DZIŚ JEST:   24   LISTOPADA   2017 r.

Św. Andrzeja Tran An Dung i towarzyszy
 
 
 
 

Kardynał Burke ponawia prośbę do papieża. Mówi o niebezpiecznej „mieszaninie interpretacji”

Kardynał Burke ponawia prośbę do papieża. Mówi o niebezpiecznej „mieszaninie interpretacji”

Dokładnie rok po upublicznieniu dubiów kardynał Raymond Burke zwraca się ponownie do papieża Franciszka i całego Kościoła z pilnym i ostatecznym apelem o wyjaśnienie wątpliwości związanych z interpretacjami adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Poniżej prezentujemy szersze omówienie wywiadu udzielonego redakcji „National Catholic Register”.

 

- Rok po publikacji „dubiów” dotyczących Amoris laetitia, które nie doczekały się żadnej odpowiedzi ze strony Ojca Świętego, obserwujemy wzrost zamieszania, jeśli chodzi o sposoby interpretacji adhortacji apostolskiej. Stąd nasza troska o sytuację Kościoła i o jego misję na świecie staje się jeszcze większa – powiedział kard. Burke. Hierarcha zapewnił, że jest w stałym kontakcie z kardynałem Walterem Brandmüllerem, sygnatariuszem dubiów oraz w duchowej łączności ze zmarłymi kardynałami Joachimem Meisnerem i Carlem Caffarrą, którzy za życia wsparli inicjatywę.

 

Kardynał Burke w kontekście niejednoznaczności VIII rozdziału Amoris laetitia, wyjaśnił dlaczego potrzeba tu jednoznaczności i jasności przekazu. - Jasność w nauczaniu nie oznacza żadnej sztywności, która przeszkodziłaby ludziom iść ścieżką Ewangelii, ale wprost przeciwnie – jasność zapewnia światło konieczne po to, aby towarzyszyć rodzinom na drodze chrześcijańskiego uczniostwa. To niejasność przeszkadza nam dostrzec ścieżkę i przeszkadza w działaniach ewangelizacyjnych Kościoła, jak mówi Jezus: „Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać” (J 9,4) – powiedział.

 

Zdaniem kardynała, aktualna sytuacja w Kościele sprawia, że odpowiedź na dubia staje się jeszcze bardziej pilna. - Troską było i jest dokładne określenie, czego papież chciał nauczać jako następca św. Piotra. Stąd pytania powstają z uznania urzędu św. Piotra, który papież Franciszek otrzymał od Pana po to, aby umocnić swoich braci w wierze – powiedział kardynał Burke. Jak dodał, Magisterium to dar Boga dla Kościoła, „gwarantujący jasność w kwestiach dotyczących depozytu wiary”. Zatem, jak wyjaśnił, ze swojej natury stwierdzenia, „którym brak tej jasności, nie mogą się kwalifikować jako wyrazy Magisterium”.

 

Hierarcha z niepokojem zauważył, że niektóre zalecenia Amoris laetitia dotykające ważnych aspektów wiary i życia chrześcijańskiego otrzymały wiele, często rozbieżnych, a nawet sprzecznych interpretacji. Niestety, część z nich „stanowi przeciwieństwo nauki katolickiej”. Stąd też zadane papieżowi pytania dotyczą tego, „czego dokładnie Ojciec Święty naucza oraz tego, w jaki sposób Jego nauczanie harmonizuje z depozytem wiary”.

 

Jak przypomniał, Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bożym Dei Verbum, mówi iż Urząd Nauczycielski „nie jest ponad słowem Bożym, lecz jemu służy, nauczając tylko tego, co zostało przekazane. Z rozkazu Bożego i przy pomocy Ducha Świętego słucha on pobożnie słowa Bożego, święcie go strzeże i wiernie wyjaśnia. I wszystko, co podaje do wierzenia jako objawione przez Boga, czerpie z tego jednego depozytu wiary”.

 

Kardynał Burke zaznaczył także, że nie można traktować listu papieża do biskupów regionu Buenos Aires (powstał on tuż przed otrzymaniem dubiów), jako odpowiedzi na przesłane pytania. - Z jednej strony te wskazówki mogą być interpretowane na różne sposoby, z drugiej – nie jest jasne, czy list ten jest tekstem Magisterium, w którym papież zamierzał przemawiać do Kościoła powszechnego jako następca św. Piotra – dodał.

 

Bowiem już sam fakt, że list wyciekł do mediów i dopiero potem został opublikowany przez Stolicę Apostolską budzi wątpliwości, czy dokument miał być skierowany do Kościoła powszechnego. - Na dodatek okazałoby się to dość zdumiewające – i przeciwne wyraźnie sformułowanemu pragnieniu papieża Franciszka, by pozostawić konkretne zastosowanie Amoris laetitia biskupom każdego kraju (por. AL 3) – że obecnie narzuca Kościołowi powszechnemu to, co okazuje się być konkretnymi wytycznymi dla określonego rejonu – dodał. Bowiem nauczanie, które „nie jest wystarczająco określone pod wzglądem jego autorytetu i obowiązującej treści nie może rzucać wątpliwości na jasność stałego nauczania Kościoła, które w każdym przypadku pozostaje zawsze normatywne”.

 

Hierarcha wyraził też zaniepokojenie, że konferencje biskupów przyjmują różne interpretacje dotyczące możliwości przyjmowania Komunii Św. przez rozwodników żyjących w ponownych związkach i utrzymujących relacje seksualne ze swym partnerem, bo przeczą one nauczaniu papieża zawartemu w adhortacji apostolskiej Familiaris consortio św. Jana Pawła II.

 

- Ci, którzy utrzymują, że dyscyplina, jakiej uczy Familiaris consortio zmieniła się, przeczą sobie nawzajem, gdy dochodzi do wyjaśnienia powodów i konsekwencji. Niektórzy posuwają się tak daleko, że mówią, iż rozwiedzeni w nowych związkach, którzy wciąż żyją „more uxorio”, nie znajdują się w obiektywnym stanie grzechu śmiertelnego (cytując na poparcie AL 303); inni kwestionują tę interpretację (cytując na poparcie AL 305), jednak zostawiając całkowicie osądowi sumienia określenie kryterium dostępności sakramentów – powiedział.

 

Zdaniem kardynała, wydaje się, że celem interpretatorów jest doprowadzenie do zmiany w dyscyplinie, podczas gdy powody, jakie na to przytaczają, nie mają znaczenia. - Nie okazują też żadnej troski o to, jak bardzo narażają na niebezpieczeństwo istotne kwestie depozytu wiary – dodał.

 

Tak powstała mieszanina interpretacji wywołała „smutne skutki”.  W rzeczywistości niejednoznaczność w konkretnym punkcie, związanym z troską duszpasterską o rodzinę, skłoniła niektórych do propozycji zmiany paradygmatu dotyczącego całej moralnej praktyki Kościoła, której fundamentów autorytatywnie nauczał św. Jan Paweł II w swojej encyklice Veritatis splendor– dodał.

 

Zdaniem hierarchy, uruchomiono proces, który jest „wywrotowy w stosunku do istotnych części Tradycji”. - Jeśli chodzi o moralność chrześcijańską, niektórzy twierdzą, że absolutne normy moralne należy zrelatywizować i że subiektywnemu, powołującemu się na siebie sumieniu należy udzielić – ostatecznie niejednoznacznego – pierwszeństwa w kwestiach dotyczących zasad moralnych – powiedział.

 

Kardynał Burke stanowczo podkreślił, że to, co jest zagrożone, nie jest sprawą drugorzędną dla podstawowego przesłania Ewangelii. - Mówimy tutaj o tym, czy spotkanie osoby z Chrystusem może lub nie, dzięki łasce Bożej, nadać kształt ścieżce życia chrześcijańskiego tak, by było ono w harmonii z mądrym projektem Stwórcy -  zaznaczył.

 

Hierarcha zauważył też, że sens kościelnej praktyki sakramentalnej jest nieustannie podkopywany w Kościele, szczególnie, kiedy chodzi o sakrament pokuty i Eucharystii. - Decydującym kryterium dopuszczenia do sakramentów zawsze była spójność czyjegoś sposobu życia z nauczaniem Jezusa. Jeśli zamiast tego rozstrzygającym kryterium miałby się stać brak subiektywnej winy danej osoby – jak niektórzy interpretatorzy „Amoris laetitia” sugerowali – czy nie zmieniłoby to samej natury sakramentów? – pytał.

 

Bowiem sakramenty nie są „prywatnym spotkaniem z Bogiem ani nie są środkiem społecznej integracji ze wspólnotą”. Są one raczej „widzialnymi i rzeczywistymi znakami naszego wcielenia w Chrystusa i w Jego Kościół, w których i przez które Kościół publiczne wyznaje i pobudza swoją wiarę”.

 

- Stąd zamieniając czyjejś subiektywne pomniejszenie winy czy braku winy w rozstrzygające kryterium dopuszczenia do sakramentów, narażalibyśmy na niebezpieczeństwo samą „regula fidei” – regułę wiary, którą sakramenty głoszą i pobudzają nie tylko słowami, ale także widzialnymi gestami. W jaki sposób Kościół mógłby wciąż być powszechnym sakramentem zbawienia, jeśli sens sakramentów miałby być ogołocony ze swej treści? – dodał.

 

Dlatego też kardynał Burke rok po upublicznieniu dubiów postanowił zwrócić się do papieża i całego Kościoła z apelem, by „papież utwierdził swoich braci w wierze jasnym wyrażeniem nauczania dotyczącego zarówno moralności chrześcijańskiej, jak i sensu sakramentalnej praktyki Kościoła”.

 

 

Źródło: LifeSiteNews

Tłum. Jan J. Franczak

 

 

 


DATA: 2017-11-17 14:24
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
4
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Taka była chyba główna intencja Listu, wykazać herezję formalną, gdyż materialność została potwierdzona już wielokrotnie, tak więc ciężko niestety oczekiwać tutaj odpowiedzi zgodnych z Magisterium. Sam sposób głoszenia zresztą bardzo sprytnie omijał znamiona formalności. Stąd też to wymowne jakby nie patrzeć milczenie jest bardziej przemyślane niż się to może z pozoru wydawać. Pytanie powstaje jedynie takie: w jaki sposób przekuć to dla dobra Kościoła i dusz wiernych w milczące, lecz formalne potwierdzenie? Przecież ta zabawa w kotka i myszkę musi mieć jakieś formalne zakończenie. Czy dokonanie osobistej korekty jest jedynym rozwiązaniem? W końcu zanegowanie korekty opartej całkowicie na Magisterium jest już samo w sobie "dopełnieniem formalności". Jeśli tak, to niech ta "rocznicowa" prośba będzie ostatnią i dalej już konkretne działanie, gdyż poziom zamętu wzrasta praktycznie z tygodnia na tydzień.
7 dni temu / incuss
 
DLACZEGO NASI BISKUPI MILCZĄ?
7 dni temu / vwa
 
Jak wiadomo herezja może być formalna i materialna. Jeśli sygnatariusze Listu otrzymaliby jednoznaczne (tak - tak; nie - nie) odpowiedzi na zadane pytania to istniałby podstawa do wykazania herezji formalnej. Dlatego nie należy się dziwić , że nie ma i nie będzie oczekiwanej odpowiedzi. Ale wstyd dla adresata Listu. Taka wygląda dzisiejsza polityka Kościoła.
8 dni temu / Iskierka
 
cd.Grzechem jest nie tylko współżycie niesakramentalnych,ale przede wszystkim, ich POLIGAMIA, bo życie sakramentalnego/nej z niesakramentalną/lnym to jest wyrafinowana perfidna diabelska DEFORMACJA ładu i porządku ustanowionego przez Boga STWÓRCĘ Prawa Naturalnego...
9 dni temu / Megi
 
Mój Boże,jak przykro patrzeć na ludzi,którzy subiektywnie przyznają sobie prawo, do BEZCZESZCZENIA TWOJEGO NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA...jak przykro patrzeć na kapłanów świętokradzkie życie gloryfikujących i cudzołożników tulących....dlaczego oni tak z MIŁOŚCIĄ cudzołożnikom towarzyszą?...bo sami są w grzechach nieczystego lubieżności homo i hetero unorani...ŚWIĘTY KAPŁAN zła,nie usprawiedliwia, nie broni bo wie, że kto z diabłem paktuje, ten diabelskie dzieła realizuje....a że diabeł NIENAWIDZI BOGA więc uderza w miłość stworzenia na obraz Boga stworzonego... wynaturza wierność CZŁOWIEKA, by go upodlić w niesakramentalnym poróbstwie....Nie w Al propagowanym, ale w FC UKONSTUTUOWANYM....bo czymże jest, to białe małżeństwo?... perfidnym zgorszeniem, diabelską DESTRUKCJĄ czystości,wierności i uczciwości małżeńskiej... Demoralizacją dzieci,które w dwóch światach chowane...żyją w paranoi indyferentyzmu moralnego... Grzechem NIE JEST TYLKO współżycie niesakramentalnych, ale ich po
9 dni temu / Megi
 
Sąd Ostateczny nad ludzkością zbliża się szybkimi krokami . Bo , żeby na Papieżu wymuszać PRAWDY WIARY ?! Ratuj się kto może i postępuj według słów Jana Pawła II - wymagaj od siebie , chociażby inni od ciebie nie wymagali .
9 dni temu / cecylia
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.