DZISIAJ JEST
PIĄTEK 27 MAJA
Św. Augustyna z Canterbury
Św. Fryderyka, biskupa
Św. Augustyna z Canterbury
Św. Fryderyka, biskupa

Imieniny obchodzą:
Jan, Julian, Juliusz
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Kapitan Bury. Historia prawdziwa

Data publikacji: 2016-02-23 10:00
Data aktualizacji: 2016-02-29 14:51:00
Kapitan Bury. Historia prawdziwa

Wydarzenia na Podlasiu w 1946 roku były niezwykle skomplikowane. Próba tworzenia prostej narracji opartej o schemat: „źli Żołnierze Wyklęci zadający krzywdę” oraz „biedni i bezbronni Białorusini” jest oderwana od rzeczywistości. Nikt nie neguje historyczności fatalnych wydarzeń z udziałem ludzi kapitana Romualda Rajsa ps. Bury. Trzeba patrzeć jednak na nie w szerokim kontekście tamtych skomplikowanych i trudnych dni. Tekst pt. „Wyklęci-Przeklęci” z „Gazety Wyborczej” tworzy własną historię - mówi w rozmowie z PCh24.pl Bogusław Łabędzki, prezes Stowarzyszenia Historycznego im. Danuty Siedzikówny „Inki”, organizator Podlaskiego Rajdu Śladami Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK.


Temat aktywności żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego na Podlasiu w pierwszych powojennych miesiącach jest ostatnio bardzo głośny. Na wstępie chciałbym zapytać o sytuację polityczną, społeczną i wojskową w północno-wschodniej Polsce po 1944 roku. Czy Białorusini angażowali się w ruch komunistyczny? Czy byli zapleczem dla nowej władzy?

Byłoby zbyt dużym uproszczeniem stwierdzać, że Białorusini zaangażowali się w działalność komunistyczną po 1944 roku, że to ten okres zdecydował o ich skłonnościach ideologicznych. Ludność prawosławna i białoruska na Białostocczyźnie była zapleczem dla komunizmu już od samego początku istnienia niepodległej Rzeczpospolitej w 1918 roku. Na Podlasiu mieszkańcy małych miejscowości, między innymi Zaleszan, funkcjonowali w ramach jaczejek komunistycznych, Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi czy Hromady, działali w zbrojnych oddziałach dywersyjnych. Mamy udokumentowanych wiele przejawów takiej aktywności Białorusinów.

 

To nie jest więc tak, że w roku 1944 zaplecze komunistyczne wzięło się znikąd. Ale problem z oddziałami komunistycznymi mniejszości białoruskiej istniał także w czasie okupacji niemieckiej. Funkcjonowały one doraźnie. Partyzanci zazwyczaj na co dzień pracowali w gospodarstwach i mieszkali na wsi, a na czas akcji zbrojnej spotykali się z bronią w ręku. Najczęściej ruch ten skierowany był przeciwko ludności cywilnej oraz przeciw polskim leśniczówkom na terenie Puszczy Białowieskiej, które zawsze były łatwym łupem napaści dla zdobycia broni oraz pieniędzy.


Istniały oddziały, które dokonywały pacyfikacji polskich wsi. Najsłynniejszą akcją jest pacyfikacja wsi Sobótka koło Bielska Podlaskiego przez oddział dowodzony przez Aleksandra Jurczuka, późniejszego kata więzienia w Białymstoku, który wykonywał wyroki śmierci na żołnierzach podziemia niepodległościowego.

 

Oddziały białoruskiej partyzantki wsławiły się złym odnoszeniem do ludności polskiej, a później właśnie z takich formacji stworzono kadry Urzędów Bezpieczeństwa czy więzienia w Białymstoku. Tak formowano również aparat komunistyczny. Rok 1944 i 1945 to rozkwit tego procederu w nowych warunkach. Miejscowym oparciem dla organizacji partyjnej, UB i aparatu represji byli Białorusini, a dopiero w dalszej kolejności Polacy, Żydzi i w mniejszym stopniu Ukraińcy.

 

Atak na Żołnierzy Wyklętych poprzez postać kapitała Rajsa ps. Bury, jaki ma obecnie miejsce w „Gazecie Wyborczej”, nie uwzględnia takiego szerokiego kontekstu. Czy można powiedzieć, że działania Burego były swego rodzaju odwetem?

Nie chodziło o stworzenie rachunku krzywd. Rozkaz, który otrzymał kapitan Rajs jako dowódca Pogotowia Akcji Specjalnej mówił wyraźnie o celowości podjęcia takiego działania, do czego to ma zmierzać, że to ma być manifestacja siły. To bardzo ważne. Zapominamy o tym, że druga połowa roku 1945 to przetaczające się ciągle przez południowe Podlasie pacyfikacje organizowane przez NKWD, KBW i Ludowe Wojsko Polskie. Te fakty wydają się kluczem do poszukiwania prawdy historycznej.

 

Akcja Burego miała być działaniem odwetowym z jednej strony, ale nastawionym bardziej na efekt militarny - my pokażemy swoją siłę, żebyście zauważyli, że my też możemy w taki sposób prowadzić walkę.

 

Czyli komunistyczne pacyfikacje na Podlasiu dotykały ludności cywilnej?

Oczywiście, tak. Komuniści przeważnie przegrywali walkę zbrojną z 5. Wileńską Brygadą AK Łupaszki, która była świetnie wyszkolona. W odwecie za te porażki pacyfikowali więc ludność cywilną. To były masakry, jedną wioskę zbombardowano z kukuruźnika, zrzucano miny moździerzowe, a w innej wsi użyto tankietki. To kwestia niezwykle ważna dla poznania kontekstu działań Burego.

 

Ale nie ma wątpliwości co do samego faktu ataku oddziału Romualda Rajsa ps. Bury na cywilną ludność białoruską?

Generalnie pierwszym, celowym założeniem akcji było wyłuskanie konkretnych osób z pewnych miejscowości. W miejscowościach, w których Bury operował osobiście, oprócz Zaleszan w których bieg wydarzeń wymknął się spod kontroli, nie padła żadna ofiara cywilna. Nie było ofiar wśród kobiet i dzieci. To znamienne.

 

Polskie oddziały wiedziały z różnych źródeł o współpracownikach NKWD. O tym się zapomina, ale istniał materiał dowodowy przeciwko obywatelom Rzeczpospolitej kolaborującym z Sowietami.

 

Akcje były nastawione na to, że oddział wchodzi do wioski, wyłuskuje konkretne osoby i w ramach represji stosuje karę śmierci za współpracę z wrogiem, co w czasie wojny jest naturalne. Jako że nie można było skonfiskować mienia, to je palono. Pamiętajmy, że mówimy o warunkach wojennych.

 

Niestety w miejscowościach, o których mowa, sytuacja czasami wymykała się spod kontroli ze względu na to, że oprócz wskazanych osób również inni poczuwali się do winy i albo uciekali albo sabotowali działania żołnierzy albo, tak jak w Zaniach, strzelali do oddziału.

 

Czyli strona białoruska nie zawsze była bezsilna?

Oczywiście. Nawet dokumenty komunistyczne tworzone zaraz po wydarzeniach pokazują, że w miejscowościach znajdowano broń.

 

Zachowała się także negatywna opinia oficera LWP, który przybył do jednej z wiosek w grupie pościgowej. Jego opinia o mieszkańcach nawet w obliczu tragedii była bardzo negatywna. Skąd się wzięła? Z obserwacji zachowania tej ludności. Zresztą sprawa miała epilog w sądzie wojskowym.

 

Często pomija się fakt, że te wioski były zorganizowane militarnie. Miały oddziały straży wiejskiej, samoobrony. Wymykały się spod kontroli nawet komunistom. Dopiero kiedy organizowano ORMO, wprowadzono pewne elementy porządku prawnego. Wcześniej zdarzało się bowiem, że te uzbrojone grupki mieszkańców atakowały nawet „ludowe” wojsko.


Mamy także wiele przypadków ataków na szwadrony 5. Wileńskiej w 1945 roku. Klasycznym przykładem jest miejscowość Wiluki, w której ostrzelano patrol z oddziału Zygmunta. Trudno więc mówić, że to były bezbronne miejscowości. Zresztą raporty podziemia dostarczają bardzo wiele dowodów.

 

Sytuacja na Podlasiu była więc niezwykle skomplikowana. Wobec tego to, co dzisiaj robią lewicowe media, nie sposób nazwać inaczej niż manipulacją. Próbuje się stworzyć obraz czystych, biednych i bezbronnych Białorusinów oraz złych polskich nacjonalistów zadających krzywdy. Taki obraz płynie z tekstu „Gazety Wyborczej” pod skandalicznym tytułem „Wyklęci Przeklęci”.

Tak. Jego autor jest specjalistą do tworzenia swojej własnej historii. Jemu można coś powtarzać 10 razy a on i tak napisze swój własny tekst w zupełnie inny sposób.

 

A finansowana z pieniędzy polskich podatników telewizja Biełsat produkuje film pokazujący wydarzenia z 1946 roku. Czyni to wyłącznie z białoruskiej perspektywy i w takiej uproszczonej narracji?

Ja przez bohatera tego filmu, pana Sergiusza Niczypuruka, zostałem określony jako wróg polityczny, więc moją opinię na temat filmu odłóżmy na bok. Ale mamy opinie osób bezstronnych, które jasno określają ten film. Został on wyprodukowany za nasze pieniądze, a służy propagandzie na użytek wąskiej grupy politycznej. Szkoda, że dyrektor TV Biełsat pani Agnieszka Romaszewska dostosowała ją do takich potrzeb. Realizuje założenia tej grupy, a szkoda, bo za te pieniądze można było zrobić film o polskości tego regionu i jego bogatych tradycjach. Mamy niestety problem, by przebić się z polskim dziedzictwem na obszarze Puszczy Białowieskiej.

 

Kilkanaście lat temu starostwo powiatowe w Hajnówce wydało pod nowym tytułem książkę, która wychodziła w cyklu publikacji na temat ruchu rewolucyjnego w PRL, kiedyś to była „Czerwona Hajnówka”, a dziś nosi tytuł „Z dziejów Hajnówki i jej okolic”. Samorządowcy na takie rzeczy przeznaczają pieniądze publiczne, a nie znajdziemy żadnej książki o powstaniu listopadowym czy styczniowym na tym terenie. A to niezwykle pasjonujące historie!

 

Głównym animatorem działań przeciwko kultywowaniu polskiej tradycji Podlasia jest Tomasz Sulima, radny Bielska Podlaskiego i Przewodniczący Związku Dziennikarzy Białoruskich w Polsce. Toczy się przeciwko niemu postępowanie prokuratorskie o znieważenie narodu polskiego przez odebranie dobrego imienia Danucie Siedzikównie „Ince”. To środowisko nie tylko posługuje się kazusem Burego, ale przekłada to na innych Wyklętych.

 

Gdy 6 lat temu chcieliśmy odsłonić tablicę poświęconą Łupaszce w Hajnówce, to po miejscowości rozkolportowano ulotki o treści „Kościół katolicki czci mordercę prawosławnych”. I nikt nie zadawał sobie trudu by wzbudzić jakąś głębszą refleksję historyczną na ten temat.

 

My nie używamy kłamstw. My nigdy nie mówimy, że wydarzenia związane z akcjami oddziałów Burego, nie miały miejsca. Miały miejsce, trzeba jednak patrzeć na nie przez szerszy pryzmat.

 

Warto tu przytoczyć wyrok sądu wojskowego z 1995 roku:

 

„Czyny te mogły zapobiec lub zapobiegły represjom wobec bliżej nieokreślonej liczby osób prowadzącej działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego, zaś ich skutkiem były w wielu przypadkach śmierć, długoletnie więzienie lub deportacja w głąb byłego ZSRR” - mówi o czynach ze stycznia i lutego 1946 wyrok sądu wojskowego rehabilitujący kapitana Rajsa, który przywraca mu godność oficera Wojska Polskiego. Wyrok ten jest prawomocny, a dziś próbuje się go odrzucać. Jak wobec tego wychowywać młode pokolenie w szacunku do prawa?

 

Sąd pisał wtedy dalej: „Ponadto kwestii tej nie można rozpatrywać w oderwaniu od ówczesnej sytuacji politycznej” i „Można więc określić sytuację, w jakiej znalazły się osoby wyżej wymienione (kapitan Rajs i podwładni) (...) jako stan wyższej konieczności zmuszający do podejmowania działań nie zawsze jednoznacznych etycznie”.

 

Ciężko się z tym nie zgodzić, gdy giną dzieci. Ale warto zwrócić uwagę, że ich śmierć była też z winy rodziców, bo ukrywali dzieci przed wojskiem w domach, a wojsko podpalające zabudowania nie wiedziało, że w środku ktoś się znajduje. To była niewiedza, nie celowe działanie. W Zaleszanach nie zginął nikt, kto wyszedł na rozkaz żołnierzy z własnego domu. Warto podkreślić, że śmierć kobiet i dzieci była przypadkowa.

 

Czyli próba rysowania sytuacji jako czarno-białej jest oderwana od rzeczywistości.

Tak. Sprawa Burego trafiła do IPN po zaklasyfikowaniu jej do kategorii „ludobójstwa”, ale powód tego był proceduralny. Bez takiej klasyfikacji Instytut nie mógłby badać wydarzeń z 1946 roku. W śledztwie prowadzonym przez IPN nie byłoby żelaznych dowodów, które mogłyby posłużyć za akt oskarżenia o zbrodnię ludobójstwa, dlatego Instytut nie skierował sprawy do sądu. Postępowanie umorzono, natomiast do umorzenia wydano uzasadnienie, tak zwane wnioski końcowe, w których stwierdzono, że działania 3 Brygady NZW z tego okresu noszą znamiona ludobójstwa (nie są ludobójstwem). W sądzie trzeba by udowodnić, co to są za znamiona. Wiemy z prawa międzynarodowego, że udowodnienie ludobójstwa jest bardzo trudne, nie ma takiego statusu rzeź wołyńska. We wnioskach końcowych zapisano coś i nie ma jak tego obalić. To nie wyrok, więc nie można się odwołać. A te wnioski są niezwykle obszerne jak na tego typu materiały IPN. Ich twórca wiedział, że wątpliwości będą ogromne, a jakiemuś środowisku będzie to potrzebne.

 

Natomiast nie ma dziś żadnego wyroku sądowego, który mówi, że możemy wobec Romualda Rajsa używać określenia „ludobójca”. Obowiązuje prawomocny wyrok sądu wojskowego, który go rehabilituje i kładzie nacisk na zawiłość i wielowątkowość tamtych wydarzeń oraz konieczność decyzji podjętych przez Burego, które są trudne do oceny moralnej.


Wiele osób zachowuje się, jakby tego wyroku nie było, a nawet jakby istniał jakiś zupełnie inny.

 

 

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Michał Wałach


------------------------------------------------------------------------

 

Romuald Adam Rajs ps. „Bury” - żołnierz ZWZ-AK, dowódca 1 Kompanii Szturmowej 3 Wileńskiej Brygady AK (1944), II szwadronu 5 Wileńskiej Brygady AK (1945) i wreszcie dowódca 3 Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.

  

Dowodzony przez niego oddział został uznany za odpowiedzialny za zbrodnię w Zaleszanach. W tej wsi w jednym z domów – pod pretekstem spotkania z żołnierzami ­ zgromadzono mężczyzn, a następnie oświadczono im, że zostaną zabici, a ich wieś spalona. Budynek podpalono, ale zamknięci w nim ludzie uciekli przez okna – żołnierze „Burego” strzelali w ich kierunku, ale nad głowami, dzięki czemu wszyscy zgromadzeni w budynku przeżyli. Członkowie oddziału „Burego” podpalili jednak także inne budynki, w których zginęło łącznie szesnaście osób, w tym dzieci (również niemowlęta).

 

Oddział „Burego” dopuścił się również zabójstwa w Puchałach Starych (gdzie zamordowano 30 białoruskich chłopów) oraz atak na miejscowości Zanie, Szpaki i Końcowizna. Wymienione wsie zostały częściowo spalone, a w Zaniach i Szpakach łącznie zamordowano 31 cywilów.

 

Sam Rajs został 17 listopada 1948 został aresztowany przez MBP. Rok później został skazany przez sąd na karę śmierci za zbrodnie popełnione na ludności cywilnej. Została ona niedługo później wykonana w więzieniu. W 1995 roku wyrok został unieważniony  przez Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego na podstawie przepisów „Ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego”.

 

W III RP wszczęto także nowe śledztwo w sprawie zamordowania ponad 70 Białorusinów, które miało dawać gwarancje uczciwości. Jednak w 2005 r. zostało ono umorzone z powodu śmierci sprawców. W komunikacie końcowym podkreślono jednak, że Bury był „sprawcą kierowniczym zbrodni noszącej znamiona ludobójstwa”.

 


PCh24.pl



 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

wnuk dziadka swojego
Pan Łupaszkoll pisze o pobiciu swego dziadka. To była częstą praktyką służb "wyzwolicieli", w publikacjach zwane to jest "grupy pozoracyjne". Czyli, krótko mówiąc, skłócić udając polskie podziemie, odebrać sympatię i wiarygodność, zniechęcić do pomocy. Oczywiście nie twierdzę, że zawsze i wszędzie, ale warto pamiętać, że taka "ruska maskirowka" istniała.
abn
Zaklinania rzeczywistości ciąg dalszy. Jakich jeszcze trzeba dowodów, żeby oczywista wina Burego dotarła do świadomości najbardziej zabetonowanych umysłów apologetów romualda rajsa? Wywiad jest tak tendencyjny, że szkoda czasu na polemikę.
Szopen 52
Właśnie wczoraj obejrzałem amatorski filmik z pielgrzymki do Ostrej Bramy, gdzie na noclegu w Koniuchach pewna starsza już Białorusinka wypowiada się jednoznacznie o sowietach - jako rzeczywistych sprawcach tej brutalnej pacyfikacji wsi Koniuchy, w czasie której stosowano pozaeuropejskie metody działania, charakterystyczne dla totalitaryzmów, w których ideologia podmieniła prawdziwą religię.
ŁupaszkoII
Iwono,dziecko drogie, naczytałaś się propagandowych bolszewickich "opowieści" z serii "Tygrysa" ,które pisali ubole pokroju Feliksa Sikorskiego.Te broszurki komuniści rozdawali za darmo po białoruskich i polskich wsiach Podlasia.Nie da się porównać do czegokolwiek jak tam opluto i zniesławiono Łupaszkę ,Burego,Młota ,Huzara... Opisane tam historie nie miały miejsca,pomieszanie faktów z komunistyczna propagandą i kłamstwem...
dasds
Iwona czytaj ze zrozumieniem
Iwona
Śmierć kobiet i dzieci była przypadkowa? Wg zeznań świadków kobiety były gwałcone, a te stawiające opór zabijane. Strzelano do biegnącego chłopca.
Szopen 52
Panie ,,polonus", co innego jest wybaczyć, do czego mają prawo tylko rodziny zabitych (jednak, trzeba najpierw ustalić komu i co wybaczyć), a co innego pamiętać, by się to samo już nigdy nie powtórzyło. Niestety, Polacy wiedzą doskonale, że bratem języka nienawiści jest zapomnienie, a nie dochodzenie najprawdziwszej prawdy. To nawoływanie do POjednania w czasie, kiedy jeszcze wiele faktów jest zakłamanych jest - niestety - obłudą i przypomina sprawę zamachu Smoleńskiego. Te tematy dotyczą Polski, dobrego imienia Polski, więc nas Polaków wszystkich dotyczą - nie wiem, czy to dotyczy ,,polonusów\'\' ??!!
polonus
Szanowni forumowicze jedno slowo -zbrodnia oznacza tyle,ze jest zbrodnia. A moze by tak zakopac miecze i powiedziec basta,bowiem jaki ma sens mielenie ...... a znacie takie slowo prosze o przebaczenie lub wybaczam.Dajecie sie nabrac na tematy,ktore Was personalnie nie dotycza.Dlaczego zieje od Was straszny jezyk nienawisci.Amen§§§§§§§§§§§§
ŁupaszkoII
do gość: bzdury jakie tutaj tzw. gościu wypisujesz wskazują na to ,ze jesteś pewno potomkiem tych prawosławnych kożuszników.Znam doskonale Podlasie i historię pierwszych lat "raju" jaki zgotowali Polakom sowieci i nasi domorośli komuniści.Charakterystyczne dla Podlasia :90% UB,milicji,Informacji Wojskowej konfidentów to niestety kadra pochodzenia białoruskiego.Ten stan trwał w latach 60 i 70 kiedy uczyłem się w szkole średniej w jednym podlaskich miast,ba więcej ten stan trwa Kożusznicy to w większości ubowcy przebrani w NZW,NSZ ,dla uwiarygodnienia nosili ryngrafy i orzełki z koroną.Mój dziadek został straszliwie pobity nocą w 46 przez takich kożuszników,którzy między sobą mówili po białorusku.Potwierdzam historię z podwójnym Burym.Taką wiedzę mam od człowieka narodowości białoruskiej z jednej ze spalonych wsi. Na podstawie dużego materiału zgromadzonego przez lata, kończę książkę o tym prawdziwym Żołnierzu Niezłomnym ,drugim po Łupaszce.Będzie wydana w tym ro
też zniesmaczon
@Marek. Na to wygląda, kolejni Polacy, którzy wolą pisać i promować jakieś "Narodowości Pruskie" Trzeba takimi tematami zająć się za wczasu.
Szopen 52
Panie ,,gość\'\', zaczął Pan tak miękko i pojednawczo, pokazując zagmatwane tło wydarzeń, co wtedy tam było raczej faktem, gdyż wszyscy historycy są w tej kwestii zgodni. Jednak później - świadomie czy nieświadomie - zaliczył Pan Wojsko Polskie do współtwórców tego zamieszania; tak brzmi najczystsza czerwona propaganda NKWD-UB, która miała interes strategiczny w skłóceniu Białorusinów, nawróconych przez carów na prawosławie i Polaków kontynentalnych. ............ Panie ,,ŁupaszkoII\'\', bronię Burego ze wszystkich sił, a przecież jestem ,,PiS-iorem\'\'. Coś mi się wydaje, że te Wasze białostockie struktury PiS są jeszcze zbyt czerwone, skoro Pan je tak ocenia. Żeby nie być w ,,UE-Mitteleurope\'\' i nie wpaść z deszczu pod rynnę Putina, powinniśmy trzymać ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki, a pod te opcję wytrwale podkopują wrogowie Polski, umieszczając swoich agentów nawet wśród Polonii Amerykańskiej. Lech Kaczyński jakby niepostrze Póki co - jesteśmy skazani na Unię.
gość
Niestety prawda o powojennych czasach na terenie wielokulturowym Podlasia była bardzo zagmatwana. Mieszkańcom wsi czasy te kojarzą się z najazdem uzbrojonych ludzi, przeważnie nocą, i... "konfiskatą" kożuchów, koni, produktów rolnych.... Od tego czasu nazywano ich "kożusznikami". A trzeba wiedzieć, że w tych czasach kożuchy były towarem bardzo cennym. Bandy ze wsi katolickich grabili przeważnie prawosławne wsie, a grupy prawosławne grabili katolickie wsie. Taki jest przekaz starszych ludzi którzy żyli w tych czasach. Jedynie nieliczne grupy próbowały być może walczyć o wyższe cele, czyli odzyskać swoje majątki lub ziemię, ale bez poparcia zwykłych ludzi nie mieli żadnych szans. Trzeba też zrozumieć zwykłych ludzi, którzy po ustaniu działań wojennych otrzymali na własność KAWAŁEK WŁASNEJ ZIEMI, wolność i... NADZIEJĘ na lepszy los!!! - dziś tym "partyzantom" dodaje się ideologię walki o wolną Polskę i robi z nich bohaterów!!!
ŁupaszkoII
Wielka szkoda ,że poprawność polityczna istnieje także na tym portalu.Moje dwie opinie na temat różnych sulimów ,którzy tutaj produkują się ,nie pojawiły się na tej stronie.Szkoda.Dlaczego i komu tak bardzo zależy by nadal opluwać i nazywać bandytą BUREGO ? Zachowania PiSu w Białymstoku to naprawdę wielki skandal.Ale nie dziwmy się zbytnio.Idee wolnej i suwerennej POLSKI nie są w smak dla PiSu,teraz otwierają mi sie oczy o co tutaj chodzi.A wszak Bury był za WOLNĄ i SUWERENNĄ Polską ,nie taką zniewoloną jaką mamy teraz.Wciśnięcie Polski do zdegenerowanej Unii to dopiero skandal.Gdyby żył Bury ,myślę ,że nie dopuściłby do takiej zdrady.
Max
Kpt Bury jest rzeczywistym bohaterem. Walczył o wolną Polskę przeciwko okupantowi sowieckiemu i jego pomagierom. Nie rozróżniał pomiędzy Białorusinami czy Polakami. W oddziale Burego służyli też prawosławni, którzy przeciwstawiali się sowietom. Niestety bardzo wielu Białorusinów czynne wspomagało okupanta sowieckiego. Były wsie białoruskie, gdzie dokonywano morderstw żołnierzy podziemia, podobnie jak w 39 roku żołnierzy WP. Bury nie mógł tolerować na terenie operacyjnym jawnych zdrajców Polski. Śmierć niewinnych dzieci była godna pożałowania, ale nie była częścią planu. Jakiekolwiek analogie do UPA są obraźliwe i oszczercze. Skandalem jest natomiast co wyprawiał białostocki oddział IPN, podobnie jak dzisiejsze wystąpienie w Białymstoku jednego z radnych PIS.
voxclamantis
Moi drodzy. Zdrowe to spojrzenie, oddzielające zboże od kąkoli. Zawsze trzeba patrzeć na kontekst i nie stosować też zbiorowej odpowiedzialności. Byłbym zatem wdzięczny, gdyby ktoś podobnie rozważył owe konteksty ukraińskie. Owszem, deklaruje się w Kijowie otwartość archiwów KGB/SBU, ale mam obawy, że trupi swąd KGB wciąż unosi się nad zbiorami tych archiwów, gdyż sporo tajemnic niepożądanych mogą wyjść na jaw. Tym niemniej, jak już pisałem dziś pod innym artykułem: czy dobrze robią ci, co tak wymachują Banderą i robią z niego sztandar (nomen-omen) swojej retoryki? Wszak byli gorsi złodzieje, których trzeba wytropić i nazwać po imieniu. I to jest dopiero wyzwanie zarówno dla historyków, jak i - czy nie w pierwszej kolejnosci - dla polityków obu państw.
Obserwer
Całkowicie zgadzam się z poglądem Pana Michała. Takie były czasy, a Polska musiała walczyć sama. A tu teraz takie przykre opinie o Niezłomnych. zacytuję t, jaki był stosunek niektórych obywateli polskich do okupanta ze wschodu:" Wkroczenie Armii Czerwonej do Polski 17 września 1939 r. stano - wiło zaskoczenie dla kresowych władz administracyjnych i wojskowych. Istniały nawet fałszywe domniemania, że Związek Radziecki przychodzi walczącej z Niemcami Polsce z militarną pomocą. Poza tym błędy w po - lityce kresowej rządów Sanacji, głównie na południowo-wschodnich ru - bieżach państwa sprawiły, że ludność białoruska i ukraińska przy nada - rzającej się okazji dała upust swojej niechęci i nienawiści do Polski i Po - laków. Jak informują świadkowie ówczesnych wydarzeń" ...
Szopen 52
D.C.:........ I tu sedno sprawy: Ten starszy człowiek czuł potrzebę powiedzenia, że właśnie ,,Burych\'\' było dwóch, czego jest pewien, bo bezpieka miała jakiegoś swojego anty-Burego, który palił wsie, by skłócić Polaków i Białoruskich. Wtedy nawet jeszcze nie miałem pojęcia, kto to jest ów ,,Bury\'\', ale znając metody sowietów i UBeckich zdrajców, zostałem od razu przekonany do prawdziwości słów staruszka, który zresztą dodał, że nam - obcym się zwierzy, bo jemu nawet i bliska rodzina tak nie do końca wierzy, a on nie chce umierać z tą wiadomością. Zapamiętałem to, bo ów staruszek wypowiadał się z dużą dozą szczerego dramatyzmu i to samo kilkakrotnie powtórzył, jakby chciał, byśmy mu uwierzyli i zapamiętali jego zwierzenia.
Szopen 52
Już ponad 20 lat temu byłem w Bielsku Podlaskim z wycieczką szkolną, Pamiętam, że odwiedziliśmy taką niebieską cerkiew, gdzie byliśmy na nabożeństwie, nawet kupiliśmy sobie czasipisma dla dzieci - chyba z wykrojem Stajenki Betlejemskiej o pokroju cerkiewnym. Rozmawialiśmy z kościelnym (chyba, bo to on miał klucze i sprzedawał te czasopisma). Serca nam ścisnęła drobna staruszka, która całą Mszę przeleżała Krzyżem na kamiennej posadzce u wejścia (tak bardzo, że i dzisiaj, po latach każde to wspomnienie jednakowo ściska mi serce z szacunkiem dla Jej Wiary). - Ale ad rem: Kiedy wyszliśmy już z owej cerkwi, przyłączył się do naszej grupy jakiś staruszek, który też wychodził z Cerkwi. O wiele rzeczy się pytał nas, był pełen podziwu dla naszej prawdziwej polskości, gdyż, jak mówił, w Rzeczypospolitej katolicy i protestanci też odwiedzali cerkwie, co znam z opowiadań Rodziców i Dziadków, którzy wszystkie wiary szanowali i czasem bywali w różnych świątyniach.. C.D.N.
mgr inż. P. P. M.
@mieszkaniec Bielska Podlaskiego W ostatnim zdaniu Pan napisał, cytuję: "Ojczyzną polaków, Białorusinów...". To była literówka czy może celowy zabieg? Chodzi mi o !Polaków! pisane z małej litery. Pozdrawiam.
agricola
Żołnierze AK pełnili rolę Wojska Polskiego, operowali na terenach Rzeczpospolitej, mieli prawo i obowiązek w sytuacji wojennej likwidować wszystkich kolaborantów, zdrajców i jak by to dziś określono terrorystów. I g**** tu ma do tego narodowość i wyznanie. Prawo stoi za oddziałami AK. To nie był piknik u babci na wsi tylko wojna! Każdemu zdrajcy w czasie wojny należy się kulka w łeb, ilu ich odstrzelono nie ma znaczenia.
Karolina
Kto dał im prawo segregowania ludzi na sobie tylko znane kategorie,wykonywanie wyrokówbez sądu,czyli mordowanie? Np.w rejonie działalnosci Lalka do chwili obecnej ludzie mówią szeptem o tych czasach lub milkną/biografka/. Z miłości ku niemu i wdzięczności? Co robili wasi bohaterowie gdy w Puszczy Solskiej trwała Sturmwind II,największa w Europie bitwa partyzancka? Ano taka Burza/?/ ich w okolicach Bugu złapała,że nie mogli pocmóc.Za to chętnie skumali się z kureniem Jahody dla odbicia kamratów z więzienia w Hrubieszowie,na ziemi jeszcze czerwonej od krwi zarzynanych Polaków.Są dokumenty w IPN jak na Wałęsę,którego tak namiętnie bronił Rzecznik Prawdy przyznając mu nawet status pokrzywdzonego. Siaroża to początek odbarwiania bohaterów terrorystycznego cyngla przez Romaszewską bo komuna i tak wygrała. Ale co se postrzelali to ich.
mieszkaniec Bielska Podlaskiego
Do Łupaszki ciąg dalszy, ziejesz nienawiścią a moje pytania były konkretne? Skoro te wsie były tak dobrze zorganizowane i uzbrojone, skoro łuny palonych wsi zapowiadały nadejście Burego to straty w jego oddzale musiały być bardzo wysokie? To ilu żołnierzy zginęło a ilu zostało rannych. czy ty też uważasz, że zabite dzieci to ich wina bo bawiły sie w chowanego. Ziejesz nienawiścią a czy to tak trudno zrozumieć, że Polska może być Ojczyzną polaków, Białorusinów ... Pozdrawiam
Marek
@też zniesmaczony. Co to ta narodowość pruska? Kolejni separatyści?
ŁupaszkoII
Kilka lat temu spotkałem się z P. Jerzym Kułajem, autorem książki "Rozstrzelany oddział..." udzielałem wówczas wielu info. o Burym,Młocie...dał mi wtedy do zrozumienia ,że nie może inaczej przedstawić postaci Burego ,tylko jako "kontrowersyjną",że były naciski duże z IPN białostockiego/90 % to białorusini/.Dla wszystkich trolli i "mużyków", którzy wchodzą na ten portal udzielę informacji ,że jestem Podlasiakiem,choć nie mieszkam od wielu lat na Podlasiu,jest ONO mi najbliższe sercu.Wzrastałem w domu gdzie była i jest nadal czczona pamieć o BURYM i jego żołnierzach.Rozmawiałem w latach 70 z kilkoma nie zkomunizowanymi białorusinami ze Szpak i Zań.Od nich znam wiele faktów wstydliwych dla białorusinów.Mam te wypowiedzi zarchwiwizowane.Pienią się tutaj różne sulimy i inne pomioty bolszewickie plując na nas Patriotów którzy czczą Najdzielniejszych z Dzielnych...Nie podoba sie wam Polska?....macie Putina i inne tałatajstwo ,jedźcie tam i nie wracajcie.
Szopen 52
Sądzę, że sowieci, a nawet ich UB-ccy poplecznicy w Polsce, posługiwali się tak ogromnym zakłamaniem, obłudą czy reżyserowaniem historii do swoich potrzeb (na co jest aż nadto dowodów), że nadal nie wierzę, by Wojsko Polskie dokonywało jakichkolwiek nadużyć wobec Białorusinów, zwłaszcza że pacyfikacja białoruskiej wsi leżała w interesie dążeń Stalina, a nigdy nie wojska Rzeczypospolitej. Wszystko można spreparować, by uwiarygodnić prowokację...
repl
Działania Romaszewskiej trzeba określić po prostu jako antypolskie. Czas jej odebrać Biełsat i wszelkie dotacje budżetowe, bo bardzo Polsce szkodzi, a właściwie nie pomaga. Niestety stoi za nią murem GP.
Darnok
Oto przykład schizofrenii historycznej, którą zarażają nas dzisiejsze "elity": uznać powojennego mordercę cywilów za bohatera Wolnej, od Wieków Chrześcijańskiej Polski, i to w imię walki z pamięcią o żołnierzach, którzy zrządzeniem historii przeszli szlak bojowy od Wschodu i po wojnie zdecydowali się służyć jedynej legalnej wówczas - choć nie z woli narodu - w Polsce władzy...
mieszkaniec
Powtórze pytanie do "Łupaszki" nick ile osób z oddziału Burego zostało zabitych ile rannych w czasie "rajdu" po wsiach białoruskich? jakie zgrożenie stwarzali wozacy-furmani, że ich zabito? tez byli uzbrojeni?
też zniesmaczony, do Michał Wałach
Na Podlasiu Sulima, na Warmii i Mazurach "Narodowości Pruskie" Polacy to taki dziwny naród, że każdy stara sie udowodnić, że nie jest Polakiem.
zniesmaczony
ŁupaszkoII. No nie ja. Ale wejdź sobie na fb np.kresy.pl,czy frondę,a i na pch24 też się niezłe kwiatki antypolskie znajdą,wypisywane przez różnych trolli. Nawet Sulima czasem tam pisze. Ale i na stronach prawosłąwnych na fb pełno tego jest,zwłaszcza na grupach.
ŁupaszkoII
Nocą 25 stycznia 1946r Oddział "Rekina" ,podkomendnego "Burego"przechodził z Hodyszewa przez Kiewłaki i Zanie w kierunku Kiersnowa gdzie miał na chwilę wypocząć.Na wysokości Zań z wioski w kierunku szpicy posypała się długa seria z rkm,Jeden z Żołnierzy został ciężko ranny,opatrzony w Olszewku. Zmarł jednak następnego dnia.Nazwisko jest mi znane.Te i inne zagrażające oddziałowi zdarzenia przeważyły szalę by zrobić porządek z tymi zsowietyzowanymi wioskami.Nadmienię ,że z Zań co najmniej 8 białorusinów należało już w 1937r do KPZB .Podobnie jak w Szpakach cofający się żołnierze WP we wrześniu 39 byli atakowani w Zaniach,lecz żadnego z żołnierzy nie zabito ,tak jak w Szpakach.Co wyczyniali białorusini ,ukraińcy i poleszucy/nie mylić z polską ludnością Podlasia/w 39r ,można dowiedzieć się z cennej książki "Kresy" .Widać ,że ten portal obserwują lewacy białoruscy nieprzejednani wrogowie polskości i POLSKI!!!!!
zniesmaczony
mieszkaniec. Spytaj o to ludzi z IPN,ale nie tych z Białegostoku,zwłaszcza białoruskiego pochodzenia,bo oni ci prawdy nie powiedzą. Jest zwłaszcza jeden taki kłamca,który na spotkaniach tego niby teatru Czrevo i pani Troc o Zaleszanach i incydencie z Burym,kłamie na korzyść Białorusinów. A uzbrojenie mieszkańców Zaleszan,Bielska Podl.,Hajnówki,Narewki,było naprawdę świetne i gdzieniegdzie nawet o wiele lepsze,niż leśnych z AK. "Biedni" i "poszkodowani" w.wym.miejscowości wcale nie byli tacy niewinni,jak się wydaje takiej annie poniżej. Poza tym,p.Łabędzki ma rację,że gdy się spodziewali zaleszanie odwetu,to dzieci i starcy powinni być ewakuowani stamtąd. A spodziewali się odwetu,czego dowodem niezły arsenał w domach "biednych" wieśniaków z Zaleszan.
mieszkaniec Bielska Podlaskiego
mam konkretne pytanie, z uwagi na dobre uzbrojenie ludności białoruskiej w Zaniach, Zaleszanach, Wólce ile osób z oddziału Burego odniosło rany , ilu zostało zabitych?
zniesmaczony
anna. Może jakieś konkrety? Bo jednak p. Łabędzki w bardzo wyważony sposób wypowiada się. Co do Burka,to nie można po jednym incydencie skreślać człowieka. Natomiast znając historię Podlasia,można powiedzieć,że winy Białorusinów wobec Polaków są o wiele większe,niż to co zrobił oddział Burego wobec bandytów ze wsi Zaleszany. Sorki,ale nie przekonuje mnie Sulima i Niczyporuk,których przodkowie zwalczali polskośc na Podlasiu. Białorusini i Podlaszuki do dzisiaj zwalczają polskość i gloryfikują komunę i bolszewię.Dowód,działalność Sulimy,Niczyporuka,muzeum białoruskiego w Hajnówce,pismo Czasopis,Niva oraz teatr Czrevo z Hajnówki i p. Troc. anna. Zanim coś napiszesz,zacznij myśleć.
gtkrk
Nie przekonuje mnie część argumentacji autora, szczególnie dotycząca niewinnych kobiet i dzieci, które zostały zamordowane podczas akcji Burego. Nie można - nie wolno! - zrzucać odpowiedzialność na rodziny za ukrywanie dzieci! To haniebne. Natomiast generalnie obraz sytuacji na Podlasiu wydaje się bliższy prawdy, niż film Biełsatu. w owym filmie występuje jakiś profesor z Białegostoku, który nadliczebność Białorusinów w służbach UB i NKWD, czyli zdrajców Rzeczypospolitej, tłumaczy tak samo, jak Żydzi tłumaczą nadreprezentatywność Żydów w rosyjskiej agenturze na szczeblu centralnym prl. A mianowicie tym, że większość Białorusinów (Żydów, ed.) nie popierała rosyjskiej okupacji. Czyli takie dziecinne zrzucanie odpowiedzialnośći - to nie jak, to ci z drudzy z piaskownicy. Bury popełnił zbrodnie. Czy były to zbrodnie rozpaczy (to wszak już 1946!), czy "pokaz siły" - nie ma znaczenia. Dziś widać, że to niesłychanie cenna amunicja dla pogrobowców Stalina w GW.
anna
Wstyd mi za pana Łabędzkiego. Wstyd, że w naszym kraju tacy ludzie bezkarnie przeinaczają historię i próbują wybielić morderców. Pan Łabędzki zachowuje się jak podwójny faryzeusz.
zniesmaczony
Łupaszlp II. Popraw sobie błędy,bo na początku myślałem,że piszesz po spożyciu wódki. Ogólnie dobrze napisałeś. Tego całego Sulimę znam z facebooka,to wyjątkowa kanalia jest. Język i poziom intelektualny mniej niż zero Zresztą i szefowa tego podłego kanału Biełsat też nie lepsza. To wyjątkowi polakożercy. Zresztą,bywając w Hajnówce,od wielu Białorusinów podlaskich słychać głosy,że cytuję,"tą Polskę należałoby rozebrać". Państwo powinno zlikwidować dotację dla wszelakiego rodzaju mniejszości,zlikwidować Biełsat i inne gadzinówki,a pieniądze przekazać na inne cele,może nawet na pomoc Polonii na Białorusi,czy na tzw.Litwie. Po co wrogów i pasożytów finansować.
John Galt
Pozwać goofno raz, drugi, trzeci - i niech zapłacą odszkodowanie!
Łupaszko II
Uzupełniajac ten jedynay od długiego czasu pozytywny artykuł o Burym ,chcę dodać takie fakty:We wsi Szpaki po bitwie 13 IX 39 pod Olszewem ,zostało zabitych siekierami dwóch Ułanów Mazowieckich.Siodła i konie przywłaszczne przez białorosinów.Cała wię była prawosławna ,białoruska,wrogo nastawiona do Polaków już przed wojną.Róznymi kanałami ta wiadomość dotarła do 3 Brygady NZW,ustalono ww których domach znajdują sie wojskowe siodła,zidentyfikowano numery siodeł.W 1944 komuniści z Komunstycznej Partii Zachodniej Białorusi,mieli bunkier na drodze między Szpakami a Zakrzewem,z tego własnie miejsca przechodzący droga oddział /w kierunku Pulsz/ został zdradziecko ostrzelany przez białorusinów.Ta cała i inne ssytuacja miały wpływ na decyzję o wymierzeniu sprawiedliwości tej wiosce. Gdybym był na miejscu Burego podjąłbym dokłądnie taką samą decyzję.Ofiary niewinne może i były ,lecz gdy trwa śmiertelna wojna ofiary zawsze są...
..
 
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI