DZISIAJ JEST
ŚRODA 28 CZERWCA
Św. Ireneusza, biskupa i męczennika
św. Pawła I, papieża
Św. Ireneusza, biskupa i męczennika
św. Pawła I, papieża
Imieniny obchodzą:
Leon, Lubomir, Hektor
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Ks. Sławomir Kostrzewa

Halloween – neopoganizm czy niewinna zabawa?

Data publikacji: 2014-10-30 05:00
Data aktualizacji: 2014-11-04 11:20:00
Halloween – neopoganizm czy niewinna zabawa?
Piotr Malecki / FORUM

W ostatnich latach głosy przeciwników Halloween stały się coraz głośniejsze i nawet niektórzy hierarchowie Kościoła ostrzegają otwarcie przed tym "świętem". Choć podają szereg ważnych argumentów udowadniających, dlaczego katolik nie powinien angażować się w takie zabawy, znaczna część dzieci i ich rodziców nadal uważa, że uczestnictwo katolika w Halloween jest całkowicie bezpieczne. Czy to prawda?

 

By zrozumieć, dlaczego obchody Halloween są zagrożeniem duchowym, należy przypomnieć korzenie tego święta. Wywodzi się ono ze środowiska emigrantów z Irlandii mieszkających na terenie USA. Wśród nich pojawił się pomysł, aby wskrzesić niektóre pradawne zwyczaje kultywowane przez ich przodków, plemiona staroceltyckie.

 

Szczególne miejsce w kalendarzu należało do Samhain. To święto obchodzono w noc rozdzielającą październik od listopada. Celtyccy kapłani – druidzi nauczali, że tej nocy demony, duchy ciemności i bóg śmierci biorą w posiadanie Ziemię. Aby zyskać ich przychylność, należy oddać im cześć i złożyć ofiary. Zobowiązani do tego byli wszyscy mieszkańcy kraju, którym zależało na uniknięciu gniewu i zemsty groźnych duchów. Aby złożyć im cześć, należało przed domem wystawić wydrążoną, podświetloną czaszkę. Demony rozpoznawały w ten sposób, że mieszkańcy tego domu uznają ich władzę. Ludzie malowali twarze, przebierali się w skóry zwierząt, nosili na głowach zwierzęce czaszki, pragnąc upodobnić się do groźnych, duchowych istot. Druidzi, którzy potrafili komunikować się z duchami i oznajmiali ich wolę, w imieniu demonów żądali ofiar ze zwierząt i ludzi. Palono zatem wielkie ogniska, w których ginęli ludzie a wśród nich dzieci.

 

Żyjący wiele wieków później potomkowie Celtów, pragnąc wskrzeszać swoje dawne tradycje, przekonywali, że to krwawe święto ku czci celtyckiego boga śmierci nie musi kojarzyć się z krwawymi obrzędami i może być radosną zabawą, związaną z niewinnymi przebierankami i rozdawaniem cukierków. Święto, początkowo  obchodzone w wąskim gronie irlandzkich emigrantów, za sprawą przemysłu rozrywkowego produkującego halloweenowe gadżety, stało się ważnym elementem współczesnej kultury masowej, generującym niemałe przychody wielu firmom na świecie. Czy przeciwnicy Halloween rzeczywiście mają powody, aby odwodzić katolików od tych praktyk?

 

W środowiskach chrześcijan zwraca się uwagę przede wszystkim na argument, że Halloween jest najważniejszym świętem dla współczesnych czcicieli szatana. W istocie, jest to noc, kiedy członkowie satanistycznych sekt przeprowadzają najważniejsze obrzędy i rytuały ku czci demonów. Jak informują twórcy słynnego filmu dokumentalnego „Halloween – święto duchów”, policyjne statystyki oraz nagłówki wielu amerykańskich gazet co roku obwieszczają makabryczną prawdę o Halloween, że w tym czasie ginie bez śladu wielu ludzi, zwłaszcza dzieci. Los większości z nich pozostaje nieznany. Podejrzewa się, że stają się ofiarami satanistycznych rytuałów. Występujący w filmie były satanista Glenn Hobbs, przestrzega, że nie ma bezpiecznego Halloween, że jest to święto, na którego promocji i upowszechnianiu wśród dzieci szczególnie zależy wyznawcom szatana. - Moje wspomnienia z dzieciństwa dotyczące Halloweenu są bardzo mroczne. Wcale mnie to nie cieszyło – wspomina. -  Widuję w sklepach te przebrania. Widzę, jak matka zakłada córce czapkę czarownicy, a chłopak cieszy się na myśl założenia diabelskiej maski. Widzę słodycze, wydrążone dynie, ludzi dekorujących domy szkieletami i innymi symbolami śmierci. To wszystko przywołuje straszne wspomnienia z przeszłości [Glenn był świadkiem porywania, gwałcenia i zabijania dzieci podczas rytuałów satanistycznych odbywających się w Halloween - przyp. autor.], wspomnienia o śmierci, o dzieciach tak strasznie deprawowanych, pozbawionych dzieciństwa, osobowości. Wszystko to w imię szatana. Kiedy następnym razem pójdziecie do sklepu z przebraniami, pomyślcie o tym, że w tym dniu zabija się dzieci, a robią to ludzie, którzy posunęli się o krok dalej, ci, którzy nie traktują Halloween jako okazji do zabawy, lecz uważają to za datę ceremonii religijnych, podczas których odbierają życie niewinnym ofiarom. Nie potrafię w tym dniu powiedzieć: 'Bawcie się dobrze', nawet jeśli nie macie związku z satanizmem i traktujecie te obchody jako rozrywkę, bo sataniści traktują nas jako zasłonę dymną. Czuję się chory, kiedy (wyznawcy) Kościoła Chrystusa kultywują te straszne, demoniczne obrzędy. Świadomy chrześcijanin powinien im być przeciwny, stawiać im czoła. (…) Powinniśmy modlić się za te dzieci, aby Bóg uchronił je od utraty życia

 

Podobnego zdania jest była satanistka, Deborah Lipsky. Potwierdza, że Halloween jest wielkim świętem czcicieli szatana, którzy dają wówczas upust drwinom z Kościoła i jego świętych. W tym dniu wzywają demony i potępieńców. Jednocześnie targają nimi ogromne namiętności. Lipsky dodaje, że nawet niewinny strój dzieci przebierających się za aniołki, chodzące od domu do domu i zbierające słodycze, naraża je na poważne działanie demoniczne.  

 

Wiele osób uczestniczących w zabawach halloweenowych tłumaczy się, że nie mają z satanistami nic wspólnego, że nie oddają czci szatanowi, że to tylko zabawa. Niestety, przez sam fakt obchodzenia Halloween włączają się w obrzędy ku czci szatana, jedynie czynią to w inny, bezkrwawy sposób. Zwolenników argumentacji: „to dla mnie tylko zabawa” wypadałoby zapytać, czy wiedzą, że bawią się w obrzędy, które powstały dla oddawania demonom czci? Czy zatem taka „zabawa” podoba się Bogu? Czy Bóg akceptuje to, że osoba podzielająca wiarę w Niego włącza się w obrzędy, które swoimi korzeniami sięgają najczarniejszych pogańskich praktyk demonicznych? Dla chrześcijanina świadomość, że w czasie Halloween prawdziwi czciciele szatana oddają mu cześć, powinna być wystarczającym argumentem, aby odcinać się od wszystkiego, co ma związek z tym świętem, zgodnie z zasadą „Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” (1Tes 5). Uczestniczenie w zabawie halloweenowej, w jakiejkolwiek formie, jest grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu, bałwochwalstwem. Nie można przemilczeć faktu, że dla wielu czcicieli demonów radosne uczestnictwo w dzieciństwie w obchodach halloweenowych było początkiem drogi odejścia od wiary w Jezusa Chrystusa oraz wejścia w późniejszym czasie w satanizm.

 

Kolejne niebezpieczeństwo Halloween związane jest z faktem, że obchody tego święta często nabierają formy inicjacji okultystyczno-magicznych. Na terenie wielu szkół i miejsc, gdzie organizuje się Halloween, zaprasza się „dla zabawy” prawdziwe wróżki i osoby profesjonalnie zajmujące się okultyzmem, które świadczą swoje usługi tym, którzy dobrowolnie nigdy nie skorzystaliby z ich usług. Niektóre ofiary takich spotkań przekonują, że następuje tutaj mechanizm uwiedzenia i uzależnienia: wróżka układając komuś uczestniczącemu w takiej „zabawie” horoskop czy karty tarota przekazuje pewne informacje, rozbudza ciekawość i przekonuje, że powinna za jakiś czas odwiedzić ją, aby „karty powiedziały więcej”. Pomijając aspekt ekonomiczny, następuje powolne uzależnienie duchowe takiej osoby od osoby przekazującej informacje „nie z tego świata”.

 

Księża egzorcyści przekonują, że w okresie po święcie Halloween lawinowo wzrasta ilość osób proszących o modlitwę uwolnienia. Jest to smutny owoc wielu niebezpiecznych okultystycznych zabaw. Szczególną popularnością cieszą się tzw. szkoły czarnej magii i wywoływanie duchów, uprawiane tej nocy. Niejednokrotnie odbywa się to przy udziale "profesjonalnego" medium. Dzieci, młodzież oraz mało zaangażowani religijnie orośli nie są świadomi, że ze światem duchów nie ma żartów a człowiek nie ma żadnej władzy nad duchami przodków, że na ich miejsce przychodzą upadłe duchy, które podszywają się pod „wywoływanego ducha”. Problemy zaczynają się, kiedy po zakończeniu Halloween wszyscy rozchodzą się do domów, a wywołany duch zaczyna dręczyć uczestników takich seansów. Wielu z nich doświadcza poważnych udręczeń i opresji, co nierzadko kończy się poważnymi zaburzeniami emocjonalno-psychicznymi i duchowymi.

 

W czasie Halloween wystawy wielu sklepów zamieniają się w jarmarki rodem z horrorów: pojawiają się maski upiorów, wampirów, zombie, przedmioty i amulety magiczne, kościotrupy i inne makabryczne zabawki. Tego rodzaju gadżety nie są dla nas estetycznie i duchowo obojętne: niszczą naszą wrażliwość, oswajają przestrzeń dla tego, co brzydkie i upiorne. Częścią naszego świata, naszej kultury staje się promocja brzydoty i kultury śmierci. W chrześcijaństwie postaci upiorów są jednoznacznie związane ze światem upadłych duchów, istot odrzucających Boga i Jego miłość. Ponownie trzeba by zadać pytanie: czy promowanie postaci sprzeciwiających się Bogu, przebieranie się i upodabnianie się do nich może podobać się Bogu? Czy służy to budowaniu naszej przyjaźni z Jezusem? Jeśli Chrystus cierpiał i umarł na krzyżu właśnie po to, by zwyciężyć śmierć i szatana, to czy chrześcijanin powinien mniej lub bardziej świadomie promować to, co upiorne i demoniczne? Wszelkie próby usprawiedliwiania obrzędów Halloween to albo przejaw skrajnej religijnej ignorancji, albo próba zakamuflowanego wprowadzania neopoganizmu na miejsce chrześcijańskich wierzeń i tradycji.

 

Postawione na wstępie artykułu pytanie musi także obejmować przestrzeń naszej kultury. W Kościele katolickim 1 listopada to czas, kiedy czcimy dusze świętych i zbawionych. Czy Bogu podoba się, że uczestnicy halloweenowych zabaw w noc poprzedzającą to święto oddają (nieświadomie lub świadomie) cześć potępionym duchom, a następnego dnia duszom zbawionych i świętych? Pismo Święte surowo przestrzega: „Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów, nie możecie zasiadać przy stole Pana i przy stole demonów” (1Kor 10,21).

 

W tradycji polskiej, od wielu stuleci, pierwsze dni listopada to czas wyciszenia, refleksji nad przemijaniem, śmiercią, czas modlitewnej pamięci o zmarłych przodkach i duszach cierpiących w czyśćcu. Obchody Halloween w poważny sposób naruszają ten porządek i stoją w sprzeczności z polską tradycją. Młode pokolenie wzrasta w nowej tradycji, odrzucającej skupienie i ciszę na rzecz krzykliwych, makabrycznych zabaw w upiory, w złorzeczenie i straszenie. Instytucje i placówki oświatowe, włączając się w promocję Halloween, dokonują swoistego gwałtu na polskiej tradycji i na dzieciach. Zamiast uczyć ich szacunku do najbardziej szlachetnych rodzimych zwyczajów, w imię idei kosmopolitycznych bezrefleksyjnie zaszczepiają w dzieciach i młodzieży kult nowych tradycji, stojących w opozycji do naszej kultury. Zadaniem utrzymywanych z pieniędzy podatników instytucji oświatowych jest wychowywanie dzieci w duchu szacunku dla polskiej tradycji. 

 

Katoliccy rodzice powinni stosować dozwolone formy nacisku na dyrektorów szkół i przedszkoli, aby kierowane przez nich placówki zdecydowanie odcięły się od promocji święta Halloween jako szkodliwego nie tylko dla naszej kultury, ale także dla prawidłowego rozwoju dzieci. Promowana przez Halloween estetyka ciemności, strachu i śmierci, głęboko uderza we wrażliwość dzieci, niszczy ich psychikę, zaburza pokój i poczucie bezpieczeństwa. Symbolika związana z postaciami jednoznacznie kojarzącymi się negatywnie  (śmierć, wampiry, czarownice) rodzą w dzieciach strach i niepokój. Nie jest właściwe, aby szkoła była przestrzenią promocji makabrycznych zabaw, które rodzą lęki, z którymi dziecko nie potrafi później sobie poradzić. Ponadto, zabawy halloweenowe traktują świat zmarłych i śmierć jako przedmiot żartów i zabaw, gdy tej przestrzeni należy się szczególny szacunek.

 

W ubiegłym roku w Wolsztynie, na kilka tygodni przed Halloween, grupa rodziców wysłała do dyrektorów okolicznych szkół i przedszkoli listy sprzeciwiające się organizowaniu jakichkolwiek zabaw halloweenowych na terenie zarządzanych przez nich placówek. Rodzice podali szereg argumentów powołujących się na szacunek dla naszej tradycji oraz troskę o prawidłowy rozwój dziecka. Pod każdym listem udało się pozyskać ponad sto podpisów rodziców dzieci uczęszczających do szkoły. Jeden z nich podsumował akcję jako udaną: „W żadnej ze szkół nie odbyła się zapowiadana impreza. Pewien dyrektor był mi nawet wdzięczny za te listy z podpisami. Mógł z czystym sumieniem zabronić nauczycielom i uczniom organizowania Halloween powołując się na list i zawarte w nim żądania. Gdyby tego listu nie było, miałby problem jak przekonać zwolenników tej imprezy”.

 

Rodzice i wychowawcy, szukając alternatywy dla Halloween, angażują się nie tylko w sprzeciwy obywatelskie kierowane do dyrektorów placówek wychowawczych, ale także szukają zdrowej alternatywy dla swoich dzieci. Od kilku lat promuje się tzw. pochody świętych, w czasie których dzieci przebierają się za postaci słynnych świętych i błogosławionych. W tym roku w kilku miastach organizowane są pochody z relikwiami świętych, w których także uczestniczą dzieci. Pojawiają się inne pomysły, np. teatrzyki przypominające żywoty świętych.

 

Choć ciekawych propozycji jest coraz więcej, rozważny rodzic nie uniknie konieczności rozmowy ze swoim dzieckiem na temat szkodliwości tego święta. Zakaz uczestnictwa w Halloween musi iść w parze ze spokojnym podaniem argumentów, dlaczego Bogu nie podoba się to święto. Monika J. ze Starogardu Gdańskiego pisze na swoim profilu: „Powiedziałam "NIE" dla uczestnictwa w przedszkolnym balu halloweenowym mojej 5-latki... Zdumiewające jest to, z jaką pokorą Ania to przyjęła... To do mojego dziecka naprawdę niepodobne. U syna w szkole też nie organizują wróżb w Andrzejki czy balu w Halloween, ale tam religii uczy naprawdę super babka i wiem, że gdyby nawet coś takiego przyszło komuś do głowy, to ona od razu narobiłaby rabanu i organizowanie tego typu "atrakcji" zostałyby odrzucone w przedbiegach.  A w przedszkolu? No cóż, na każdym kroku widać jakie "święto" się zbliża. Przygotowałam wykład dla córki, sporo argumentów "przeciw" i myślałam, że trudno będzie mi ją przekonać, bo ona na zabawy zawsze chętna. Wystarczyło tylko powiedzieć dlaczego to jest złe i dziecko od razu zmieniło zdanie. Córka mówi, że nie chce iść na ten bal, ale z drugiej strony, dziś gdy ją odbierałam, jakby z żalem powiedziała, że tylko ona nie pójdzie i wszystkie dzieci przyjdą przebrane i przyniosą dynie. Postanowiłam, że tego dnia w ogóle nie pójdzie do przedszkola a 1 listopada my urządzimy sobie małe święto, bo przecież mamy św. Monikę, Annę, Piotra i Szymona, więc to święto naszych patronów i tym samym trochę jakby nasze (choć święci oczywiście nie jesteśmy)”.

 

Barbara Z. z Warszawy informuje: „Moje dziecko nie dość, że nie chce chodzić na Halloween, to także nie daje cukierków dzieciom, które wtedy pukają do drzwi. Wie, że dawanie cukierków zachęca te dzieci do chodzenia po domach. Mówi im, że zasmucają Jezusa. Że Halloween wymyślili ludzie, którzy nie kochali Jezusa. Zamiast cukierków daje dzieciom obrazki z wizerunkami świętych”.  

 

Kasia C. z Bydgoszczy dzieli się swoimi doświadczeniami: „Moje dziecko oświadczyło w wieku 5 lat, że Halloween'u nie akceptuje. Pani od angielskiego skomentowała oczywiście, ale mojej 5-latki to nie ruszyło, choć ją to kosztowało. W roku następnym córka oświadczyła w szkole, że nie wróży. Moje dziecko jest łasuchem – takim naprawdę – po lekcjach powiedziała mi: "Mamusiu, wiesz że Pan Bóg dał mi dziś taką siłę, że nawet tych 'ich' słodyczy nie chciałam i nie zjadłam". Ale od nas zjadła za to pyszności. Nauczycielom wyraźnie mówimy, że nie akceptujemy Halloween i wróżb, bo jesteśmy wyznania rzymsko-katolickiego i prosimy o uszanowanie tego. A jeszcze prosimy, aby panie zrobiły to tak, żeby nasze dziecko nie odczuło tego w żaden nieprzyjemny sposób. Jak dotychczas większość nauczycieli uszanowało to. Może są tego samego wyznania:)))?”

 

Ks. Sławomir Kostrzewa

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Leeloo
Robert - przeczytaj jeszcze raz. Nie dynię, a czaszkę stawiano przed domem.
Gość007
Artykuł bardzo dobry merytorycznie jednak jak dla mnie o wiele za długi! W połowie powinien być koniec jak dla mnie. Ale naprawdę dobry. Dziękuję !
Robert
Zgadzam się z treścią, ale wkradła się tu drobna nieścisłość. Skąd Celtowie wzięli dynię, która została przywieziona do Europy z Ameryki po odkryciach geograficznych?
Soplica
@iga - ... kto ma uszy niechaj słucha .... a kto .... niech kupi sobie aparat słuchowy :))) ... najlepsze są w konfesjonałach ... :))) Spróbuj!
iga
Nie widzę w tym okultyzmu. Większe zagrożenie niesie Islam niż Halloween. Nie dajmy się zwariować.
Katolik
Bóg zapłać za wsparcie duchowe tym dobrym artykułem.Proszę o podobny artykuł na zbliżające się niestety "wróżby Andrzejkowe". Szczęść Boże.
M.
Niestety, czasem również ci nauczyciele, którzy uważają się za chrześcijan, promują to święto. Jestem nauczycielką ang. i jak któregoś dnia jedna z moich koleżanek uczących dzieci przyszła w Halloweenowym makijażu i na przywitanie innych nauczycieli pytała z wyrzutem czego tylko ona się przebrała, powiedziałam jej, że jako chrześcijanka nie obchodzę tego święta. To usłyszałam, że ona też jest chrześcijanką. A nauczycieli tego dnia witała dziwnymi odgłosami, ni to pomrukami, ni to jakimiś przerażającymi dźwiękami. Mam nadzieję, że uczniów witała cieplej... Jakby mnie tak powitała jako uczennicę, to bym chyba koszmary w nocy miała... Smutne to jak szybko obce nam tradycje znajdują tak podatny grunt w Polsce. A to, co nasze umiera, jak choćby tradycja poprzebieranych kolędników.
cynik
Niechby się dzieciaki spróbowały przebrać w mundurki ss albo Hitlerjugend i zbierać cukierki to z pewnością byłyby zaraz "egzorcyzmowane" przez "egzorcystów" z TVN i GW.
member.
Chodza te dzieciory co 5 minut dzwonia do drzwi, dra sie niemilosiernie
ela
Przykład z praktyki. Dzisiaj wieczorem na przystanku autobusowym spotkałam nastolatkę ze złotymi rogami na głowie (krótka sukienka, długie włosy, rogi w kształcie półksiężyca). No i podrygiwała sobie jeszcze w takt słuchanej muzyki. Niby nic takiego ale co reprezentują te rogi/to zachowanie na ulicy ?. Halloween to nie jest tylko rozdawanie/ zbieranie cukierków przez dzieci, jak ktoś wcześniej wspomniał.
Varuzhan
Tekst, który każdy chrześcijanin powinien przeczytać. Znakomita, uargumentowana analiza, świetne świadectwa! Szczęść Boże!
Kamil
do @Lasota - wymień choćby jedną religię starszą od chrześcijaństwa, która ma podobne wartości? Buddyzm i Konfucjonizm - hmm to filozofie a nie religie Hinduizm - poczytaj o karmie i dharmie to pogadamy o tym gdzie tu miłość shinto - miłość ale napewno nie bliźniego. Wypisujesz głupoty nie znając się na rzeczy.
Lasota
John Galt - co Ty piszesz? Wrzucasz do jednego wora wszystkich, którzy nie są katolikami jako pogan i piszesz, że są formą marksizmu kulturowego? Pomyśl trochę człowieku i okaż trochę kultury i szacunku. Są religie dużo starsze od żydowskiej wiary chrześcijańskiej, z wysokimi wartościami: rodzina, miłość, tolerancja i ich wyznawcy nie są wyznawcami tylko w gębie.
Lana
Dziękuję za tak cenny artykuł, przesyłam go tym, którzy traktują halloween jako niewinną zabawę...
John Galt
Neopogaństwo jest formą marksizmu kulturowego.
ela
A po co nam te obce zwyczaje. To ani ładne ani mądre.
tomek
[email protected] Czym skorupka za młodu nasiąknie... A te strachy na Halloween wcale nie są takie niewinne i zabawne. Natomiast uwag do tego kotka (hello kitty)ja również nie rozumiem (jakaś przesada).
Ja
Do @tomek to jest niewinna zabawa dla dzieci. A porównujesz to do tego ze dziecko będzie stosować eutanazje. Załosne jest to co w tym kraju zrobili z tą religią (np. "Hell o Kitty"). Błagam by porównywać dziecięcą bajke do tak zwanego "Koteczka z piekła".
tomek
do @arek. Jest tyle ciekawszych i bardziej wartościowych form zabawy. Czasem zaczyna się od Halloween (strachy, maski), potem kabała (te wróżby i czerwone wstążeczki), potem może koncerty Nergala i darcie biblii, potem może twórczość "artystyczna" jak ostatnio jakiś dureń który profanuje krzyż i Jezusa. A potem może eutanazja starych chorych ludzi z rodziny i tak dalej (brak hamulców i brak smaku/kultury). Jak można używać określeń "katolickie bagno". A w jakim bagnie ty/pan żyjesz.
Cor Cogitans
Warto pamiętać, że jeszcze przed 50-ciu paru laty w kalendarzu obrządku łacińskiego na dzień 31.X przypadała wigilia Wszystkich Świętych z własną Mszą Świętą (w fioletach) i nakazanym ścisłym postem. XX-wieczna "odnowa liturgiczna" i tym się zajęła, likwidując przy okazji oktawę Wszystkich Świętych. Z pewnością pomogło to rozwinięciu się sytuacji, że wątki "grobowo-trupioczaszkowe" (Helloween i Dzień Zaduszny) z zdominowały przełom października i listopada, wypierając skierowanie myśli ku niebu w ślad za "męczenników orszakiem białym".
Alex
To trochę tak jakby z okazji powiedzmy narodzin Hitlera neonaziści mieli imprezę. Nie zwykłą, wyjątkową, z fajerwerkami, przebraniami. Innym ludziom zaczyna się impreza podobać i też chcą się tak bawić. W związku z tym rzeźbią małego hitlerka z dyni i dawaj, na techno party. Co z tego, że to z okazji narodzin Hitlera, im chodzi przecież jedynie o fajerwerki. Czasami warto się zastanowić nad pochodzeniem niektórych świąt. Dlaczego świętujemy Odzyskanie Niepodległości,a nie Konfederację targowicką...
TheModern
Arku święte slowa
Christophoros
do "Arka": Serce mi się kraje, gdy czytam twój krzyk rozpaczy. Obyś zdążył się nawrócić, bo w innym wypadku po śmierci będziesz miał tylko i wyłącznie zabawę w halloween i to bez cukierków. Druga sprawa: nie dzień zmarłych, tylko wszystkich świętych. To znacząca różnica, bo nie wszyscy zmarli , to święci. Dobrze, że przynajmniej rozumiesz, że chrześcijaństwo jest drogą. Życzę Ci powrotu na tę drogę, zanim umrzesz. Jezus Cię kocha. Pamiętaj, że szatan istnieje naprawdę i jest naprawdę groźny. Swoje zwodzenie zawsze zaczyna od niewinnej zabawy.
Mavoy
Jaka innosc? Neopogańska?! Dzieki. Halloween to de facto zabawa z czyjegoś cierpienia, czyjegoś grzechu. Taki danse macabre.
Piotr
To pastisz święta a nie neopoganizm. Synkretyczny tworek według ostatniej mody mieszania wszystkiego.
Pielgrzym
Bardzo mi się podoba artykuł. Jak najwięcej takich potrzeba. Zagrożenia duchowe są na każdym kroku i trzeba to dobitnie pokazywać żeby "Katolicy" byli prawdziwie Katolikami a nie poganami tylko określającymi się jako Katolicy
ela
Wiemy, że to nie jest niewinna zabawa i ze trzeba przeciwdziałać. U mnie w rodzinie się tego nie toleruje.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.