DZIŚ JEST:   25   KWIETNIA   2018 r.

Św. Marka Ewangelisty
Św. Rustyka, biskupa
 
 
 
 

Gadulstwo i niedbałość – siostra zakonna brawurowo piętnuje liturgiczne błędy!

Gadulstwo i niedbałość – siostra zakonna brawurowo piętnuje liturgiczne błędy!
Źródło: Wikimedia Commons

Niemal każdy ksiądz, przynajmniej od czasu reformy soborowej, rozwija jakieś własne dziwactwa liturgiczne – napisała siostra Małgorzata Borkowska OSB w książce „Oślica Balaama”, komentując psucie liturgii przez wielu współczesnych celebransów.

 

Siostra zwróciła uwagę, że do największych błędów kapłana, które psują właściwe przeżycie liturgii, należą przede wszystkim przyzwyczajenia. „Prawie (…) nie ma księdza, który by nas nie informował na wstępie, jakie dziś mamy święto, chociaż przecież my już od paru godzin o tym wiemy i długie pacierze odprawiłyśmy o tym święcie. I to nie tylko wtedy, kiedy ta wzmianka jest celebransowi potrzebna do wstępu, ale także i wtedy, kiedy wstępu nie ma. Też już widać nie umiałby bez tego zacząć” – podała przykład zagubionych w rutynie kapłanów siostra Borkowska.

 

Innym błędem liturgicznym, na który wskazuje siostra, jest „ulepszanie” Mszy Świętej zbędnymi słowami, dodatkami czy improwizacjami. „Ulgą jest dla mnie Msz Święta (…), w której prostota i piękno liturgii nie giną pod tym wszystkim, co celebrans ma do powiedzenia” – czytamy w książce „Oślica Balaama”.

 

Po pierwsze: Chrystus

 

Siostra Borkowska oburzyła się również na niewłaściwe praktyki udzielania Eucharystii. „Inny bardzo często spotykany absurd liturgiczny to podawanie komuś spośród wiernych ułamka hostii kapłańskiej zamiast >zwykłego< komunikanta. Nazywam to absurdem dlatego, że w samo serce najważniejszego znaku liturgicznego wprowadza się dwa znaczenia, na które tam absolutnie nie ma miejsca. Jedno, to sugestia, oczywiście fałszywa, jakoby oprócz Komunii dobrej była także Komunia lepsza, taka dla wybranych; drugie, to nawiązanie między wyróżniającym celebransem a wyróżnianym wiernym jakiegoś osobistego kontaktu właśnie przez to wyróżnienie i właśnie w chwili, kiedy celebrans najbardziej działa w imieniu Chrystusa i powinien za nim całkowicie zniknąć, zamiast dawać jakiś prywatny znak (sympatii, aprobaty, czci czy czegokolwiek innego) komunikującej osobie” – napisała siostra.

 

Autorka „Oślicy Balaama” podkreśliła, jak istotne jest, by w trakcie Mszy Świętej, ksiądz nie opowiadał o sobie, ale o Chrystusie. Tymczasem częste jest, że kapłan mówi przede wszystkim w osobie pierwszej, o tym co myśli lub co uważa. „We Mszy Świętej najważniejsze jest to, co robi Chrystus, a nie to, co robi celebrans; i że celebrans powinien przede wszystkim starać się, żeby Go nie przesłonić. To lepiej rozumieją starsi księża niż młodzi, którzy jeszcze o własną słabość dobrze nosa nie rozbili” – czytamy w książce.

 

Po drugie: niedbałość

 

Inna sprawą, na którą zwróciła uwagę siostra, jest wielka niedbałość księży podczas liturgii, głównie jeśli chodzi o wypowiadane słowa, w tym kluczowe słowa konsekracji. „Dziwactwa stąd płynące bywają czasem skutkiem hiperpoprawności. Najczęściej spotykanym jest odczytywanie słów Bierzcie i jedzcie jako Bierzcie i jedźcie – jakbyśmy mieli dokądś jechać! W ogóle słowa konsekracji są najbardziej narażone na najróżniejsze przekręcenia, bo tam najsilniej działa dążność celebransa do tego, żeby zachować w sobie świeżość >przeżycia< przez oryginalne podejście do tekstu” – napisała siostra Małgorzata.

 

Siostra zwraca uwagę, że bardzo ważne w trakcie czytania Ewangelii czy modlitw z Mszału są pauzy czy akcenty ponieważ „jest to środek nadawania temu zdaniu sensu, środek jego interpretacji”. Co więcej, siostra Małgorzata podkreśliła w książce, iż problemem są nierzadko indywidualne pomysły księdza, by… dodać coś do treści Mszy świętej.

 

„Znam księdza, któremu przyszło do głowy, żeby tuż przed prefacją zachęcać wiernych do uświadomienia sobie, za co też w swoim życiu chcą dzisiaj Panu Bogu podziękować. To taki akcent osobisty, prawda, wprowadzający nas od razu w modlitewne ciepełko… A mnie się wtedy zawsze przypomina ten ksiądz francuski, co to ku wielkiemu zdumieniu polskiego dziennikarza wplótł w kanon dziękczynienie za swój nowy samochód. Różnica jest już tylko w skali. Bo Eucharystia jest dziękczynieniem za Dzieło Zbawienia, a nie za najszczęśliwsze choćby wydarzenia z naszej prywatnej, bieżącej historii, a w każdym razie nie na pierwszym miejscu, nie tam, gdzie przesłania to właściwy sens Ofiary Chrystusa” – napisała siostra.

 

Jaki znak pokoju?

 

Siostra Małgorzata zwraca również uwagę na inny istotny problem, związany z tzw. przekazywaniem pokoju. Jak wiadomo to, co się wówczas dzieje nierzadko przestaje oddawać właściwą dla Mszy Świętej atmosferę, umożliwiającą uwielbianie Boga.

 

„Nieco tu może zawinił przekład polski. W łacińskim wzorze kapłan najpierw mówi do wiernych: Pokój Pański niech zawsze będzie z wami – po czym zachęca ich, żeby to samo życzenie przekazali sobie wzajemnie: Offerte vobis pacem, przekażcie sobie pokój. U nas przetłumaczono: Przekażcie sobie znak pokoju – wyjaśnia siostra Małgorzata. „No i stąd wielu księży wywnioskowało, że co innego pokój, który już przekazali, a co innego znak pokoju, który teraz dopiero razem z wiernymi będą przekazywać. Zmieniają więc tekst na Przekażmy, po czym rozpoczyna się wędrowanie po kaplicy, ściskanie rąk albo wybranym, albo nawet i wszystkim, jak leci, wymiana uśmiechów – słowem, wielkie międzyludzkie zamieszanie akurat w momencie, kiedy cała uwaga powinna być zwrócona na Pana. Oczywiście, że przyjmujemy Go wspólnie i że znak pokoju jest ważny, ale znowu: w proporcji” – czytamy w książce siostry.

 

 

Źródło: ps-po.pl

ged

 


DATA: 2018-03-11 15:28
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
17
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Do Michał - Uczestnictwo we Mszy Św. Wszechczasów, Mszy Św. Trydenckiej nikogo nie wyklucza, ani nie stawia poza Kościołem. Wręcz przeciwnie - wtedy jest się w pełni w Kościele i w pełni oddaje się cześć Panu Bogu. Polecam Ci posłuchać sobie "Ogłoszenia Ks. Michała Woźnickiego", bądź "Msza Posoborowa nie jest Katolicka" (znajdziesz ten wykład Pani Anny Wiszniowskiej na Wolna-Polska).
1 miesiąc temu / Romero
 
Akurat katolicy z Afryki bardzo mocno się wzbraniali przed tymi "spontanicznymi" tańcami... To moderniści ich w te pląsy zaprzęgli, co samo w sobie jest zresztą bardzo uwłaczające tym ludziom, bo można powiedzieć, że sprowadzono ich do jakichś dzikusów. Kardynał Sarah wspomina o tym delikatnie w książce "Bóg albo nic". Nie bez powodu takie umiłowanie ciszy i kontemplacji u tego wspaniałego kardynała. Afryka była bardzo sceptycznie nastawiona do zmian liturgicznych, bardziej niż Europa Zachodnia, dlatego wykorzystywać tych ludzi do budowy wygodnej narracji typu "tamtejsi katolicy tańczą, skaczą, kołyszą się w czasie Mszy Świętej" myli skutek z przyczyną.
1 miesiąc temu / incuss
 
@jurko: czy wyobrażasz sobie na golgocie, tych ludzi jak tańczą, skaczą, kołyszą się w czasie gdy Chrystus umierał w cierpieniach na krzyżu. Bo ja nie.
1 miesiąc temu / Niktoś
 
Do Michał.Nie chodzi o to czy Msza Św.jest ładna czy nie.Chodzi o to czy jest SACRUM czy PROFANUM . Czy to co się stało na Golgocie było czymś ładnym ? Uczestnicząc we Mszy ŚW. dlaczego bierzemy przykład z rozbawionego tłumu otaczającego Golgotę? Czy on jest dla nas wzorcem do naśladowania ? Dla nas wzorcem powinna być postawa Maryi i Umiłowanego Ucznia .
1 miesiąc temu / Kazimierz
 
Ponad 40 lat uczestniczyłem regularnie w Mszach posoborowych nie tylko w niedzielę i święta obowiązujące. Problemy zasygnalizowane przez siostrę narastały i potęgowały się. Bardzo proszę nie umniejszać i nie bagatelizować tego, co siostra pisze, bo uczestniczenie w takich Mszach to prawdziwa udręka. Przeżywałem to ja sam, moja żona i moje dzieci. To nie są drobiazgi, to prawdziwa katastrofa! Od ponad 8 lat jeździmy wyłącznie na Msze i liturgie przedsoborowe - ulga! I dodam, specjalnie Panu Michałowi, ani odrobinę nie czujemy się poza czy na marginesie Kościoła. Wręcz przeciwnie.
1 miesiąc temu / Ireneusz
 
A papież wasza dyskusja w ogóle nie interesuje.
1 miesiąc temu / DNA
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.