DZIŚ JEST:   21   LISTOPADA   2017 r.

Ofiarowanie NMP
Św. Gelazego I, papieża
Św. Alberta, biskupa
 
 
 
 

Humanae vitae – encyklika wyjaśniająca współczesny zamęt

Humanae vitae – encyklika wyjaśniająca współczesny zamęt
fot. PCh24.pl

Każdy, kto próbuje zreinterpretować Humanae vitae w kierunku dopuszczającym antykoncepcję, jest heretykiem – powiedział prof. Roberto de Mattei podczas konferencji naukowej zorganizowanej z okazji zbliżającej się 50. rocznicy ogłoszenia przez Pawła VI tej encykliki. Sobotnie sympozjum zgromadziło na rzymskim uniwersytecie Angelicum liczne grono naukowców, duchownych i dziennikarzy.

 

Głos zabrali m. in. kardynał Walter Brandmüller, arcybiskup Luigi Negri, prof. Roberto de Mattei, prof. Josef Seifert, ojciec Serafino Lanzetta, Jean Marie Le Méné, dr Philippe Schepens oraz założyciel i redaktor naczelny portalu LifeSiteNews, John-Henry Westen.

 

Wielkim nieobecnym konferencji był z pewnością wspominany i cytowany kilkakrotnie podczas trwania obrad, niedawno zmarły kardynał Carlo Caffarra. Duchowny był jednym czterech kardynałów, którzy podpisali głośne „dubia” – list do papieża Franciszka zawierający pięć wątpliwości dotyczących adhortacji Amoris laetitia.

 

Sympozjum zainaugurował kardynał Walter Brandmüller, będący również jednym ze współautorów „dubiów”. Hierarcha przypomniał kontekst Humanae vitae, w tym akceptację, jaką już w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku udzieliły mechanizmom kontroli urodzin wspólnoty protestanckie. Akt ten kontrastował z opowiadającym się w sposób jasny za życiem stanowiskiem Kościoła, wyrażonym w encyklice Casti connubii papieża Piusa XI w 1930 roku. Dokument ten był zresztą wielokrotnie przywoływany podczas sympozjum jako punkt odniesienia dla późniejszych zmian pojawiających się w kościelnych dokumentach mówiących o małżeństwie i jego powołaniu.

 

Kardynał Brandmüller nazwał encyklikę Pawła VI profetyczną. Walor ten ujawnia się w pełni zwłaszcza w naszych czasach, których signum temporis jest „stawianie się człowieka w roli stwórcy”. Swoje wystąpienie hierarcha zakończył stwierdzeniem, że Humanae vitae, będąca efektem procesu paradosis – rozwoju doktryny Kościoła, zawiera w sobie „splendor veritatis oświetlający współczesne ciemności umysłów i serc”.

 

Poświęcony historycznemu kontekstowi encykliki Humanae vitae wykład wybitnego historyka katolickiego, prof. Roberto de Mattei, ukazał słuchaczom proces ekspansji i zyskiwania na znaczeniu przez środowiska promujące tzw. kontrolę urodzin. Termin ten – jak przypomniał prelegent – pojawił się po raz pierwszy w 1914 w czasopiśmie „The Woman Rebel”, gdzie użyła go Margaret Sanger, wówczas młoda anarchistka. Rosnące w siłę postulaty „ruchu populacyjnego”, oparte m. in. na myśli Tomasza Roberta Malthusa, spotkały się jednak ze zdecydowaną reakcją Kościoła, której wyrazem była wspomniana już encyklika Casti connubii.

 

­– Kościół od początku był dobrze zorientowany w tym, co dzieje się wokół projektów „kontroli urodzin”. Od początku też ostrzegał przed niebezpieczeństwem maltuzjanizmu, wskazując nie tylko na jego nieludzki charakter, ale na grzeszność tego typu działań – przypomniał prof. de Mattei.

 

Jednak już w latach 50. w Kościele pojawiły się głosy wzywające do zmiany nauczania moralnego w kierunku tzw. nowej teologii. Podczas Soboru Watykańskiego II doprowadziły one do dramatycznych zmagań między obrońcami tradycyjnego nauczania w sprawach dotyczących małżeństwa, a pragnącymi coraz głębszych zmian „reformatorami”. Plastyczne ukazanie tej batalii przez prof. de Mattei z pewnością na długo zapadnie w pamięć uczestników sympozjum. Zauważył on, że – pomimo wydania przez Pawła VI encykliki ostatecznie przesądzającej sprawę – „środowiska domagające się zmian w nauczaniu moralnym Kościoła” nie złożyły broni. – Wzywają one obecnie do reinterpretacji Humanae vitae w duchu adhortacji Amoris Laetitia – zauważył prelegent.

 

Kościół wyniósł małżeństwo do wyjątkowego statusu. Dla nas to znacznie więcej niż kontrakt, więcej niż mówi Luter – że to tylko „kwestia słów” – przypomniał w swoim wystąpieniu prof. Josef Seifert, rektor Międzynarodowej Akademii Filozofii w Liechtenstein. Jak zauważył, miłość małżeńska możliwa jest tylko między mężczyzną i kobietą, również z takiego powodu, że jednym z podstawowych celów małżeństwa jest prokreacja.

 

Przypomniał on podstawowe argumenty przeciwko tzw. sztucznej kontroli urodzeń. – Antykoncepcja nie tylko uderza w godność człowieka i małżeństwa, niszczy też w miłość między małżonkami, ponieważ sprawia, że staje się ona bezowocna – powiedział. Dar, który małżonkowie ofiarują sobie z samych siebie, to również dar z ich kobiecości i męskości, a te zawierają w sobie potencjalne macierzyństwo i ojcostwo. Stąd też antykoncepcja sprawia, że małżeństwo jest niedoskonałe.

Zgodnie z innym argumentem, nie da się oddzielić aktów – ludzkiego i boskiego – związanych z poczęciem człowieka, skoro Bóg stwarza duszę człowieka i „tchnie” ją w ciało. Antykoncepcja niszczy natomiast tą więź między działaniem człowieka i działaniem Boga.

 

Prelegent przypomniał słowa nieżyjącego już kardynała Caffarry. Powiedział on kiedyś, że antykoncepcja jest w pewnym sensie gorsza niż tzw. aborcja, bo powstrzymuje człowieka nawet od zaistnienia. Jest ona więc powiedzeniem „nie” życiu jako takiemu. Jak wspomniał prof. Seifert, nawet Max Horkheimer, jeden z twórców Nowej Lewicy, bronił Humanae vitae przed większością niemieckich teologów, argumentując, że „pigułka” zabija miłość, ponieważ zamienia ją w akt techniczny, pozostający pod kontrolą uczestników stosunku seksualnego, którzy „używają się” nawzajem, by zaspokoić swoje żądze.

 

Wiele z kończących kolejne wystąpienia salw oklasków można było odczytać nie tylko jako wyraz uznania dla przedstawionych referatów, lecz także dla nieugiętej postawy prelegentów – naukowców czy duchownych – wobec pojawiających się coraz częściej nacisków na nich. Tak było z pewnością w przypadku prof. Seiferta, który krytykę niejasności narosłych wokół Amoris laetitia przypłacił odsunięciem od uniwersyteckich zajęć.

 

Także wygłoszone przez ojca Serafina Lanzettę z Uniwersytetu w Lugano zapewnienie o odrzuceniu wszelkich prób zmian w doktrynie dotyczącej małżeństwa i możliwości stosowania antykoncepcji spotkały się z żywą reakcją licznie przybyłych do auli Angelicum słuchaczy.

 

- Nie można wprowadzać żadnych zmian w doktrynie ani wprowadzać rozdźwięku między nią a życiem. Doktryna to prawo pochodzące, tak jak i życie, od Dobrego Pasterza, Jezusa Chrystusa – mówił duchowny.

 

Pamiętamy o heroicznym oporze Kościoła przeciwko zbrodniczym ideologiom nazizmu i komunizmu, trzeba jednak przypominać o codziennej walce w obronie rodziny, małżeństwa , nienarodzonych –  walce, jaka toczy się na naszych oczach od wielu lat – powiedział na zakończenie arcybiskup Luigi Negri, emerytowany pasterz diecezji Ferrara-Comacchio. – Gra nie toczy się o zwykłe zwycięstwo, ale o to, byśmy pozostali wierni Chrystusowi.

 

Z pewnością upływające w przyszłym roku pół wieku od ogłoszenia encykliki Humanae vitae stanie się, niestety, okazją do wzmożonej aktywności środowisk domagających się zmian w moralnym nauczaniu Kościoła. Dobrze, że jego obrońcy przygotowują się do odparcia tego ataku. Stawka tej bitwy jest bowiem niewyobrażalnie wysoka.

 

Piotr Doerre, Łukasz Karpiel

 

 

 


DATA: 2017-10-31 17:29
AUTOR: PIOTR DOERRE
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@do trooper Owszem są definicje niezbyt precyzyjne albo niezbyt logiczne i dlatego WARTO je poprawiać. Jednakże jeśli nie rozumiem jakiegoś pojęcia lub ktoś pierwszy raz się z jakimś pojęciem styka to zagląda do słownika. Dlatego warto stosować definicje słownikowe nawet jeśli są niezbyt logiczne lub niezbyt precyzyjne ALBO SAMEMU ZDEFINIOWAĆ DANE POJĘCIE, bo potem ludzie nie rozumieją. Poza tym pomyśl co by było gdyby każdy miał własną definicję słowa X. Wtedy nigdy byśmy się nie dogadali dlatego stosujmy definicje słownikowe jakie są nawet gdy są niezbyt precyzyjne i niezbyt logiczne ,CO NIE ZNACZY, ŻE NIE MAMY PRACOWAĆ NAD ICH POPRAWĄ.
16 dni temu / TROOPER
 
Powtarzam: nie "nie uznaję słownika", tylko: są sytuacje gdy definicje słownikowe niektórych pojęć są niezbyt precyzyjne bądź niezbyt logiczne. Rozwiązanie które proponujesz (pisać własny słownik) jest bez sensu, bo wprowadzi jeszcze większy zamęt. Czy jak rozlejesz mleko, przykrywasz je dywanikiem, bierzesz nowe mleko i zmieniasz miejsce konsumpcji, czy wycierasz je szmatką? Podobnie ze słownikiem: gdy jakieś pojęcie jest "ubrudzone" brakiem precyzji czy logiki, należy je doprowadzić do porządku w już istniejącym słowniku, a nie tworzyć nowe słowniki.
18 dni temu / do trooper
 
@do trooper Przyczyną jest to, że nie uznajesz słownika i inaczej definiujesz niż to definiują słowniki,podręczniki do biologii i 90% ludzi. Mam pomysł napisz sam słownik. BYLE DOBRY. Tam będą i słowa antykoncepcja właściwie rozumiana jak i akoncepcja. No to @do trooper. Do roboty i za pisanie słownika pod redakcją @do troopera.
18 dni temu / trooper
 
@Murem, jeżeli to, co Bóg wpisał w ludzką naturę uważa Pan za antykoncepcję, to Kogo tym samym Pan oskarża? Współżycie, które nie doprowadzi do poczęcia w pańskim rozumieniu oznacza właśnie antykoncepcję, bo wpisana przez Stwórcę i zgodna z Jego zamysłem czasowa niepłodnośc kobiety ma właśnie służyć temu, żeby nie z każdego współżycia poczynało się dziecko. Dlatego w HV w odniesieniu do antykoncepcji mówi się o bezpośrednim obezpłodnieniu i o aktywnych działaniach. A co do znaczenia słów: nie ma sesnu sztuczne wciskanie w pojęcie antykoncepcji wszystkiego, co związane jest z niechęcią do posiadania potomstwa - to najzwyczajniej nie to samo.
18 dni temu / sp
 
@sp Proszę wybaczyć, że wtrącę się w rozmowę. Zaproponuję Panu moją własną przed chwilą skleconą definicję, iż antykoncepcja jest to, ogólnie rzecz ujmując, "zbiór środków, narzędzi, metod i działań, tak syntetycznych, jak i wykorzystujących naturalne procesy biologiczne, które służą uznaniowemu, czynnemu oraz biernemu przeciwdziałaniu poczęciu się dziecka w wyniku współżycia płciowego". A zatem, biorąc pod uwagę, że tzw. NPR służy uznaniowemu i dowolnemu zapobieganiu poczęciom poprzez umyślne i celowe podejmowanie współżycia płciowego tylko i wyłącznie w okresie agenetycznym (czyli tzw. kobiecej sterylności), nie jest nieuczciwością intelektualną zaliczyć tę rzekomą "katolicką metodę", w jej rozpowszechnianej i praktykowanej formie, do co najmniej zakamuflowanej antykoncepcji, służącej "regulacji poczęć" i "planowanemu rodzicielstwu" (ang. planned parenthood).
19 dni temu / Murem
 
@trooper, raczej niezbyt precyzyjnie, skoro są osoby, które potrafią z niej wyciągać wniosek, że brak współżycia to "antykoncepcja". Ale rozumiem, że to ich wolny wybór, czy wolą oprzeć się na HV, czy na PWN. Ja wybieram HV (de Mattei - widać - również).
19 dni temu / sp
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI