DZIŚ JEST:   22   PAŹDZIERNIKA   2017 r.

XXIX Niedziela zwykła
Św. Salome
Św. Jana Pawła II
 
 
 
 

Komunia do ust wyraża cześć do Najświętszego Sakramentu

Komunia do ust wyraża cześć do Najświętszego Sakramentu
fot. Magdalena i Tomasz Jodlowski/FORUM

Chociaż praktyka udzielania Komunii Świętej na rękę silnie zakorzeniła się w niektórych krajach, to często spotykamy się z jej krytyką. Także zachodni autorzy zwracają uwagę, że tradycyjna forma przyjmowania Ciała Pana Jezusa lepiej oddaje należną Najświętszemu Sakramentowi cześć. Autorzy przypominają również, że takie pozostaje nauczanie Kościoła. Przywołują przy tym interesujące, a często zapominane argumenty. Opierają się zarówno na dawnych mistrzach teologii, jak i nauczaniu ostatnich papieży.

 

Zdaniem Christophera Carstens’a istnieją trzy zasadnicze argumenty za przyjmowaniem Komunii Świętej na język. Jednym z nich, zauważa dyrektor Biura Świętego Kultu w diecezji La Crosse w amerykańskim stanie Wisconsin, są słowa świętego Jana Pawła II z encykliki „Ecclesia de Eucharistia”. Papież dostrzegł w nim analogię między postawą Matki Bożej wypowiadającej „fiat”, a postawą osoby przyjmującej Ciało Chrystusa.

 

„Istnieje ponadto głęboka analogia pomiędzy fiat wypowiedzianym przez Maryję na słowa Archanioła i Amen, które wypowiada każdy wierny kiedy otrzymuje Ciało Pańskie” – pisał papież w 2003 roku. „Maryja była wezwana do Wiary, że Ten, którego poczęła za sprawą Ducha Świętego, był Synem Bożym (…). W ciągłości z wiarą Dziewicy, tajemnica eucharystyczna wymaga od nas wiary na wzór wiary Dziewicy, że ten sam Jezus, Syn Boży i Syn Maryi, uobecnia się w całym swoim Bosko-ludzkim jestestwie pod postaciami chleba i wina” – dodał Jan Paweł II.

 

Papież-Polak określił także Matkę Bożą mianem pierwszego Tabernakulum w historii. Katolik naśladując Maryję powinien zatem, podobnie jak Ona, przyjąć postawę pokory, symbolizowaną przez przyjmowania Ciała Chrystusa na język.

 

Po drugie, twierdzi Christopher Carstens, Komunia Święta związana jest z ofiarnym charakterem Mszy. Wprawdzie ofiara, jak zauważa Benedykt XVI w „Duchu liturgii”, nie musi wiązać się z cierpieniem, bólem czy utratą. Tym niemniej możliwie najbardziej pokorna forma przyjmowania Komunii – a więc na język – doskonale odpowiada Duchowi Ofiary.

 

Po trzecie zaś Komunia Święta nie jest zwykłym pokarmem. Jej celem jest przemiana człowieka w spożywany Pokarm – czyli w Chrystusa. Zauważył to już święty Augustyn. Dlatego też postawa człowieka przyjmującego Najświętszy Sakrament powinna odzwierciedlać pokorę adekwatną do rodzaju spożywanego Pokarmu.

 

Autor twierdzi, że przyjmowanie Komunii Świętej na rękę również może w pewnych przypadkach być godziwe. Kościół je dopuszcza, choć obwarowuje licznymi zastrzeżeniami. Ostrzega przed zagrożeniem utraty szacunku, osłabieniem wiary Eucharystycznej, obojętnością, a nawet profanacjami.

 

Jak zauważa Christopher Carstens, przyjmowanie Ciała Chrystusa na język nie stanowi gwarancji pobożności i nie chroni od wszelkich uchybień. Tym niemniej, samo w sobie przyjmowanie Komunii do ust jest bardziej godziwe od przyjmowania Jej na rękę.

 

Do argumentów podawanych przez autora warto dodać, że przy Komunii Świętej do ust mniejsze jest ryzyko upadku cząstek Świętych Postaci. Dlatego też pozostaje się cieszyć, że w Kościele w Polsce utrzymała się tradycyjna praktyka.

 

Christopher Carstens nie rozwija też drugiej kwestii istotnej dla „technicznych” aspektów przyjmowania Komunii. Chodzi o postawę klęczącą. Tymczasem wydaje się, że także ona wiąże się z głębokim szacunkiem do Najświętszego Sakramentu. Wyraża bowiem uniżenie wobec Majestatu Bożego. A jak przypomniał Benedykt XVI w 2008 roku podczas obchodów Bożego Ciała w Rzymie, klękanie przed Bogiem to wyznanie wolności.

 


Źródło: ncregister.com / spiritualdirection.com / opoka.org.pl

mjend




  


DATA: 2017-01-01 11:53
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

reut- przyznam że nawet dobrze jest z kimś takim porozmawiać jak Ty. Nie chcę uderzać w Drogę jako miejsce gdzie ludzie którzy nie znali Kościoła wcale albo byli zranieni w jakimś stopniu go znaleźli. Sam tak miałem. Błędy wszelkie jakie tam są dla mnie są w jakimś stopniu do zniesienia jednak gdy coś dotyka spraw najświętszych to już sumienie wewnątrz krzyczy. Może w innych wspólnotach nigdy w takim stopniu do podobnych rzeczy nie dochodziło. Nie wiem. W tym momencie w Kościele jest teraz wielkie trzęsienie ziemi nie dotyczące jedynie liturgii ale wytycznych wprowadzanych w niektórych episkopatach w związku z Amoris Laetitia i z samym dokumentem i aprobatą papieża. Wyraźnie następuje jakieś pęknięcie. Kościół się dzieli. Wiem, że prawdziwy Kościół będzie tam gdzie wierność Chrystusowi, Jego przykazaniom, tam gdzie prześladowanie z powodu tej wierności. Prawdziwy Kościół będzie prześladowany. Zobaczymy czy tym Kościołem będzie DN czy tradycjonalisci. Trzeba czuwać.
9 miesięcy temu / qlnick
 
Kościół Katolicki jest wybitnym znawcą i praktykiem w tych sprawach na długo przed JP II i B XVI a nawet przed Kiko ))). Należy jedynie pozwolić sobie na komfort uznania prawdy że istniał nieco dłużej niż wymienione pontyfikaty. Dziś pisząc te oczywistości jednym tchem człowiek jest zmuszony dodać że nie jest sedekiem ani natankowcem ))).
9 miesięcy temu / Leo
 
Boją się dezintegracji tego staus quo. Boją się, że jesli Kiko myli się w punkcie a) to zapewne mysli sie też w pozostalych. A to wcale nie musi byc prawda. Nawet na pewno nie jest.Rozumiem, że są sprawy które Ci nie pasują -tak samo jest w zakonach czy w innych grupach w kosciele - zazwyczaj coś a nawet wiele nie pasuje - np w funkcjonowaniu parafii). Środowiska tradycji również nie są od tego wolne. Nie ulegaj mitom. Piotr i Paweł również się ścinali (Paweł dodatkowo z Barnabą) Do tego niektórzy mówili ja jestem Pawła a ja Apollosa a ja...np Kiko. To było, jest i będzie - i jest błędem. Osądy - pamiętam jedną z pierwszych homilii papieża Franciszka - mówił o grzechach Koscioła i wymienił również ten. Dodatkowo czytając Ojców Pustyni to głównie z tym grzechem walczyli - więc może jest tu pewna intuicja Drogi a może też masz rację że to próba ochrony jedności i pewnego posłuszeństwa. W przeciwieństwie do Ciebie nie oburza mnie to- widzę nawet plusy (dla niektórych)
9 miesięcy temu / reut
 
didymos - zapewniam Cię że krytykę źle znosi większość ludzi (i księży) których znam. Ja również. Ślub posłuszeństwa w zakonach również wymusza pewną pokorę i samocenzurę - przypomnę Ci że Ojcowie pustyni często wybierali na swojego przełożonego najgłupszego spośród siebie. O zachowaniach św Franciszka również zapewne czytałeś - z wielką radością przyjmował zwłaszcza upokorzenia od współbraci. Nie uciekali (święci) przed krzyżem - można wręcz powiedziec że prowokowali powstawanie pewnego napięcia w sobie.Spróbuj się odnaleźć w tym co piszę. Ale w wolności - bez przymusu. Myślę też, że szukając zabezpieczeń ludzie starają się unikać przyjmowania pewnej krytyki - wyszli z jakiegos bagna, poukładali sobie swój świat z klocków które dostali na Drodze, widzą że chyba ten Pan Bóg to jednak jest bo coś tam zdziałał i mogą to nawet już dotknąc i nazwać - i do tego wszystkiego znają swoją pewną niemoc i w sumie kruchość tego wszystkiego. Dlatego myślę te zacho
9 miesięcy temu / reut
 
cd. Największym grzechem na Drodze zdawało się być- osądzanie. Ile ja się naspowiadałem, że sądziłem kogoś mając w sercu osąd jego zachowania a nie potępienie osoby. Na każdym kroku mówienie o złu jakie niesie ze sobą osądzania, na okrągło. Takie myślenie doprowadza do degradacji zdolności krytycznego patrzenia. Obawiam się, że właśnie taki brak krytycznego patrzenia lub strach że się osądziło nie pozwala ludziom głośno mówić co jest robione źle na Drodze. Każda krytyka jest bardzo ciężko przyjmowana. Ludzie na Drodze a zwłaszcza prezbiterzy mają ogromny problem w zetknięciu z krytyką. Patrzą na Ciebie z ogromną antypatią. Możegdyby prezbiterzy interweniowali na moją prośbę i te rzeczy się nie powtarzały to bym został. Mam wrażenie, że ważniejsze stało się aby liturgia była taka jak chce Kiko. Czekałem, że zmiany zaproponowane przez prefekta kard. Saraha (dla całego Kościoła wymuszą) sposób przyjmowania Komunii Świętej takżę w DN i wrócę ale do tego nie doszł :(
9 miesięcy temu / didymos
 
Reut dziękuję za modlitwę. Nie kwestionuję dobra na Drodze Neokatechumenalnej. Większość ludzi tam to szczerze szukające Boga osoby. Poza nadużyciami liturgicznymi uderzało mnie to że Kiko i katechiści stanowili dla ludzi wręcz osoby boskie. Chociaż moi byli bardzo dobrotliwymi ludźmi. Portal jak ten omijałem bo wydawał mi się konserwatywny a to tradycjonaliści właśnie mają dużo zastrzeżeń co do Drogi. Byłem także katechistą i znam treści katechez, które nie raz czytałem i głosiłem. Wiem jak dużą krytyką Kiko obdarzał w nich Sobór Trydencki. Ludzie myślący w kategoriach trydenckich nazywani byli sakramentalistami. Po przeczytaniu miało się wrażenie przeciwstawienia go z SVII. Benedykt XVI napominał aby w Kościele zamiast hermeneutyki zerwania zaistniała hermeneutyka ciągłości. To są dla mnie błędy Kiko. Nie chcę osądzać jego intencji ale wiem, że samo pomyślenie o Kiko czy kimkolwiek wyżej w hierarchii, że robi błędy jest już samo w sobie ciężkim wykroczeniem cd...
9 miesięcy temu / didymos
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI