DZIŚ JEST:   24   PAŹDZIERNIKA   2017 r.

Św. Antoniego Marii Clareta
Bł. Jana Balickiego
 
 
 
 

Czy Cervantes zabił rycerstwo?

Czy Cervantes zabił rycerstwo?
„Don Quixote” by Gustave Doré, wikicommons

Przed kilkoma dniami minęła 400 rocznica śmierci słynnego hiszpańskiego autora. Odszedł wtedy Miguel de Cervantes Saavedra. Wkrótce ogłoszono go jednym z najlepszych pisarzy hiszpańskojęzycznych, jednak wieść o jego śmierci pozostała bez wpływu na społeczeństwo Kastylii. Pogrzebowi renesansowego giganta zabrakło publicznych honorów czy narodowej żałoby.

 

Najsłynniejsza powieść Cervantesa, „Don Kichote z La Manchy”, stała się popularna już za jego życia oraz później, po śmierci. Po tłumaczeniach na francuski i angielski przełożono ją na kolejne języki. Niepowodzenia tytułowego Don Kiszota i jego pomocnika Sanczo Pansy stały się popularne w Europie i nie tylko. Don Kiszot naprawiający urojone krzywdy i walczący z fikcyjnymi wrogami personifikował idealizm oderwany od rzeczywistości. Od jego imienia utworzono słowo donkiszoteria oznaczające niepraktyczny idealizm.

 

Europejskie społeczeństwo dostrzegło w Don Kiszocie kpinę z rycerskich ideałów, porzuconych w następującym stuleciu. Don Kiszota uznano za pierwszą współczesną powieść, a jej wpływ sięgał daleko. Po czterech stuleciach pojawiają się pytania: czy Cervantes zniszczył ducha rycerskiego przez opublikowanie powieści o Don Kiszocie? A jeśli tak, to czy taka była jego intencja?

 

Pióro jako miecz

 

Miguel Cervantes urodził się w epoce rozkwitu renesansu w jego rodzinnej Hiszpanii. Król Filip II zbudował nową stolicę w Madrycie. Jego pałac zwany El Escorial stał się centrum sztuki, muzyki i kultury. Druk pozwolił na rozkwit popularnych dzieł. Wśród nich znalazły się średniowieczne romanse. Minęły czasy heroicznej epiki, takiej jak „Pieśń o Rolandzie” czy „Pieśń o Cydzie”. W epoce Cervantesa to literatura romansowa stała się ostatnim krzykiem mody.

 

Plinio Corrêa de Oliveira opisał ten okres w „Rewolucji i Kontrrewolucji” w następujący sposób: „krok za krokiem, powaga i surowość poprzednich czasów traciły na wartości. Wszystko zmierzało ku wesołości, powabowi i świętowaniu. Serca zaczęły się odrywać od umiłowania poświęcenia, autentycznej czci dla Krzyża oraz dążenia do świętości i życia wiecznego. Rycerstwo, poprzednio jedno z najwyższych uosobień chrześcijańskiej surowości, stało się kochliwe i sentymentalne”.

 

Zgon rycerstwa mocno przesadzony

 

Cervantes parał się wieloma zawodami. Jak wielokrotnie powtarzał, największą dumę czerpał z kariery żołnierskiej. W 1571 r. jako młodzieniec wstąpił w szeregi żołnierzy Świętej Ligi i pożeglował na wschodnie Morze Śródziemne, by walczyć z muzułmanami. W wigilię Bitwy pod Lepanto dostał gorączki i pozostał po pokładem, gdy rozpoczęła się walka. Jednak nie mógł się oprzeć chęci wzięcia w niej udziału. Wstał i popędził na pokład, gdzie mężnie walczył z muzułmanami starającymi się dokonać abordażu. Pod koniec bitwy Cervantes został postrzelony w lewą rękę, którą następnie musiano mu amputować.

 

Bitwa pod Lepanto

 

Cervantes zawsze zachował najgłębszy szacunek dla idealizmu. Jego celem było zwalczanie pseudo-rycerstwa. Szkoda rycerskiemu ideałowi została uczyniona jeszcze przed jego czasami. Czy to Cervantes zabił rycerstwo? Nie - wielkie ideały są trudne do zabicia.

 

W XIX wieku autorzy tacy jak sir Walter Scott i lord Byron próbowali ożywić opowieści o rycerstwie porzucone od dłuższego czasu. Ich próby przypominały jednak bardziej historie ośmieszone przez Cervantesa, niż prawdziwą rycerską epikę. Wpływ tych neo-rycerskich romansów sięgał daleko. Szydercy, tacy jak Mark Twain, posunęli się nawet do twierdzenia, że Ivanhoe sir Waltera Scott'a stał się przyczyną Wojny Secesyjnej.

 

Dziś mało kto zgodzi się z tym twierdzeniem. Jednak książki mają niekiedy głęboki wpływ na społeczeństwo. Mogą ożywić ideały w sercach ludzi, ale także je uśpić. To właśnie wydaje się dokładniejszym opisem tego, co uczynił Cervantes: rycerstwo nie zostało przezeń uśmiercone. W rzeczywistości ono zasnęło.

 

Budząc ideał

 

Czego potrzeba, by prawdziwe rycerstwo się obudziło? Cztery stulecia po Cervantesie większość osób nie umie nawet zdefiniować czym ono jest. Pozostaje ono w uśpieniu.

 

Tymczasem nowoczesny człowiek chwyta się brzytwy, dążąc do egoistycznych celów oddalających go od prawdziwego heroizmu. Leon Gautier, w swojej monumentalnej pracy „Rycerstwo” opisuje korzenie raison d’etre rycerza. „Kościół powiedział do barbarzyńców XIX stulecia: połączcie odwagę z umiarem. Oni to uczynili i stopniowo ich dzikość stała się dzielnością. Nie ma rycerza bez męstwa - głosi stare przysłowie. Wszystkie inne cnoty są z nią związane - lojalność, hojność, umiarkowanie, dworność i ich ukoronowanie - honor. Cały kodeks rycerski zawiera się w tych sześciu cnotach”.

 

Obecnie żyjemy w epoce neo-barbarzyńskiej. Dzisiejszych barbarzyńców cechuje jednak nieumiarkowane tchórzostwo, a nie odwaga. Aby odpowiedzieć na kryzysy nękające współczesne społeczeństwo, ludzie muszą ponownie przyjąć mentalność rycerską. Oddanie i samopoświęcenie cechujące minione epoki, również zdeterminuje naszą obecną erę.

 

Jak pokazał Cervantes, z sentymentalizmem trzeba zerwać. To musi być pierwszy krok na drodze do restauracji zasady honoru - będącej jak zauważył Gautier - ukoronowaniem wszystkich rycerskich cnót. Gautier dedykuje swe wielkie dzieło chwalące rycerstwo sprzecznej postaci Miguela de Cervantesa. Cztery wieki po jego śmierci poniższe słowa trafnie go upamiętniają:

 

„Dedykuję tę pracę pamięci Miguela Cervantesa Saavedry, śmiejącego się z rycerstwa w swoich książkach, a jednocześnie prawdziwego rycerza w życiu. Dedykuję go największemu z hiszpańskich autorów i jednemu z najbardziej walecznych żołnierzy Hiszpanii - autorowi Don Kiszota - rannemu Rycerzowi Lepanto”.

 

Ben Broussard

Tłumaczenie: mjend

Źródło: tfp.org





  


DATA: 2016-07-06 14:00
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Bardzo dobry przekład świetnego artykułu. Mam tylko jedną, dość poważną uwagę. Błędem będzie stwierdzenie, że to "literatura romantyczna" była ostatnim krzykiem mody w czasach Cervantesa. Jak wiadomo, to, co rozumie się zwyczajowo przez "literaturę romantyczną", pojawiło się na przełomie XVIII i XIX w. W tym wypadku właściwe będzie określenie "literatura romansowa", co wynika także z kontekstu cytowanej poniżej wypowiedzi Plinia Corr?a de Oliveiry. Jest to zapewne pomyłka z Pana/Pani strony. Bo w takim brzmieniu, jakie występuje teraz, mamy do czynienia z wprowadzaniem w błąd czytelnika. Dziękuję za wartościową lekturę i pozdrawiam.
ponad 1 rok temu / Emma
 
Don Kichot, towarzysze, don Kichot. Nie jakiś wykształceniuchowy donkiszot. Po hiszpańsku to don Quijote, czytaj: don kichote. Ten pokutujący "donkiszot" to modnofrancuski bełkot z czasów, gdy nastała moda na francuzczyznę - patrz tyrada Podkomorzego w "Panu Tadeuszu".
ponad 1 rok temu / Epimeteusz
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI