DZIŚ JEST:   19   LISTOPADA   2017 r.

XXXIII Niedziela zwykła
Św. Mechtyldy z Helfty
Bł. Salomei, księżnej
 
 
 
 

Czy Trump uczyni Polskę wielką?

Czy Trump uczyni Polskę wielką?
Fot. Michal Dyjuk / FORUM

Już dawno żaden z odwiedzających Polskę przywódców zagranicznych nie wywołał nad Wisłą takiej ekscytacji. Tłumy skandujące nazwisko Trumpa na placu Krasińskich, łzy w oczach kombatantów Powstania Warszawskiego, hurrapatriotyczny chór komentarzy. Czy, jak twierdzą niektórzy, gdy opadnie fala euforii, pozostaną tylko rachunki za gaz i rakiety do spłacenia? Niekoniecznie.   

 

Tłumy Polaków, które tego pogodnego, lipcowego dnia przyszły na plac Krasińskich aby usłyszeć Donalda Trumpa, z pewnością nie były zawiedzione. Przywódca najpotężniejszego (wciąż jeszcze) światowego mocarstwa nie tylko wypowiedział wiele ciepłych słów pod adresem naszego narodu, ale również dokonał zaskakująco dokładnego i wnikliwego przeglądu naszej, szczególnie najnowszej, historii. Ilustrując przywiązanie do wolności, męstwo i waleczność Polaków, wymienił takie fakty, jak Cud nad Wisłą – powstrzymanie w 1920 r. bolszewickiej nawały, stawienie przez Polskę czoła Hitlerowi i Stalinowi, a następnie Powstanie Warszawskie i opór wobec komunizmu, aż do "Solidarności", którą zapoczątkowała pamiętna Msza Święta papieża Jana Pawła II na warszawskim Placu Zwycięstwa w 1979 r, podczas której zebrał się milion Polaków, którzy nie prosili o bogactwo, przywileje, ale wypowiedzieli trzy proste słowa: My chcemy Boga.

 

Wreszcie amerykański prezydent odniósł się do polskich obaw dotyczących neoimperialnej polityki Kremla: Zachęcamy Rosję, aby wstrzymała swoje działania prowadzące do destabilizacji Ukrainy i Syrii – stwierdził. Najważniejsze jednak dla nas słowa padły wcześniej: Twardo wspieramy artykuł V, zobowiązanie do wzajemnej obrony – zadeklarował Trump, odnosząc się do sojuszniczych zobowiązań krajów NATO. Wylewnie dziękował naszym władzom za zaangażowanie w tworzenie Sojuszu Północnoatlantyckiego i przekonywał, że jego zdaniem to właśnie Polska reprezentuje prawdziwego ducha Europy. Historię powstańczej barykady w Alejach Jerozolimskich, wciąż niszczonej przez Niemców i odbudowywanej przez Polaków wykorzystał jako przykład poświęcenia i nieustępliwości, z jaką należy dziś bronić zachodniej cywilizacji. – Zachód nigdy nie pozwoli się złamać, nasze narody będą rozkwitać, zaś nasza cywilizacja zatryumfuje – zapowiedział.

 

Biznes i program

Niektórzy komentatorzy zwrócili uwagę, że było to przede wszystkim świetne przemówienie marketingowe, mające zapewnić powodzenie misji, z jaką przyjechał do Polski Trump: sprzedaży amerykańskiego gazu Polsce i innym krajom tzw. Trójmorza, pragnącym uniezależnić się od dostaw rosyjskich surowców energetycznych. Dodajmy, że ofertą – jak się wydaje – relatywnie dla Polski korzystną, choć uzależnienie, tym razem od gazu amerykańskiego, również może nieść za sobą poważne zagrożenia. Do tego doszła sprzedaż Polsce amerykańskiego systemu rakiet Patriot, w której to sprawie  podpisane zostało w Warszawie memorandum. W marketingu wiadomo, że jeśli chce się sprzedać komuś jakiś produkt, najlepiej odwołać się do wyższych wartości, które produkt ten może reprezentować. Czy jednak Trump po prostu sprzedał Polakom piękną narrację o walecznych przodkach, mile łechcąc nasze narodowe uczucia, aby tym łatwiej ubić interes? A my kupiliśmy to, fetując go jak gwiazdę popkultury?

 

Trudno nie odnieść wrażenia, że była to wizyta nie tylko biznesowa, ale również i programowa, pokazująca ważne kierunki europejskiej polityki Trumpa. Przecież aby zrobić dobry biznes, amerykański przywódca nie musiał koniecznie przyjeżdżać do Warszawy, wybierając ją na destynację swej pierwszej europejskiej podróży, co niewątpliwie musiało być odczytane w  Niemczech i Francji jako afront. Nie musiał zawierać w swym przemówieniu tak licznych „antyniemieckich” akcentów, przy jednoczesnym zdystansowaniu się wobec Rosji. Nie musiał też okazywać przywódcom państw naszego regionu, zgromadzonym w Warszawie, jak bardzo zależy mu na dobrych relacjach z tą częścią Europy. Nie musiał wreszcie namaszczać Polski na lidera Europy Środkowo-Wschodniej, co niewątpliwie uczynił, wychwalając Polaków przed politykami Trójmorza.

 

Warto zwrócić uwagę, że w swoim przemówieniu amerykański prezydent wskazał dwa największe zagrożenia, jakie stoją przed zachodnią cywilizacją. Pierwszym z nich jest – to nie żadna nowina – islamski ekstremizm, sprowadzający na Europę i Stany Zjednoczone ciągłą groźbę ataków terrorystycznych. Jednak wyraziste wskazanie drugiego wroga wielu mogło zaskoczyć. Dzisiaj Zachód również musi walczyć z siłami, które chcą podkopać naszą wolę – powiedział, pijąc wyraźnie do światowej lewicy, której kultowi biurokracji pozbawiającej naród żywotności i bogactwa, przeciwstawił typową dla prawicy wiarę w rodzinę, godność każdego życia ludzkiego i dążenie każdego człowieka do życia w wolności.

 

Trump nie wypowiadałby tych słów, gdyby nie pewność, że zostaną one dobrze przyjęte przez Polaków, którzy – podobnie, jak i jego wyborcy – znacznie bardziej identyfikują się z triadą: tradycja-rodzina-własność niż z bełkotem eurolewicy. Amerykański prezydent najwyraźniej chce sojuszu z państwami naszej części Europy i pragnie opierać go na wspólnych wartościach, jakie przestały już przyświecać społeczeństwom Europy Zachodniej, a które – jak deklaruje – są jeszcze żywe w jego kraju.

 

Ryzyko i szansa

Jaki interes – oprócz czysto merkantylnego – ma Ameryka w utwierdzaniu tego sojuszu, wydaje się oczywiste. Co prawda Polska w pojedynkę nie może stanowić przeciwwagi dla siły Niemiec, ale już działając jako lider Międzymorza może stanowić poważny element nacisku Waszyngtonu na Berlin. Podobnie jest z kierunkiem wschodnim. Dysproporcja siły militarnej sprawia, że Polska samodzielnie nie liczy się jako przedmurze Europy, ale już w bloku z innymi państwami Międzymorza stanowić może przynajmniej tamę dla rosyjskich wpływów.


Tak więc w interesie USA powinno być wzmacnianie pozycji Polski i rozwój więzi Międzymorza, które jawi się jako jedyna alternatywa dla Polski wobec hegemonii Niemiec lub Rosji. Oczywiście, obydwa te regionalne mocarstwa, które tradycyjnie uważają Polskę za strefę swych bezpośrednich wpływów lub choćby strefę swych żywotnych interesów, będą czuły się z tym niekomfortowo. Niesie to ogromne ryzyko jednoczesnego konfliktu z sąsiadami wschodnim i zachodnim, na który nie wolno sobie pozwolić, gdyż mógłby on zakończyć się prawdziwą katastrofą, podobną do tej w 1939 roku.W tej sytuacji szczególnie istotne będzie prowadzenie mądrej polityki - nie antyrosyjskiej czy antyniemieckiej, ale przede wszystkim polskiej. Nie polityki uległości realizowanej na klęczkach, w przedpokoju kolejnego, tym razem zamorskiego suwerena, ale polityki podmiotowej – z jednej strony ukierunkowanej na interes Polski, z drugiej szanującej podmiotowość wszystkich partnerów wchodzących w skład Międzymorza. W jej prowadzeniu mogą okazać się pomocne problemy wewnętrzne, z którymi poszczególne mocarstwa będą borykać się w najbliższych latach, mogące osłabić nieco siłę ich ekspansji i dać Międzymorzu czas potrzebny na okrzepnięcie i wzrost.

 

Czy jednak Polska będzie od nich wolna? Tak, jeśli nie poprzestaniemy na pompowaniu balonu narodowej megalomanii, tylko wykorzystamy pochwały innych jako trampolinę do wybicia się wzwyż. Jeśli zamiast samozadowolenia, głów w chmurach i wielkich planów na kredyt, zrobimy porządny rachunek sumienia, spłacimy długi i wyznaczymy sobie cele realne do osiągnięcia. A przede wszystkim, jeśli pójdziemy drogą rozwoju inną niż dławiona przez socjalizm, ogłupiona przez rozpustę i kolonizowana przez islam Europa Zachodnia. Drogą zarysowaną przez… Donalda Trumpa, który przekonuje, że wygramy, jeśli na swych sztandarach umieścimy rodzinę, wolność i Boga.

 

 

Piotr Doerre





DATA: 2017-07-11 15:01
AUTOR: PIOTR DOERRE
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Ufam Trumpowi, ale nie ufam USA. Zawarliśmy umowę z prezydentem Bushem, a jego następca wyrzucił ją do śmieci. Powinniśmy wyciągnąć wnioski z tej lekcji i zabezpieczyć się na wypadek, gdyby kolejnym prezydentem został ktoś podobny do Obamy albo i gorszy. I to tak oczywiste, że wstyd pisać, nie Trump, tylko my możemy uczynić Polskę wielką.
4 miesiące temu / cogito
 
pozyjemy , zobaczymy. Jak na razie Amerykanie wola stacjonowac swoje wojska w Polsce ,[ ciekawe ile to kosztuje polskich podatnikow } , niz sprzedac po dobrej cenie bron rakietowa , ktora polskie wojsko mogloby instalowac na samolotach I helikopterach ...
4 miesiące temu / opinia
 
Stanisław Krajski "Czasy ostateczne" - 3 maja 2017 Konferencja
4 miesiące temu / ytube
 
było piękne przemówienie czekamy na konkrety
4 miesiące temu / iwo
 
Mamy spłacić jakieś długi ? To okupant, który bezprawnie zaciągnął te długi w imieniu narodu polskiego niech je sobie sam anuluje. A co do malkontenctwa rusofilskiego - Tak ! To była wielka mowa prezydenta USA przywracająca należną godność narodowi polskiemu. Jeśli dalsza współpraca z Amerykanami będzie budowana na dialogu utrzymanego właśnie w tym duchu oddającemu cześć Panu Bogu w Trójcy Przenajświętszej Jedynemu i szacunek dla historii Polski to jak najbardziej - Polska współpracując z największym mocarstwem może stawać się wielka !
4 miesiące temu / bez bielma
 
Czas zająć się gnostyckim rozumieniem Boga przez Rosję i tym samym w USA. Państwo, które ma na swoim banknocie odniesienie do Boga(boga?) tuż obok masońskiej piramidy nie jest wiarygodne. Gnoza w prawosławiu tez nie jest jasna dla wszystkich, najwyraźniej.
4 miesiące temu / sol
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI