DZIŚ JEST:   17   LISTOPADA   2017 r.

Św. Grzegorza z Tours
Św. Elżbiety Węgierskiej
Św. Grzegorza Cudotwórcy
 
 
 
 

Herod Roku, oby tylko 2016!

Herod Roku, oby tylko 2016!
Fot. Krystian Maj / Forum

Pod adresem Fundacji Pro – Prawo do Życia posypały się ostatnio z kilku stron oskarżenia o działanie na szkodę ruchu pro-life. Bezpośrednim powodem było ogłoszenie rezultatów corocznego plebiscytu na „Heroda Roku 2016”, czyli osobę, która w największym stopniu przyczyniła się do tego, iż w Polsce wciąż zabijane są – w wątpliwym majestacie prawa – dzieci nienarodzone.

 

Mało chwalebnego tytułu nie przyznaje zarząd Fundacji, lecz internauci głosujący poprzez jej witrynę internetową. Dobór zaś nominowanych był sprawiedliwy. Jarosław Kaczyński, z racji swych „zasług”, mógłby poczuć się niesłusznie pominięty, gdyby zabrakło go w tym gronie.

 

Popatrzmy na sekwencję zdarzeń: na długo przed wyborami partia kierowana przez Kaczyńskiego zapisała ochronę życia w pierwszych zdaniach własnego programu. Z myślą o poparciu ze strony katolików deklarowała przywiązanie do chrześcijańskich wartości. Politycy partii pytani, czy wystąpi ona z ustawową inicjatywą w duchu pro-life odpowiadali, że czekają na projekt obywatelski, by nie upolityczniać sprawy. Gdy jednak projekt się pojawił, tylko w pierwszym odruchu czołowe postaci Prawa i Sprawiedliwości deklarowały poparcie dla ochrony życia.

 

Im bardziej stawało się jasne, że Komitet „Stop aborcji” z łatwością uzbiera wymagane do przyjęcia projektu pod obrady przez parlament 100 tysięcy podpisów, liderzy ugrupowania coraz mocniej odcinali się od inicjatywy. Wreszcie, na oczach całej Polski, dopuścili do karczemnej wręcz awantury na posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości. Rzekomo ze strachu przed czarnymi parasolkami proaborcyjnego aktywu, błyskawicznie odrzucili projekt. Nie było szansy na merytoryczną dyskusję ani wprowadzenie poprawek. Prezentująca przed posłami założenia nowelizacji przedstawicielka „Stop aborcji” nie miała nawet możliwości zdążyć na zwołane ad hoc posiedzenie komisji. I tak zresztą zostało ono ograniczone tylko do przyjęcia wniosku o odrzucenie inicjatywy pro-life. Następnego dnia, związana imperatywem „moralnej dyscypliny” sejmowa większość (każdy, oczywiście w niezachwianym poczuciu wolności własnego sumienia) zmieniła o 180 stopni opinię na temat projektu i wyrzuciła go do kosza.

 

Jeśli ktoś chce, szuka sposobów. Jeśli nie chce – ucieka się do wymówek. Niewiele ponad rok rządów PiS przekonało dobitnie, iż posiadająca sejmową większość partia potrafi skutecznie przeprowadzić wolę własnego lidera. Według swego uznania i potrzeby chwili. Jeśli trzeba, po to by zgasić konflikt. Innym razem posłuży się chaosem, tak jak w przypadku obecnej sejmowej awantury, którą można było uciąć u korzenia równie szybko jak utrącono obywatelską inicjatywę. Niestraszny PiS-owi Trybunał Konstytucyjny ani Komisja Wenecka. Niestraszny cia-Majdan, europarlament i Komisja Europejska. Wszechpotężna partia zadrżała na widok czarnych parasolek...

 

W takich okolicznościach, biorąc też pod uwagę dokonania poprzednich laureatów (Donald Tusk, Hanna Gronkiewicz-Waltz) pominięcie osiągnięć prezesa PiS byłoby zwyczajnie krzywdzące.

 

PiS miał bowiem okrągły rok, by wspólnie ze środowiskami obrońców życia i hierarchami Kościoła omówić plan wprowadzenia w Polsce pełnej ochrony życia, zgodnie z elementarną sprawiedliwością. Był czas na rozmowy, na szeroką akcję promocyjną w mediach „odzyskanych” i katolickich. Łatwo można byłoby wówczas uniknąć kompromitujących (dla nadawców, nie adresatów!) oskarżeń wobec Fundacji Pro oraz instytutu Ordo Iuris o brak należytej kampanii informacyjnej.

 

Jarosław Kaczyński wybrał jednak strategie uników oraz „dziel i rządź”. Wolał poprzez najbliższych współpracowników przekonać swoich katolickich i „prawicowych” entuzjastów oraz – pośrednio bądź bezpośrednio – także hierarchów Kościoła o tym, że projekt pełnej ochrony życia nie ma szans na przegłosowanie. Mniejsza o metody tej perswazji, tych możemy się zaledwie domyślać. Tak czy inaczej, dzisiaj, jak dosadnie ujęła to jedna z czołowych postaci polskiego ruchu pro-life, „PiS ma pełnię władzy, a co za tym idzie, jego wierchuszka ma też możliwości dokładnego zorientowania się, co dzieje się w konkretnych środowiskach. I dlatego pluje nam, obrońcom życia, w twarz. Każdemu po równo. Wie, że może”.

 

Nie wiem, co kierowało wszystkimi głosującymi w plebiscycie Herod Roku 2016 (znam motywacje zaledwie jednego). Jednak obrońcy życia mieli prawo oczekiwać od Jarosława Kaczyńskiego więcej niż od wymienionych wyżej polityków PO. Ich postępowanie w kwestii rzezi nienarodzonych przynajmniej nie kłóci się z deklaracjami.

 

Najmocniejsze spośród oskarżeń kierowanych dzisiaj wobec Fundacji Pro – Prawo do Życia dotyczą zniweczenia kilkudziesięcioletniego dorobku organizacji pro-life. Kilku działaczy Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia szermuje nieustannie wynikami badań sondażowych, zgodnie z którymi w ciągu zaledwie paru miesięcy poparcie dla pełnej ochrony nienarodzonych miałoby spaść w Polsce aż o połowę. Oczywiście, wszystko rzekomo z powodu projektu „Stop aborcji” i pikiet, w trakcie których fundacja państwa Prybyłów i Mariusza Dzierżawskiego prezentuje na wielkoformatowych planszach skutki zbrodni aborcji.

 

Wolne żarty. Nawet jeśli ów spadek był faktem, w co mocno wątpię, równie histeryczną reakcję lewicowo-liberalnych mediów, a w ślad za nią ewentualną zmianę nastrojów społecznych, wywołałaby jakakolwiek próba zmiany ustawy dopuszczającej zabijanie dzieci. Także ta firmowana przez PFROŻ, różniąca się od propozycji Ordo Iuris ponoć zaledwie jednym, chociaż istotnym szczegółem. Powtórzę: porażka inicjatywy obywatelskiej wynikała z braku jedności środowisk pro-life i katolickich, oraz désintéressement ogłoszonego wobec projektu przez prezydium Komisji Episkopatu Polski.

 

Fundacja Pro – Prawo do Życia działa zaś w podobny sposób, konsekwentnie już od wielu lat. Cieszy się rosnącym poparciem, zwłaszcza wśród młodego pokolenia. Stale przybywa jej wolontariuszy. Zajmuje się najtrudniejszą stroną społecznego uświadamiania w temacie zabijania dzieci przed narodzeniem. Afirmowanie wartości i piękna życia to bowiem tylko część kampanii pro-life. Jej drugim, również niezbędnym obliczem, jest konieczność pokazania, jak w istocie wygląda morderczy proceder skrywany za gładkimi eufemizmami. Czy chociaż jedna osoba stała się zwolennikiem tzw. aborcji dlatego, że zobaczyła drastyczne w swojej wymowie plakaty fundacji? Bardzo wątpliwe.

 

Czy sprawa obrony życia jest polityczna? Tak, panie i panowie parlamentarzyści! Jest etyczna, cywilizacyjna, ale także polityczna. Chyba nie jesteście zaskoczeni, sami podnosiliście ręce „za życiem”, kiedy od was nic nie zależało, bo byliście w opozycji. Dziś, tracąc część poparcia swego elektoratu, ponosicie konsekwencje własnych niezrealizowanych deklaracji.

 

Nie ma powodu, dla którego Mariusz Dzierżawski i jego współpracownicy mieliby stosować wobec polityków różnych opcji odmienne miary. Nie powinno dziwić także, iż więcej wymagają od rządzących niż od opozycji. Sam program socjalny nazwany, cokolwiek na wyrost, „Za Życiem”, może być oceniany pozytywnie, lecz tylko jako uzupełnienie do ustawy chroniącej nienarodzonych. Sam nie wystarczy by skutecznie strzec ich istnień, czego dowodzą przykłady krajów zachodnich. Póki co zatem, Polska pod rządami PiS pozostała na eugenicznej ścieżce i wciąż selekcjonuje ludzi ze względu na niepełnosprawność oraz okoliczności poczęcia. Oby już niedługo!

 

Tytuł Heroda nie jest dożywotni. Oby Jarosław Kaczyński w roku 2017 zapisał się w pamięci obrońców życia znacznie lepiej.

 

Roman Motoła






DATA: 2017-01-08 07:56
AUTOR: ROMAN MOTOŁA
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Ala pan Kaczyński i wszyscy posłowie, którzy głosowali za odrzuceniem ustawy są poza Kościołem. Sami się automatycznie z niego wykluczyli.
9 miesięcy temu / nederlanden
 
Zbm Obrona życia to nie taktyka polityczna .Etyka sytuacyjna jest potępiana przez Urząd Nauczycielski Kościoła.Nie ma "Katolika"ale ja mam inne zdanie w kwestiach moralnych Katolik w Kościele Katolik w Urzędzie.Politycy "Katolicy"głosujący z odrzuceniem projektu ustawy zakazującej zabijanie dzieci poczętych sami wykluczyli się ze społeczności wierzących.[por C.I.C 1983 c.a.n 915-916]
9 miesięcy temu / Tomasz
 
@zbm: żyjesz w oderwaniu od realnego świata. Nie było jakiejkolwiek groźby obalenia rządu przez "czarne protesty". Porównaj sobie ich skalę i poparcie Polaków, z dużo większą skalą protestów KOD w sprawie Trybunału. Skoro rząd nie bał się obalenia przez KOD, tym bardziej nie bał się obalenia przez "czarne protesty". Po drugie, KOD ma mocne wsparcie UE, a "czarne protesty" wsparcia w takim stopniu by nie uzyskały, i to jakoś PiS nie przeraża. Co do: "do władzy doszłaby lewica", to już totalnie odpłynąłeś od realiów. Pokaż mi sondaż w którym proaborcyjna lewica (SLD, Nowoczesna, Razem) ma jakiekolwiek szanse na rządzenie w Polsce! Bezmyślne to są pomysły o tworzeniu wyjątku wśród morderców, w postaci niekarania zbrodniarki tylko dlatego że jest matką dziecka, co uzasadniłem poprzednio. Jeśli jesteś za niekaraniem matek, czemu nie nawołujesz do niekarania matek mordujących dzieci JUŻ NARODZONE, co? Idea karania WSZYSTKICH sprawców zbrodni jest logiczna i racjonalna.
9 miesięcy temu / r
 
@Tomasz Kaczmarek - a wy niestety panowie swoje, moim zdaniem mylisz środek z celem, strategię z taktyką, zestawiasz sprawy będące na róznych poziomach porównawczych..itp.itd.Kończe, bo to nie ma sensu!
9 miesięcy temu / zbm
 
Zbm To może nazwiesz obrońców życia "ruskimi agentami" jak portal niezależna ? Kompromis w kwestiach moralnych nie istnieje.Etykę sytuacyjną potępia Urząd Nauczycielski Kościoła.Papież Jan Paweł II był za karaniem kobiet za zabicie dziecka poczętego."NARÓD ZABIJAJĄCY WŁASNE DZIECI JEST NARODEM BEZ PRZYSZŁOŚCI""DEMOKRACJA BEZ WARTOŚCI PRZERADZA SIĘ W JAWNY BĄDŹ ZAKAMUFLOWANY TOTALITARYZM"PAPIERZ JAN PAWEŁ II BŁ KS JERZY POPIEŁUSZKO "PRAWDA KTÓRA NIC NIE KOSZTUJE JEST KŁAMSTWEM"
9 miesięcy temu / Tomasz Kaczmarek
 
@ r - Nibu jak?-a niby tak, że o mały włos nie doszło do obalenia rządu i do władzy doszłaby lewica, która zresztą już w tym samym czasie złożyła projekt o całkowitym uwolnieniu "prawa kobiet do aborcji".W Radiu Maryja, jesden ze znanych działaczy prolajfiwych-dr. Kawecki z Krakowa wyraźnie podkreślał, że sprawa "karalności kobiet", drastycznie zmniejszyła poparcie wśród Polaków dla organizacji ochrony "zycia nienarodzonego"!Oto jaki efekt wywałał bezmyślny pomysł o karaniu kobiet.Czy to ci nic nie mówi.?!!
9 miesięcy temu / zbm
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI