DZISIAJ JEST
NIEDZIELA 24 WRZEŚNIA
Św. Gerarda, męczennika
Bł. Hermana Kaleki
Św. Gerarda, męczennika
Bł. Hermana Kaleki
XXV Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Gerard, Teodor
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Fascynacja wizytą Williama i Kate – Polacy cenią monarchię?

Data publikacji: 2017-07-18 06:19
Data aktualizacji: 2017-07-18 10:25:00
Fascynacja wizytą Williama i Kate – Polacy cenią monarchię?
REUTERS / FORUM

Wizyta przedstawicieli brytyjskiej rodziny królewskiej w Polsce budzi powszechne zainteresowanie. Piszą i relacjonują ją wszyscy. Od czołowych telewizji i poważnych mediów opiniotwórczych po serwisy plotkarskie. Skąd się bierze ten entuzjazm? Czy to tylko efekt medialnej propagandy? A może mamy do czynienia z przejawem głębszego, monarchistycznego sentymentu?


Od poniedziałku do środy w Polsce przebywają przedstawiciele brytyjskiej rodziny królewskiej: książę Cambridge, hrabia Strathearn, baron Carrickfergus (popularnie - książę William) oraz jego żona Katarzyna księżna Cambridge (z domu Catherine Elizabeth Middleton). Zabrali ze sobą dwójkę dzieci.


Wydawałoby się, że ich wizyta nie wywoła w Polsce wielkiego entuzjazmu. Wprawdzie książę William to człowiek drugi w kolejce do tronu Wielkiej Brytanii i wnuk panującej Elżbiety II - w rodzimym kraju to zatem osoba dość znacząca, choć pozbawiona realnej władzy. Dlaczegóż jednak jego przybycie miałoby interesować Polaków? Z punktu widzenia polityki zagranicznej nie odgrywa ono wszak istotnej, poza marketingową, roli. Brytyjska rodzina królewska nie jest nam także bliska z religijnego punktu widzenia. Królowa to wszak głowa „Kościoła” anglikańskiego, a więc wyznania plemiennego (Roger Scruton).


Tymczasem już od poniedziałkowego ranka media wszystkich opcji huczą o przybyciu książęcej pary do Polski. Jaki jest dokładny plan wizyty? Jakie otrzymają prezenty? Jakie zabawki dla ich dzieci ułożono w Belwederze? Dowiadujemy się o szczegółach dotyczących planu podróży. Media informują także o tym, gdzie można zobaczyć przejeżdżającą rodzinę królewską. Zapewne wielu ludzi zjawi się na trasie licząc na choćby sekundowy kontakt wzrokowy z księciem Williamem lub księżną Kate.


Przyczyn powszechnego nad Wisłą entuzjazmu nie należy szukać na płaszczyźnie czysto racjonalnej. Jego źródło to tkwi głęboko w ludzkiej naturze, sentyment monarchiczny. Już bowiem święty Tomasz z Akwinu zauważył na kartach „O królowaniu”, że rządy królewskie to ustrój zakorzeniony w strukturze wszechświata. Wszak nad kosmosem panuje jeden Bóg, a i u zwierząt jedna królowa pszczół rządzi rojem. Analogicznie w człowieku jeden rozum włada całym organizmem.


Do owej naturalnej predylekcji do rządów królewskich dochodzi też sensus catholicus. Kościół karmi dusze swych wyznawców poszanowaniem dla monarchii i hierarchii. Dziś nie czyni tego otwarcie. Jednak nadal opiera się w znacznym stopniu na hierarchicznym ustroju, dyscyplinie oraz tradycyjnych strojach, gestach i ceremoniach – dlatego też Polacy dostrzegają zasadniczą różnicę między papieżem, biskupem, a zwykłym człowiekiem. Ponadto wciąż w wielu regionach darzą ogromnym szacunkiem kapłanów.


Sentyment monarchistyczny, hierarchiczny wydaje się więc być dość głęboko zakorzenione w duszy Polaka. Niestety poza sferą kościelną brakuje możliwości jego wyrażenia. Wprawdzie pewną namiastkę króla stanowi prezydent. Mieszka bowiem w pałacu, jego żonę określa się „pierwszą damą” i regularnie cieszy się wysokimi wynikami w sondażach poparcia. Mimo wszystko głowa III RP to nie król. Lukę tę wypełniają zatem członkowie obcych rodzin królewskich – jak ci odwiedzający dziś Polskę.


Sceptycy wezwą do miarkowania nadmiernych nadziei związanych z zainteresowaniem wizytą przedstawicieli rodziny królewskiej. Nie doprowadzi ona do kontrrewolucji. Nie przyniesie restauracji monarchii w Polsce. Zwrócą uwagę, że zainteresowanie wizytą książęcej pary nie wynika z uświadomionego, ideowego monarchizmu. Dopatrzeć można się w nim raczej królizmu (copyright: profesor Jacek Bartyzel). Chodzi tu zatem o traktowanie rodziny książęcej niczym gwiazd, celebrytów. Większą rolę odgrywa tu zatem osoba, niż instytucja i idea.


Nie traćmy jednak nadziei. Wszak tak królizm, jak i kult „gwiazd” popkultury to niedoskonały wyraz czegoś głębszego: zakorzenionego w naturze i wierze podziwu dla wyższości, hierarchii i piękna.

 



Marcin Jendrzejczak



 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Marcin
Najdluzsza droge trzeba zaczac od zrobienia pierwszego kroku.
Józef z Tallina
Zlitujcie się...."Kate" to Kaśka. Odwiedziła nas jejmość Kaśka, księżna Cambridge? Albo Catherine, albo Katarzyna. Książęca para wygląda pięknie, a monarchia stoi zawsze o klasę wyżej, niż -przepraszam za wulgarne słowo-demokracja
Robert
Analiza zupełnie nie trafiona. Polacy są zafascynowani wizytą bo para książęca to celebryci. Było by tak samo gdyby Polskę odwiedzili Angelina Jolie i Brad Pitt. A przecież też nie mają politycznego znaczenia.
Michu.
Księżna Kate wyglądała dziś zjawiskowo, nasza prezydentowa też wyjątkowo szykownie. To super, że para książęca nas odwiedziła. Buduje to dobry klimat i przyjaźń między naszymi krajami.
Nasa
Polacy cenią monarchów koronowanych przez papieża, a przynajmniej z takich linii rodowych. O parze tych dwoje wiadomo że na pewno nie są katolikami. Nie wiadomo nawet czy wierzą w Boga.
Olaf
Wilhelm i Katarzyna. W j. polskim spolszczamy imiona członków rodzin monarszych. A jeśli nie to bądźcie konsekwentni i piszcie o królowej Elizabeth.
PK
Nawet nie wiedziałem, że ktoś taki przyjechał.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.