DZIŚ JEST:   24   LISTOPADA   2017 r.

Św. Andrzeja Tran An Dung i towarzyszy
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 58  >   POLSKA

Dlaczego Polacy mają tak mało broni?

Dlaczego Polacy mają tak mało broni?

 

Wiele już lat minęło od odzyskania niepodległości. A jednak, wśród różnych aspektów naszego życia państwowego, które wymagają zmian, szczególnie złowieszczo wyglądają kwestie fundamentalne. Należy do nich gotowość państwa do obrony własnych granic, jak i prawo obywateli do posiadania broni i użycia jej w celu samoobrony.

 

Sprawy te posiadają tak podstawowe znaczenie, że nawet w historii państw niegodziwych – czy też ideowo nam dalekich – były one zazwyczaj zachowywane. Chodzi w końcu o instynkt samozachowawczy: gotowość państwa do obrony i uznanie podmiotowości obywateli. Tymczasem, ewentualne zmiany w tym zakresie nie należą do głównego nurtu tematów poruszanych przez bieżącą politykę i publicystykę. Bez przywrócenia normalności trudno z kolei mówić o zapewnieniu bezpieczeństwa Polsce, polskim rodzinom i tradycyjnym wartościom.

 

Każda pozytywna zmiana, o ile nie będzie opierać się na tych fundamentach, może zostać cofnięta bądź brutalnie zniszczona. Choć z punktu widzenia modnego dziś PR-u nie są to kwestie istotne, to są one kluczowe w perspektywie problemów, z którymi spotykamy się już dziś. A także tych, którym prawdopodobnie będziemy musieli stawić czoła w przyszłości.

 

Bezpieczeństwo państwa

Na czym polega więc problem z obronnością Polski? Zwłaszcza w realiach „dobrej zmiany”, która zrobiła tak wiele, by przywrócić pamięć o Żołnierzach Niezłomnych i rozpoczęła szeroko zakrojoną reformę Sił Zbrojnych? Możemy być spokojni, o ile w ciągu najbliższych kilkunastu lat nie dojdzie do wybuchu wojny. W roku 2030 mamy mieć nowoczesną armię, przekształconą i dozbrojoną zgodnie z „Koncepcją Obronną Rzeczypospolitej Polskiej” z maja 2017 roku. Niestety, zgodnie z tymi planami przez najbliższych kilka lat w zakresie bezpieczeństwa nie zmieni się nic. Obecny rząd – tak, jak i wszystkie poprzednie – gra z nami w… rosyjską ruletkę.

 

Pod koniec lat 30-tych XX wieku nasi dziadkowie także podjęli wysiłek modernizacyjny i zawarli sojusz z ówczesnym mocarstwem, co miało zapewnić nam bezpieczeństwo już od roku 1942. Historia wystawiła im za to wysoki rachunek. Jak w swoich wspomnieniach odnotował generał Erich von Manstein, klęska Polski była niechybnym następstwem iluzji, której poddano się w Warszawie odnośnie do działania sojuszników, jak także przecenieniem własnych sił pod względem możliwości stawiania długotrwałego oporu. Tę diagnozę można odnieść również do dzisiejszych działań polskiego rządu.

 

Pozostajemy państwem „frontowym” NATO. Rosja jest wskazywana jako nasz potencjalny przeciwnik przez ministra obrony narodowej, jak i przez obecnego Wielkiego Brata. A jest to przeciwnik, który do konfrontacji przygotowany jest już teraz, a nie za kilkanaście lat. Dziś, jeszcze bardziej niż w ciągu poprzednich lat, powinniśmy wyciągać wnioski z błędów przeszłości. Tak, by reakcja polskiego aparatu państwowego na wrogie nam działania była możliwa także w czasie, gdy nie jesteśmy jeszcze w pełni przygotowani do obrony. To właśnie taki moment wybiera każdy inteligentny przeciwnik. Dzięki rozważeniu takiego scenariusza choć raz możemy uniknąć chaotycznej improwizacji.

 

Bezpieczeństwo prywatne

Drugą kluczową kwestią pozostaje praktyczne prawo do życia, oznaczające możliwość zapewnienia sobie i swoim rodzinom bezpieczeństwa w skali mikro. A więc: uznanie prawa do obrony przed nielegalną napaścią przy pomocy legalnie posiadanej broni. Poza wymiarem praktycznym – zwiększeniem bezpieczeństwa obywateli – oznacza to także uznanie (i przywrócenie) podmiotowości Polaków. Po to, by bycie Polakiem oznaczało (tak, jak to było przed wiekami) bycie najbardziej wolnym człowiekiem w naszej części Europy.

 

Obecnie natrafiamy pod tym względem na podwójny problem. Dostęp obywateli do broni jest nie tylko reglamentowany. W przypadku każdej obrony istnieje ryzyko nieprzyjemnych kontaktów z prokuraturą z powodu rzekomego przekroczenia obrony koniecznej. Niestety, starania związane z uzdrowieniem obecnej sytuacji prawnej napotykają przeszkody. Z jednej strony stawiają je obrońcy status quo, z drugiej mamy do czynienia z biurokratycznymi zapatrywaniami rodem z minionego stulecia. Wymaga to znacznego zwiększenia wysiłków na rzecz „normalności”, byśmy już nie musieli słuchać doniesień o kolejnych praworządnych obywatelach, którym postawiono zarzuty przekroczenia granic obrony koniecznej i skazano.

 

broń w Europie

 

Nie ułatwia tego unijna biurokracja, zwłaszcza po przeforsowaniu ostatniej zmiany w dyrektywie dotyczącej prywatnego posiadania broni. Wiele oczywiście zależy od sposobu, w jaki unijne przepisy zostaną zastosowane w prawodawstwie krajowym. Możliwości są większe, niż się wydaje, ale żeby z nich skorzystać, potrzebna jest wola polityczna.

 

Bez zmian w zakresie prawa do obrony i posiadania właściwych temu narzędzi pozostaniemy – jako społeczeństwo – bezradni i bezbronni. Państwo, zamiast upatrywać w obywatelu obrońcę w sytuacji zagrożenia, pozostawia go zupełnie bezbronnym. Możemy tylko mieć nadzieję, że posiadamy wystarczająco dużo czasu, aby naprawić błędy ostatniego ćwierćwiecza. A to zadanie, które należy podjąć już dzisiaj. Nie wiemy przecież, ile pozostało nam jeszcze czasu. To zadanie najtrudniejsze i… najważniejsze. Jeśli je zignorujemy, może się okazać, że wszystkie inne reformy staną się zupełnie bezużyteczne. Jak dawniej mawiali Polacy: zacznijmy od spraw kardynalnych!

 

Jacek Hoga – prezes fundacji Ad Arma. Strzelec sportowy, trener szermierki historycznej, myśliwy, filister Korporacji Akademickiej Kujawja. Mąż i ojciec.

 

 

Tekst opublikowano pod tytułem "Fundamenty niepodległości" w  58. numerze magazynu  „Polonia Christiana”.

 

 

 

 okładka

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
3
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Ale były ubek ma kilkadziesiąt sztuk....taka to nasza wolność zakichana...
1 miesiąc temu / Tomasz
 
Widzieliście, żeby niewolnik z krainy taniej siły roboczej miał dostać broń do ręki. ...? Niebawem zacznie się inwazja , wróg śmiertelny już w ojczyźnie. Posiłki śniadolice tłumnie przybywają. A Polska i Polacy obudzą się z ręką w nocniku.Ludzie zatracili instynkt samozachowawczy.
1 miesiąc temu / Predator
 
Wszystko widać jak na dłoni te łagodne nacje jak np niemcy-owieczki europy mają ponad 30 sztuk jak dojdzie do wojny a jak wiadomo kiedyś dojdzie to zrobią z nas papkę a my z grabiami bo koników i szabelek brak
1 miesiąc temu / X
 
 

Uchwalona przez Sejm ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę nie jest satysfakcjonująca, choć jest krokiem w kierunku odzyskania niedziel wolnych od pracy – podkreśla rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik w wydanym w piątek, 24 listopada, komunikacie.

 
 

Polski Sejm przyjął w piątek ustawę o ograniczeniu handlu w niedziele. Przez najbliższe 2 lata będzie miało miejsce stopniowe wprowadzanie ograniczeń. Całkowity zakaz niedzielnego handlu wejdzie w życie w roku 2020.

 

Wolna od pracy niedziela to nie kwestia ekonomiczna. Nie jest to także zagadnienie z dziedziny polityki społecznej. To sprawa zachowywania III przykazania Bożego. Przypomina nam o tym… Święta Boża Rodzicielka! Wprost mówi o tym bowiem w orędziu z La Salette.

 

Samobójstwo jest grzechem, a głoszenie jego pochwały jest sprzeczne z nauką kościoła. Jeśli zaś czynią to osoby duchowne, jest to tym bardziej bolesne – przypomniał abp Marek Jędraszewski podczas Dialogów u świętej Anny.

 

Ostatnie wydarzenia, jakie miały miejsce we Francji dowodzą, że walka z Jezusem Chrystusem i wartościami, jakie reprezentuje chrześcijaństwo stały się dominującą ideą wdrażaną w życie przez władze V Republiki. Kary więzienia dla obrońców życia za krytykę aborcji, usuwanie krzyży z przestrzeni publicznej, utrudnienia dla wiernych chcących wziąć udział we Mszy Świętej, nagradzanie osób znanych ze swojej skrajnej pogardy dla Pana Boga i Kościoła Katolickiego to tylko niektóre przykłady obłędu znad Sekwany, o których portal PCh24.pl rozmawiał z europosełem Markiem Jurkiem, liderem Prawicy RP.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.