DZISIAJ JEST
NIEDZIELA 24 WRZEŚNIA
Św. Gerarda, męczennika
Bł. Hermana Kaleki
Św. Gerarda, męczennika
Bł. Hermana Kaleki
XXV Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Gerard, Teodor
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Kościół nie może akceptować bezkarności dzieciobójczyń

Data publikacji: 2016-04-12 16:00
Data aktualizacji: 2016-04-15 08:00:00
Kościół nie może akceptować bezkarności dzieciobójczyń

Upubliczniona niedawno opinia czterech biskupów, którzy sprzeciwiają się karalności dzieciobójczyń za popełnioną aborcję rodzi wiele pytań i wątpliwości. Zwłaszcza, że wcześniej odmienny głos w sprawie zabrała już Kongregacja Nauki Wiary. Czy opinia czterech polskich biskupów, nie mająca wszak kategorycznego charakteru, jest pasterskim pouczeniem w kwestiach moralnych, czy też należy ją traktować jako głos czterech obywateli w debacie publicznej?

 

W dniu 8 kwietnia 2016 Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin opublikował komunikat, w którym „ks. abp Stanisław Gądecki, ks. bp Artur Miziński, ks. abp. Henryk Hoser i ks. bp Jan Wątroba przekazali dyrektorowi KODR swoją opinię, w której jednoznacznie opowiedzieli się za całkowitą ochroną życia dziecka. Sprzeciwili się jednocześnie propozycjom prawnym, które postulują odpowiedzialność karną kobiety, która dopuściłaby się zabicia swojego nienarodzonego dziecka.” Na koniec dokumentu potwierdzili jeszcze raz, że „są zdecydowanie przeciwni próbom wprowadzenia do systemu prawnego zapisu, który umożliwiłby karanie kobiet, które dopuściłyby się zabójstwa dziecka”.

 

W związku z tym, że dokument ten został oficjalnie podany do wiadomości publicznej przez KODR w imieniu czterech biskupów Kościoła obdarzonych władzą nauczania, warto byłoby zastanowić się nad jego rangą i znaczeniem.

 

Po pierwsze, należy zwrócić uwagę, że jest to opinia czterech biskupów a nie dokument z zakresu magisterium czy dyscypliny kościelnej. Stąd wierni nie są związani tą opinią, choć ma ona swoją wagę z powodu zaangażowania autorytetu pasterzy Kościoła i zaufania, jakim są oni obdarzani.

 

Po drugie, opinia hierarchów wkracza w materię stosowania prawa świeckiego, a konkretnie w kwestię karalności kobiet za zabójstwo dziecka poczętego, którą jako biskupi powinni oceniać z punktu widzenia moralności i prawa naturalnego, a nie polityki.

 

Prawo świeckie jak najbardziej podlega ocenie moralnej i stąd Kościół ma nie tylko prawo, ale nawet obowiązek takie oceny wydawać, gdy jest to konieczne dla zbawienia dusz. Widać to wyraźnie w zdecydowanym sprzeciwie Kościoła wobec dopuszczalności aborcji i domaganiu się całkowitej ochrony prawnej życia dzieci poczętych. Takie jasne i bezkompromisowe stanowisko wypływa z Bożego przykazania „Nie zabijaj” i nauczania Kościoła o tym, że zabójstwo dziecka nienarodzonego jest grzechem śmiertelnym i złem moralnym. To stanowisko Kościoła zostało potwierdzone dokumentami magisterium jak np. encyklika „Evangelium Vitae” św. Jana Pawła II czy zapisami dyscyplinarnymi w prawie kanonicznym, gdzie za przerwanie ciąży grozi wszystkim sprawcom, w tym również matce, najcięższa kara kościelna jaką jest ekskomunika.

 

Jednakże, czy w nauczaniu Kościoła można znaleźć jakiś zapis, że katolicy są zobowiązani do sprzeciwu wobec karania dzieciobójczyń? Nie, instrukcja Kongregacji Nauki Wiary „Donum Vitae” stwierdza coś wręcz przeciwnego: „Jako konsekwencję szacunku i opieki należnej dziecku, które ma się narodzić, począwszy od chwili jego poczęcia, prawo powinno przewidzieć odpowiednie sankcje karne za każde dobrowolne pogwałcenia jego praw.” A więc nie ma tu mowy o wyłączeniu matek z grona osób, które winny być ukarane za pogwałcenie praw dziecka. Przeciwnie - zapis ten dotyczy bezwzględnie wszystkich osób, które dopuszczają się takiego czynu.

 

Trudno zrozumieć, jak czterej katoliccy biskupi godzą swoistą sprzeczność: oto akceptują nałożenie za aborcję najcięższej kary kościelnej, a jednocześnie sprzeciwiają się stosunkowo łagodnej karze świeckiej za tę okropną zbrodnię. Dlaczego zbrodnia prenatalnego dzieciobójstwa karana tak dotkliwie przez Kościół, ma być niekarana w społeczeństwie świeckim? Czy nie byłoby to zastosowanie podwójnego standardu moralnego?

 

Komunikat nie podaje, jakimi przesłankami kierowali się czterej biskupi, ale śmiemy twierdzić, że ich opinia nie tylko nie jest wiążąca, ale również nie sposób uznać ją za uzasadnioną. Na jakiej bowiem podstawie należy się domagać bezkarności zbrodni dzieciobójstwa przed narodzeniem i dlaczego tylko tej zbrodni, a nie na przykład morderstwa osób dorosłych lub kradzieży?

 

Można jedynie przypuszczać, że sprzeciw wobec karania kobiet, które dopuściłyby się zabójstwa dziecka, jest oparty na pewnym fałszywym, krypto-feministycznym przekonaniu, że prenatalna dzieciobójczyni jest również ofiarą aborcji. Teza ta jest propagowana choćby przez Polską Federację Ruchów Obrony Życia, która na niej oparła swój brak poparcia dla obywatelskiego projektu ustawy o pełnej ochronie prawnej życia dzieci poczętych.

 

Pogląd ten jest w naszym przekonaniu błędny, ponieważ:

 

Po pierwsze, kobiety nie są bezrozumnymi i bezwolnymi istotami, ale osobami świadomymi i wolnymi w podejmowaniu decyzji. Dotyczy to również tych kobiet, które decydują się na uśmiercenie swojego poczętego dziecka. Jeżeli ich świadomość i wolność zostaje jakoś ograniczona przez okoliczności lub brak poczytalności, to sprawę powinien zbadać sąd orzekając o każdym przypadku z osobna. Zatem gdyby zostało stwierdzone, że matka dokonała aborcji na skutek wprowadzenia w błąd lub przymusu, to wtedy można odstąpić od wymierzenia kary i uznać, że w jakimś stopniu ta kobieta była również ofiarą.

 

Po drugie, jedyną ofiarą zabijaną z premedytacją w procederze aborcji jest poczęte dziecko, a nie matka. Kobieta uśmiercająca dziecko w swoim łonie staje się „ofiarą” skutków dokonanej zbrodni w postaci syndromu poaborcyjnego, bezpłodności i innych problemów zdrowotnych. Gdyby jednak przyjąć taki tok myślenia, który zakłada, że dzieciobójczyni jest ofiarą, to wówczas Judasz również byłby „ofiarą” swojej zdrady. W końcu to wyrzuty sumienia za przelanie niewinnej krwi doprowadziły go do samobójstwa. Trzeba odróżnić „bycie ofiarą” czyjegoś złego działania od „bycia ofiarą” skutków własnego złego czynu. Można bowiem powiedzieć, że terrorysta-samobójca również staje się „ofiarą” swojego zamachu, choć w innym znaczeniu niż osoby przez niego zabite. Nie oznacza to, że kobietom, które dopuściły się aborcji i tego żałują, nie należy się miłosierdzie i wsparcie, ale nie można ich z założenia uniewinniać, już na wstępie nazywając dzieciobójczynie ofiarami. Z licznych wypowiedzi, dokumentów i relacji wynika bowiem niezbicie, że znajdują się pośród tych osób również i takie, które dokonują zbrodni dzieciobójstwa z premedytacją i pełną świadomością znaczenia i konsekwencji tego czynu.

 

Ponadto warto zwrócić uwagę, że obecny zapis o nie karaniu kobiet za zabójstwo dziecka poczętego stanowi ewenement na skalę światową, gdyż we wszystkich krajach, gdzie istnieje całkowity lub częściowy zakaz aborcji, w prawie znalazły się również zapisy o karaniu kobiet za popełnienie prenatalnego dzieciobójstwa. Warto też zauważyć, że to stalinowska ustawa aborcyjna z 1956 r. jako pierwsza zniosła karalność kobiet za dokonanie aborcji niezgodnie z przepisami.

 

Za utrzymaniem niekaralności dzieciobójczyń przemawiają zapewne rozmaite względy taktyczne, odnoszące się do parlamentarnej polityki i partyjnych przepychanek, a także chęć respektowania stanowiska „umiarkowanych” czy niezaogniania sporu z radykalnymi zwolennikami aborcji na życzenie. Jednak dla ludzi sumienia, względy tego rodzaju nie powinny stawać na drodze do ustanowienia skutecznego prawa w sposób pełny chroniącego życie. A prawo to będzie dobre, tylko wówczas, jeśli konsekwencją opieki należnej dziecku, które ma się narodzić, będą „odpowiednie sankcje karne za każde dobrowolne pogwałcenia jego praw.”

 


Sławomir Skiba, redaktor naczelny „Polonia Christiana”

Piotr Doerre, redaktor naczelny PCh24.pl





 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
smutna
a gdzie wspolodpowiedzialnosc mezczyzny
Bogusław J.
W pełni popieram przytoczoną argumentację. Proponuję osobom krytykującą artykuł, żeby go przeczytali na spokojnie, próbując zrozumieć. Autor nikogo nie chce krzywdzić,a jedynie namawia do kierowania się zdrowym rozsądkiem.
piecuszek
jak to milo! Jest Pan zgodny z Hitlerem i Stalinem.
Rozczarowany
@ddf: o Twoich poglądach w kwestii karania już dyskutowaliśmy, więc ich nie komentowałem. Skomentowałem tylko "nowości".
ddf
@rozczarowany, tylko tyle zrozumiałeś z mojego tekstu?
Rozczarowany
@Benek: owszem, każdy ma wolną wolę i każdy sam będzie odpowiadał za swoje grzechy, ale obowiązkiem katolika jest upominać grzeszników, by samemu nie zaciągnąć na siebie grzechu. Pismo Święte wspomina o tym wielokrotnie: Ez3,17-21, Mt18,15-17, Kpł19,17, Dn12,3, Ef5,11, 2Tm4,2. Natomiast, co do narzucania woli, to jeśli uważasz że nie wolno narzucać swej woli innym w dobrym celu, to może uważasz że powinno się znieść karalność wszelkich przestępstw, bo kodeks karny jest "nietolerancyjny" i narzuca wszystkim ludziom ograniczenia?
zwolennik V
Matka i także ojciec zabijają własne dziecko! Straszliwe! O czym tu wieść dyskusje?
Benek
Mówimy wiele o nietolerancji muslimskiej, ale wielu i to przykro że katolików niewiele różni się w swej nietolerancyjnej postawie od muzułmanów próbując narzucać swą wolę innym, zapominając przy tym że każdy ma wolną wolę daną od Boga i sam będzie odpowiadał za swoje grzechy.
Rozczarowany
@ddf: "Wy nawet szukać go nie chcecie, tylko szukacie kozła ofiarnego bo tak łatwiej. Czy to nie jest obłuda i zakłamanie? A może dbałość o własną skórę?" - czyżbyś coś insynuował tym czterem biskupom?
Piotr Zajkowski
Biskupi w tym wypadku powinni siedzieć cicho, niż mówic żeby nie karać kobiet. Ja nie jestem za tym paragrafem w ustawie, ze względów politycznych. To można by było zrobić później, bo trzeba pewne rzeczy robić stopniowo. Ale jeśli biskup opowiada się za nie karaniem zbrodniarek a jednocześnie nie wspomina o automatycznym zaciągnięciu ekskomuniki na matkę dzieciobójczynię to znaczy że nie chodzą w świetle prawdy tylko bawią się w kalkulacje i politykę właśnie.
ddf
Do @ anahronizm. Ustawę legalizującą w pewnych okolicznościach aborcję wprowadziła II RP.
ddf
A gdzie jest napisane, że nie mogą być karani ojcowie? Kogo Pan Bóg ustanowił na straży bezpieczeństwa rodziny i wszystkich jego członków? Czy nie ojca? PYTAM SIĘ. Gdzie jest ojciec? Nie ma? Uciekł? Wy nawet szukać go nie chcecie, tylko szukacie kozła ofiarnego bo tak łatwiej. Czy to nie jest obłuda i zakłamanie? A może dbałość o własną skórę?
Piotr P
Całkowicie popieram powyższą argumentację. Dziękuję za głos w tej sprawie.Na logiczne argumenty zawsze można liczyć u redaktorów tego portalu.Pozdrawiam serdecznie.
Rozczarowany
No tak, ale skoro miałoby się nie karać kobiet za zabójstwo dzieci przed narodzinami, to czemu karać za zabójstwo po narodzinach? A w zasadzie, czemu kobiety mają być uprzywilejowane - nie karać także mężczyzn. Ostatecznie: nie karać rodziców za zabicie własnego dziecka, niezależnie od jego wieku. I co na to Szanowni Czterej Biskupi, pasuje taka opcja?
beta
Do biskupów i niektórych "komentatorów": Zaniemówiłam. Chcecie ustanowienia prawa, w którym usankcjonowana będzie pełną bezkarność sprawcy morderstwa? To hipokryzja. Prawo ludzkie winno odzwierciedlać prawo Boże. Karą za grzech jest śmierć, pokuta odbyta tu na ziemi może zmniejszyć karę, którą wymierzy sprawiedliwość Boża. No chyba, ze nie wierzycie w sprawiedliwość Bożą.
emu
A może tak jednak rozważyć kwestię niekarania kobiet, które dopuściły się zbrodni aborcji, zamiast odrzucać ten pomysł. Nie chodzi mi spieranie się o skutki aborcji taki czy inne, lecz o politykę karania. Chyba wszyscy powinni być zgodni, że do aborcji jest potrzebne współdziałanie kobiety i lekarza, położnej, którzy wykonują aborcję, i podobnie jak w przypadku łapownictwa, gdzie dający łapówkę nie jest karany jeżeli tylko doniesie na przyjmującego, tak i matka, dokonująca aborcji jeżeli doniesie na wykonawcę NIE POWINNA PODLEGAĆ karaniu. Dzięki temu rozwiązaniu, zachowalibyśmy z jednej strony karalność czynu i ułatwilibyśmy rzeczywiste ściganie tego typu przestępstw.
o
Komentarz czytelnika z dyskusji pod artykułem B.Łozińskiego "Przeciw karaniu kobiet za aborcję" w Gościu Niedzielnym: "Jak matka zabije roczne dziecko, to pójdzie siedzieć, obojętnie czy będzie jej potem przykro czy nie. Jak zabije dziecko w swym łonie, to nie wolno jej karać, bo jest jej przykro? Przez taką "logikę" mają nas, katolików, za debili."
anachronizm
"Warto też zauważyć, że to stalinowska ustawa aborcyjna z 1956 r. jako pierwsza zniosła karalność kobiet za dokonanie aborcji niezgodnie z przepisami." To znaczy 3 lata po śmierci Stalina!
tylda
"Trzeba odróżnić ?bycie ofiarą? czyjegoś złego działania od ?bycia ofiarą? skutków własnego złego czynu." Dlaczego nie spotykają się z żądaniem kary lub chociaż z potępieniem zawodowi aborcjoniści, mający na koncie tysiące usuniętych ciąż, np. "lekarze" B. Chazan czy B. Piecha? Dlaczego akurat tych dwóch płatnych masowych zbrodniarzy uznano za ofiary niecnych matek i dano im szansę ekspiacji, a postuluje się karanie kobiet? Już nie wspominam o amnestionowanych z urzędu tatusiach, którzy powinni odpowiadać co najmniej za współsprawstwo lub pomocnictwo.
trooper
@weronikasiedlecka Chwalą się aborcjami, bo nie są karalne. Ja też mogę się chwalić, że brałem kokainę i ją posiadałem mimo, że jest nielegalne. Albo nosiłem ze sobą marihuanę w Czechach, c jest legalne w Czechach. Będzie zakaz aborcji w Polsce, to Polki pojadą do Czech i tam zarobią aborterzy. W Irlandii aborcja jest zakazana, to Irlandki jadą do Anglii tam się skrobią i aborterzy zarabiają kasę. Skoro pozbawienie życia płodu to zabójstwo to idąc logicznym tokiem rozumowania- poronienia to nieumyślne spowodowanie śmierci, więc też powinno być karalne, a brak pogrzebu po poronieniu to zbezczeszczenie zwłok? Czy dobrze rozumiem?
Wolnościowiec
Zdania swojego nie zmienię: to kobieta jest, obok "lekarza", winna zabójstwa dziecka i karę winna ponieść z całą bezwzględnością. Gdy zostanie przywrócona kara śmierci, na taką karę kobieta powinna zostać skazana. Wraz z lekarzem. Dziecko to przyszłość narodu. Kto tę przyszłość wycina bezlitośnie, sam powinien zostać wycięty!
ala
Nie byłabym taka radykalna, ale może jestem po prostu kobietą i wiem jakim ograniczeniom hormonalno-nastrojowym podlega kobieta zwłaszcza w ciąży, no wypowiadający się tu Panowie z całym szacunkiem tego nie rozumieją. W dokumencie KNW jest mowa wyraźnie o "dobrowolności" i to jest słowo klucz - czy kobieta robi to jednak w pełni świadomie i dobrowolnie w szerokim słowa rozumieniu? No zdecydowanie nie.
Adam Lipiński
Głos biskupów jest bardzo rozsądny. Oczywiście w tej sprawie, czyli aborcji, terminacji płodu jak lubią nazywać zabicie dziecka w łonie matki lekarze, trudno jest o porównania inne niż z mordestwem. Ale dyskusja jest o prawie, a rozpatrujac zagadnienia prawne mierzy się skalę przewinienia. A skoro za zabójstwo w Polsce jest kara długoletniego więzienia, nawet 25 lat, to czy za "aborcję" też 25 lat? albo mniej, jeśłi w "afekcie" albo ze strachu? albo z głupoty? Tutaj, podobnie jak w przypadku narkomanów, trzeba karać lekarzy /w tym przypadku będących niejako dilerami, ale nie narkotyków, ale śmierci/. Niech kobiety, czy dziewczyny po prostu nie wiedzą, że można "usunąć" tak jak dzieci niech nie widzą, że można zażyć takie czy inne świństwo, wówczas aborcja nie będzie problemem. Zważmy jeszcze, że głos 4 bisupów, to nie jest glos jakichś tam "liberalnych" hierarchów, ale jest wśród nich bp. Gądecki, bp. Hoser...księża pobożni i światli.
sc
proponuje iść dalej i karać ludzi którzy przeżyli próbę samobójczą
z rozeznaniem
Wspomnianym biskupom trzeba być bardzo wdzięcznym za ich postawę na ostatnim synodzie na temat "rodziny". Zrobili bardzo wiele dla obrony Nauczania Koscioła. Niestety ludzie są tylko ludźmi i popełniają błędy, także biskupi, szczególnie pod wpływem emocji i z powodu braku rozeznania. Miejmy nadzieję, że biskupi dadzą dobry przykład prawdziwie chrześcijańskiej postawy, okażą pokorę i publicznie sprostują swoje stanowisko. Trzeba do nich o to apelować, ale najlepiej prywatnie, w cztery oczy, przez znajomych, mailami itp.
Katarzyna
szkoda, ze biskupi tworzą rozłam w nauce Kościoła. Szczególnie szkoda, ze jest wśród nich biskup ds. rodziny (J.Wątroba)...
Reselka
Najlepiej ujął to Stanisław Michalkiewicz w swojej propozycji dotyczącej kwestii aborcji: do artykułu 148 kodeksu karnego (reguluje on odpowiedzialność karną za zabójstwo człowieka) należałoby dodać paragraf o brzmieniu: ?w razie zabójstwa dziecka jeszcze nie urodzonego, sąd może podżegacza uwolnić od kary?. I wszystko jasne! Cały artykuł na stronie autorskiej P. Stanisława Michalkiewicza. Polecam.
Skutkiem braku karalności jest pospolite rozwydrzenie niektórych aborcjonistek, które publicznie chwalą się dokonanymi aborcjami. Wśród nich jest pewna znana pani profesor. Może nasi hierarchowie, wymienieni w artykule, wzięliby to pod uwagę. Pytanie: kto jest bardziej związany z poczętym dzieckiem: lekarz czy matka. Niewątpliwie matka, stąd jej odpowiedzialność jest większa. A tzw. syndromu poaborcyjnego uniknie , jeżeli nie pozbędzie się poczętego życia.
don marco
Co!!!!!!??????????? Słucham!!!!!?????????? Są przeciwni??? To jest jakiś żart!???
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.