DZISIAJ JEST
NIEDZIELA 24 WRZEŚNIA
Św. Gerarda, męczennika
Bł. Hermana Kaleki
Św. Gerarda, męczennika
Bł. Hermana Kaleki
XXV Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Gerard, Teodor
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Jeszcze Jan XXIII jej zakazywał. Czy dziś trwa niebezpieczna kampania jednania psychoanalizy i Kościoła?

Data publikacji: 2017-09-07 23:15
Data aktualizacji: 2017-09-08 08:54:00
Jeszcze Jan XXIII jej zakazywał. Czy dziś trwa niebezpieczna kampania jednania psychoanalizy i Kościoła?
fot. flickr.com

Ujawnione całkiem niedawno obszerne fragmenty z książki wywiadu rzeki socjologa Dominique Woltona z papieżem Franciszkiem, w którym jest mowa nie tylko o psychoanalizie, ale w ogóle o szeroko pojętych kwestiach politycznych i społecznych, zszokowały wielu.

 

Jak wskazują sukcesywnie wykonywane ruchy watykańskich urzędników z najbliższego otoczenia Ojca świętego, publikacja ta wpisuje się w szeroko zakrojoną kampanię współpracy Kościoła z instytucjami międzynarodowymi w celu transformacji społeczeństwa zgodnie – niestety – z założeniami oenzetowskiej Agendy 2030. By ją wdrożyć konieczne jest stworzenie swoistego mixu religijnego, czegoś w rodzaju panteistycznego wierzenia.

 

Ostatnio sensację we włoskiej prasie wywołało ujawnienie przez Franciszka, że gdy był przełożonym argentyńskiej prowincji jezuitów, korzystał z pomocy psychoanalityk żydowskiego pochodzenia.

 

Wkrótce po ujawnieniu tej informacji Ferdinando Camon na łamach dziennika „La Stampa” przekonywał, że Kościół katolicki nie sprzeciwia się psychoanalizie, na co dowodem miało by być doświadczenie jezuity Jorge Bergoglio, przyszłego papieża.

 

Te daleko idące wnioski wysnuł także inny watykanista Andrea Tornielli. Na łamach „Vatican Insider” opublikował tekst pod znamiennym tytułem: „Kościół i psychoanaliza: od potępienia do częściowego pojednania”.  

 

Tornielli pisze, że istnieją różne rodzaje psychoterapii i nie wszystkie zaprzeczają istnieniu transcendencji.

 

Włoski publicysta przytoczył słowa papieża z wywiadu z francuskim socjologiem Dominique Woltonem, zebrane w książce zatytułowanej „Politique et société”, wydanej przez L’Observatoire.

 

Tłumaczy, że historia Bergoglio jest istotna chociażby z tego względu, iż ujawnia swoisty związek przyjaźni, jaką ustanowił ksiądz i lekarz. – W istocie, kobieta u progu śmierci chciała być wspomagana i pocieszana przez samego papieża. Ferdinando Camon skomentował to na łamach „La Stampy” następująco: „W przeciwieństwie do tego, co uważają niektórzy anty-katoliccy psychoanalitycy, nie ma pewności co do tego, że terapia i wiara są wrogami. Wiktor Frankl to potwierdza. A teraz również Bergoglio. Bo zakończyło się to niesamowicie. Trwało to przez krótki czas, sześć miesięcy i nie było tak częste. Jedna sesja tygodniowo. Ale w końcu wydarzyło się coś niezwykłego: u progu śmierci to psychoanalityk wezwała swojego byłego pacjenta na "duchowy dialog". Zgodnie z teorią psychoanalityczną siłami, które dochodzą do głosu, są transfer (przeniesienie) i kontrprzeniesienie, które łączy psychoanalityka z pacjentem. Kiedy zdarza się, że ten drugi jest silniejszy od pierwszego, wówczas psychoanalityk poddaje się terapii swojego pacjenta. Czy tak było w przypadku Bergoglio?” – dopytywał Camon, którego zacytował Tornielli.   

 

Watykanista co prawda przypomniał, że już na samym początku pojawienia się freudowskiej psychoanalizy, Kościół zdecydowanie ją potępił. Nie jest tajemnicą, że Sigmund Freud uważał religię za największą przeszkodę w osiągnięciu ludzkiego szczęścia i że sam nienawidził Kościół katolicki.

 

Watykan potępił teorię „panseksualizmu” i zdecydowanie sprzeciwiał się „totalitarnej” ambicji freudowskiej praktyki psychoanalitycznej. Prace Freuda zostały zakazane i jeszcze we wczesnych latach pięćdziesiątych Wikariat Rzymu ostrzegał, że katolik, który będzie korzystał z usług psychoanalityka popełni grzech ciężki.

 

Tornielli pisze, że pewne otwarcie na psychoanalizę rzekomo nastąpiło za papieża Pius XII, który „lubił być świadomy postępów w nauce”. We wrześniu 1952 roku miał on powiedzieć - zwracając się do uczestników I Międzynarodowego Kongresu Psychoterapii i Psychologii Klinicznej - iż „błędne jest twierdzenie, że panseksualna metoda pewnej szkoły psychoterapii jest niezbędną integrującą częścią całej psychoterapii.” Często podaje się, że Pius XII negatywnie ocenił jedynie terapię panseksualistyczną.

 

W lipcu 1961 roku za pontyfikatu Jana XXIII Święte Oficjum opublikowało „monitum” zakazujący kapłanom praktykowania psychoanalizy i seminarzystom chodzenia na terapie do psychoanalityków.

 

Pierwszy znaczący punkt zwrotny miał nastąpić – wg Tornielliego – podczas pontyfikatu papieża Montiniego, który zniósł poprzednie zakazy, a wraz z encykliką „Sacerdotalis coelibatu”" z 1967 roku przyznał, że można uciekać się do „pomocy właściwego lekarza lub psychologa”. Siedem lat później Paweł VI stwierdził: „Szanujemy ten znany prąd badań antropologicznych, chociaż czasami nie zawsze są one spójne, ani nie są zawsze weryfikowalne za pomocą satysfakcjonujących i przynoszących korzyść doświadczeń”.

 

Publicysta zwraca uwagę, że obecnie wiele się zmieniło i psychoanalitycy mają wykłady na papieskich uniwersytetach, a także biorą udział w prowadzeniu śledztw dot. pedofilii wśród kapłanów.

 

Włoski socjolog Massimo Introvigne w gazecie „Mattino di Napoli” – przypomina Tornielli – przekonuje, że paradoksalnie pewne formy psychoanalizy mogłyby być sprzymierzeńcami Kościoła w walce z teorią gender (sic!).

 

Psychoanaliza, która uważa religię za „nerwicę natręctw” przezywa na nowo „swoje pięć minut”. W minionym stuleciu ta forma terapii” stała się popularna jako metoda wyjaśniania wszelkiego rodzaju społecznych lęków. Obecnie nie tylko psycholodzy i artyści uciekają się do niej, ale także dyrektorzy, politycy i ekonomiści.

 

Na przykład podczas ostatniego spotkania Światowego Forum Ekonomicznego – jak zauważył pewien profesor Gianpiero Petriglieri – w Davos wszechobecnie wyczuwało się ducha wiedeńskiego twórcy psychoanalizy. „Nie można było uczestniczyć w panelu lub rozmawiać z kimkolwiek nie napotykając klasycznych idei psychoanalitycznych” – pisał na łamach „Harvard Business Review”.

 

Dodał, że harwardzki filozof Michael Sandel przekonywał liderów światowych, by przyjęli postawę współczucia i ciekawości wsłuchując się w niepokoje społeczne, gniew, niezadowolenie, frustrację, zawsze gotowi do nauki i wyciągania wniosków, nawet z odrażających form protestów.

 

Psychoanaliza ma pomóc wyjaśnić gniew innych – zauważa Petrigrieli. Jednak – wg niego – politycy powinni dać sobie spokój z freudowską analizą (tłumaczącą lęki indywidualnych osób poprzez odwołanie do doświadczeń z przeszłości i relacji z rodzicami), a bardziej skupić się na psychoanalizie Kurta Levina, który uważał, że jedynym sposobem zrozumienia systemów społecznych jest ich radykalna zmiana.

 

Twórcą psychoanalizy jest austriacki ateista żydowskiego pochodzenia Sigmund Freud, który mylnie pojmował naturę ludzką. Twierdził, że instynkty przewyższają intelekt i zaprzeczał istnieniu świata nadprzyrodzonego, w tym istnieniu duszy.

 

Akceptacja psychoanalizy przez Kościół oznaczałaby zakwestionowanie winy i grzechu, który zgodnie z tą teorią nie jest pojmowany jako krzywda obiektywnie wyrządzona Bogu i człowiekowi, lecz jako rodzaj nierozwiązanych konfliktów psychologicznych, zaburzeń emocjonalnych itp. Zbędna jest wówczas spowiedź, która opiera się na przyznaniu do winy i poddaniu karze, a także zobowiązaniu do poprawy. Po prostu odrzuca się istnienie obiektywnego zła i grzechu w ogóle.

 

Jak pisze jeden z przedstawicieli postfreudowskiej analizy Robert Hinshelwood (1999) w słowie wstępnym do pracy zbiorowej pod tytułem „Beyond Belief”, przedstawiającej współczesne poglądy na naturę relacji między psychoanalizą i religią, odczuwa on pewien rodzaj awersji do religii w jej zinstytucjonalizowanej formie.

 

Brytyjczyk podziela punkt widzenia dwunastu współautorów ww. opracowania, którzy mniej lub bardziej odcinają się od zorganizowanej religii, odrzucają  dogmaty wiary i obrzędy. Głoszą powrót do „religii naturalnej”, która ma być rodzajem osobistego, samodzielnie zdefiniowanego mistycyzmu, pozbawionego historii, obrządku, władzy, obowiązku i pośrednictwa.

 




Źródło: lastampa.it, hbr.org, cruxnow.com, opoka.org

AS


 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
IrKu
Koniec swiata bliski!!!
ciamcia
egzorcyzmy lepsze od psychoanalizy...
Soplica
Proszę zwrócić uwagę iż wszelkie "kontrowersyjne" wypowiedzi Franciszka dzieją się za pomocą książek, mediów społecznościowych, wypowiedzi prywatnych. Jest to tzw nauka zwyczajna nie obowiązująca wiernych do obowiązkowego przestrzegania ale wprowadzająca - w wypadku Franciszka - wiele zamieszania. Zestawiając naukę oficjalną Franciszka z poprzednikami bilans jest katastroficzny. Oprócz posynodalnej Amoris laetitia - która również wprowadza zamieszanie - trudno mówić o nauce papieża Franciszka. Wszystkie wypowiedzi pokazują Jego człowieczeństwo a nie prowadzą do Boga. Mówią o Jego myślach, wydarzeniach i przeżyciach pomijając to co najważniejsze - prowadzenie ludzi do zbawienia i sterowanie Kościołem. Mając do porównania Anioł Pański z Janem Pawłem II i Benedyktem XVI z obecnym papieżem - po przez powitanie, katechezę i pożegnanie - to dwa różne światy! To pokazuje jak wiele jest "innego" w pontyfikacie Franciszka ...
Iskierka
To nie temat ?psychoanalizy? szokuje , tylko potwierdzony przez papieża fakt iż potrzebował w wieku 42 lat POMOCY psychoanalityka . Rzeczą niezrozumiałą jest aby osoba pełniąca tak ważny urząd w Kościele informowała opinię publiczną o swoim stanie zdrowia (psychiki). Dla wielu taka informacja może wyjaśniać niezrozumiałe postępowanie papieża Franciszka w kwestii zmian jakie dokonuje a także szukanie pomocy i akceptacji u charyzmatyków różnej denominacji. Szok jaki wywołała informacja przełożył się na ? śmieszne tłumaczenia? tych , którzy ją zamieścili. Można by zapytać : Czy ?swoisty związek przyjaźni? księdza i kobiety świeckiej nie zastępuje dobra spowiedź (generalna) obu stron i osobista modlitwa do Pana Jezusa. ?
Megi
Aż strach myśleć, jak ta psychoanalityk żydowska talmudzistka pomogła p.Franciszkowi... Zastanawiam się...Czy przypadkiem papieza nauczanie i zachęcanie do subiektywnego ROZEZNANIA moralnego sumienia, to nie jest wpływ grzebania w jego świadomości i podświadomości zainfekowanej psyche Bóg wie czym i na co chorej duchowości? ...Uwazam, ze tak jak szatanowi udało się w KK ustanowić antysakrament małżeństwa,przez tzw.związki niesakramentalne,to teraz ewidentnie w KK mamy rozpoczęty proces desakralizacji sakramentu pokuty i pojednania, by psychoanalizą czowieka duszę leczono i łaskę BOGA w sakramencie UZDROWIENIA I skutecznego LECZENIA ludzkiej duszy zastąpił antysakrament szarlatańskiej terapii z żalu za grzechy człowieka WYZWALAJĄCY i pokutę z życia człowieka ELIMINUJĄCY...oczywiście wszystko w duchu duszpasterskiej troski,zgodnie z duchem świata i jego czułości i wyrozumiałości na swoje i cudze grzechy przyzwalający i na degradację psychiczno-duchową z życzliwością REAGUJĄCY
trooper
@Arek Uwierz, że papieże wiele razy mieli inne zdanie na dane tematy. Bergolio to tylko jeden z całej masy przypadków. "Instynkty przewyższają intelekt". To prawda. Wielu ludzi przecież ulega popędom i prymitywnym instynktom zamiast wziąć je w ryzy intelektu. W końcu zwierze nie panuje nad instynktem. Instynkt w człowieka jest wgrany ale można go opanowywać ale nie tłumić.
Arek
Sami sądzcie z kim mamy do czynienia na stolicy Piotrowej.Przypominam że Pan Bóg i Magisterium Kościoła Katolickiego jest i zawsze będziesz wewnętrznie spójne i nie zmienia zdania z dnia na dzień.I jeżeli poprzedni papieże czegoś zakazywali a Bergolio na to zezwala to logicznie że ktoś tu nie mówi głosem Pana Jezusa
mk
W każdym razie następca św. Piotra ma władzę kluczy,decyduje ,czy piekło, czyściec ,raj jest (pusty/pełny) ,cóż nam małym żuczkom pozostaje ? doradzać ?
mk
A i jeszcze homeopatia . W każdym razie ,chyba z chrześcijańskiego punktu widzenia ,nawet czysta psychologia oparta o materialistyczno-marksistowskską wizję człowieka , zaprzeczająca dualizmowi ducho-cielesnemu jest już trochę "podejrzana" :-) . Strasznie delikatna "materia" :-)
mk
Psychoanaliza i egzorcyzmy to dwie strony tej samej monety. Można odrzucić jedno i drugie ,albo uznać realność takich "zabiegów" . A hipnoza , okultyzm ,nekromancja , psychologia przechodząca w parapsychologię ,NewAge ,duchowość wschodu ,ying-yang ,magia czarna ,biała ,rytuały VooDoo , czarny PR ,reklama TV/prasa/internet , wojna/broń (dez)informacyjna ,Kaszpirowski itd. Trudno to wszystko zbyć lekceważącym "materializmem" . Kościół zdaje się , stara to wartościować w kategoriach dobro/zło .
AndrzejBR
A grunt pod tę mistyfikacje przygotował niejaki ks. de Mello, guru wielkiej rzeszy wyznawców, których cechą wspólną jest właśnie katolicyzm "uczuciowy", a jego koniec to zupełna odporność na rzetelne argumenty, bo: ja czuję to inaczej!; moje przeczucie mówi mi, że gadasz herezje! - ale jak Fakty mogą być herezją, jak prawda może kogoś zabić?! To nie Prawda zabija Duszę, ale GRZECH!
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.