DZIŚ JEST:   18   LISTOPADA   2017 r.

Św. Odona, opata
Bł. Karoliny Kózkówny
 
 
 
 

Dobrze, że patrioci. Szkoda, że socjaliści

Dobrze, że patrioci. Szkoda, że socjaliści
Fot. Jerzy Dudek / FORUM
#RZĄD    #SOCJALIZM    #PIS    #KACZYŃSKI    #PATRIOTYZM    #SZYDŁO    #ROK    #PRAGMATYZM

PiS jest partią socjalistyczną. Kto miał w tym zakresie wątpliwości przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, ten dziś, kiedy od wyborów upłynęło kilkanaście miesięcy, nie może już ich mieć. Paradoksalnie rządząca dziś partia realizuje program socjalistyczny, budując jednakże, nieświadomie być może, podstawy niezbędne ku stworzeniu w Polsce szans na prawdziwie wolny rynek.

 

Aby wolny rynek zaistniał potrzeba, by stworzone zostały niezbędne ku temu podstawy. Warto zastanowić się nad tym, dlaczego dziś niektóre państwa bogacą się i dyktują warunki, a inne zmuszone są do posłuchu? Jak to się stało, że dziś potęgą gospodarczą są USA, a nie np. Meksyk? Albo Niemcy, a nie np. Włochy? Przyczyn jest wiele, ale jeśli miałbym wskazać jedną, wskazałbym zdolność niektórych społeczeństw do budowy silnych organizacji państwowych. Zdrowych instytucji. Nie może być bowiem mowy o wolnym rynku bez zdrowego, sprawnego sądownictwa. Nie może być mowy o dobrym prawie bez wysoko kwalifikowanej, nieskorumpowanej kadry urzędniczej. Nie ma mowy o kwalifikacjach, bez sprawnie działających szkół i uczelni wyższych. I tak dalej.

 

Podstawowym problemem Polski okresu tzw. transformacji ustrojowej nie jest brak surowców, czy wykwalifikowanej siły roboczej. Nie są nim silne konflikty wewnętrzne, ani skomplikowana sytuacja międzynarodowa. Podstawowym problemem III RP są niesprawnie działające instytucje państwowe. Wiele wskazuje na to, że kierownictwo PiSu rozumie ten problem doskonale i na nim skupia się w pierwszym okresie swoich rządów. Efekt jest taki, że po ponad roku od wyborów spieramy się wokół pisowskich propozycji w tej czy innej dziedzinie życia społecznego, czy gospodarczego. Jednocześnie zdajemy się nie zauważać, że oto po raz pierwszy od lat mijają miesiące bez afery korupcyjnej na szczytach władzy. Skończyły się doniesienia o wątpliwościach, co do właściwego rozliczenia unijnych funduszy. Zarzuty prokuratorskie docierają za to do kolejnych biznesmenów czy sędziów, którzy najwyraźniej nie w porę zauważyli tę zmianę. To klucz, bo bez państwa silnego zdrowymi instytucjami najlepsza nawet teoria ekonomiczna jest li tylko świstkiem papieru, zbiorem pobożnych życzeń, nudnym z resztą i bezużytecznym.

 

Obok kwestii państwotwórczej, kluczowej, ale nie jedynej, do oceny pozostaje jeszcze bieżąca praktyka rynkowa. Tutaj, jako się rzekło, rządząca partia ukazuje oblicze wybitnie socjalistyczne. Ideą fixe dzisiejszej ekipy rządowej jest stymulacja popytu. Kwintesencją programu gospodarczego rządu jest wstrzyknięcie do gospodarki setek miliardów złotych w celu „pobudzenia popytu” i umocnienia w ten sposób siły polskich firm, a w ten sposób całej gospodarki. Służyć temu mają takie pomysły, jak Rodzina 500+, podwyżki minimalnych rent i emerytur, podwyżka płacy minimalnej, darmowe leki dla seniorów, wcześniejsza wypłata rolnikom zaliczek z tytułu unijnego programu Wspólna Polityka Rolna, gigantyczne kontrakty dla lokalnej zbrojeniówki czy sprowadzanie do Polski setek tysięcy imigrantów zarobkowych z Ukrainy. Niestety, mechanizm ów jest wadliwy.             

Podstawowym problemem jest brak w Polsce kapitału niezbędnego do przeprowadzenia podobnego planu. Rozwiązaniem dla problemu owej kapitałowej posuchy suflowanym przez ministra finansów i rozwoju są źródła zagraniczne – zwłaszcza kredyty w międzynarodowych instytucjach finansowych oraz unijne fundusze.

 

Roszenie gospodarki pieniądzem pochodzącym spoza lokalnego ustroju gospodarczego niesie ze sobą kilka następstw. Po pierwsze, każdy kredyt i każdą dotację europejską trzeba będzie przewalutować do złotówki z innej waluty – zwłaszcza z euro, w mniejszym stopniu z dolara. Tworzy to presję aprecjacyjną na polską walutę, i umacnia ją w nieuzasadniony polską produkcją sposób względem innych walut. Silna złotówka podkopuje polską produkcję i jest ważną (o ile nie główną) przyczyną, odnotowywanego od lat stanu, w którym „nic się w Polsce nie opłaca”. Pochodzący zza granicy pieniądz miast ożywczym opadem, okazuje się być kwaśnym deszczem, niszczącym w zalążku wszelkie przejawy ekonomicznej działalności polskich przedsiębiorców.

 

Pieniądz pochodzący zza granicy powoduje także szereg anomalii rynkowych, zwłaszcza w obrębie cen funkcjonujących w gospodarce. Dla przykładu, w przeciągu ostatnich pięciu lat ceny wszystkich surowców niezbędnych do produkcji samochodów spadły o kilkadziesiąt procent (i więcej), co nie przeszkodziło wzrosnąć cenom aut w tym czasie (cena stali na  światowych rynkach w 2010 roku to ponad 500 USD/tonę, w 2015 roku ceny te spadły poniżej 200 USD/tonę – dane tradingeconomics.com; dane GUS – wzrost cen aut z pojemnością silnika 1200 cm3, wyposażenie standardowe, z ok. 28 tys. zł w 2010 roku do 33 tys. zł w 2015 roku). Ceny nieruchomości całkowicie oderwały się od ekonomicznej rzeczywistości – w pięć lat po wstąpieniu Polski do UE ceny nieruchomości w Polsce podwoiły się (co odpowiadało zwiększeniu podaży pieniądza na polskim rynku w tym samych czasie), choć ceny materiałów budowlanych rosły znacznie wolniej (np. wzrost cen cementu w tym samym okresie to ok. 20 proc. - dane GUS). Wszystko to powoduje, że, ceny artykułów potrzebnych do życia, lecz z reguły kupowanych na kredyt – jak np. mieszkanie, czy samochód rosną w oderwaniu od realiów lokalnej gospodarki, w przeciwieństwie do płac, które z tymi realiami ściśle są skorelowane. Podsumowując, dodatkowy zastrzyk do gospodarki pieniądza niezwiązanego z lokalną produkcją prowadzi do zubożenia, a w konsekwencji zadłużenia ludności zatrudnionej w tejże gospodarce. 

 

Zadłużenie indywidualne gospodarstw domowych i przedsiębiorstw to tylko jedna strona medalu. Kolejną naturalną konsekwencją budowania popytu za pieniądze zza granicy jest zadłużenie państwa  na szczeblu samorządowym i centralnym. Długi trzeba – nie, nie, wcale nie spłacać – obsługiwać. Dziś, przy rekordowo niskich stopach procentowych, sytuacja dłużników, w tym Polski, jest, można powiedzieć, komfortowa. Przewidywany wzrost cen ropy naftowej na światowych rynkach (w związku z porozumieniem państw OPEC dotyczącym ograniczenia sprzedaży tego surowca) to jednak w tym kontekście niepokojący sygnał. Znana jest bowiem korelacja stóp procentowych z cenami ropy naftowej. Jeśli ceny ropy naftowej istotnie wzrosną, kolejne banki centralne będą zmuszone do podniesienia stóp procentowych w związku z narastającą presją inflacyjną. To przełoży się na wyższe od dzisiejszych koszty obsługi długu publicznego. Pani Premier uchwalająca dziś budżet z deficytem na poziomie bliskim 70 mld zł (z uwzględnieniem deficytu na rachunku funduszy unijnych) nie będzie mogła dłużej z miedzianym czołem zapewniać obywateli, że finansowanie społecznych programów jest zabezpieczone na lata.

 

Można spodziewać się, że cały ów socjalistyczny eksperyment skończy się, jak każdy inny – skokową podwyżką podatków. Niestety, podwyżką czekającą nas najprawdopodobniej w chwili dekoniunktury. Warto bowiem pamiętać, że rząd PiSu postanowił gospodarkę stymulować w okresie zwyżki koniunkturalnej, na co wskazuje choćby rekordowo niska stopa bezrobocia w kraju w chwili obecnej. To kolejny poważny błąd prowadzonej przez rząd polityki gospodarczej.

 

Z powyższego refleksje płyną mało optymistyczne. Tym gorzej to dla nas, bo biorąc pod uwagę choćby propaństwową rolę, jaką spełnia, rząd PiSu jest chyba najlepszym rządem, jaki przypadł Polsce w udziale od co najmniej dwóch dekad. Pozostaje mieć nadzieję, że po następnych wyborach, u steru władzy niemniej będzie patriotyzmu i uczciwości, a więcej rzetelnej wiedzy i pragmatyzmu.

 

Ksawery Jankowski






DATA: 2017-04-11 16:32
AUTOR: KSAWERY JANKOWSKI
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Za czasów PO płaciliśmy wysokie podatki i składki ZUS/NFZ, jak w państwie opiekuńczym. Za to dostawaliśmy znikomą opiekę socjalną jak w państwie liberalnym. I to była istota całego pseudo-liberalnego złodziejstwa. Teraz opieka socjalna radykalnie się poprawiła - zgodnie z rzuconym w kampanii wyborczej wyzwaniem, że przy tak horrendalnych składkach, to jest niemożliwe żeby aż tak brakowało pieniędzy na wszystko. Jest pole do dyskusji nad tym jak by to inaczej zbilansować. Ale wieszanie psów na obecnej ekipie za to, że w miarę uczciwie oddaje społeczeństwu to co zbiera w składkach to przesada.
6 miesięcy temu / Sweet Dreams
 
Cokolwiek napisanego w tak niedbałym stylu, powoduje skutek odwrotny do zamierzonego, gospodarka rynkowa zostaje raczej ośmieszona.
7 miesięcy temu / Marek
 
3/3 Katoliku, kiedy zatem pośrednictwo władzy państwowej w dobrowolnym solidarnym niesieniu pomocy potrzebującym jest dopuszczalne i uprawnione? Tylko w SYTUACJI WYŻSZEJ KONIECZNOŚCI, jako nadzwyczajny środek, a więc np. w rezultacie klęski żywiołowej, wojny, itp. Tego rodzaju pomoc świadczona za pośrednictwem państwa musi spełniać wszystkie następujące kryteria: 1) Muszą zostać wpierw wyczerpane ZWYCZAJNE ŚRODKI POMOCY, którymi władze dysponują, np. obniżenie lub czasowe zniesienie podatków, zbiórki społeczne, przekazywanie darów, itd. 2) Pomoc musi być sprawiedliwa, a więc świadczona według REALNYCH POTRZEB, a nie według widzimisię władz, np. z chęci przypodobania się. 3) Pomoc nie może być FORMĄ UCISKU, np. poprzez zaciąganie długów lub nadmierne opodatkowanie. 4) Pomoc państwa nie może mieć na celu zastąpienia lub stłumienia zwykłych form niesienia dobrowolnej pomocy. Jak widać socjalistyczny "równościowy" program 500+ nie spełnia wymienionych kryteriów.
10 miesięcy temu / Murem
 
2/3 Nie daj się ogłupić, katoliku, programami FAŁSZYWEJ DOBROCZYNNOŚCI SOCJALISTYCZNEJ, w rodzaju 500+. Program ten nie spełnia kryteriów dopuszczalnej pomocy oferowanej za pośrednictwem władzy państwowej. Jest to element zachodniej ONZ-owskiej socjalistycznej strategii ekonomicznego egalitaryzmu, który polega na "równościowym" tzw. odpowiedzialnym rozwoju gospodarczym. W myśl fałszywej tzw. SPRAWIEDLIWOŚCI SPOŁECZNEJ narzucane są programy ucisku podatkowego, polegającego na ograbianiu/zadłużaniu podatników pod pozorem pomocy biednym, "społecznie wykluczonym", itp. Nauka katolicka POTĘPIA socjalistyczny błąd egalitaryzmu ekonomicznego. Kościół jasno formułuje, iż JEDYNĄ EWANGELICZNĄ SPRAWIEDLIWĄ RELACJĄ MIĘDZY BIEDNYMI A BOGATYMI JEST DOBROWOLNE ŚWIADCZENIE POMOCY.
10 miesięcy temu / Murem
 
1/3 Katoliku, zacznij myśleć po katolicku! A wpierw nie daj się ogłupić partyjnym mesjanizmem, który propagują ludzie nieświadomi oraz wybujali fanatycy partyjni, nazywający siebie samych sztucznie "prawicowcami". Wg idei mesjanistycznej jedyna słuszna partia ma przybliżyć nieba, wystarczy tylko ją wybierać i odpowiednio długo czekać "w nadziei", najlepiej kilkadziesiąt lat, aż "brzemienna" w najlepsze rozwiązania (a jakże by inaczej!) partia wdroży swe "zbawienne" plany.
10 miesięcy temu / Murem
 
PiS to nie partia socjalistyczna jak to juz ktos ponizej nadmienil. Polacy i Polska to wyczerpane i stlamszone spoleczenstwo. W kazdym najbogatszym panstwie Europy zachodniej sa ogromne wsparcia socjalne i jakos te panstwa nie biednieja. Po prostu dziala to tak ze komus zabieraja aby komus dac. Tak dzialaja nowoczesne spolecznosci na bazie solidarnosci bez socjalistycznej ideologi. Kapitalizm ma swoje ograniczenia i nie jest w stanie zniesc coraz wiekszej konkurencyjnosci.
10 miesięcy temu / mg
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres kontakt@pch24.pl. Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI