DZISIAJ JEST
WTOREK 19 WRZEŚNIA
Św. Januarego, męczennika
Św. Alfonsa de Orozco
Św. Januarego, męczennika
Św. Alfonsa de Orozco
NMP z La Salette
Imieniny obchodzą:
January, Emilia, Teodor, Konstancja
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Kapłani Powstania. Heroizm, odwaga, poświęcenie

Data publikacji: 2017-08-01 06:00
Data aktualizacji: 2017-08-01 07:37:00
Kapłani Powstania. Heroizm, odwaga, poświęcenie
Fot. Marek Skorupski / FORUM

Kiedy myślimy o Powstaniu Warszawskim, nie może nie imponować odwaga walczących. Warto zapytać o jej źródło. Niewątpliwie była nim miłość do swojego Miasta, utożsamianego z Ojczyzną-Polską. Wiara, że wyzwolenie stolicy może być sygnałem do rozpoczęcia oswobodzenia całego kraju. Jednak człowiek wierzący powinien dostrzec w tym fakcie przede wszystkim obecność Boga.


 

Cnota czyni nas zdolnymi do przezwyciężenia wszystkich trudności i przeszkód w czynieniu dobra, a nawet gotowymi do poniesienia śmierci, jeśliby tego było potrzeba dla chwały Bożej i dla spełnienia naszej powinności. Przyjęcie tej katolickiej perspektywy skieruje naszą uwagę w stronę duchowego wymiaru czynu powstańczego i tych, którzy szczególnie byli predestynowani do czuwania nad nim. Kapelani powstańczy, bo o nich mowa, misję swoją realizowali w dwojaki sposób. Oba wymiary wymagały wykazania się cnotą odwagi na sposób heroiczny.

 

Pierwszy z nich to pełnienie „zwykłych” kapłańskich obowiązków. Sprawowanie Eucharystii, udzielanie sakramentów, prowadzenie spraw parafialnych. Każdy z nich wymagał od kapłana całkowitego poświęcenia i skupienia się na ich wiekuistym wymiarze. Bo czy inaczej można wytłumaczyć sprawowanie Mszy Świętej, gdy wokół świszczą kule, a rozum nakazuje raczej ukrywanie się i daleko posuniętą ostrożność? Bez Chrystusa, który jest odpowiedzią na każde pytanie i wątpliwość bohaterscy kapelani nie byliby zdolni to takich poświeceń. Jak inaczej zrozumieć udzielanie sakramentu spowiedzi, ślubu, ostatniego namaszczenia w warunkach zagrożenia własnego życia niż według słów naszego Pana Jezusa Chrystusa: „cokolwiek uczyniliście… mnieście uczynili”? Jak inaczej zrozumieć to, że kapłani wzywali do ludzkiego, a nade wszystko chrześcijańskiego traktowania jeńców? Potwierdzają to liczne wspomnienia powstańców, którzy sami przyznawali, iż jedynym, co ich trzymało przy człowieczeństwie i pozwalało hamować chęć odwetu, było wezwanie kapłana.

 

Drugim wymiarem, nierozerwalnie zresztą związanym z tym już wymienionym, jest dawanie świadectwa. Przykład bohaterskich kapłanów, będących zawsze z tymi, których im powierzono nie mógł pozostawić nikogo obojętnym. Księża, którym proponowano opuszczenie krwawiącej Warszawy, odmawiali. Płacili za to wysoką cenę. Palma męczeństwa była jednak nagrodą, na którą kapłani ciężko i ofiarnie zapracowywali. Droga do niej wiodła przez cierpienie, głód, poniżenie i wszystko to, co było chlebem powszednim powstańców.

 

Warto przy rozmyślaniu o kapłanach-powstańcach przypomnieć choć kilku z nich. W chwili wybuchu Powstania działała dobrze zorganizowana konspiracyjna kuria polowa. Na wniosek gen. Stefana Grota-Roweckiego biskup polowy Wojska Polskiego Józef Gawlina mianował w 1941 r. naczelnym kapelanem i szefem Służby Duszpasterstwa Sił Zbrojnych ks. Tadeusza Jachimowskiego, ps. Budwicz. Dziekanem obszaru stolicy był ks. Stefan Kowalczyk (ps. Biblia), który po rozstrzelaniu 8 sierpnia na Woli ks. Jachimowskiego przejął faktycznie obowiązki szefa Duszpasterstwa AK, zbudował podziemną kurię polową i dokooptował kapelanów tam, gdzie ich zabrakło. To ks. Kowalczyk, na polecenie przełożonego zwołał 1 sierpnia 1944 roku na godzinę 11.00 ostatnią odprawę kapelanów. Do budynku przy ul. Długiej przybyło 14 księży. Dowództwo AK wydało polecenie odprawiania jednolitych modlitw porannych i wieczornych. Rano "Ojcze nasz", "Zdrowaś Maryjo", "Wierzę w Boga", wieczorem "Anioł Pański" i trzykrotnie "Wieczny odpoczynek".

Pragnąc zawierzyć walkę powstańców Najświętszej Maryi Pannie ks. Kowalczyk zorganizował modlitwę warszawiaków do Matki Bożej, trwającą od 15 sierpnia - uroczystości Wniebowzięcia NMP do 26 sierpnia - uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej.

 

Czterdziestu spośród setki kapelanów pozostało na zawsze w Warszawie. Zginęli w różnych okolicznościach - w ogniu walki, idąc z posługą do potrzebujących. Dominikanin, o. Michał Czartoryski na 1 sierpnia miał wyznaczoną wizytę u okulisty. Nie zdążył już wrócić do klasztoru na dalekim Służewie. Nie był kapelanem „regularnym”, ale gdy okazało się, że walczące w tym rewirze III Zgrupowanie Okręgu Warszawskiego AK nie ma duchownego, oddał się do dyspozycji jego dowódcy. Na Powiślu został do ostatniej chwili. Choć mógł się ratować, nie chciał zostawić rannych ze szpitala polowego, którymi się opiekował. Zginął razem z nimi. Wraz z innym kapelanem Powstania, ks. Józefem Stankiem został beatyfikowany przez Jana Pawła II w 1999 roku w gronie 108 męczenników II wojny światowej.

 

Pierwszym zamordowanym przez Niemców kapłanem był ks. Tadeusz Burzyński, który jest w gronie kandydatów na ołtarze w procesie beatyfikacyjnym 122 męczenników z czasów II wojny światowej. Tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego (o godz. 16.00) ks. Burzyński wystawił Najświętszy Sakrament w kaplicy klasztornej i rozpoczął trzygodzinną adorację. Jednak wkrótce potem, jeszcze przed godziną "W", w pobliżu rozległy się strzały. Zginął od kul idąc pełnić posługę pośród rozpoczynającego się Powstania. Umarł z imieniem Jezusa na ustach.

 

W grupie sług Bożych jest także ksiądz Władysław Więcek SJ. 2 sierpnia 1944, w drugim dniu Powstania Warszawskiego, został zamknięty wraz z grupą zakonników i przypadkowych osób w kotłowni klasztoru Jezuitów przy ul. Rakowieckiej 61 w Warszawie. Polaków stłoczonych w niewielkim pomieszczeniu Niemcy obrzucili granatami, a następnie dobili strzałami z broni maszynowej. Ciała ofiar masakry spalono. W znalezionym przy szczątkach ofiar brewiarzu znajdowała się kartka z odręczną notatką: „Matko Najświętsza ofiaruję się Tobie tak, aby nic po mnie nie pozostało”. W tej masakrze zginęło 35 osób. Tragiczny los spotkał także redemptorystów, których 30 zostało rozstrzelanych w kościele na ulicy Karolkowej.

 

Bohaterstwem wykazywało się wielu kapłanów, czerpiąc odwagę od Tego, Który ich powołał. Jak ks. Jan Michalski, który brał czynny udział w Powstaniu Warszawskim jako kapelan Armii Krajowej, Oddział „Roma”. Niósł pomoc w najtrudniejszych i prawie beznadziejnych sytuacjach. Pod ogniem niemieckim wyciągał i zaopatrywał rannych.


W tych wielu bohaterskich życiorysach dostrzegamy wypełnienie i bezgraniczne zaufanie słowom Jezusa Chrystusa: „Beze mnie nic nie możecie uczynić” /J 15, 5b/. Pan nasz wiedział, że ufając Mu możemy wszystko. Świadectwo temu przekonaniu dali kapelani Powstania Warszawskiego.

 

 

Łukasz Karpiel

 

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
qlnick
Za wybuch powstania odpowiedzialne są osoby decyzyjne. To dowództwo jest odpowiedzialne za zryw, ocenę ryzyka i szansy powodzenia. Owszem moim zdaniem popełnili błąd. To bardzo trudne i dzieli wielu Polaków. Wojna sprawiedliwa zakłada szansę powodzenia w walce z napastnikiem. Jeśli jej brak to jest to tragiczny rozlew krwi przed którym najwyraźniej przestrzegał sam Pan Bóg. Jednak skoro ono wybuchło, skoro zawyły syreny, padły strzały, wielu ludzi było w sytuacji której za chwile albo stanie po stronie walczącej Warszawy albo za chwilę hitlerowcy zamienią jego mieszkanie w pogorzelisko i wymordują wszystkich. Tutaj moralnie oceniając zwykłych powstańców należy o nich pamiętać. To trudne oceny moralne ale jednak pamięć o tych szeregowych uczestnikach a w szczególności o kapłanach zobowiązanych towarzyszyć im (chociaż winni byli wcześniej znając sytuację hamować zapędy) w tych ostatnich dramatycznych chwilach życia. To dramatyczna karta historii a może nawet kara.
bik
Podzielam opinie zamieszczone poniżej. Naród polski zapomniał o Maryji naszej Wspomożycielce (1920), objawienie z Siekierek zostały zignorowane. Rozwiązłość, alkoholizm, aborcje - grzechy Polaków popełniane w okresie międzywojnia, ale i też i II wojny światowej. Czy Niemcy i Rosja przeproszą za swoje uczynki i nastąpi rekompensata strat. Wątpię. W Sieci podała, że odszkodowania można lekka ręką oszacować na ok. 850 mld dolarów - i to dotyczy tylko rekompensaty za straty ludzkie.
Rzymski Katolik
Cześć i chwała Bohaterom !
Leo
Przepiękny artykuł. Wybuch Powstania poprzedziły decyzje osób nie do końca znanych (Londyn, Moskwa). Jeden fakt pozostaje znany i jest związany z historią Warszawy. Kiedy Warszawa publicznie i godziwie uciekała się pod opiekę swojej Patronki (oczywiście nie myślimy tu o micie syrenki z XIX w) Najświętszej Maryi Panny Łaskawej zawsze była ocalona. Przed Powstaniem ktoś o tym zapomniał albo nie chciał tego publicznie uczynić. Jak to możliwe???
mrodicz
Witam, porównajcie sobie Drodzy Państwo losy dwóch stolic: Warszawy i Rzymu. I sposobów ich wyzwolenia i strat jakie poniosły. PS. Powstanie \'44 było samobójstwem wynikającym z pychy. A w katolickim kraju o samobójstwie wypada mówić odpowiednio... I to jest dobre w PCh24, Zostańcie z Bogiem.
Sylwester
Wielcy kapłani pogrążonego Narodu przez niemieckiego okupanta, w tym dniu Naród Polski podniósł się do walki z wrogiem, wrogiem który do dnia dzisiejszego nie został rozliczony za zabójstwa obrońców Warszawy. Niemcy którzy zmasakrowali walczących dzielnych Powstańców Warszawskich, za zniszczenie miasta Warszawy ponoszą odpowiedzialność osobistą i jako naród niemiecki. Polska powinna konsekwentnie domagać się i dochodzić swych praw do zadość uczynienia krzywdzie ludzkiej i materialnym zniszczeniom na narodzie Polskim. Domaganie się tego zadość uczynienia to powinność rządzących Polską dziś i jutro, to powinność należna pamięci bohaterów Powstania Warszawskiego.
some1
Takich kapłanów nam trzeba
rawi
pozostaje modlitwa, by Bóg błogosławił i naszym czasom i obdarzył nas takimi kapłanami
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.