DZISIAJ JEST
CZWARTEK 25 MAJA
Św. Grzegorza VII
Św. Bedy Czcigodnego, Doktora Kościoła
Św. Grzegorza VII
Św. Bedy Czcigodnego, Doktora Kościoła
Imieniny obchodzą:
Grzegorz, Urban, Magdalena
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Marcin Jendrzejczak

„Gwiezdne Wojny” czyli kosmiczna krytyka demokracji

Data publikacji: 2016-02-02 09:00
Data aktualizacji: 2016-02-05 08:22:00
„Gwiezdne Wojny” czyli kosmiczna krytyka demokracji
Kadr z filmu "Gwiezdne Wojny. Imperium kontratakuje"

Głębokie interpretacje i rozważania na temat tego, co naprawdę poeta miał na myśli kojarzą się z nudnymi lekcjami polskiego. W sztuce filmowej szukamy raczej relaksu, a nie pola do głębokich przemyśleń. Często jest to podejście słuszne, bywa jednak, że umyka nam przez to coś ważnego. Tak jak oglądając „Gwiezdne Wojny” możemy nie zauważyć, że mimo iż zostały one stworzone przez lewicowca, stanowią niezwykle ostrą krytykę demokracji.

 

Jak argumentuje naukowiec zajmujący się badaniem popkultury – John Garner – warto traktować pewne dzieła przeznaczone dla masowego odbiorcy tak jak Wielkie Księgi. Twórczość Gerorge'a Lucasa czy Susanne Collins może bowiem również zawierać głębokie przesłanie. Niekiedy ukryte przed powierzchownym odbiorcą.

 

14 grudnia 2015 r. na świecie, a w Polsce 4 dni później, na ekrany kin weszły nowe „Gwiezdne Wojny – Przebudzenie Mocy”. Na premierę siódmej odsłony oczekiwano bardzo długo, a ekscytację związaną z filmem porównywano nawet do tej związanej z wydarzeniami religijnymi. 

 

Choć reżyserem najnowszej części był J.J. Abrams, to już chyba na zawsze ta space opera kojarzyć się będzie z Georgem Lucasem, reżyserem epizodów I-VI. Jak wiadomo pierwsze trzy – w chronologii produkcji – zostały zrealizowane w dobie Zimnej Wojny. Sprzyjało to utożsamianiu Imperium Galaktycznego ze Związkiem Sowieckim. Skorzystał z tego Ronald Reagan, który określił to państwo mianem „Imperium Zła”, a swój program obrony przeciwrakietowej - „Wojnami Gwiezdnymi”. Nie jest to jednak interpretacja podzielana przez samego reżysera gwiezdnej sagi. 

 

Nie znaczy to jednak, że w Star Wars brakowało wątków politycznych. I niewątpliwie chodzi tu o relacje między różnymi typami ustrojów.

 

Platon, Lucas i nazizm

 

George Lucas nie jest oczywiście pierwszym twórcą podejmującym wątek wzajemnych związków demokracji i tyranii. Jednym z pierwszych myślicieli zajmujących się nimi był Platon. Tyrania opisywana w platońskim "Państwie" powstaje z systemu nieograniczonej wolności, a więc z demokracji. Tyran dochodzi do władzy dzięki prezentowaniu siebie jako obrońcy ludu przed bogaczami. Aby utrzymać się na czele państwa nie waha się przed zabójstwami, fałszywymi oskarżeniami, skazywaniem na banicję ludzi niewygodnych czy kupowaniem sobie poparcia u biednych (darowanie długów). Tyran nikomu z zasady nie ufa i niszczy wartościowych ludzi i nie może nikomu ufać. Rządzi za pomocą strachu.

 

Platońskie przekonanie o przeradzaniu się demokracji w tyranię sprawdzało się w późniejszych wiekach wielokrotnie. Także George Lucas dostrzegł ten związek i uczynił koronnym tematem swojego dzieła. Widać to zwłaszcza w epizodach I-III przedstawiających zepsucie i niestabilność starej Republiki.

 

Niestabilność tę wykorzystuje senator Palpatine. W I Epizodzie zostaje on kanclerzem, podobnie jak Adolf Hitler. Następnie, już w "Ataku klonów" otrzymuje nadzwyczajne uprawnienia, co ma zapobiec kryzysowi wywołanemu przez Separatystów. Jak zauważa Cole Horton na starwars.com widać tu analogię do nadzwyczajnych uprawnień nadanych Hitlerowi w 1933 r. po pożarze Reichstagu. Późniejsza przemiana Palpatine'a z kanclerza w imperatora również przypomina drogę ,jaką przeszedł twórca i dyktator III Rzeszy niemieckiej.

 

Wątek nazistowski obecny jest także w najnowszym „Przebudzeniu Mocy”. Tym razem jednak jako nawiązanie do historii alternatywnej. Akcja filmu Abramsa rozgrywa się 30 lat po Bitwie o Endor, gdy Rebelianci zniszczyli drugą Gwiazdę Śmierci. Na miejsce Imperium Galaktycznego ustanowili Najwyższy Porządek. Jak stwierdził J.J. Abrams, w ubiegłorocznym wywiadzie dla Empire Magazine inspiracją były dla niego rozmowy na temat tego, co stałoby się w przypadku połączenia sił przez nazistów zbiegłych do Argentyny. Być może – spekulował reżyser – stworzyliby kolejne mroczne imperium, nawiązujące do III Rzeszy, podobnie jak Najwyższy Porządek nawiązuje do Imperium Galaktycznego. 

 

Jednak Imperium symbolizuje nie tylko nazizm, lecz każdą tyranię powstałą na bazie rządów ludowych. - Wszystkie demokracje przekształcają się w dyktatury, ale nie przez przewroty - mówił George Lucas w wywiadzie dla magazynu "Time" w 2002 r. - Lud zrzeka się demokracji na rzecz dyktatora, takiego jak Juliusz Cezar, Napoleon czy Adolf Hitler - zauważył.  W wizji Lucasa, podobnie jak u Platona, tyrańskie Imperium nie jest czymś całkowicie odmiennym od Republiki. Wręcz przeciwnie. - To nie jest tak, że Imperium podbiło Republikę. Imperium jest Republiką - stwierdził Lucas w omawianym wywiadzie.

 

Polityka a ludzka dusza

 

Platońskie jest także zwrócenie przez Lucasa uwagi na analogię między zepsuciem człowieka, a degradacją państwa. Lucas stwierdził, że w epizodzie "Atak klonów" zajmował się tym, w jaki sposób Republika przemienia się w Imperium. – Odpowiednikiem tej przemiany jest przemiana Anakina w Dartha Vadera - mówił w rozmowie z dziennkarzem "Time”. - Jak dobra osoba staje się złą i jak demokracja staje się dyktaturą - dodał.

 

Tyran u Platona to osoba owładnięta rozmaitymi pożądaniami i wręcz oszalała z ich powodu. Niszczy każdego, kto stanie na drodze do ich realizacji. Zniewolony przez pożądania, niezdolny do przyjaźni żyje w ciągłym strachu. Osoba o duszy tyrana jest najbardziej nieszczęśliwa, tak jak najgorsze jest państwo o ustroju tyrańskim.

Widać tu sporo podobieństw do postaci Lucasa, takich jak Imperator Palpatine czy Darth Vader. Są to ludzie owładnięci przez gniew czy żądzę władzy. Korzeniem zła u Anakina jest przywiązanie i nieodparte pragnienie posiadania – matki czy ukochanej. To przywiązanie (ukazane jako chorobliwe) i chęć zatrzymania ich na świecie za wszelką cenę to pierwsze kroki kierujące Anakina na ciemną stronę Mocy. Podobnie jak platońskiemu tyranowi brakuje mu ładu duszy i kontroli silnych namiętności przez rozum. Po pełnym przejściu na stronę Zła Vader nie ma już żadnych przyjaciół, nikomu nie ufa i nikogo nie szanuje. Ani swojego syna, z którym walczy i chce wykorzystać do realizacji swoich planów obalenia Imperatora ani samego Palpatine'a. Wszak w epizodzie V namawia Luke'a do jego obalenia. Jednak zło nie daje szczęścia. Prawdziwa twarz Vadera po zdjęciu maski to twarz zmęczonego życiem, ponurego starca. Zdaje się on, podobnie jak platoński tyran, 729 razy bardziej nieszczęśliwy od wiodącego cnotliwe życie człowieka.

 

„Gwiezdne Wojny” na pierwszy rzut oka zdają się przedstawiać historię manichejskiej walki Dobra-Demokracji i Zła-Dyktatury. Taka interpretacja pasowałaby do reaganowskiej czy neokonserwatywnej wizji świata. To jednak spojrzenie niepełne, o ile nie błędne. Wartość kosmicznej sagi polega także na tym, że ukazuje, podobnie jak Platon, ciemne strony demokracji. Choć z wielu powodów trudno Star Wars uznać za dzieło „chrześcijańskie” czy „kontrrewolucyjne”, to warto ten „demo-sceptyczny” aspekt zauważyć. Pomimo, a może właśnie dlatego, że został on przedstawiony przez zadeklarowanego lewicowca – George'a Lucasa.

 


Marcin Jendrzejczak





 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
TFilip
@Rozczarowany: Tu się zgadzam. W podobny sposób (ale w drugą stronę) przed II WŚ Niemcy demokratycznie wybrały sobie dyktatora.
Leszek
Spotkałem się z innym podejściem. Mainiwicie w Gwiezdnych Wojnach mamy jakiegoś bezosobowego boga - moc. A więc panteizm i new age. Imperium ma szeregach władzy i żołnierzy tylko ludzi, nie kosmitów. A więc rasizm.
Venatrix
Autor chyba nie oglądał "Gwiezdnych Wojen" - przecież ociekają demokratyczną, tolerastyczną, egalitarystyczną propagandą pachnącą New Age\'em.
Rozczarowany
TFilip, można sobie wyobrazić następująca sytuację. Jakiś naród, zmęczony non stop niewydolnymi rządami wybieranymi demokratycznie, doznaje olśnienia. Nagle większość obywateli mądrzeje i stwierdza: no tak, mądra dyktatura/monarchia jest lepsza od demokracji! Większość ta zakłada ugrupowanie które DEMOKRATYCZNIE przejmuje władzę w kraju, zmienia konstytucję ustanawiając kraj monarchią, po czym "ostatnim oddechem demokracji" zarządza referendum w którym obywatele DEMOKRATYCZNIE wybraliby monarchę. Jak widzisz, TEORETYCZNIE możliwy jest demokratyczny wybór monarchy. Czemu tylko teoretycznie? Bo potrzebna byłaby mądra większość w narodzie :)
TFilip
Nieco inną, antydemokratyczną interpretację podaje G. Braun. Według niego, Parlament to figuranci (jak w Unii Parlament Europejski - mogą pogadać, ale nic poza tym). Realną zakulisową władzę stanowią Rycerze Jedi (służby specjalne). W tym kontekście Lord Vader walczący z nimi jest postacią pozytywną. @Rozczarowany: Co to znaczy "demokratyczny wybór monarchy"? :) To w końcu demokracja czy monarchia? W monarchii władca jest "z Bożej łaski", to człowiek, który pociąga za sobą grupę ludzi, którzy chcą go jako przywódcę. Nie w głosowaniu, ale przez akceptację. Może mieć poparcie wojska lub elit społecznych, ale nie musi. Może też władzę zdobyć siłą, ale potrzeba mu wsparcia wojska. @don marco: W takim razie uczeń przerósł mistrza.
@don marco
Arystoteles nie istniałby bez Platona. To nie kwestia gustu, tylko faktów. Czy się chce, czy nie, i niezależnie od jego wszystkich błędów, Platon jest ojcem europejskiej filozofii.
don marco
Nigdy nie podejrzewałem, że na tym portalu będę mógł przeczytać o Platonie jako o drogowskazie. Polecam poczytać Arystotelesa.
Leo
))), Star wars? To brzmi jak połączenie samochodu średniej ładowności z kantyną kolejową))). PCh24 uczy i rozśmiesza.
Retro
Platon musi być interpretowany w kontekście historycznym: - przegranej przez Ateny wojny, - upadku demokracji i rządy 30 tyranów, - skazanie Sokratesa
g
Gwiezdne Wojny - głęboka przemyśleń :):):)
Lucas
Zmieńcie kłamliwy opis zdjęcia na Kadr z filmu "Gwiezdne Wojny. Imperium kontratakuje". Prawda nas wyzwoli.
Rozczarowany
@ma: wiem że byłaby b. silna opozycja, zapewne też ten kandydat zostałby ukamienowany, nie tylko słowem ;) A poza tym, w związku z sugestią przetargu nieograniczonego, pojawia się tzw. dobre pytanie - jakie miałyby być zasady powołania tego władcy? Bo demokratyczny wybór monarchy w Polsce jest niemożliwy, skoro większość Polaków kocha demokrację i za nic w świecie nie chce z niej zrezygnować...
Olek
Demokracja to rządy hien nad osłami - Arystoteles
ma
@Rozczarowany: Proponuję przeprowadzić "przetarg nieograniczony" na takiego przywódcę. Masz takiego kandydata? Stawiam swoją głowę, że zaraz będzie b. silna opozycja. :)))))))))))))))))))
Rozczarowany
Dlatego nie każda monarchia/dyktatura jest lepsza od demokracji. Lepsze są tylko te rządy silnej ręki które będą podobne do władzy Pana Boga - rządy władcy dobrego, mądrego, i kochającego swych poddanych.
Yoda
Lucas był reżyserem części I-III i dawniejszej IV. Nie reżyserował części V i VI. Był za to współautorem scenariuszy i producentem.
Gie
Wydaje mi się, że zdjęcie zamieszczone w artykule pochodzi z filmu "Imperium kontratakuje" a nie "Powrót Jedi".
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.