DZIŚ JEST:   21   LISTOPADA   2017 r.

Ofiarowanie NMP
Św. Gelazego I, papieża
Św. Alberta, biskupa
 
 
 
 

Im nie jest wszystko jedno. Komentarz do raportu o „Gazecie Wyborczej”

Im nie jest wszystko jedno. Komentarz do raportu o „Gazecie Wyborczej”
Fot. OM/PCh24

Wstrząsające światem na przestrzeni wieków rewolucje, z protestancką, francuską i komunistyczną na czele, to tylko preludia przed najbardziej przerażającym akordem czekającym ludzkość – rewolucją satanistyczną. Jej promotorzy są mile widzianymi gośćmi na politycznych i medialnych salonach. Znajdują też aktywne wsparcie na łamach, może tracącej popularność, ale wciąż jeszcze wpływowej „Gazety Wyborczej”.

 

„Harcownicy” zbliżającej się zawieruchy dają o sobie znać. Ponure ślady ich działalności z łatwością odnajdziemy w wielu przejawach życia społecznego, politycznego i kulturalnego. Czasem wystarczy sięgnąć po codzienną gazetę i zobaczyć kto może liczyć na przychylne słowo, litościwe pokiwanie głową, czy wzięcie w obronę…

 

Dlatego też opublikowaliśmy na naszych łamach spektakularny raport doktora Marcina Jendrzejczaka. Przeanalizował on rocznik „Gazety Wyborczej” pod kątem promowania przez pismo Adama Michnika wszelkich form walki z Bogiem i Kościołem. Okazało się, że wiele z tego czym „karmi” dziennik swoich czytelników to, niemal czysty satanizm.

 

No bo czy nie pamiętają Państwo?

 

 „Cyrk się udał” – tym lapidarnym stwierdzeniem ogłosił sukces „akcji krzyż” jej główny organizator Dominik Taras. Faktycznie, sceny które rozegrały się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie w nocy 8 sierpnia 2010 roku, rzeczywiście przypominały cyrk. W rolę trupy cyrkowej wcielili się „młodzi, wykształceni z wielkich miast”, którzy z przerażającymi, bluźnierczymi i prześmiewczymi okrzykami na ustach zaatakowali modlących się pod upamiętniającym ofiary katastrofy smoleńskiej krzyżem. Nie było obelgi, której nie rzucono by wówczas w twarz osobom czuwającym na Krakowskim Przedmieściu. Wspólna dla wznoszonych podczas tej pamiętnej nocy okrzyków i przyniesionych na „akcję” artefaktów była nienawiść do symbolu Męki Pańskiej. Tak wezbranej fali bluźnierstw Warszawa dawno już nie oglądała.

 

Czerwiec 2014 roku mógł fatalnie zapisać się w historii naszego kraju. Tak się jednak nie stało, bowiem plany wystawienia w Poznaniu bluźnierczego spektaklu „Golgota Picnic” spotkały się z żywiołową reakcją polskich katolików. Także kolejne próby publicznego odczytywania treści tej pseudosztuki mogły „liczyć” na wyraźny sprzeciw osób pragnących nie dopuścić do lżenia Męki i Śmierci naszego Pana Jezusa Chrystusa. Tym, co z pewnością uderzyło świadków tych wydarzeń, to upór i ogromne silne zaangażowanie sporej części tzw. środowiska artystycznego w promowaniu tego bezbożnego przedstawienia. Można było niemal odnieść wrażenie, iż z wykonania tego zadania mają być oni rozliczeni przed jakimś bliżej nieokreślonym trybunałem…

 

Gdyby 3 października 2016 roku nie doszło na ulicach polskich miast do tzw. czarnego protestu, z pewnością większość z wykrzykiwanych tam haseł i wypisanych na tablicach sloganów nie zaistniałoby w przestrzeni publicznej.

 

Poziom ich wulgarności i obsceniczności, oraz niesionej przez nie nienawiści kwalifikował większość z nich jako materiał dla czynności prokuratorskich. Jednak manifestujące swe antyludzkie przekonania zwolenniczki zabijania nienarodzonych spod znaku „czarnego parasola” nie miały żadnych językowych skrupułów.  Proaborcyjne marsze jakie przetoczyły się tego feralnego dnia przez nasz kraj, stały się okazją do zamanifestowania iście demonicznej agresji i wrogości wobec Kościoła i jego nauki.

 

Zapadające w sprawie Nergala kolejne wyroki sądowe sprawiały, że na ustach muzyka mógł coraz śmielej pojawiać się cyniczno-kpiący uśmieszek. Jego bluźniercze i podszyte satanizmem wyskoki zostały bowiem oficjalnie zakwalifikowane jako działalność artystyczna, a tej jak głosi jeden ze „świeckich dogmatów” – niestety powtarzany także przez osoby określające się mianem katolików – nie można nakładać żadnych ograniczeń. Wychodząc z sądu muzyk mógł zatem śmiało planować kolejne antykatolickie ekscesy, z którymi zamierzał wyruszyć w trasę. Jego bezkarność rozzuchwała naśladowców. Na horyzoncie już wkrótce miała pojawić „Klątwa”….

 

Tym, co łączy opisane wydarzenia, jest ich antykatolicki wymiar. Każde z nich stanowi akcję wprowadzenia w przestrzeń publiczną bluźnierstwa. Choć z pewnością już wkrótce kurz niepamięci pokryje wspomniane zdarzenia, to jednak obraza Boga jaka podczas nich się dokonała, pozostanie z nami na zawsze.

 

„Sukces” tych działań nie byłby możliwy bez wyraźnego wsparcia na jakie mogły one liczyć ze strony salonowych mediów. Krytykowani i oprotestowywani przez katolików twórcy rewolucyjnego zamętu lądowali na miękkich fotelach redakcji wysokonakładowych gazet, poczytnych portali internetowych i cieszących się wysoką oglądalnością stacji telewizyjnych. Tam bez przeszkód mogli opowiadać o „strasznych, katolickich szwadronach”, z którymi musieli się mierzyć w obronie swoich przekonań.

 

Prym w udzielaniu azylu „prześladowanym” jak zwykle wiodła „Gazeta Wyborcza”. Medium z ulicy Czerskiej od dawna pozostaje w sposób szczególny zainteresowane wszelkimi formami aktywności skierowanymi przeciwko Kościołowi. Sięgnięcie pod tym właśnie kątem do archiwum „GW” stanowi niezbyt przyjemne doświadczenie – ale doktor Marcin Jendrzejczak podjął się go i podsumował.

 

Lektura jego raportu pomaga lepiej zrozumieć dlaczego czytelników gazety Michnika aż tak rozpalają i emocjonują rozmowy o Kościele i świętej Wierze katolickiej. Kolejne odszukane przez niego materiały – opublikowane na łamach PCh24.pl – układają się w większość całość, dając szersze spojrzenie na toczącą się na naszych oczach batalię. Jej stawka jest bardzo, bardzo wysoka.

 

Po zapoznaniu się z raportem doktora Marcina Jendrzejczaka zaczniecie, intensywniej niż zwykle, modlić się za redaktorów „Gazety Wyborczej” i ich wodzonych na pokuszenie czytelników.

 

 

Łukasz Karpiel

 

 

 CAŁY RAPORT MOŻNA ZOBACZYĆ TUTAJ:

 


DATA: 2017-11-03 13:51
AUTOR: ŁUKASZ KARPIEL
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Z Panem Bogiem.
21 dni temu / incuss
 
@incuss: Dzięki za ciekawą dyskusję. Dla mnie temat pozostaje otwarty, nie posiadam odpowiedniej wiedzy żeby cokolwiek rozstrzygać :) z Panem Bogiem
21 dni temu / bvr
 
Wiem, że ksiądz ten jest egzorcystą i to mnie szczerze mówiąc, jako osobę, która zna wielu egzorcystów wręcz przeraża, no ale trudno, nie będę tutaj podkopywał autorytetu tego kapłana, w każdym razie jakoś mi nikt tutaj z komentujących nie wskazał celowości tego "sakramentu" (?), za to ja wskazałem zagrożenia, i to nie na podstawie mojego widzimisię, bo ono tutaj ma akurat najmniejsze znaczenie. A ja zadam w takim razie inne pytanie- czy istnieje JAKIKOLWIEK "chrzest w Duchu" który NIE BYŁBY nawiązaniem do Toronto Blessing? Śpieszę z odpowiedzią- otóż nie istnieje, gdyż sama "moda" (tak to niestety nazwę) na "nowe chrzty" wzięły się właśnie stamtąd, nie mówiąc już o tym, że w większości wypadków udzielają ich zielonoświątkowcy (o czym oczywiście samym uczestnikom nie powiedzą i nawet nie wiesz ilu ich jest w takich wspólnotach). Ten chrzest nie ma związku z błogosławieństwem kapłańskim (na przykład po prymicji) czy nakładaniem rąk w ramach sakramentu.
21 dni temu / incuss
 
@Incuss: Tyle ze artykuł który zalinkowałem napisał... egzorcysta właśnie. A ze zdarzają się ściemy (czytaj podróbki autorstwa złego), a potem są problemy, to fakt i prawdopodobnie słynne Toronto Blessing do takich należy.
21 dni temu / bvr
 
Przyjęcie Ducha Świętego to bierzmowanie, ewentualnie przyjęcie święceń kapłańskich. Dary Ducha Świętego są dostępne dla każdego wierzącego. Tylko te dary to nie jakieś supermoce jak w X-MEN'ach. Gdy chcemy spojrzeć na charyzmatyków, to pochylmy się nad postaciami samej Maryi, największej mistyczki oraz świętego Jana. Popatrzmy sobie na wszystkich świętych powołanych przez Chrystusa do kierowania ku Niemu dusz wiernych. Na męczenników wspomaganych darem męstwa, na obdarzonych mądrością Ojców i Doktorów Kościoła, wreszcie na tych najbardziej "spektakularnych", czyli uzdrawiających. Dar Ducha Świętego jest wielkim krzyżem i odpowiedzialnością (patrz św. Jan od Krzyża). I co ważne- droga do charyzmatów to pokora, modlitwa, kontemplacja, to nie jest żadne "wylanie" i nagle bam- jaką masz supermoc? Żaden z tych świętych nie został "ochrzczony w Duchu", z kolei wielu penitentów wśród egzorcystów- owszem (nie sugeruję niczego, ale przedstawiam fakt, bo problem istnieje).
23 dni temu / incuss
 
@incuss: tutaj wyjaśnienie tematu po katolicku: https://wpolityce.pl/polityka/183493-chrzest-w-duchu-swietym-nie-moze-byc-mowy-o-doswiadczeniu-chrztu-w-duchu-swietym-bez-wczesniejszego-przyjecia-jezusa-jak-boga
23 dni temu / bvr
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI