 15 minut piechotą z domu. Pomodlę się za Ciebie... Z Panem Bogiem!
Rafał
#123. Uwierz mi, że mój wieczny los, naprawdę budzi we mnie lęk. Staram się nawracać, modlić się, często spowiadać, przystępować do Sakramentów (dla mnie ogromnym głupstwem jest Komunia na stojąco, dlatego jeśli to możliwe jeżdżę na Msze Trydenckie. Trudnością jest to, że najbliższa względem mnie świątynia, w której takie msze mają miejsce, znajduje się 20 km od mojego domu, a na takie cotygodniowe jeżdżenie do Bytomia mnie nie stać, ponieważ jestem niepełnosprawnym, bezrobotnym człowiekiem, a człowiek, który mi wyjazdy na te Msze umożliwiał, ostatnio jakby zamilkł:( ). Poza tym boję się, że to dobro, które dotychczas ludziom uczyniłem może okazać się zbyt małe do tego, by dostać się do Nieba. Na pewno grzech jest tym, co oddala człowieka od Boga, ale co poza grzechem może jeszcze decydować o tym, że Bóg nie zapisuje człowieka do Księgi Żywota?
123
@Rafał. Widzę, że kompletnie niczego nie zrozumiałeś z mojego wpisu. Napisałem, że u Boga jest wszystko wiadome, nawet kto się urodzi ostatni na tej ziemi. Bóg wie wszystko, także to, kto zostanie potępiony zanim się jeszcze urodzi. Nie napisałem, że skazuje na potępienie, tylko że wie o nim [Mt 6,16]. O Twoim losie także wie. PS I co to za wpis o bogactwie, jakbym gdziekolwiek toto krytykował?
Rafał
@123. Nic z góry nie jest przesądzone, a Ty przesądzasz, dlatego pojechałem Ci z predystynacją. Ty robisz coś, czego nawet Bóg nie robi, bo Bóg dał wolną wolę. Kwestia jest tego tylko tego rodzaju, czy człowiek swoją wolną wolę dobrze wykorzysta? Bogactwo samo w sobie nie jest złe. Złym skutkiem bogactwa jest chciwość tych, którzy mając dużo, chcą jeszcze więcej, kosztem tych najsłabszych.
123
@Rafal. To jest "Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za złe karze" w praktyce. Pan Bog wynagradza wszystkich za dobro, wiec zli maja sie dobrze tu na ziemi, bo Bog przewidzial ich potepienie, a nie potepil ich z gory. Wiec otrzymuja nagrode juz teraz. Czy to takie trudne? I gdzie tu jest cokolwiek o predestynacji?
Rafał
@Newton. Pierwowzór Twojego nicka był genialnym fizykiem, a fizyka to nauka, która głosi m.in. to, że plus z plusem i minus z minusem się odpycha, natomiast plus z minusem się przyciąga. "Królestwo Moje nie jest z tego świata" - owszem, tak powiedział Chrystus, ale między wierszami tego stwierdzenia można jasno odnaleźć prawdę o tym, że jest dla tego świata. Tak jak plus z plusem się przyciąga, tak Królestwo Boże pragnie do siebie przyciągnąć ten świat, by móc dzięki swojej mocy móc nas wszystkich uwolnić z syfu spowodowanego grzechem. Chrystus nie przyszedł do sprawiedliwych, lecz do największych grzeszników, bo wiedział, że tak jak plus z minusem się przyciągają, tak w grzeszniku można pokonać zło, pokazując równocześnie dobro. Z tym cytatem z procesu Jezusa przeciwnicy Intronizacji nie robią niczego innego, jak tylko strzelają nie innym, tylko sobie samym w przysłowiową stopę.
Newton
Nie tak znowu długo po pierwszej intronizacji (Maryi) doszło do rozbiorów Polski. Inne narody, które tego nie uczyniły uniknęły tego losu. Co Boga może obchodzić taka "pokazówa"? Poza tym czytając te wpisy, jak i teksty "objawień" to (może się mylę-temat dla teologów), ale w moim odbiorze herezja goni herezję. Czyż karanie i wynagradzanie przez Boga nie ma się odbywać na Sądzie Ostatecznym? Czy działanie takie za życia to nie jest kalwinizm, a w chwili śmierci-jehowizm? Dalej z logiki: skoro Powstanie spowodowało mniej ofiar niż wcześniejsze aborcje, które to miałyby je spowodować, to co spowodowało te aborcje-też brak intronizacji (czyli: samo intronizowanie Maryi to za mało?) Kwestia polityczna: ciekawe jaki odsetek opowiadających się za intronizacją był autentycznymi monarchistami i czy nie jest ten pomysł również herezją w zestawieniu ze słowami "Królestwo moje nie jest z tego świata"? Wszak Polska jest z tego świata (choć czasem można odnieść inne wrażenie ;) )
Rafał
#123. Twoja wypowiedź trąci strasznie Kalwinem. Jan Kalwin głosił teorię o predystynacji, a więc o odgórnym przeznaczeniu pewnych ludzi do zbawienia, pewnych zaś, do potępienia. Ten pogląd został z kolei przez Kościół odrzucony, jako błędny, heretycki. Przynajmniej ja to tak zrozumiałem. A co do tego, że Bóg karze bardziej tych wierzących, aniżeli niewierzących, to autor tej wypowiedzi nie słyszał chyba o czymś takim, jak wynagrodzenie za grzechy, czynione przez dusze sprawiedliwe.
Marcin
Ale przecież Bóg nie chce śmierci grzesznika ale jego nawrócenia. Wszystko co przeszliśmy w czasie wojny poszło na marne. Gdy przyjmiemy takie jak w artykule myślenie. Przecież na sowieckich przyjechała hołota która stworzyła taki system że wszystkie grzech Przedwojennej Polski to dziecinna igraszka. Aborcja na życzenie już za Gomółki masowe łamanie sumień niszczenie kościoła a w konsekwencji "wychowania" powszechna akceptacja kłamstwa i nieuczciwości. Tak miało wyglądać przebudzenie, po to była wojenna ofiara, a wydaliśmy na śmierć najlepszych?
ma
o mnożą się tu klony "ma" Objawienia zapowiadały straszną śmierć, ale dawały szansę na uniknięcie tego poprzez nawrócenie. Matka Boska zeszła z nieba aby nas OCALIĆ przed tym losem. Niestety, zdaje się, że duchowieństwo nie potraktowało tego serio, zatem zasięg tego ostrzeżenia był niewielki. W 1920r było dokładnie na odwrót no i wydarzył się Cud nad Wisłą. Duchowieństwo wówczas prosiło episkopaty w innych krajach o modlitwę za Polskę. Czyżby wystarczyło 20 lat demoralizowania Polski przez masonerię aby wywołać taki odwrót o 180 stopni? Co tylko potwierdza, że Kościół w Polsce był zawsze kluczowy dla losów tego kraju.
M.
A co by się takiego stało gdybyśmy przed wojną dokonali Intronizacji?? Z pewnością nic złego. Przecież to co widziała SB. Rozalia Celak było kontynuacją objawien św. Małgorzaty Marii Alacoque kilka wieków wcześniej, zaakceptowanych przez Kościół.(Król Francji też je zlekceważył). Może po prostu ówczesne nogi (II RP) nie chciały sie zgiąć przed Majestatem :(. W ogóle to nie można tej II RP krytykować, bo od razu dostaje się łatkę komucha, chociaż wiele zjawisk, liczb itd. pokazuje że nie było tak sielankowo.
zbm
Tak sobie myślę iż gdyby te objawienia zamiast w Polsce odbyły się w np. w Niemczech albo ZSRR jaki miałby to sens.W tym samym czasie bowiem--podanym w artykule-w tych krajach dzieją się przecież gorsze stokroć okropieństwa-mordowanie ludzi w milionach sztuk, a nie tam jakaś prostytucja w prowincjonalnej stolicy Europy wschodniej.-i nic się nie dzieje..?Żadnych nawoływań do nawrócenia..? Żadnych w końcu objawień..? A przecież to miało być za karę, czyli nie w nagrodę Warszawę spotkał taki los..? Dziwne to wszystko. Nie za bardzo mnie się te objawienia logicznie układają w jakąś całość.
guter
Bez mówienia o Świętych i objawieniach Kościół Katolicki się rozpadnie. Cały Stary jak i Nowy Testament mówią cały czas o cudach a księża na kazaniach głoszą bzdury jak pan Lemański. Bóg jest Panem i posługiwał się Hitlerem, Stalinem, Czyngis Chanem, Napoleonem czy Marksem - kim chce i nie mówcie że tylko katolicy ponoszą kary. Deizm - owoc Soboru.
guter
Niech Cię Bóg błogosławi Łukaszu Karpielu. Tacy ludzie powinni rządzić Polską a nie fanatyczny Ukrainiec Kowal czy krytomason Gowin - Kaczyński znowu nie umie odpowiednio dobierać ludzi a jeszcze wyborów nawet nie wygrał. Jednoczmy się w wierze a nie w procentach.
Basia
Nie wydaje mi się ,że może to kara za grzechy ale jestem pewna,że kara bo to Pan jezus pokazał sw.Faustynie i św.Rozalii Celakónej a skoro to święto tonie kłamały.
123
Nie ma czlowieka tak zlego, ktory nie uczynilby w swoim zyciu dobrego uczynku, wiec skoro "Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za złe karze" to ci, ktorzy nie maja szans na nagrode wieczna otrzymuja za swe dobre uczyny nagrode doczesna. Kare zas w wiecznosci. I prosze nie przeciwstawiac Bozej Sprawiedliwosci Bozemu Milosierdziu, bo kto chcialby byc sadzonym przez niesprawiedliwego sedziego [jak w stalinowskich sadach]? I kto chcialby miec niesprawiedliwego Ojca? Dlaczego spora czesc katolikow patrzy na sprawiedliwosc jak na cos zlego, he? Niepojete!
Janusz z Kolonii
Pan Bog zawsze barzdiej kara swoich wybranych za grzechy, anizeli niewierzacych. To jest tez bardzo logiczne, bo wg. calej bibli, to grzesznik dostanie predzej boze milosierdzie, niz wierzacy. Wierzacy przeciez robi to swiadomie, i rani tym wlasnie cierpiacego zbawiciela bardziej niz niewiezacy. Nawet sam Cezar podobnie sie wypowiedzial we slynnych ostatnich slowach : ty tez Brutusie. Jezeli czlowieka bardziej boli, kiedy zostanie skrzywdzony przez najblizsza osobe niz przez obcego, tak samo i Zbawiciela bola grzechy swoich wybranych bardziej niz grzechy tych niewierzacych. Tak tez kara ocja za dlug odkupienia, bedzie wieksza.
mick
"Trzeba ofiary za Polskę, za grzeszny świat (?), straszne są grzechy Narodu Polskiego. Bóg chce go ukarać. Ratunek dla Polski jest tylko w moim Boskim Sercu". ?Śmierć będzie dla was straszna. Krew będzie płynęła rynsztokami?. A ktoś tu wczesniej pisał, że nie śmierć miała być karą tylko zniszczenie Warszawy. To podaję cytaty z wypowiedzi Jezusa i Matki Boskiej. Cos nam się krwawy Bóg zrobił. I jak widze zasmakował w krwi tych, którzy przed wojną nie zdązyli nawet poużywac tych wszystkich przyjemności doczesnych. Jak zwykle więc niewinni giną za przyjemności możnych tego świata: ich seks, ich aborcje, ich wpływy polityczne, kasę, trony...
123
@Ratio "Po za tym Bóg nie karze i nie potępia ludzi tylko grzech." Wspaniala teologia! Zyjmy na 102, bo Bog nas nie ukarze i nie potepi! A do piekla pojda sobie nasze grzechy! Dziekuje! A tak serio, to prosze nie pisac glupot i nie odsylac innych do katechizmu.
Ratio
"A jest On Sędzią sprawiedliwym?". Bóg jest sprawiedliwy dopiero po śmierci człowieka. Do końca jest miłosierny. Po za tym Bóg nie karze i nie potępia ludzi tylko grzech. Więc zamiast pisać te bzdury i siać ferment proponuję się wgłębić w nauczanie kościoła dotyczące objawień prywatnych bo widzę Katechizmu Kościoła Katolickiego albo Konstytucji o Kościele w świecie współczesnym to drogi autor na oczy nie widział. ;)
mac
DNO to mało powiedziane..
rozgarnięty
Dmowski nie dopuściłby do takiego rozchwiania obyczajowego, nie byłoby też tego morza krwi niewinnych dzieci. Temat do głębszej refleksji...
Wierzący
Boże, czytasz i nie grzmisz ?
sawa
Nalezy takze pamietac o proroctwie dla Polski otrzymanym za posrednictwem Swietej Siostry Faustyny. Ona rowniez widziala zaglade Warszawy i kare wiszaca nad Polska. Widziala rowniez przerazajaca wizje odnoszaca sie do, jak sie powszechnie uwaza, marszalka Pilsudskiego, ktory za swoje grzechy wobec zycia nienarodzonych musial wiele sie po smierci nacierpiec i uniknal piekla \'o wlos\'. To wszystko daje do myslenia i odziera nasz sposob wartosciowania rzeczywistosci, takze tej politycznej z wszystkiego, co tak bardzo sobie cenimy w tym zyciu, a co okazuje sie nic nie warte po smierci. Cala chwala i gloria odbudowy Polski w miedzywojennym dwudziestoleciu, nasza chluba i radosc narodowa okazuje sie w oczach Boga kawalkiem purpury zarzuconej na rozkladajacego sie moralnie trupa narodu. Trudno przyjac, ze Warszawa musiala byc zniszczona za grzechy narodu i ze zginal w niej kwiat polskiej mlodziezy, ale taka jest logika odkupienia, ze okup za grzech ponosza niewinni.
Marika
Dziękuję za ten tekst, jest bardzo dobry, bardzo katolicki. Mało kto zwraca dziś uwagę na to, że istnieje jeszcze KARA BOŻA. Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za złe wynagradza, a za dobre karze. I to nie Powstanie było karą za grzechy, tylko ZBURZENIE Warszawy. Lewacki portal się śmieje, a czytać nie umie.
Racjonalny
Wybuch wojny był poprzedzony nieuniknionym ciągiem wydarzeń politycznych mających korzenie w upokarzającym Niemcy traktacie wersalskim. Wybuch powstania i związana z nim zagłada Warszawy wynikły z błędnych z militarnego punktu widzenia decyzji politycznych. Powstanie Warszawskie z wojskowego punktu widzenia było skazane na klęskę w momencie wybuchu. Celem politycznym Powstania było opanowanie Warszawy i wystąpienie przed Stalinem w roli Gospodarza. Biorąc pod uwagę dysproporcję uzbrojenia sił powstańczych i niepowodzenia akcji Burza, 1 sierpnia jasne było, że Powstańcy podejmują akt heroizmu, ale zarazem polityki bez przyszłości - jak widać wydarzenia te tłumaczą się wyłącznie przez działania polityczno-wojskowe i nie mają nic wspólnego z "karami opatrzności".
Idzi
Warto dodać, że II RP jako jeden z pierwszych krajów na świecie po Rosji Sowieckiej wykreśliła w 1932 r. z kodeksu karnego homoseksualizm. Po Neapolu Warszawa byłą to drugim miastem homoturystyki w międzywojennej Europie. Jakie grzechy taka kara...
rsu
@123 Wbrew twoim złośliwym sugestiom, myślimy jak katolicy, "a nie jak czlowiek opetany", ale to nie my kreujemy problem. To autor artykułu przypisuje sobie boską wiedzę i orzeka o tym, które wydarzenia z naszej historii były karą oraz przyczynach tej kary. Podkreślam, nie negujemy możliwości takiego biegu dziejów - wykazujemy jedynie niekonsekwencje takiego myślenia. Być może była to kara, być może tylko wynik naszego położenia geopolitycznego, ale to wie Bóg, nie pan Karpiel.
Stanisław z Woli
Czyli to wszystko co się stało w Polsce i Warszawie miedzy 1939 a 1945 to nie wina Niemców czy Sowietów, tylko to robota Boga i jego Syna? O Matko!!!
4F
BYŁY OBJAWIENIA NA SIEKIERKACHhttp://prawda-nieujawniona.blog.onet.pl/2014/07/31/objawienie-matki-bozej-na-siekierkach-a-powstanie-warszawskie-fragm-ksiazki-ks-dr-jozefa-marii-bartnika-2/ . POLAKÓW WIARA PRZESTAŁA OBCHODZIĆ. ZACZĘLI ŻYĆ DLA DIABŁA, ZABIJAĆ NIENARODZONE DZIECI I PROWADZIĆ ROZPUSTNE ŻYCIE. wSZYSTKIE GWIAZDKI FILMOWE BYŁY BEZPŁODNE POABORCYJNIE.
Konrad T. Lewandowski
Objawienie siekierkowskie nie zostało uznane przez Kościół. Prymas Wyszyński miał do niego stosunek jednoznacznie negatywny. Piszę o tym w mojej powieści "Anioły muszą odejść".
siergiej
ciekawe są też słowa Teresy Neumann, niestety nie mam możliwości ich weryfikacji "Polska,która pierwszakaręponiosła,choć wina jej nie byłanajwiększa,prędzej niżinni się podniosła. W czym zawiniła,przez to musiaładoznać kary. Ale już bliski jest koniec jej pokuty. Wytrwa przy Kościele swoim i doczeka wyzwolenia.Nieprzyjaciołom swoim krzywdy pamiętać nie będzie,dobrem za zło zapłaci.
Przewodas
Rozumiem, że w Warszawie grzeszono bardziej niż w Paryżu czy Berlinie... Ileż nikczemności i nienawiści trzeba w sobie mieć, żeby tak pluć na groby ofiar?
123
Po komentarzach widze, ze ludzie piszacy maja na mysli tylko zycie doczesne. Berlin ma sie dobrze, ojej ojej. A moze Warszawe spotkala tylko kara doczesna, zas Berlin spotka wieczna? Myslcie jak katolik, a nie jak czlowiek opetany tylko doraznym, chwilowym sukcesem... Osobiscie wolalbym cierpiec tutaj przez chwile niz cala wiecznosc po smierci.
trawa
Objawienia pochodzą o Boga i Kościół je rozpoznaje. Jeżeli nie jest od Boga nie jest objawieniem, a jeżeli jest w trakcie badania to też nie wiemy jaki będzie wynik. Dlatego jechanie z tekstem na bazie czegoś co nie jest pewne jest niepoważne i zdrowy rozsądek też jest daleko.
Korektor - glos prawdy :)
3 akapit: zamiast "otrzymuje następną wizję ukazującą ogrom nieszczęść, jakie spadną na Polskę, a zarazem zapewnienie, że jeśli Polska - z rządem na czele ? nie dokona intronizacji, do zapowiadanej wojny nie dojdzie" winno byc: "że jeśli Polska - z rządem na czele ? dokona intronizacji, do zapowiadanej wojny nie dojdzie" Oraz autor jest w bledzie twierdzac, ze Kosciol Katolicki sie nie wypowiedzial w kwestii Objawien Matki Bozej na Siekierkach, polecam strone Sanktuarium: http://www.sanktuarium-pijarzy.pl/?page_id=62 Sluga Bozy Ks. Kardynal Wyszynski uznal Objawienia Matki Bozej na Siekierkach. Uznane sa jeszcze Lichen i Gietrzwald, Gdansk-Matarnia (Sanktuarium Matki Bozej Brzemiennej). Poniewaz o wszystkim nie wiem - prosze dopisac :) Pax et bonum+
nicki sa kompletnie nieczytelne
jw
przy okazji dyskusji pod artykulem, ktory skomentowalam,
z uwagi na kilka merytorycznie odnoszacych sie glosow chcialabym prosic o odniesienie sie do kwestii poswiecenie Polski Chrystusowi Krolowi jeszcze pezd Wojna. wszyscy wiemy jak dalece ostrozny jest Kosciol w uznawaniu objawien prywatnych. wiemy, ze Kosciol poddaje wielorakim probom prorokow Bozych. Nie inaczej bylo ze SB Rozalia Celakowna. Rowniez co do niej, mimo b. pozytywnych opinii jej spowiednikow, postanowiono zastosowac najpowazniejsza, i co tu duzo mowic, najpewniejsza probe: probe czasu. W zwiazku z tym nasuwa sie pytanie: jakie byly realne szanse na to, aby jej apel o Intronizacje zostal przeprowadzony jeszcze za jej zycia?! Kosciol absolutnie nie mogl podjac takiej decyzji bo nie bylo zbadane na ile objawienia slugi bozej byly autentyczne. to byla sprawa swieza, nowa...Nikt przytomny ne moze posadzac np. prymasa Hlonda, czlowieka oddanego naprawde sluzbie Boga i Ojczyzny, o zla wole. Pytam powaznie, bo to jest pytanie, na ktore nie mam odpowiedzi.
prawicowiec
bardzo ciekawa teza - Bog musi sie poslugiwac Adolfem Hitlerem by sie komunikowac z ludzmi, zatem Hitler winien byc czczony jako wykonujacy wole Boza? Moze ktos by sie w leb puknal zamiast dyrdymaly pisac, obrazacie moja wiare.
NotMe
@Arek: Panie Arkadiuszu, gratuluję. Rewelacyjna ortografia. A z artykułem się nie zgadzam. Nie była Warszawa tamtych lat ani mniej, ani bardziej grzeszna od innych stolic czy miast i miasteczek. Czemu więc miała zostać wybrana jako miejsce kaźni? Czy to nie mesjanizm w micro skali? Dziś już się o tym mówi otwarcie, że decyzja o wybuchu powstania była błędem, który kosztował życie tysięcy ludzi. Ale błędęm ludzkim. Wymowa artykułu prowadzi mnie do jeszcze jednego pytania. Co jest przyczyną tego, że reszta Świata ma chrześcijaństwo pogodne, gdzie ludzie w miłości Chrystusa oczekują na zbawienie, a w Polsce wygrywa odłam bliższy Staremu Testamentowi, gdzie srogi Bóg za wszystko zsyła kary?
Newton
Taaa. Chyba dlatego czeska stolica została wybita do nogi (chyba jednak się pomyliłem :) )-wszak już wtedy był to jeden z najbardziej ateistycznych narodów. Swoją drogą to wypowiedzi takich wieszczek stawiają w bardzo niezręcznej sytuacji ludzi wierzących. Ludzie odruchowo nie chcą mieć czegoś wspólnego z osobami ... (jak to delikatnie wyrazić?) zdradzającymi poważne problemy z psyche i efekt jest odwrotny od zamierzonego: nie sądzę aby choć jedną osobę bez komplikacji umysłowych ktoś taki mógłby nawrócić, za to zniechęcić jak najbardziej. W zdecydowanej większości wypadków hierarchowie Kościoła diagnozują sytuację i odsuwają takie osoby od publiczności, ale czasem niestety, jak to ludzie, zawodzą.
Jodenstein
Dawno nie czytałem czegoś tak głupiego o.0 Poza tym kłóci się z Waszą katolicką nowotestamentową wizją Bozi... Bozia karała w Starym Testamencie, lemingi. Teraz ponoć nawet może i kogoś lubi...
Rafał
Tutaj nie chodzi o "łatwość uznawania objawień", tylko o zdrowy rozsądek, wyrażony słowami: "Ducha nie gaście, proroctwa badajcie, a co ważniejsze zachowujcie". Ten zdrowy rozsądek ma swoje źródło również w dogmacie Świętych Obcowaniu (w momencie odrzucenia tego dogmatu stajemy się deistami, czyli wierzymy tak naprawdę w to, że Bóg wzorem współczesnych rodziców, bawi się z ludzkością w "bezstresowe wychowanie". To zaś jak wiemy jest bzdurą, ponieważ Bóg ciągle nas wzywa do powrotu na jego ścieżki). Ten zdrowy rozsądek co do objawień ma także swoje źródło w słowach papieża Urbana V, który wychodził z założenia, że lepiej wiedzieć, i być przygotowanym, bo jeśli tak się stanie, jak jest mowa w objawieniach, to cieszmy się z tego, że przyjęliśmy Słowo Boże. A jeśli to Słowo odrzucimy, to co z nami będzie? - mawiał.
Waldek
Wygląda na to, że autor wsłuchiwał się w nauki księdza Natanka. Kaznodzieja ten próbował wiązać każde nieszczęście ludzi z winami, za które owo nieszczęście miałoby być karą.
kobieta
Wszyscy podchwytują, że aborcja to najgorszy grzech i najczęściej spotykany. Ale w rzeczywistości najczęstszym grzechem jest cudzołóstwo i nierząd. Aborcja jest często wynikiem naruszenia najpierw VI Przykazania, a potem jako skutek pojawia się niechciana ciąża prowadząca do aborcji. W tekście jest mowa o przedwojennych przywódcach Polski, którzy mieli kochanki, drugie "żony", ale teraz nie jest wcale lepiej. Wielu prawicowych polityków, dziennikarzy, celebrytów - nawet zwiazanych z Kościołem - żyje w ponownych związkach po rozwodzie. Dramatem jest to, że Kościół w ogóle nie zwraca na to uwagi. Tolerancja cudzołóstwa jest tak wielka, że zastanawiam się, czy jeszcze istnieje VI przykazanie, czy może usunięto go z Dekalogu?
Syriusz
I wszystko jasne, Powstanie Warszawskie to kara za grzechy, potem karą był komunizm, teraz obecna sytuacja, przedtem zabory, potop, wojna północna, nieudane powstania itd. Jako kraj katolicki mamy przechlapane Nie ma jak to kraje protestanckie, widocznie to wzory cnót i świętości, trzeba brać z nich przykład to wtedy może w końcu będziemy przez Boga błogosławieni.
Arek
Panie Łukaszu gratuluję !!! Rewelacyjny artykół.
Lód na głowę
Lubię ten portal, ale takich bredni nie czytałem od dawna. Rozumiem, że lato i upały, ale czasem trzeba powstrzymać się przed pisaniem. Rozumiem, że idąc tym tokiem myślenia, niemcy zostali za mordowanie cywili, gwałty na dziewczynkach, nastolatkach nagrodzeni. Bo są 2 mocarstwem świata i żyją o niebo lepiej od innych nacji.
elka
Kiedy wreszcie ta intronizacja, ile karzemy czekać Chrystusowi? Ja chcę, by On był Królem Polski. Kto wreszcie skłoni biskupów do działania?
malwina
@ma czlowieku, idz sie leczyc.
Basia
Zeby zrozumiec, dlaczego i po co dotyka nas tyle cierpien, trzeba spojrzec na to z katolickiego punktu widzenie. Po pierwsze, im wiecej dostaje sie lask od Boga, i im wiecej sie je marnuje, tym bardziej trzeba bedzie za to marnotrastwo zaplacic. Polska dostapila lask szczegolnych: wystarczy wspomniec sluby Jasnogorskie, liczne objawienia, dar sw. Siostry Faustyny, to, ze nasza krolowa jest Maryja, cuda eucharystyczne itd. Liczba jest dluga. A teraz pomyslmy jak za to odplacamy - nie zawsze my personalnie, ale jako narod. Za to placimy. Druga sprawa to cierpienie: w nauce Jezusa cierpienie to laska, bowiem dzieki niemu zdobywamy niebo. I wynagradzamy za grzechy. A gdy Pan Bog sie juz calkiem gniewa na ludzi, to daje im to, czego pragna (zob. Siostra Faustyna, Dzienniczek). Tylko ze ci, co juz wszystkiego dostapili w tym zyciu, marne maja szanse na niebo i zbawienie po smierci. A traz odniescie to do Londynu, Berlina itd. I podziekujcie Bogu za Polske.
Venatrix
Tak na oko w ciągu 25 lat Europa Zachodnia zamieni się w Zjednoczone Emiraty Europejskie - dopiero wtedy będzie rzeź.
rsu
@ma Daruj sobie, "malwina" ma rację - tak się jakoś składa, że te kary spadają na państwa, które mają trudne połozenie geopolityczne. Niemcy wywołały wojnę światową, mordowały ludzi milionami. Wprawdzie przegrali, ale państwo zostało podzielone, a zachodnia część uniknęła "dobrodziejstw" komunizmu, miała plan Marshalla, gospodarkę rynkową i w przyzwoite standardy rządzenia, dzięki czemu mogła po upadku NRD wchłonąć ją i wyplenić pozostałości starego systemu. Teraz jest mocarstwem. A my? Ponieśliśmy karę i mieliśmy komunizm i jeszcze więcej aborcji, morderstw i nienawiści. Następnie transformację, aby dalej niewiele się zmieniło i tak od 25 lat mamy dechrystianizację, rozwalanie państwa, miliony rodaków na emigracji oraz brak widoków na zmianę. Do tego nasze sytuacja geopolityczna zaczyna zmieniać się na niekorzyść. Przykro mi, ale my jako naród już się nie podniesiemy.
trawa
Panie Łukaszu Karpielu nie błysnął Pan tym razem. - Cóż takie życie.
malwina
@Rafal o PW mowila Najswietsza Panna rowniez w Licheniu: kwiat Narodu zlozony na oltarzu Ojczyzny bedzie blagal za nami w dobie walki o dusze Polski. Tak powiedziala, wskazujac na inny aspekt zrywu naszych Bohaterow: Kto chce zachowac zycie straci je (zadne slowa nie oddaja lepiej tego co sie obecnie z Polska "rozsadna" dzieje), kto odda zycie w imie Moje, ten zyc bedzie na wieki. nie spodziewalam sie , ze na PCH rowniez dezawuowac sie bedzie tych, ktorzy jak nikt w Europie sprzeciwili sie zlu. a Paryz i Berlin swietnie sie bawil, czego efektem bylo i jest masowe zabijanie nienarodzonych.
IlovePoland
Bóg Nas ukarał za to, że byliśmy przedmurzem chrześcijaństwa przez setki lat. za ochronę europy przed muzułmanami i za odparcie bolszewików niosących ateizm. Ukarał nas też za naszą tolerancję dla innych religii w tym dla przedstawicieli narodu wybranego przez Boga. Wielkie grzechy Polski za które należała się nam tak straszliwa kara. :(
trawa
Zastanawia mnie łatwość uznawania objawień. Nawet gdy wszystko pasuje jak ulał, to kto decyduje o ich pochodzeniu ?
zaniepokojony
mój Boże, co za pranie mózgu... zamiast przybliżać łączyć, takimi tekstami dzielicie coraz bardziej polaków.
Rafał
Temat aborcji to temat, który wbrew pozorom daje dużo do myślenia. W tym myśleniu jednak nie chodzi o to, czy wolno przeprowadzać aborcję, bo jest to oczywistym dla każdego zdrowo myślącego człowieka, że jest to morderstwo. Tym zaś, co zastanawia w tym wszystkim najbardziej jest słowo "tolerancja", tzn. jak to właściwie z tą tolerancją jest? Tolerujemy Palikot, Grodzką, gender, a nie potrafimy tolerować słabych, chorych, tzn. kiedy rodzi się chory człowiek, to wmawia nam się, że dla jego dobra powinniśmy go zabić, bo po co ma się bidulek męczyć. To jest w tym najbardziej zaskakujące, zastanawiające, a jednocześnie przerażające. Co do wybuchu Powstania Warszawskiego to odsyłam wszystkich zainteresowanych tym tematem do Objawień Matki Bożej, jakie na warszawskich Siekierkach miały miejsce w 1943 r. Tam Maryja wyraźnie, i dobitnie mówiła o karze, jaka spotka Warszawę za jej liczne grzechy. I co? I długo nie trzeba było czekać na to, co się potem z tym miastem stało.
przeciwnik belzebubów
Tak dla natychmiastowej Intronizacji Jezusa Chrystusa !!!
ella
Nie oglądaj się na Berliny ani Paryże. Od siebie zacznij biedna, obdarta, złachmaniona Polsko! Matka Boża na własne życzenie została twoją Królową. Na kolanach Ją przepraszaj, nawróć się i pokutuj póki czas.
Venatrix
Wszystko pasuje do objawień św. Faustyny. Strach pomyśleć, co czeka Berlin, Paryż, Amsterdam, Londyn...
ma
@malwina "Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie." (Mt 16:23, BT)
malwina
za to Paryz i Berlin to przeciez swiete miasta: dlatego Warszawa zostala zrownana z ziemia a dwa pozostale kwitna po dzis dzien. dziekuje
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI