DZISIAJ JEST
NIEDZIELA 29 MAJA
Św. Urszuli Ledóchowskiej
Św. Andrzeja z Chio
Św. Urszuli Ledóchowskiej
Św. Andrzeja z Chio
IX Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Bogusława, Magdalena
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Krystian Kratiuk

Hajda na media!

Data publikacji: 2016-01-08 07:00
Data aktualizacji: 2016-01-12 16:32:00
Hajda na media!
Krzysztof Kuczyk/FORUM

Można być pewnym, że skowyt dotychczasowego mainstreamu towarzyszyć będzie każdej zmianie wprowadzanej przez rząd. Jęk będzie tym głośniejszy, im bardziej potrzebne będą owe zmiany – a więc im bardziej będą uderzać w zainteresowanych zachowaniem status quo III RP. Uderzenie w media musi więc boleć szczególnie. Bo co stanie się, jeśli te – zgodnie ze swoją misją – zaczną zamiast homopropagandy czy multikulturalizmu rzeczywiście promować chrześcijańskie wartości?


Wstęp do poniższego artykułu może być oczywiście odebrany jako żart – Prawo i Sprawiedliwość zabrało się bowiem za czystki w mediach publicznych głównie z powodu zwierzęcego wręcz antypisizmu tychże mediów funkcjonariuszy. Partia Kaczyńskiego zrobiła więc dokładnie to samo, co wszystkie dotychczasowe ekipy i zaczyna obsadzać swoimi ludźmi radio i telewizję finansowane z publicznych pieniędzy – a więc de facto instytucje rządowe. Media publiczne muszą być wykorzystywane do propagandy, taka jest ich funkcja i główny cel istnienia, nawet jeśli od czasu do czasu raczą nas – w co bardziej niszowych kanałach – mniej lub bardziej pożytecznymi materiałami.


Wśród głównych środowisk politycznych w Polsce istnieje konsensus co do potrzeby istnienia mediów publicznych. Przez lata rządów PO wykorzystywane były one do promocji tej partii i wściekłych ataków na opozycję, wcześniejsze rządy także wykorzystywały ten instrument, by przedstawiać swe działania jako pasmo sukcesów, a uwielbianą przez nich nowoczesną wizję świata za jedyną godną uwagi. Ale powtórzmy raz jeszcze – media publiczne w kształcie, w jakim zbudowano je po Okrągłym Stole, temu właśnie miały służyć! A ujadanie związane z czystkami po każdej zmianie władzy – w tej akurat materii – jest równie normalne jak to, że słońce wschodzi na wschodzie a zachodzi na zachodzie.


Tym razem jednak sytuacja jest wyjątkowa, a wymiana władz TVP i Polskiego Radia powinna zostać z życzliwością przyjęta nie tylko przez środowiska, którym zależy na przypominanym nagle w ostatnich dniach „pluralizmie” mediów, czy na większym ich obiektywizmie w ocenie działalności Prawa i Sprawiedliwości. Powołanie nowych władz mediów publicznych może bowiem przynieść zmiany (choćby i niewielkie) w przekazywaniu informacji na temat Kościoła, polskiej historii oraz promowanym stylu życia.


Tak się szczęśliwie składa, że ustawa o mediach publicznych już lata temu określiła cel ich działalności mianem „pełnienia misji”, w skład której wchodzi konieczność „respektowania chrześcijańskiego systemu wartości, za podstawę przyjmując uniwersalne zasady etyki” i „służenie umacnianiu rodziny” (Art. 21. pkt.2 par. 6-7). Mimo tego widzowie programów TVP oraz słuchacze publicznego radia w ostatnich latach często padali ofiarami homopropagandy, a ustawowy zapis o umacnianiu rodziny, zdaje się zupełnie zapomniany przez producentów.


Homopropaganda za pieniądze rodzin

Władze TVP decydowały się w ostatnich latach na wiele aktów promocji homoseksualizmu, łamiąc tym samym ustawę o mediach publicznych. Tak było nie tylko gdy wprowadzali do rozlicznych emitowanych na łamach telewizji publicznej homo-bohaterów, z których wszyscy byli wzorami prawości, akceptowanymi w końcu przez nietolerancyjne początkowo tradycyjne rodziny. W tym samym czasie w serialach TVP (mających rzekomo umacniać rodzinę) nachalnie promuje się rozwody, jakby były one jedyną możliwością rozwiązania konfliktów małżeńskich. Zainteresowanych Czytelników zachęcam do przyglądnięcia się fabułom seriali nadawanych w TVP. Odpowiedzmy sobie na pytanie, czy chociażby w „M jak Miłość”, „Barwach szczęścia” albo „Na dobre i na złe” liczba rozwodów i zdrad jakkolwiek odpowiada polskiej rzeczywistości?


Co więcej, jeśli ktokolwiek oglądał kiedyś tak zwane programy śniadaniowe TVP, wie doskonale, że i w tamtejszych rozmowach promuje się rozpustę, rozwody i różne dewiacje seksualne. Rozmowy na temat „wolnego seksu”, swobodnej wymiany partnerów i tym podobne wątki nie raz pojawiały się w programach nadawanych przed południem.


Jakby tego było mało, w telewizji publicznej doszło także do promocji homoseksualizmu w sposób zdecydowanie mniej zawoalowany – mimo dziesiątek tysięcy protestów stacja ta nadawała kilka miesięcy temu propagandowy spot zatytułowany „Najbliżsi obcy”, przygotowany przez organizacje homoseksualne, forsujące prawną legalizację „związków partnerskich”. Kampania telewizyjna poprzedzała głosowania w Sejmie nad dwoma projektami ustaw o związkach partnerskich autorstwa ówczesnych klubów parlamentarnych – Twojego Ruchu i SLD. Czy to wspieranie rodziny, a może wartości chrześcijańskich ?


Dziennikarze TVP niejednokrotnie udowadniali, że w sprawie homoseksualizmu zajmują stanowisko skrajnie sprzeczne z interesem rodziny – potrafili wysyłać kamery do Słupska tylko dlatego, że tamtejszy prezydent-homoseksualista udzielił komuś „cywilnego ślubu”, żaląc się do mikrofonów mediów publicznych, że nie może udzielić wymarzonego homo-ślubu. Gdy natomiast przebrany za kobietę mężczyzna, znany jako Conchita Wurst, miał prowadzić eurowizję, TVP nie dość, że nie wycofała się z transmisji, to jeszcze wysłała (to jej prerogatywa) na konkurs lubieżny duet Donatan & Cleo, z promującą rozpustę piosenką „Słowianki”. Warto też dodać, że Conchita Wurst w mediach publicznych straszyła znacznie częściej – TVP transmitowała między innymi jej występ na kieleckim… „sabacie czarownic”. To też respektowanie chrześcijańskich wartości?


Redakcja katolicka w otoczeniu bezbożników

Promocji chrześcijańskich wartości ma zapewne służyć w mediach publicznych redakcja programów katolickich, pozostająca jednak niedofinansowanym kwiatkiem do kożucha TVP. Cóż bowiem z tego, że w niedzielny poranek nadaje się „Ziarno”, a w południe transmituje się modlitwę Anioł Pański, jeżeli tego samego dnia wieczorem kpi się z Kościoła w programach publicystycznych czy informacyjnych? W sprawie antykościelnych materiałów w „Wiadomościach” interweniowali posłowie, gdy dziennikarze telewizji publicznej naigrywali się z kościelnego stanowiska w sprawie promocji ideologii gender, albo manipulowali słowami osoby walczącej z sektami w taki sposób, by wynikało z nich, że jedną z groźnych sekt jest także rodzina Radia Maryja!


Liczba takich ataków na Kościół w mediach nazywanych publicznymi pozostaje niezliczona – może w przyszłości jacyś ambitni medioznawcy zechcą zająć się zliczeniem tych materiałów. Do grona swoistych kuriozów z pewnością zaliczą program TVP opisujący przygotowania do kanonizacji Jana Pawła II, w którym jednym z wypowiadających się autorytetów był Wojciech Jaruzelski!


Przyzwyczailiśmy się już do promocji w mediach publicznych Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i jej szefa – Jerzego Owsiaka. Wiele osób uważa to za uzasadnioną formę krzewienia dobroczynności. Jednak Owisak od lat może liczyć w TVP również na promocję Przystanku Woodstock, a także, jak chociażby w 2012 roku, na promocję zapraszanego na to wydarzenie antychrześcijańskiego ruch Hare Kriszna, który to doczekał się w materiale TVP INFO długiej i darmowej reklamy.


Aby widzowie telewizji publicznej nie mieli żadnych wątpliwości, co jej dziennikarze sądzą o chrześcijaństwie, w ubiegłym roku w Wielki Czwartek TVP Kultura nadała bluźnierczy film „Ostatnie kuszenie Chrystusa”. A to oczywiście jedynie garstka przykładów.


Zakłamana historia za Twoje pieniądze

Największym echem w ostatnich latach odbiła się jednak emisja w TVP niemieckiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”, ukazującego żołnierzy Armii Krajowej jako nieokiełznanych antysemickich bandytów. Do władz telewizji nie przemawiały w tej sprawie żadne argumenty, nie odnoszono się do żadnych protestów, a przecież zaprezentowanie tego serialu nie było żadnym obowiązkiem polskojęzycznego medium finansowanego z pieniędzy podatników. Wszystko wyglądało więc na realizację scenariusza napisanego gdzieś zupełnie indziej, niż przy Woronicza. Temu właśnie służyły media publiczne za czasów Platformy Obywatelskiej.


Do tej wizji historii promowanej w programie pierwszym TVP doskonale pasuje także przekaz „Wiadomości” z 1 listopada 2014 roku. Wspominano wówczas wybitne zmarłe w ciągu ostatnich 12-miesięcy osobistości. Redaktor Krzysztof Ziemiec mówił: Jedni kochani i uwielbiani przez najbliższych. Inni – przez miliony, tak, jak Anna Przybylska czy Andrzej Turski. 1 listopada, także i my w „Wiadomościach”, wspominamy tych, którzy odeszli, a których po prostu trzeba pamiętać, a także tych, którzy nas zachwycali. Po tych słowach na ekranie ukazały się twarze Anny Przybylskiej, Andrzeja Turskiego, Małgorzaty Braunek, Wojciecha Kilara i… komunistycznego generała, architekta stanu wojennego, Wojciecha Jaruzelskiego.


Czy naprawdę potrzeba więcej dowodów na potrzebę pilnej zmiany w tych mediach? Litościwym milczeniem pomińmy w tym tekście kondycję mediów zajmujących się „promocją kultury wysokiej”, jak chociażby TVP Kultura. Oglądając tę stację można odnieść wrażenie, że zajmowała się głównie promocją kolegów zatrudnionych tam dziennikarzy: pisarzy, rzeźbiarzy, muzyków i performerów nienawidzących polskości, tradycji, katolicyzmu, chrześcijańskiej moralności i wartości rodzinnych.


Ludzie chcą prawdy, dobra i piękna

Ktoś mógłby powiedzieć, że media publiczne muszą rywalizować o widza z komercyjnymi, dlatego nadają materiały sięgające poziomu żenady, emitują głupkowate kabarety i decydują się na produkcję ciągnących się latami seriali, w których każdy członek rodziny co najmniej dwukrotnie zdradził małżonka. Ale czy koniecznością walki o widza da się tłumaczyć również kłamstwa o historii, atakowanie Kościoła czy promocję homoseksualizmu? Oczywiście, że nie! Co więcej, badania pokazują, że widownia TVP różni się od widowni Polsatu czy TVN, a abonament najchętniej opłacają osoby o zupełnie innej formacji niż te wykupujące satelitarne pakiety telewizji nc+. Do najpopularniejszych produkcji TVP należą przecież między innymi serial o księdzu Popiełuszce czy „Czas honoru”. Trudno doszukiwać się tam promocji antypolskich przekłamań czy antychrześcijańskich wartości.


Być może naczelnik PiSowskiej zmiany, Jarosław Kaczyński, zdecydował o odebraniu Platformie mediów publicznych z powodów czysto koniunkturalnych. Ale mimo tego, przejęcie przez nową władzę kontroli nad mediami może nieść ze sobą ogromny potencjał. Na antenę opłacanych przez podatnika mediów mogą wrócić dobre programy. Ten sam Jarosław Kaczyński mówił niedawno, że „ręka podniesiona na Kościół to ręka podniesiona na Polskę”. Wątpliwe więc, by pozwolił, by w zarządzanej przez jego ludzi telewizji ktoś rzeczywiście śmiał tę rękę podnosić.

 

Krystian Kratiuk 



 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

Tiberias
Ten artykuł powinien przeczytać każdy leming omamiony KODustanem. ---> "Kolejny skandal: Ogólnoniemiecka cenzura przestępstw dokonanych przez tzw. "uchodźców" oficjalnie potwierdzona" ________ http://info.kopp-verlag.de/hintergruende/deutschland/stefan-schubert/der-naechste-skandal-bundesweite-zensur-von-fluechtlingskriminalitaet-offiziell-eingeraeumt.html ________ (...) Es gibt die strikte Anweisung der Behördenleitung, über Vergehen, die von Flüchtlingen begangen werden, nicht zu berichten. Nur direkte Anfragen von Medienvertretern zu solchen Taten sollen beantwortet werden?, so der Beamte weiter. Und da sich die Mainstream-Medien darauf festgelegt haben, Muttis Flüchtlingskult kritiklos zu beklatschen, bleiben solche Anfragen weitestgehend aus. So ist über die Jahre ein System des vorauseilenden Gehorsams entstanden (...)
antycep
@wwm.Odpowiem za niego.On wie dlatego ,że zwierzył mu się A.Mickiewicz.Tutaj :"Z dobytym mieczem Alf czekał spotkania, Lecz coraz blednie, pochyla się, słania; Wsparł się na oknie i tocząc wzrok hardy, Zrywa płaszcz, mistrza znak na ziemię miota, Depce nogami z uśmiechem pogardy: "Oto są grzechy mojego żywota!".
errata
Do grzechów TVPubliczna dodam (nie niezauważone przez autora) konsekwentną promocję New Age w "Na dobre i na złe", oraz zapraszanie do programów śniadaniowych astrologów. Z którymi to astrologami prowadzący rozmawiają z pełna powagą.
Mirek
Dzisiaj przed południem oglądąłem w TVP Info relację z manifetsacji KOD-u.Materiał trwał 3-4 minuty . Były wypowiedzi Kijowskiego i innych uczestników.Kamerzysta filmował zdarzenia ze środka manifestacji .To taki sposób na uniemożliwienie widzowi zorientowanie się w faktycznej ilości uczestników . Strona przeciwna tj minister dostali mozliwość odniesienia się. Polegało to na przedstawieniu kilkusekundowego materiału z wizerunkiem ministra ,który był tłem do odczytanej przez lektora wypowiedzi ministra. Generalnie przekaz został sformułowany w ten sposób,że tłumy demonstrują , a przeciw jest jest jeden odczłowieczny facet.To jest już pod nowym prezesem i formalnie nie ma do czego sie przyczepić,ale ten przykład dowodzi jak głęboka musi być wymiana kadr w TVP. Nadl zamiast informacji pojawiają się filmiki z dramatyczną muzyką i zażółconym,lub podbrązowionym obrazem.To jest chamskie straszenie ludzi,działanie wprost na podświadomość.To powinno być karalne
Mirek
Nie wiem,czy właściwie odczytałem poglądy autora,ale wydaje mi się ,że to co nazywa on propgandą chrześcijańską jest po prostu przedstawianiem prawdy.Z tym jak najbardziej się zgadzam.To jest właściwie jedyny sposób na skontrowanie misji mediów demolibrealnych,których celem jest uczynienie ludzi bezbronnymi poprzez oderwanie ich od rzeczywistości.
we
@wwm Jak już wiadomo od dawna pycha kroczy przed upadkiem :). Inteligencik andrej/andrzej w swoim fałszywym przekonaniu o własnej wyższości chciał nas obrazić, a w rzeczywistości ujawnij swoją ignorancję. Tak, tak, andrzejku doucz się, poćwicz, a dopiero później używaj "trudnych słów"... bo zrobisz sobie krzywdę.
Mirek
Środowiska dziennikarskie związane z portalem Wpolityce ,z Niezależną i klubem Ronina,czyli tzw "nasi",starają się wmłotkowac do głów swoich czytelników hasło pluralizmu w mediach pańswowych,na co podobno wszyscy czekamy.Po pierwsze to hasło jest oszustwem,ponieważ jest niewykonalne. Nie ma możliwości,żeby wszystkim udostępnić media do wypowiadania swoich opinii. Po drugie jakakolwiek próba częściowej realizacji hasła pluralizmu w mediach zafałszuje rzeczywistość,ponieważ istnieje coś takiego jak logika telewizyjna. Generalnie polega ona na tym,że gdy zaprosimy do studia 2 osoby reprezentujące jakieś określone poglady,to większość widzów uważa ,że oba stanowiska sa równie uprawnione,że równa liczba osób je popiera,a co wiecej inne stanowiska nie istnieją.Argumentacja dla większości widzów jest bez znaczenia.W praktyce oznacza to,że zaproszenie Sierakowskiego i arcybiskupa Nycza do jednego studia już samo w sobie jest oszustwem.Ciąg dalszy w komentarzu powyżej
andrzej buda
aha, czyli tu już nie można pisać, bo jak ktoś ma inne zdanie to się produkuje, a jak powiela brednie zgodne z forumowym ogółem to jest Prawdziwym Polakiem, takimi chrześcijanami jesteście? a może po prostu to efekt wyparcia prawdy? w ministerstwach też pracować nie można bo później się okazuje, że to było platformiane ministerstwo... kolejne kłamstwo, że platforma natychmiast po smoleńsku zrobiła skok na krrit, ciekawe 11 albo 12 kwietnia w nocy (tak jak PiS ma to w zwyczaju) zmienili skład rady? chrześcijaństwo nie wyłącza przyzwoitości i rzetelności
weronikasiedlecka@op.pl
,,Ludzie chcą prawdy, dobra i piękna,,. Pozwolę sobie zauważyć, że generalnie ludzie takimi pięknoduchami nie są, co potwierdzają słowa autora o intencjach Jarosława Kaczyńskiego:,,powody czysto koniunkturalne,,.
weronikasiedlecka@op.pl
@ andrzej buda. Takie są fakty jak Pan pisze, niezależnie od towarzyszących im okoliczności. Do 2010 roku były media z nominacji PiSu. Zaletą rządu PiSu jest to, że możemy uświadomić sobie te fakty, które do nas nie docierałyby, gdyby PiS było opozycją. (na marginesie: nigdy by się nie pokłonili Orbanowi) i nieważne byłoby, że obecny wicepremier Gliński kandydował na posła z listy UW.
wwm
@andrej buda "andrej buda" się pomylił, czy ujawnił? Do tej pory produkował się na niniejszym portalu niejaki "andrzej buda". "(...) chciałbym przekazać, że od maja 2006 r. do maja 2011 r. szefem TVP byli nominanci (trudne słowo) PIS (...)". Coś się "andrejowi" ("andrzejowi"?) pomyrdało - a konkretnie pomyrdał się nominat (ten, kto jest nominowany) z nominantem (ten, który nominuje).
Niktoś
@emu: Jaruzel jeśli sie pojednał z bogiem, to jego talmudowym, ale nie z Bogiem, w którego wierzą Katolicy.
Do @andrej buda
Otóż wcześniej PO nie mogło zrobić tego, aż do Smoleńska, bo Lech Kaczyński zapowiadał veto. Jak tylko zmarł przejęli media natychmiast. A szefem KRRiT uczynili Jana Dworaka, a więc człowieka z UW i PO, kandydata z list tych partii i kumpla Komorowskiego, z nim pływającego na łodzi. Szefem TVP został Juliusz Braun, kochający ówczesną władzę jak reksio kość. Kandydował z UD i UW i pracował w Platformianym ministerstwie kultury. Błagam.
andrej buda
pytanie do autora, jaki polityk platformy był prezesem TVP w czasie kiedy rządziła? tym którzy kolportują nieprawdę (choćby nieświadomie) chciałbym przekazać, że od maja 2006 r. do maja 2011 r. szefem TVP byli nominanci (trudne słowo) PIS; na marginesie chciałbym dodać, że telewizja ma pokazywać przede wszystkim prawdę, a nie zajmować się wartościami takimi czy innymi
wwm
@emu Skąd Pan/Pani wie, "że Jaruzelski pojednał się przed śmiercią z Bogiem"? Kto się Panu/Pani zwierzył? Jaruzelski (w tej krótkiej chwili pomiędzy "pojednaniem" a zejściem), czy Pan Bóg?
emu
Pamiętajcie Państwo że Jaruzelski pojednał się przed śmiercią z Bogiem, więc wielce prawdopodobne że jest należy do świętych dusz czyśćcowych. A więc więcej rozwagi.
chłopzewsi
akurat generała Wojciecha Jaruzelskiego powinniśmy pamiętać - nie zapomnimy mu tego!
wwm
"Cóż bowiem z tego, że w niedzielny poranek nadaje się "Ziarno" (...)". Dwanaście lat temu w jednym z tych programów zakonnica (podkreślam: zakonnica) uczyła małe dzieci wygrywać na cymbałkach "Odę do radości" ("O radości, iskro b o g ó w ..."). "Do grona swoistych kuriozów z pewnością zaliczą program (...) opisujący przygotowania do kanonizacji Jana Pawła II, w którym jednym z wypowiadających się autorytetów był Wojciech Jaruzelski!". Autor artykułu najwyraźniej zapomniał (nie wie?), że tow. Jaruzelski (podobnie jak tow. Kwaśniewski) był świadkiem w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II - składał zeznania na ręce bpa Pieronka, przewodniczącego trybunału rogatoryjnego w Krakowie. Skoro bez tow. Jaruzelskiego nie mogła się odbyć beatyfikacja, to tym bardziej nie mogła się odbyć kanonizacja. Każdy "święty" ma takiego "świadka świętości", na jakiego zasłużył.
Ortik
Dla użytku Redakcji i pozostałych Czytelników podaję link do bardzo ciekawej wypowiedzi pana Lisa sprzed paru lat. Być może wielu z nas już o tym zapomniało: https://www.youtube.com/watch?v=O4ZlH_X6p6M
Pppp
@OLI wyluzuj. A może taka własnie jest Polska którą chcemy bronić??? I nie chodzi mi łatwy sex tylko kobiecość kobiet i męskość mężczyzn. A nie postepowy unisex i genderyzm...
OLI
@Pppp, jeśli to miał być żart, to raczej kiepski. Donatan utworem "Słowianki"(sic!!!)zareklamował Polskę jako jakąś Tajlandię bis dla amatorów łatwego seksu. To było zawstydzające i niegodne. Włodarze naszej telewizji nie mieli za grosz kultury, ani wyczucia smaku i stylu. W eleganckim towarzystwie pewnych rzeczy się nie robi, a te nasze "elity" z awansu społecznego w drugim pokoleniu dostarczały nam rozrywki niczym- nie przymierzając- Pierdun: https://www.youtube.com/watch?v=KANQMyoVRro
Pppp
Ej no! Donatan i Cleo są ok. Słowianki były piękne i bardzo kobiece :)
..
 
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI