DZISIAJ JEST
CZWARTEK 19 STYCZNIA
Św. Józefa Sebastiana Pelczara
Św. Henryka, biskupa
Św. Józefa Sebastiana Pelczara
Św. Henryka, biskupa
Imieniny obchodzą:
Henryk, Mariusz, Makary
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Paweł Momro

Kino, którego nie trzeba się wstydzić

Data publikacji: 2016-06-09 07:00
Data aktualizacji: 2016-06-09 07:23:00
Kino, którego nie trzeba się wstydzić

Czy w Polsce może powstać solidna katolicka produkcja filmowa, ukazująca siłę wiary, nadziei i miłości i zarazem będąca najlepszą wizytówką miasta polskich królów? Najnowszy film spod znaku Rafaela udziela na to pytanie wielce czytelnej odpowiedzi. Produkcja o której mowa została „zmasakrowana” przez lewicowo-liberalnych recenzentów. To właśnie najlepsza rekomendacja dla „Boga w Krakowie”.

 

„Bóg w Krakowie” – w tych trzech zgrabnych słowach zawiera się przesłanie, jakie najnowsza produkcja wyreżyserowana przez Dariusza Reguckiego przynosi polskiemu widzowi. Mamy więc tytuł jako kuszącą zachętę do spędzenia 95 minut w kinowym fotelu. Czy warto?

 

„Bóg w Krakowie” to film, w którym dramat przeplata się z komedią. Jednak nie gatunek jest tu na pierwszym planie, ale dwa fundamenty, na których zbudowane zostało całe dzieło. Pierwszy element to bogaty, przepiękny, kunsztowny pejzaż królewskiego miasta Krakowa, widzianego z poziomu bruku, ludzkich oczu oraz z lotu ptaka. Widoki, jakich mieszkający i nawiedzający to miasto mogą doświadczyć osobiście, tutaj zostały jakościowo podniesione do poziomu przewyższającego wszystko, co dotychczas można było nakręcić o Krakowie. Operatorska kreatywność w połączeniu z nowoczesną techniką dały niesamowity efekt – taki Kraków to wizytówka katolicyzmu i polskości, taki Kraków po prostu trzeba zobaczyć!

 

Drugi filar produkcji to urzekający w treści i niekonwencjonalny w formie wybór rozważań duchowych, sięgających esencji katolicyzmu. Pojawiają się przy tym pytania o naturę i istotę Boga, o realną obecność Chrystusa i jego ofiarę złożoną za każdego człowieka, o potrzebę i siłę modlitwy w kluczowych momentach życia. Rozważania te towarzyszą poszczególnym bohaterom, stanowią w ich wyjątkowej sytuacji element dialogu z Bogiem lub po prostu komentarz do poruszających przeżyć. Wspomniana wyjątkowość poszczególnych przypadków ma zarazem oblicze ludzkie, proste, „życiowe”, gdyż dotyczy sytuacji, które zna lub o których słyszał każdy z nas.

 

„Bóg w Krakowie” to kilka ciekawych historii, które niedopowiedziane, niekiedy wręcz ucięte w intrygującym momencie, pozostawiają odbiorcę z perspektywą doprowadzenia we własnej głowie każdej z nich do końca. Wszystkie te nowele otacza pozytywny klimat, zwiastujący nadzieję na triumf dobra, które z Bożą łaską zagląda do duszy człowieka i konfrontuje się tam z szalejącym grzechem oraz z ludzką słabością. Wynik tych potyczek symbolizuje pojawiający się nierzadko zły duch, w którego postać wcielił się Maciej Słota. Tak więc od strony scenariusza film także należy ocenić wysoko – jest to obraz, który nie zanudza i nie męczy, ale stara się wciągnąć widza emocjonalnie w układankę losów kilku jednostek, par i rodzin.

 

„Bóg w Krakowie” to produkcja, w której nie zabrakło znanych i cenionych nazwisk polskiego kina i teatru. Choć żadna z postaci nie gości tu na dłużej, przez co wśród obsady nie ma pretendentów do miana gwiazdy pierwszego planu, to jednak ów niedosyt rekompensuje bardzo solidna gra aktorska Radosława Pazury, Jerzego Treli , Piotra Cyrwusa, czy Edwarda Linde-Lubaszenko. Każda z ich kreacji wyróżnia się na tle pozostałych, daje dawkę śmiechu bądź wzruszenia lub po prostu budzi sympatię. Słynny kapitan Stopczyk z „Psów” tym razem odsłania oblicze zabawnego bezdomnego, raczącego się regionalnym piwem na bulwarze przy Moście Dębnickim. Utrwalony w pamięci piszącego te słowa „Johnny” z „Demonów wojny wg Goi” gra tutaj bogatego posiadacza Mercedesa S-klasy, któremu aż chce się kibicować, by nie rozstawał się z żoną. Legendarny Rysiek z „Klanu” kolejny raz pokazuje natomiast, iż znakomicie pasuje do niego rola księdza – tutaj wołającego do sumienia przyjaciela-agnostyka.

 

„Bóg w Krakowie” to jednak film na starcie skreślony przez licznych redaktorów aspirujących do miana krytyków filmowych. W pewnych środowiskach najwidoczniej nie chce lub nie może przejść przez klawiaturę choćby jedno słowo pochwały dla jakiejkolwiek katolickiej produkcji, bez względu na jej realną wartość, obsadę, scenariusz. Taką drogą konsekwentnie postępuje Łukasz Muszyński z Filmwebu, który obrazowi Reguckiego zarzuca „mistycyzm rodem z odpustowych czytanek”, a także w sposób typowy dla antyklerykała kpi z duchowej wartości filmu. Podobnie zareagowała, co nie może dziwić, „Gazeta Wyborcza”, której recenzent orzekł, iż „Bóg nie umarł, ale podczas kręcenia zabrakło go w Krakowie”. Cóż, na takie „merytoryczne” oceny nie ma sensu udzielać odpowiedzi, warto jedynie pamiętać, iż sprawdziło się stare porzekadło - po uderzeniu w stół nożyce ponownie się odezwały. „Bóg w Krakowie” jest dla wielu niewygodny, niepożądany, wręcz szkodliwy w wypełnianiu misji laicyzowania świata. Może właśnie dlatego zamiast słów krytyki – które można oczywiście sformułować w odniesieniu do niektórych dialogów, do pewnych uproszczeń i ewidentnych niedostatków gry aktorskiej – formułowana jest totalna dyskredytacja w postaci przytoczonych słów oraz najniższych możliwych ocen? Jak wiele zarzutów padało przecież pod adresem znanych produkcji kina światowego, celowo ignorujących istnienie Stwórcy, takich jak choćby „Chappie” czy „Interstellar” – wówczas nikt jednak nie kompromitował się wystawianiem im „jedynki”.

 

„Bóg w Krakowie” to film bardzo dobry. Nie idealny, ale jednak z wielu względów świetny. Dariusz Regucki wykonał jakościowy skok do przodu w stosunku do filmu „Karolina” i zarazem wskazał kierunek, w jakim podążać może polskie kino w kolejnych latach. Na tej drodze niewątpliwie jest miejsce dla produkcji katolickich, powstających głównie z pasji i inicjatywy tych wszystkich, którzy nie wstydzą się Jezusa i zarazem nie obawiają się lewicowej dyskredytacji. Pamiętajmy jednak, iż Bóg powróci do sfery kultury, tylko jeśli katolicy zapragną go tam poszukać.

 

 


Paweł Momro


Bóg w Krakowie, reż. Dariusz Rogucki, premiera: 3 czerwca 2016



 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Emma
Czyżby odrodzenie katolickiej kultury i sztuki było możliwe? Nie wiem, mam mnóstwo wątpliwości. W każdym razie filmy takie jak ten stanowią dobry objaw. Dziękuję za Waszą stronę, jest bardzo wartościowa.
Trybik
Filmu nie ogladałem. Muszę to zrobić, żeby wyrobić sobie własne zdanie. Ale nie zgadzam się na żenujące uproszczenie, że najlepszą rekomendacją jest zmasakrowanie "Boga w Krakowie" przez lewaków. Uwaga, uwaga, teraz będzie niepoprawnie - film może powstać ze słusznych pobudek, a jednocześnie być po prostu artystycznie, warsztatowo mierny. A bywa i odwrotnie.
cELIA
fILM OBEJRZLAM 2 RAZY Z PRAWDZIWYM ZAINTERESOWANIEM.jEST SWIETNY . MĄDRY,POBUDZAJĄCY DO PRZEMYSLEN.
aga
Poszłam na ten film z dobrym nastawieniem, zachęcona przez znajomych ze wspólnoty. No cóż, nie był to udany wieczór. Film jest moim zadaniem bardzo słaby. Przeczytałam powyższą recenzję już po filmie i nie zgadzam się w zasadzie z żadnym ze stwierdzeń w niej zawartych. Mam natomiast odczucia zbliżone do @halo. Otóż film nie ma żadnej dramaturgi, historyjki nie wciągają i nie intrygują. Może dlatego, że dialogi są sztuczne, drętwe, a gra, nawet dobrych aktorów ...delikatnie mówiąc słabiutka. Mnóstwo infantylnych pomysłów: jakaś królowa Jadwiga spacerująca po Krakowie i gadająca nie wiedzieć czemu po francusku, Zły duch snujący się po ulicach i jedzący ...a jakże jabłko. Żadnej dramaturgii, nudaaaa... Nic mnie nie wzruszyło, nie poruszyło. Siedziałam w kinie zirytowana i znudzona...mało nie wyszłam. I nie jestem żadnym trollem z gazety wyborczej, tylko katoliczką, której nie podoba ten film. I tyle. Przestańcie go oceniać "ideologicznie". To tylko sztuka a nie dogmat.
halibo
Ba! Rzeczywistość bywa bogatsza niż schematy w jakich się poruszamy.
do halo
praktyki czy staż w pewnej kłamliwej lewackiej gazecie? Kiedy mi kazali tak robić machnąłem ręką i poszedłem :)
halo
Bylam na filnie Bóg w Krakowie i z dużym smutkiem muszę powiedzieć ze bliżej mi do rrecenzji Filmwebu. Przestrzgalabym jednak przez uznawaniem ze ażda negatywna recenzja jest atakiem na katolicyzm. Bóg jest dla mnie w życiu najwazniejszy. Staram się dązyc do Niego każdego dnia, ale film Reguckiego mnie nie przekonuje i uważam ze niestety daleko mu do poziomu dobrego polskiego kina (myślę tunp do filmach Zanussiego choć nie tylko). Mam zastrzeżenia do scenariusza - nieumiejętności zbudowania dramaturgii, papierowych dialogów, plakatowych czarnobyalych, slabych rozwiązań. Zdjęcia Krakowa owszem ladne. Obraz Alberta Chmielowskiego jest wspanialy ale jego postać w filnie (jakieś bardzo dalekie analogie do Wernyhory ??). Naprawdę Kraków zasluguje nalepsze kino
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI