DZISIAJ JEST
ŚRODA 31 SIERPNIA
Św. Rajmunda Nonnata
Św. Arystydesa Marcjanusa
Św. Rajmunda Nonnata
Św. Arystydesa Marcjanusa
Imieniny obchodzą:
Rajmund, Jan, Paulina
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Piotr Doerre

Kremlowski szaman. Co Aleksander Dugin myśli o Polsce?

Data publikacji: 2014-05-12 12:00
Data aktualizacji: 2014-05-13 09:33:00
Kremlowski szaman. Co Aleksander Dugin myśli o Polsce?

Pełzająca inwazja Rosji na Ukrainę kończy się ostatecznym podziałem tego państwa na rosyjskojęzyczną część południowo-wschodnią, która po pewnym czasie zostaje oficjalnie włączona w skład Federacji Rosyjskiej, i kadłubową, nominalnie niepodległą centralno-zachodnią. To jednak nie koniec – uwaga Moskwy zwraca się w kierunku słabej Mołdawii, która osamotniona wobec zakusów Kremla całkowicie podporządkowuje się jego polityce. Kolejny krok to ofensywa w stronę Łotwy i Estonii, gdzie – korzystając z rozlicznych możliwości wywierania wpływu na kraje Unii Europejskiej – Rosja z powodzeniem występuje w obronie wyjątkowo licznej mniejszości rosyjskiej, żądając dla niej specjalnych praw. Państwa bałtyckie wchodzące formalnie w skład UE i NATO muszą uzgadniać kwestie dotyczące swej polityki wewnętrznej i gospodarczej z Kremlem. Ten zaś tymczasem reguluje swoje stosunki z postsowieckimi republikami w Azji, wasalizując ostatecznie wszystkie te państwa, w których poszerzaniu wpływów Moskwy nie stawia zdecydowanej tamy Pekin. W dziele odbudowy dawnego imperium przychodzi kolej na Białoruś – i tak już przecież związaną z Rosją silnymi więzami – a następnie na… Polskę i Rumunię.

 

Taki scenariusz rosyjskiej ekspansji, z którego różnymi wersjami możemy już od kilku lat zapoznawać się w oficjalnych publikacjach ukazujących się w Rosji (jak bodaj najdalej idący tekst z roku 2008 o operacji „Mechaniczna pomarańcza” opublikowany na stworzonym przez Gleba Pawłowskiego portalu „Russkij żurnal”), jeszcze u progu tego roku mógł się wydawać fantasmagorią. Podobnie głośne słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane w Tbilisi podczas wojny rosyjsko‑gruzińskiej, iż Rosja dąży do odbudowy imperium drogą uzyskiwania bezwzlędnej dominacji nad poszczególnymi sąsiadami, stąd po Gruzji musi przyjść kolej na Ukrainę, państwa bałtyckie, a następnie Polskę, traktowano raczej jako rusofobiczne „potrząsanie szabelką” niż trzeźwą analizę geopolityczną.

 

Tymczasem wydarzenia kolejnych miesięcy bieżącego roku sprawiają, że ostrzeżenia tych, których oskarżano o co najmniej przewrażliwienie, a nierzadko i antyrosyjską fobię, stają się coraz bardziej wiarygodne, a rozmaici politycy, którzy jeszcze cztery lata temu w niemal familijnej atmosferze pozowali do „sweet‑fotek” z Władimirem Putinem i Dmitrijem Miedwiediewem, dziś próbują zatrzeć złe wrażenie, wygrażając lokatorowi Kremla i porównując go do Hitlera i Stalina.

 

Agresywna polityka Kremla, jej skala, konsekwencja i skuteczność zaskoczyły Zachód, przyzwyczajony do tego, że każdą akcję militarną poprzedzają długie deliberacje albo w ogóle do niej nie dochodzi. Jednakże w obliczu twardych faktów szersza opinia publiczna zainteresowała się, co też sprawiło, że może nieco ekscentryczny, ale w gruncie rzeczy przecież cywilizowany współczesny „car” posuwa się do tak niesympatycznych działań wobec ościennego państwa.

  

Aleksandr Dugin Superstar

 

Zaczęto więc poszukiwania jakiegoś współczesnego Rasputina stojącego za nowym obliczem „cara”. Z pomocą przyszedł magazyn „Foreign Affairs”. Pismo to – powszechnie uważane za organ środowisk decydujących o polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych, którego autorzy niejednokrotnie bywają związani z wywiadem tegoż mocarstwa – mózgiem Putina ogłosiło geopolityka i religioznawcę z kręgu tradycjonalizmu integralnego, twórcę, ideologa i lidera metapolitycznego ruchu eurazjatyckiego działającego w Rosji, a także poza jej granicami – Aleksandra Dugina.

 

Pomijając fakt, że obszerne fragmenty poświęconego mu artykułu zdradzają nie najlepszą orientację Amerykanów w sprawach rosyjskich, należy docenić samo odnotowanie wpływu, jaki na elitę polityczną Rosji wywiera ten intelektualista. Notabene w Polsce dostrzeżony został on już stosunkowo dawno, bo w roku 1998, kiedy to udzielił Grzegorzowi Górnemu głośnego, opublikowanego na łamach „Frondy” wywiadu pt. Czekam na Iwana Groźnego.

 

Już wtedy trzydziestosześcioletniego zaledwie Aleksandra Dugina otaczał w Rosji nimb swoistej legendy jako oryginalnego ideologa politycznego z jednej strony, z drugiej zaś lidera Partii Narodowo‑Bolszewickiej, będącej de facto nie tyle klasyczną partią, co organizacją edukacyjną i paramilitarną formującą w radykalnym duchu rosyjską młodzież. Dugin, syn generała sowieckiego wywiadu, zdążył jeszcze przed upadkiem ZSRS zaangażować się w opozycyjną działalność polityczną, związując się z radykalnymi nacjonalistami. Nie przeszkodziło mu to zostać wkrótce potem współautorem programu politycznego nowo tworzonej partii komunistycznej Gienadija Ziuganowa. Założył pismo „Elementy”, którego publicystyka stanowiła wyraz recepcji haseł zachodnioeuropejskiej Nowej Prawicy, a także fascynacji ideami tradycjonalizmu integralnego Juliusa Evoli. Równocześnie wraz z Edwardem Limonowem stworzył wspomnianą wyżej Partię Narodowo‑Bolszewicką o programie z jednej strony skrajnie nacjonalistycznym, z drugiej zaś gloryfikującym sowiecką przeszłość. Po pewnym czasie drogi narodowych bolszewików i Dugina rozeszły się, a ten ostatni stworzył ruch eurazjatycki, twórczo rozwijający antyzachodnią ideologię powstałą w kręgach rosyjskiej emigracji w latach 20. i 30. XX wieku.

 

Od tego czasu Dugin osiągnął pozycję najbardziej znanego i najczęściej cytowanego współczesnego rosyjskiego myśliciela politycznego. Warto zacytować tu fragment poświęconego mu artykułu Dawida Madejskiego Pocałunek mongolskiego księcia. Eurazjatyzm Rosji w myśli Aleksandra Dugina, w którym autor, za Adamem Pomorskim, znawcą rosyjskiego neoromantyzmu, ostrzega przed skłonnością do uznawania rozmaitych „ekscentrycznych” z naszego punktu widzenia myślicieli rosyjskich za margines umysłowych dziejów Rosji. Zdaniem Pomorskiego jest wręcz przeciwnie: ludzie ci stanowią – poza sporadycznymi wyjątkami dla działaczy politycznych – najściślejszą elitę intelektualną Rosji, natomiast idee przez nich głoszone mogą wywierać o wiele większy wpływ, niż może się to z pozoru wydawać.

 

Powyższa uwaga świetnie odnosi się do wpływu, jaki Aleksander Dugin wywierał na życie intelektualne Rosji już z początkiem tego stulecia, kiedy stawał się coraz bardziej znany również na Zachodzie, a do jego tez odnosili się czołowi intelektualiści konserwatywni na całym świecie. W ciągu niespełna dwóch dziesięcioleci prace Dugina ukształtowały poglądy niemal całej rosyjskiej klasy politycznej – od komunistów Ziuganowa przez populistów Żyrynowskiego po polityków rządzącej Jednej Rosji. Z czasem Dugin zbliżał się coraz bardziej do ekipy Putina, bywał coraz częstym gościem na Kremlu i w rozmaitych instytucjach związanych z polityką zagraniczną i obronnością. Obecnie zaś kierując Zakładem Socjologii Stosunków Międzynarodowych i Centrum Studiów nad Konserwatyzmem Uniwersytetu Moskiewskiego, jest stałym współpracownikiem Siergieja Naryszkina, przewodniczącego Dumy Państwowej i jednego z liderów rządzącej partii Jedna Rosja.

 

Wydane w 1997 Podstawy geopolityki (z podtytułem Geopolityczna przyszłość Rosji) autorstwa Dugina zostały zalecone jako podręcznik dla studentów najpierw w akademiach wojskowych i dyplomatycznych, a następnie w pozostałych uczelniach wyższych. Doszło do tego, że gazeta „Moskowskij Komsomolec” określiła kierowany przez Dugina ruch eurazjatycki jako intelektualną partię władzy, zaś „Argumenty i fakty” nazwały go wprost ideologiem Putina, a jego Centrum Eurazjatyckich Inicjatyw Geopolitycznych – drugim MSZ Rosji. Choć nie brak w tych określeniach pewnej przesady, warto zauważyć, że zrealizowana właśnie aneksja Krymu przebiegała dokładnie według scenariusza nakreślonego przez Dugina wkrótce po wojnie w Gruzji w 2008 roku.

 

Eurazjatyzm, prawosławie, Stalin

 

W olbrzymim skrócie można powiedzieć, że cała ideologia Aleksandra Dugina to mieszanka wielkoruskiego szowinizmu, eurazjatyckiego imperializmu, skrajnego antyokcydentalizmu i tradycjonalizmu integralnego w jego najbardziej ezoterycznej odmianie, z elementami politycznego makiawelizmu i lewicującej demagogii społecznej. Już same tytuły najważniejszych prac Dugina, jak Misteria Eurazji, Teoria hiperborejska, Rewolucja Konserwatywna, Templariusze proletariatu, Podstawy geopolityki, Ojczyzna absolutna, Stany Zjednoczone i Nowy Porządek Światowy, Pop-kultura i znaki czasu, czy Konspirologia, wyglądają jak tytuły rozdziałów jednej książki.

 

Ich przewodnia myśl to teoria walki dwóch cywilizacji jako siły napędowej współczesnej historii: cywilizacja atlantycka – świecka, racjonalistyczna, skomercjalizowana i indywidualistyczna – ściera się z cywilizacją eurazjatycką: sakralną, barbarzyńską, uduchowioną i kolektywistyczną. Centrum tej pierwszej mieści się w Ameryce Północnej, centrum drugiej – w Rosji. O Zachodzie pisze Dugin, że to geograficzny Antychryst, martwa ziemia. Wszystko, co szkodzi Zachodowi, jest dobre. Stąd postulowany przez Dugina sojusz Rosji ze światem islamu, a przede wszystkim z krajami wrogimi Ameryce. To samo odnosi się do Europy, w której Rosja powinna dążyć do współpracy ze wszystkimi siłami antyamerykańskimi, zwalczać zaś państwa występujące jako agenci wpływu Waszyngtonu. Według Dugina, tylko Rosja jest w stanie obronić Europę przed hegemonią agresywnej Ameryki.

 

Cywilizację rosyjską uznaje Dugin za eurazjatycką, ponieważ wykształciła się ona w wyniku zetknięcia słowiańsko‑bizantyńskiej kultury Rusi ze stepową kulturą ludów turańskich. Według Dugina przez wieki kontaktów z Tatarami bizantyńska forma kultury została wypełniona turańską treścią, później zaś w procesie kolonizacji Syberii i Dalekiego Wschodu ludność słowiańska zmieszała się z narodami tureckimi i ugrofińskimi, co dodatkowo zwiększyło udział azjatyckich, stepowych wątków w tożsamości rosyjskiej.

 

Stąd też prawdziwe duchowe oblicze Rosji – zdaniem Dugina – kształtuje nie tylko prawosławie, a jeśli już, to wcale nie takie prawosławie, jakie pasuje do naszych wyobrażeń. Dugin zauważa, że w świecie rosyjskiego prawosławia istnieje synergia między pogańskimi i chrześcijańskimi figurami i modelami, które nakładają się na siebie homologicznie i bezkonfliktowo, a nawet harmonijnie. We wspomnianym wyżej wywiadzie tłumaczy on Grzegorzowi Górnemu, iż prawosławie i chrześcijaństwo to dwie różne rzeczy. (…) Prawosławie, które nie jest religią, lecz tradycją, jest o wiele bliższe temu, co nazywamy pogaństwem. Ono obejmuje i włącza w siebie pogaństwo (…) nie wchodzi w totalny konflikt z normami pogańskimi, a jedynie transformuje przedchrześcijańskie archetypy w prawosławnych kontekstach.

 

Duchowość Rosji według Dugina nie kłóci się przy tym z ideą państwa totalnego, bo w antropologii prawosławnej nie występuje pojęcie indywiduum – wręcz odwrotnie, prawosławna antropologia, na której opiera się cała cywilizacja, akcentowała zawsze ponadindywidualną osobowość.

 

Prawdziwy heglizm to Iwan Pereswietow – człowiek, który w XVI wieku wymyślił dla Iwana Groźnego opryczninę. To był prawdziwy twórca rosyjskiego faszyzmu. On sformułował tezę, że państwo jest wszystkim, a jednostka niczym. Państwo jest zbawieniem, państwo jest Kościołem. Wystarczy poczytać pisma naszego prawosławnego świętego Józefa z Wołokołamska, by przekonać się, że te dwa organizmy są identyczne, tożsame. I teraz cały ten organizm prze ku zbawieniu, wszyscy dążą do zbawienia nie rozdrabniając się, jak jedna zbiorowa dusza, jedno zbiorowe ciało. Jednostka rozpływa się w kolektywie. W ten sposób Rosjanin pracuje dla zbawienia. (…) Państwo, zwłaszcza święte państwo, jest instrumentem tego zbawienia.

 

Interesujące jest również spojrzenie Dugina na dwudziestowieczną historię Rosji. Jego zdaniem, Rosjanie są dumni z czasów ZSRS, ale jednocześnie ubolewają nad ceną, jaką przyszło narodowi zapłacić za rzekome wielkie osiągnięcia tamtych czasów, jak choćby podbój połowy Europy. Dugin dawał wielokrotnie wyraz swego uznania dla Stalina, powtarzając, że był on manifestacją eurazjatyckości w jej wariancie komunistycznym, a jednym z najważniejszych jego posunięć było zniszczenie prawosławia silnie wówczas zokcydentalizowanego, czyli przesiąkniętego duchem Zachodu, i utworzenie w jego miejsce nowej Cerkwi, całkowicie podporządkowanej władzy komunistycznej, bardziej ludowej i ponoć znacznie bliższej duchowi narodu. Można powiedzieć, że ludowy monarcha Stalin z ludową wiarą, czyli komunizmem, wystąpił przeciwko wyobcowanej, pańskiej, szlacheckiej, zokcydentalizowanej monarchii oraz Cerkwi.

 

Już te kilka wątków z bogatej palety poglądów Dugina daje dosyć jasne pojęcie, jak sformułowana przezeń ideologia może być wygodna i użyteczna dla sprawującej władzę w Rosji ekipy byłych enkawudzistów. Eurazjatyzm i jego wieczna wojna z atlantyzmem to przecież nowa postać dwubiegunowego świata zimnej wojny, w ramach którego Rosja nie musi wyrzekać się ekspansjonizmu, a równocześnie nie musi wcale aspirować do bycia centrum jakiejś uniwersalistycznej ideologii, jakiejś nowej wiary. W takiej logice do odbudowania prawdziwej potęgi wystarczy być rzecznikiem tych wszystkich sił, którym nie odpowiada globalizacja na amerykańską modłę i rządy Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Dugin daje też wygodne dla postkomunistycznych elit politycznych odpowiedzi na trudne pytania o tożsamość Rosjan, ocenę historii najnowszej czy wiarygodność Cerkwi kierowanej do dziś przez współpracowników dawnego reżimu.

 

Polska? Musi zniknąć!

 

Skoro jednak duginowskie idee są tak atrakcyjne dla władzy Putina, powinniśmy się zainteresować, co też eurazjatycki myśliciel ma do powiedzenia na temat Polski. Jakie miejsce dla naszego kraju przewiduje w przyszłym porządku światowym?

 

W tym wielkim starciu cywilizacji atlantyckiej i kultury eurazjatyckiej to wszystko, co znajduje się między nami – Polska, Ukraina, Europa Środkowa, a kto wie, może nawet Niemcy – musi zniknąć, zostać wchłonięte – wieszczy Dugin.

 

W geopolityce Polska pozostaje częścią kordonu sanitarnego rozdzielającego kontynent eurazjatycki na dwie części, co jest bardzo wygodne dla antytradycyjnych sił anglosaskich. Polska nie może w pełni zrealizować swej eurazjatycko‑słowiańskiej istoty, gdyż przeszkadza jej w tym katolicyzm, ani swej zachodnioeuropejskiej tożsamości, gdyż przeszkadza jej własna słowiańskość, tzn. język, zwyczaje, archetypy, klimat miejsc itd. Na skutek tej dwoistości, tej graniczności sytuacji Polska zawsze pada ofiarą trzeciej siły, tak jak dziś mondializmu czy atlantyzmu. To położenie na granicy między Rosją a Niemcami sprawia, że zawsze w historii będzie występował problem rozbiorów Polski między Wschód i Zachód.

 

Jeżeli więc Polska będzie się upierać przy zachowaniu własnej tożsamości, to – zdaniem Dugina – nastawi wszystkich wrogo wobec siebie i po raz kolejny stanie się strefą konfliktu.

 

Jak tego uniknąć? Trzeba rozkładać katolicyzm od środka, wzmacniać polską masonerię, popierać rozkładowe ruchy świeckie, promować chrześcijaństwo heterodoksyjne i antypapieskie. Katolicyzm nie może być wchłonięty przez naszą tradycję, chyba że zostanie głęboko przeorientowany w kierunku nacjonalistycznym i antypapieskim.

 

Niech więc nie łudzą się katolicy, którzy wiążą jakieś nadzieje z konserwatywnym zwrotem w retoryce Kremla: w duginowsko‑putinowskiej logice nawet obrona tradycyjnej rodziny w Rosji może zostać sprawnie połączona ze wspieraniem rozkładowych tendencji obyczajowych w Polsce.

 

Granica Eurazji niekoniecznie jednak musi przebiegać gdzieś na terenie naszego kraju. Ideolog eurazjatyzmu obwieszcza bowiem, że zjednoczenie z Niemcami i stworzenie jednego bloku kontynentalnego, to jeden z ważnych celów strategicznych Rosji. Postulując taki sojusz Dugin snuje nawet dywagacje na temat zwrócenia Niemcom obwodu kaliningradzkiego, czyli części dawnych Prus Wschodnich, co stanowiłoby wyraz rezygnacji Kremla z ostatniego terytorialnego symbolu tragicznej, bratobójczej wojny, jak nazywa drugą wojnę światową. W zamian za to Rosja miałaby uzyskać nabytki kosztem państw Europy Środkowej i gwarancje ostatecznego zniweczenia groźnych dla siebie planów federacji czarnomorsko‑bałtyckiej.

 

My, Rosjanie, i Niemcy rozumujemy w pojęciach ekspansji i nigdy nie będziemy rozumować inaczej. Nie jesteśmy zainteresowani po prostu zachowaniem własnego państwa czy narodu. Jesteśmy zainteresowani wchłonięciem przy pomocy wywieranego przez nas nacisku maksymalnej liczby dopełniających nas kategorii – rysuje Dugin podobieństwo między Rosją a Niemcami, aby wreszcie nie pozostawić nam żadnych złudzeń: Rosja w swoim geopolitycznym oraz sakralno‑geograficznym rozwoju nie jest zainteresowana istnieniem niepodległego państwa polskiego w żadnej formie. Nie jest też zainteresowana istnieniem Ukrainy. Nie dlatego, że nie lubimy Polaków czy Ukraińców, ale dlatego, że takie są prawa geografii sakralnej i geopolityki.

 

Słowa te, kiedy padły pod koniec lat dziewięćdziesiątych XX wieku, mogły się wydawać– w obliczu ówczesnej słabości Rosji – jedynie napuszoną prowokacją nieco odrealnionego intelektualisty. Dziś, gdy na naszych oczach postulaty Dugina stają się faktami, a ich autor cieszy się na Kremlu wielką estymą, wypada uważnie wczytać się w jego prace. W końcu historia pełna jest niedocenianych przez lata ideologów, których zaczęto czytać, kiedy już było za późno…

 

 

Piotr Doerre

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Amalia
Nie po to daliśmy światu wieszczonego od kilku wieków świętego Jana Pawła II, nie po to sam Jezus Chrystus objawiał się Polce - świętej Faustynie Kowalskiej - mówiąc o iskrze miłosierdzia z Polski, by jakieś idee bynajmniej nieświętego Dugina mogły się zrealizować. Rosję i Niemcy może zgubić w dziejach to co zawsze kroczy pierwsze przed upadkiem: PYCHA!
dfgsdfgsdfg
DOKTRYNA NIEMIEC, FRANCJI I POLSKI DLA TERENÓW WSCHODNICH ZA GRANICĄ POLSKĄ JEST BARDZO PROSTA. RUSCY MUSZĄ ZOSTAĆ WCHŁONIĘCI I TO JAK NAJNIŻSZYM KOSZTEM, ORAZ Z JAK NAJMNIEJSZĄ LICZBĄ OFIAR. RUSKICH NALEŻY WYSIEDLIĆ NA KAMCZATKĘ. A JAK ZMĄDRZEJĄ, TO MOGĄ DOSTAĆ KAWAŁEK ZIEMI, ALE NIE NA WŁASNOŚĆ I NIECH UPRAWIAJĄ JĄ ŻEBY JAKOŚ FUNKCJONOWAĆ. TRZEBA WRESZCIE TE TERENY SPOWROTEM ODZYSKAĆ.
stefan
Jak można napisać opinię i przestrzegać cenzury katolickiej ? Zdecydowanie niebezpieczniejsi są Ukraińcy . W Polsce propaganda prawego sektora dominuje tak jak klerykalizm - szkoły ogłupiają młodzież . Rośnie nam pokolenie zastraszonych nieuków .
Szczery
Uczciwie mówiąc ten filozof miesza prawdę z bredniami, łacząc ze sobą paradoksy na zamówienie np. twierdzi, że jest tradycjonalistą i zwolennikiem praw naturalnych, a równocześnie popierają go wpływowi degeneraci seksualni. Krytykuje zachód bo ma same patologie, a samemu je popiera byle by zniszczyć zachód, oraz dodaje je do swojej synkretycznej ideologii niby-religijnej. Wymienię kilka przykładów: jego (była) żona jest jawną lesbijką i czarownicą, jego przyjaciel i lider narodowych socjalistów-komunistów (stalinowiec choć wyglądający jak Trocki) Eduard Limonow - Ukrainiec choć sam miał 4 żony, to pomimo tego jak sam przyznał miał męskich kochanków - w dodatku jest zwolennikiem by każda kobieta urodziła minimum 4 dzieci dla dobra Rosji - a samemu ma tylko 2 dzieci czyli o 12 za mało, euroazjata i przywódca Jobbiku Gábor Vona, antystalinowiec wzorujący się na kolaborantach węgierskich z hitlerowcami przyznał się, że jest homoseksualistą - choć ma 1 dziecko.
semigetuza
cd. slad juz wszelki po nas tam wytechl, ale dusze ludzkie jakos inne niz w Dzikich Polach.Pan Dugan o tym ne wie, albo wiedziec nie chce.Trzeba tylko u nas,w Polsce obudzic sie z chocholego tanca. My musimy chciec. Jak spiewal poeta:"jesli nie wykrzeszemy z siebie odwagi i fantazji,bezkresne stepy Azji na zawsze pochlona nas". I jeszcze cos. Konieczny jest Drang nach Westen. Coraz wiecej Polakow osiedla sie w Niemczech Wschodnich. To dobry trend, wracamy, my Slowianie na swoje ziemie.Tam ziemia i kamienie mowia nasza mowa.
semigetuza
Haplogrupa slowianska R1a1 swe zrodla ma w dolinie Kndaharu, z zyjacymi tam Pasztunami mamy wiecej wspolnego niz z Rosjanami. Polacy sa najwieksza w swiecie jednorodna grupa genetyczna /61% Polakow ma te haplogrupe, wiecej,bo 65% maja tylko Slowianie Polabscy/.Rosjanie maja okolo 23% tej haplogrupy. To zadni Slowianie,to zmetysowana miesznaka ludow turanskich i Slowian. Prawdziwymi Slowianmi jestesmy genetycznie MY! A genetyka to wredna nauka -:)). Blizej nam do Wegorow/oni maja 60% R1a1/, mieszkancow Balkanow niz do Rosjan, Ukraincow,Czechow i Slowakow. Uwazam, ze naszym przeznaczeniem jest stworzenie ideologicznej,cywilizacyjnej i kulturowej przeciwwagi dla tego,co glosi Dugin. Mozemy to zrobic, bo w przeszlsoci sie nam to juz udalo.Jak ogladniecie mape Ukrainy w zcaswo, kiedy glosowali na Jakunowycza i Juszczenke zobaczycie garnice-granice najdalszych wplywow Rzeczypospolitej na Wschodzie.
semigetuza
cd. Jestesmy pelni kompleksow wobec naszych nowych partnerow. Polska jest biedna, nie mamy wlasnych kapitalow, musimy posilkowac sie obcymi i ponosimy koszta tego stanu rzeczy. Jednakze mozliwe jest zachowanie czesci niezaleznosci pod warunkiem posiadnia swiadomosci istnienia realncyh historycznych zagrozen naszej tozsamosci cywilizacyjnej i kulturowej, co dobitnie plynie z powyzszego wywiadu. Kluczem ku niezaleznosci jest gospodarka i wewnetrzna wolnosc ekonomiczna pozwalaja krajowcom na rozwijanie dzialnosci gospodarczej. Najwiekszym nieszczesciem i zagrozeniem dla Polski jest to, ze Polska jest urzednicza. Od Prezydenta /"jestem prezydentem do 17.00, potem Anka czeka z obiadem" - Prez Komorowski w poczatkach swej prezydentury/. NIe mamy armii - to zaklad pracy zatrudnijacy 100tys ludzi. Nie mamy ochrony zdrowia- to firma zatrudniajaca pol miliona pracownikow, nie mamy szkolnictwa, oswiata to zaklad pracy zatrudniajacy 400tys pracownikow, cd
semigetuza
Moi Drodzy. Dziekuje za zamieszczony tekst. Mysli Dugina trzeba w Polsce popularyzowac. Jestesmy niezwykle parafianscy w swym mysleniu o sobie samych i swiecie /z niemieckiego prowadzimy kirchturmpolitik/. W przemysleniach Dugina widze kontynuacje mysli Karamzina, i echa mysli min.spr.zagr.Aleksandra I, Aleksander Czartoryski. ZSRR do Afganistanu doprowadzily przemyslenia xcia Adama o przeznaczeniu Rosji w jej dazeniu do cieplych morz i konfrontacji z Anglikami w Azji Srodkowej. Smutne to, ale my Polacy stalismy sie spoleczenstwem ahistorycznym, zatracilismy instynkt samozachowawczy. Ostatnie 25 lat stracilismy w kontekscie niezaleznosci narodowej. Nie mam tu na mysli naszego udzialu w UE i NATO. Nie ma to nic dorzeczy cd.
mIREK
Prędzej zniknie Rosja, niż Polska. Niech sobie ten myśliciel weźmie zimny prysznic na opamiętanie.
Dymitr S.
Putin pyta szamana, co będzie za rok. Odpowiedź: Wojna z Polską. Putin: Eeee... wiem, to już postanowione. A co w gospodarce? Ile będzie kosztował rubel w moskiewskim kantorze? Szaman: Cztery złote! Hahahahaha
Cing Ciang
@Miki - jestem za Państwem Moskiewskim. Mogę nawet paczki z żywnością im wysyłać, gdy im Chiny zabiorą żyzne tereny :) Chciałbym, aby Chiny rozprzestrzeniły się na terenie Rosji i zwasalizowały ją totalnie.
44
A co z tego poza pustą dumą,takąż miską ma zwykły Rosjanin. Zabobonne uzasadnienie jedynowładztwa Cara, jego oligarchów, panujących nad russkim narodem w imię własnych interesów. Stąd wrogość do wolnościowej retoryki atlantyckiej na Ukrainie. Święta Ruś, święty car, niczym nazistowski Wódz z neoromantycznego niemieckiego volkizmu.
brat Henryk
Z historycznego punktu widzenia zachód zawsze lekceważył stanowisko Polski w sprawie Rosji (czy to carskiej czy bolszewickiej) dlatego że wcześniej tak i teraz tej Rosji nie zna tak jak Polska. Wyłomem mogą być Niemcy ale oni zawsze chcieli ugrać tylko swoje w kooperacji z Rosją. Koronnym argumentem (jednym z argumentów) jest zachowanie Niemiec w czasie wojny 1920 kiedy jawnie wspierali Rosję bolszewicką. Dla waszej ciekawości powiem że dopóki nie zainteresujecie się (na gruncie badawczym - niech was Bóg broni przed ...ocalcie waszym matkom ROZPACZY) ruchami masońskimi i ich wpływem na politykę to "nic nie będziecie rozumieć. Osobiście bardzo pragnę aby wszystkim dobrze się darzyło. Jak czytam o masonach ich konstytucje, cele, działania to co sprowokowali (rewolucje, wojny) itp. to jedno mi się nasuwa zdanie "duże dzieci" - bawią się w poprawę świata w swoich ukrytych rytuałach (głupich, antyludzkich, szatańskich) myślą że są "Bogami" co znaleźli lekarstwo na zbawienie ludzkości, którz
Zyk
Putin ma racje
andrzej2000
Ten Dugin, to jakiś idiota. Po co go w ogóle cytować?
MIKI
bez urazy ale starcie CYWILIZACJI ATLANTYCKIEJ będzie z CYWILIZACJĄ AZJATYCKĄ- tą natomiast reprezentują CHINY I INDIE . Czy istnienie 140 milionowego państwa , na 22 000 000 obszarze kilometrów kwadratowych jest do pogodzenia , z potrzebą WYŻYWIENIA 3 MILIRDÓW LUDZI /CHINY I INDIE/ Takie PAŃSTWO NIE MA PRAWA ISTNIEĆ . NAGA SIŁA JEST TO W STANIE utrzymać przez jakiś CZAS. ALE barbarzyńcy już pukają do twoich bram ROSJO. Pytanie czy będzie istniało PAŃSTWO ROSYJSKIE CZY PAŃSTWO MOSKIEWSKIE jest pytaniem otwartym
PK
@Marek2200 Pełna zgoda.
jym
@? Jeśli uważasz, że "to jest głowny zarzut": "nie szanuje praw mniejszości seksualnych i dlatego jest ona niedemokratyczna", to chyba żyjesz na innym świecie lub niewiele wiesz.
Elrond
@? A główny zarzut stawiany Rosji przez polskich katolików: Nienawidzi rzymskiego katolicyzmu, który traktuje na równi z sektami, i Polski jako nośnika i propagatora kultury łacińskiej na Wschodzie. To, że Kreml walczy z pedalstwem, to jeszcze trochę za mało.
?
Putin częściej odwołuje się do Bierdjajewa a nie Dugina. Należałoby sprawdzić, co mówi Putin. Nie zachwycajmy się tą naszą kulturą zachodnią. Zarzut stawiany Rosji przez USA I Unię: nie szanuje praw mniejszości seksualnych i dlatego jest ona niedemokratyczna, i to jest głowny zarzut.
Piotr Doerre
Skracając tekst na potrzeby publikacji w "Polonia Christiana" usunąłem też zdanie o tym, że jeszcze przed wywiadem Górnego polski czytelnik mógł poznać poglądy Dugina dzięki nieodżałowanemu "Stańczykowi". Pozdrowienia
Marek2200
@voxclamantis "Świat chrześcijański będzie musiał stawić czoła zarówno potiomkinskiemu prawosławiu rosyjskiemu i wszystkiemu, co ten ukrywa pod maską wartości, jak i ohydzie spustoszenia, której pokłony oddaje świat tzw. Zachodu". O to mi chodzi. Denerwuje mnie to, że niektórzy są ślepi na jedno oko (Rosja - be, Zachód - cacy, przy czym oczywiście krytykuje się np. gender ideologię ale jeśli chodzi o posunięcia polityczne Zachodu względem Polski to już się tego nie widzi). Owszem - wojna na dwa fronty to samobójstwo. W ludzkim wymiarze. Tak jak piszesz- chrześcijaństwo będzie musiało stawić czoła dwóm stronom.
voxclamantis
@ Marek2200: aha, jeszcze do słów Pana Brauna. Zupełna racja. Ale prowadzić wojnę na dwa fronty jest samobójstwem. Hitler to udowodnił na własnym przykładzie. I, nawiasem mówiąc, Stalin go do tego sprowokował. Świat chrześcijański będzie musiał stawić czoła zarówno potiomkinskiemu prawosławiu rosyjskiemu i wszystkiemu, co ten ukrywa pod maską wartości, jak i ohydzie spustoszenia, której pokłony oddaje świat tzw. Zachodu. To niewątpliwe. No i, wreszcie, Polska MA być tym przedmurzem, inaczej - zginie marnie.
voxclamantis
@ Marek2200: a dopiero jak diabeł potrafi grać w szachy! To dopiero rozgarnięta bestia! Nie próbował Pan zagrać z diabłem? Ironia, oczywiście, ale słowa wać Pana tylko potwierdzają, że inteligencja i postawa moralna są rzeczy od siebie na dłuższą metę niezależne.
Venatrix
Rosja co najmniej od XIX w. (vide: panslawizm) zatruwa swych zachodnich sąsiadów (w tym Polskę) antykatolicką i antyindywidualistyczną propagandą. To, że były kagiebista Putin oficjalnie potępia dewiacje na terenie Rosji, nie znaczy, że mamy zapomnieć, ze to właśnie KGB wpuszczało "postępowych" myślicieli na zachodnie uniwersytety, a libertynów do popkultury. Niech o tym pomyślą wielbiciele Donatana.
bemton
Chory kraj, w którym zapity chłop - obowiązkowo z zawszawioną brodą - dyktuje milionom ludzi jak żyć... Może po cichu też nastawia kręgi???
Marek2200
@razorrr & voxclamantis Dobrze - Putin nie jest cudotwórcą (nie zmieni np. tego, że w Rosji występuje wysoki poziom alkoholizmu), nie jest też jakimś wzorem świętego przywódcy. Nie da się jednak ukryć, że potrafi "grać w szachy" i na tle bylejakich Obamów, Hollandów et consortes wypada bardzo dobrze - umie osiągać swoje cele. Porównywanie natomiast Putina do Stalina i Rosji do Korei Północnej jest nadużyciem. Chodziło mi o to, że nasi dyżurni rusofobi (politycy, dziennikarze, ludzie kształtujący opinie) są ślepi na jedno oko - nie widzą, że USA, Izrael, EU, Niemcy również nie są siłami dobra. Jedną z niewielu postaci, które o tym otwarcie mówią jest G. Braun.
Skanderbeg
Oburzenie słowami Dugina jest dziwne. Zamiast Rosji wstawmy Zachód albo USA i będzie tak samo. Np. katolicyzm tak, ale "otwarty, postępowy", itd. Na razie zgnilizna przychodzi z Zachodu. I tyle. Czyli Dugin może mieć rację, że Polska jest między młotem a kowadłem. A Dugin mówi wprost. Żaś środowiska prozachodnie?
plutarch
"Oto czynię wszystko nowe" - te słowa dedykuję Duginowi. Nie da się połączyć przedchrześcijańskiego, azjatyckiego kolektywizmu i kultu mocy, z chrześcijaństwem. To co proponuje Dugin, to propozycja iście diaboliczna i realizowana z rozmachem. Faktycznie Polska jest teraz przedmurzem chrześcijaństwa, w konfrontacji z azjatyckimi hordami, posługującymi się nowoczesnymi technikami.
Sulima
Antychryst
Jerzy
Ten typek sprawia wrażenie jakby mu siętak zrobiło po przeczytaniu G.Orwel\'a "1984". A tak swoją drogą to wygląda na niezłego ćpuna; ciekawe co jego psychiatra na to. Najgorsze jest to że schiza takich psycholi staje się dla prostactwa ideologią w konsekwencji normali ludzie muszą udowadniać, że nie są wielbłądami. Sterowany z zachodu "za sławę międzynarodową" aczkolwiek na "Gawnojeda" (termin z Suworowa) nie wygląda.
Christophoros
In właśnie dlatego musimy przestać filozofować i wziąć Różaniec w rękę, i modlić się. Polska jest Królestwem Niepokalanej. Problem leży w naszym nawróceniu.
razorrr
--->Marek2200 dbanie o panstwo nie jest dobre, jesli sie nie dba o jego obywateli! Wielki Sternik Przemian moze wpompowac miliony $ w propagande, ale smiertelnosci, chorob, emigracji i nalogow nie zamiecie pod dywan - cmentarze nie klamia! A skoro Wolodia taki ludzki pan, to dlaczego dzieci wierchuszki kremlowskiej gromadnie studiuja i mieszkaja na Zgnilym Zachodzie?
voxclamantis
@ Marek2200: Putin dba o swoje państwo? Podobnie jak niegdyś Stalin "dbał" o swoje, puszczając do piachu miliony, by budować czołgi i bombowce. Identyczne wyrazy "troski o państwo" można zaobserwować w Korei Płn. Skoro jesteśmy na portalu katolickim, to wypada zakładać znaczenie pojęcia "dbać" w rozumieniu chrześcijańskim. A więc Putin ZUPEŁNIE NIE DBA o swoje państwo... Tylko o co? No to flaki ideowe Dugina mogą rzucić sporo światła na to, o co tak naprawdę DBA Putin.
Roni
Mason rytu francuskiego. Przeciwnik Kościoła katolickiego. I hochsztapler intelektualny.
Marek2200
@voclamantis Putin dba o to aby jego państwo było państwem poważnym. Robi to z powodzeniem i za to można go pochwalić (chowając swoja rusofobię wyssaną z mlekiem matki do kieszeni). A, że koliduje to z polską racją stanu? No cóż, trzeba budować u siebie silne państwo a wtedy "zły" Putin i inni przywódcy będą się z nami liczyć chociażby tylko z powodu budzenia w nich respektu. A płacze i jęki, że Putin "be", Rosja okropna na nic się nie zdadzą. A nasze "mężyki stanu" robią wszystko żeby nasze państwo (którego generalnie już nie ma)było państwem niepoważnym - na posyłki. Czas otrzeźwieć z rusofobii i zobaczyć jak rolują nas z drugiej strony (USA, Izrael, UE, Niemcy, międzynarodówka żydowsko-masońska).
voxclamantis
@ JK: racja. Zdaje się od Dmitrija Diomuszkina słyszałem, że ów osobnik jest okultystą, stąd wcale mnie nie dziwi typ idei krzewiących się w jego głowie.
JK
Artykuł jest znakomity, tylko miałbym zastrzeżenia wobec nazywania tego pokroju osobników "intelektualistami". No, jeśli, to koniecznie z zastrzeżniem "wg standardów rosyjskich lub niemieckich".
voxclamantis
chwalcie dalej Putina i śpiewajcie mu panegiryki, że tak fajnie Rosją rządzi i jest wzorem dla naszych "mężyków stanu"! Byłoby to śmieszne, gdyby nie było takie smutne...
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI