DZIŚ JEST:   21   PAŹDZIERNIKA   2017 r.

Św. Urszuli i Towarzyszek
Bł. Jakuba Strzemię
 
 
 
 

Kościół a polityka

Kościół a polityka
Fot. Piotr Tumidajski/FORUM

W oświadczeniu, w którym białostocka kuria sumitowała się za fakt odprawienia w tamtejszej katedrze Mszy Świętej dla członków i sympatyków ONR-u, z mocą podkreślono, że „Kościół jest apolityczny”. Ta deklaracja, której nikt potem nikt z autorów wspomnianego oświadczenia nie prostował, ani nie uściślał, nasuwa jednak parę ważnych refleksji.


Po pierwsze wydaje się, że autor (autorzy) oficjalnego komunikatu białostockiej kurii myli dwa pojęcia – apolityczności i apartyjności. Jeśli bowiem pamiętać tradycyjną w katolickim nauczaniu społecznym definicję polityki jako roztropnej troski o dobro wspólne, to w takim znaczeniu Kościół był, jest i – miejmy nadzieję – pozostanie „polityczny”. Nie wiążąc się rzecz jasna z żadną konkretną partią czy ideologią, bo w tym znaczeniu jest, był zawsze i – miejmy nadzieję – pozostanie „apartyjny”.


Wspomniane oświadczenie należy – obawiam się – odczytywać jako ugięcie się jego autora (autorów) przed dominującą na lewicy narracją, że Kościół „nie powinien mieszać się do polityki”, bo to „dzieli ludzi”, „odpycha ludzi od Kościoła”, wreszcie „narusza światopoglądową neutralność państwa”. No, cóż jeśli by przyjąć taki tok rozumowania należałoby na przykład potępić papieża Piusa XI, który w swoim magiesterialnym nauczaniu bardzo mocno „mieszał się do polityki” potępiając zarówno niemiecki narodowy socjalizm (encyklika „Mit brennender Sorge”, 1937) jak i bezbożny komunizm (encyklika „Divini Redemptoris”, 1937).


A cóż dopiero powiedzieć o nauczaniu wielkiego Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego, którego trzydziesta piąta rocznica śmierci przypada pod koniec maja? Gdyby „nie mieszał się do polityki” Kościół w Polsce prawdopodobnie nie przetrwałby komunistycznego nacisku. To kardynał Wyszyński powtarzał o konieczności podejmowania przez Kościół w Polsce „opuszczonych zadań”, opuszczonych przez pozbawiony suwerennego państwa naród.


Ba, szedł jeszcze dalej. W maju 1968 roku przyjmując delegację koła poselskiego „Znak” mówił: „Działajcie w duchu zdrowego nacjonalizmu. Nie szowinizmu, ale właśnie zdrowego nacjonalizmu, to jest umiłowania narodu i służby jemu”. Czy w związku z tym należy wyprowadzać wniosek, że Prymas Tysiąclecia zapisał się do ONR-u? Nie, po prostu odnosił się do tradycyjnej katolickiej nauki o „porządku miłości” (ordo caritatis), którą jego poprzednik na prymasowskich stolicach, kardynał August Hlond streścił w zdaniu: „swój naród należy kochać najbardziej, żadnego nie wolno nienawidzić”.


W tym roku przypada dwudziesta piąta rocznica pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski po upadku komunizmu. Była to najbardziej „polityczna” pielgrzymka papieża – Polaka i z powodu tej „polityczności” spotkała go surowa krytyka ze strony tych środowisk, które wówczas i dzisiaj stoją na straży „niemieszania się Kościoła do polityki” (GW et consortes). W 1991 roku Jan Paweł II głośno (dosłownie) mówił o takich „politycznych” problemach jako „powrót Polski do Europy”, „neutralność światopoglądowa państwa” czy „aborcja”.


Z kolei jeśli wziąć po uwagę obowiązujące od Vaticanum II akcentowanie w definiowaniu Kościoła, że jest on „wspólnotą wszystkich ludzi wierzących w Chrystusa”, to teza o tym, że „Kościół jest apolityczny” staje się tym bardziej kuriozalna i sprzeczna z nauczaniem ostatnich wierzących papieży, którzy nie tyle zachęcali, co wprost nakazywali aktywność świeckich katolików w życiu politycznym, rozumianym także w sensie aktywności czysto partyjnej (por. adhortację Jana Pawła II „Christi fideli laicis”).


Oświadczenie białostockiej kurii należy odczytywać w szerszym kontekście, który stanowi widoczne wycofywanie się Kościoła w Polsce z zabierania głosu w sprawie aktualnych spraw społecznych. A przecież jest to Kościół, który w najgorszych czasach komunistycznego ucisku nie wahała się zabierać głosu, które wówczas rządząca z sowieckiego nadania komunistyczna lewica, a dzisiaj tzw. lewica kulturowa określiłaby „mieszaniem się do polityki”. Dość wspomnieć memoriały konstytucyjne polskiego Episkopatu z 1947 i 1976 roku.


No, ale żyjemy w czasach przełomu i kryzysu, gdy pioruny walą – także dosłownie – w Bazylikę Piotrową. Słyszymy, że trzeba usprawiedliwiać się z Mszy Świętej dla młodych z ONR-u w białostockiej katedrze.


Uczenie nazywa się to „przesuwaniem akcentów” vel „zmianą wrażliwości”. To tak jak z tytułami papieskich dokumentów. W 2007 roku spod ręki Benedykta XVI otrzymaliśmy encyklikę zatytułowaną „Caritas in veritate” (Miłość w prawdzie). W tym roku papież Franciszek opublikował adhortację „Amoris leatitia” (Radość miłości). Zamiast prawdy mamy radość, zamiast miłości (caritas) mamy fizyczne spółkowanie (taka jest różnica znaczeniowa między łacińskimi terminami „amor” i „caritas”).



Grzegorz Kucharczyk





DATA: 2016-06-07 16:01
AUTOR: GRZEGORZ KUCHARCZYK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Wszystkie zapowiedzi spotkania papieża Franciszka i Mszy św. z okazji jubileuszu rotarian są wzięte z ich strony. Nigdzie nie ma w oficjalnych informacjach o mającym się odbyć takim spotkaniu. ,,Gorliwcy", którzy nieustannie dowalają papieżowi, nie trudzą się w sprawdzeniu u źródła. Nie dementują również, gdy okazało się to nieprawdą. Ot, takie specyficzne życie w prawdzie. Ciekawe czy ten mój wpis nie przepadnie w spamie ;)
ponad 1 rok temu / Maria
 
@weronikasiedlecka- proszę o informację, skąd wzięła Pani info o jubileuszu rotarian z papieżem Franciszkiem na Placu św. Piotra? Ciekawe, czy i tym razem mój wpis przepadnie w spamie. I czy doczekam się odpowiedzi @weronikisiedleckiej.
ponad 1 rok temu / Maria
 
Patriotyzm jest to instynkt samozachowawczy dzieki ktoremu trwa tozsamosc nie tylko narodowa ale takze religijna.Jezeli ten instynkt samozachowawczy zostanie stlumiony lub wmawiany nam jako nienawisc to doprowadza to do utraty niepodleglosci i wiary.Hierachowie KK w Polsce upokarzajac i karzac ks Miedlara za pelne prawdy i patrityczne wystapienia uderzaja w KK i narod .To oni staja sie zrodlem mowy nienawisci zapominajac o slowach Sw Jana Pawla II na spotkaniu z duchownymi polskimi podczas kolejnej pielgrzymki do ojczyzny gdzie prosil i upominal aby nie wazyli sie manipulowac i zmieniac Kosciola w Polsce poniewaz jest on unikalny w sluzbie Bogu i Narodowi.W kontekscie nagonki na Ks Miedlara warto rowniez przypomniec slowa Sw Jana Pawla II wszystkim dobrze znane " Niech zstapi Duch SWiety i odmieni oblicze Ziemi tej Ziemi"" a wiec patriotyczne odniesienie do specificznego kraju ziemi polskiej i narodu.Mozna smialo powiedziec ze Sw JPII byl narodowcem.
ponad 1 rok temu / Ula
 
Czyżby z tekstu zniknęły słowa dotyczące jubileuszu rotarian na Placu Świętego Piotra, rotarian, którzy, jak słusznie określono są przedszkolem masonerii. Jeżeli tak, to gratuluję. Tylko pełna prawda jest prawdą. A to, że żyjemy w czasach ostatecznego zamętu, jest faktem. Jan Chrzciciel upominając Herodiadę poniósł śmierć. Franciszek takie związki cudzołożne nazywa nieregularnym. Czy to nie odstępstwo?
ponad 1 rok temu / [email protected]
 
Przyłączam się do opini że to świetny tekst. Ja cały czas oczekuję aż kościół przestanie interesować się opinią publiczną i zacznie w końcu mówić jak jest.
ponad 1 rok temu / Rafał
 
Szkoda, że hierarchia naszego Kościoła nie chce się zająć gorszącymi filmami niby patriotycznymi, obawiam się mocno dewastującymi polskość i naszą katolicka tożsamość.
ponad 1 rok temu / ddf
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI