DZIŚ JEST:   20   PAŹDZIERNIKA   2017 r.

Św. Jana Kantego
Bł. Jakuba Kerna
 
 
 
 

Czas decyzji: Fatima albo Luter

Czas decyzji: Fatima albo Luter

Trudno sobie wyobrazić wydarzenia leżące na bardziej skrajnych biegunach niż Objawienie Fatimskie i tzw. reformacja zapoczątkowana przez Lutra. Jedno stanowi wezwanie do pokornej modlitwy i kontemplowania oblicza Maryi, nieustannie wskazującej na swego Syna, drugie zaś może stanowić wyraźną przestrogę przed uleganiem prowadzącemu nieodwołalnie do zguby grzechowi pychy.

 

Spośród wielu słów wypowiedzianych i napisanych o wydarzeniu, którego 500. rocznica przypada w 2017 r. bez wątpienia na szczególną uwagę zasługuje refleksja brazylijskiego myśliciela i działacza katolickiego Plinia Corrêa de Oliveira. Znajdziemy u niego wiele cennych i zdecydowanie „niepoprawnych” spostrzeżeń dotyczących pseudoreformacyjnego buntu niemieckiego augustianina.

 

Pycha i zmysłowość

Zdaniem „doktora Plinio”, źródeł protestantyzmu należy szukać w „pysze i zmysłowości, których zaspokajanie stanowi przyjemność pogańskiego życia” – czytamy w fundamentalnym dla twórczości brazylijskiego myśliciela dziele „Rewolucja i Kontrrewolucja”.

 

Szczególnie destrukcyjną rolę odegrała pycha, odpowiedzialna za wytworzenie „ducha zwątpienia, swobodę dociekań i naturalistyczną interpretację Pisma Świętego”. Plinio Corrêa de Oliveira zauważa, że wywołała ona „bunt przeciw władzy kościelnej, wyrażony we wszystkich sektach przez zaprzeczenie monarchicznego charakteru Kościoła powszechnego, a konkretnie przez rewoltę przeciwko papieżowi”. Z kolei wybuch zmysłowości doprowadził do zniesienia celibatu duchownych i wprowadzenia rozwodów. Reasumując, należy dobitnie raz jeszcze wskazać na opłakane skutki, jakie wywołuje postępowanie za nauczaniem Marcina Lutra. Są nimi bunt, odrzucenie lub krańcowo wybiórcze traktowanie moralnej nauki Kościoła, czyli de facto nauczania naszego Pana Jezusa Chrystusa.

 

Mimo tak wielkiego zagrożenia wynikającego z rozprzestrzeniania się pseudoreformacyjnej rewolucji– by posłużyć się określeniem zaczerpniętym z refleksji doktora Plinio – ówczesny Kościół wiedział jakie podjąć kroki, aby Piotrowa Łódź płynęła poprzez rozszalałe morze właściwym kursem. Doskonale podsumował zaistniałą sytuację ksiądz profesor Michał Poradowski zauważając, iż "w czasach Lutra i Soboru Trydenckiego tego rodzaju objawy spotykały się z jednolitą potępiającą postawą”. Nie ma wątpliwości, że niebezpieczeństwo całkowitego sprotestantyzowania Kościoła zażegnane zostało właśnie dzięki tej nieugiętej postawie.

 

Niestety, jak zauważył ksiądz profesor „obecnie reakcja katolików w tej sprawie jest podzielona; dla jednych jest to zgorszeniem i przyczyną troski, podczas gdy dla drugich jest okazją do zadowolenia, gdyż w protestantyzacji katolicyzmu widzą postęp i unowocześnienie, a niektórzy nawet i drogę do ekumenizmu. Niestety, w tej drugiej grupie odnajdziemy również niektórych przedstawicieli hierarchii kościelnej. Kwintesencją ich postawy zdają się być słowa wypowiedziane przez kardynała Reinharda Marxa, przewodniczącego episkopatu Niemiec, który bez ogródek stwierdził wprost: „Nie jesteśmy filią Rzymu. Każdy episkopat odpowiedzialny jest za duszpasterstwo we własnym kręgu kulturowym”. Tego typu wypowiedzi i podejmowane przez niemiecki episkopat decyzje utwierdzają w przekonaniu, że buntownicze dziedzictwo doktora Lutra nad Renem ma się całkiem dobrze.

 

Paradoksalne jest to, że obecnie jego piewcami i kontynuatorami zdają się być nie bezpośredni spadkobiercy augustiańskiego mnicha zarządzający masą upadłościową setek, a może i tysięcy protestanckich denominacji, lecz niektórzy katoliccy duchowni, teolodzy i świeccy aktywiści.

Zapominają oni, lub co bardziej prawdopodobne nie chcą pamiętać o tym, na co zwraca uwagę prof. Grzegorz Kucharczyk, iż postawa Marcina Lutra jako żywo przypomina sytuację, w której syn na wieść o poważnej chorobie rodzicielki nie tylko nie udziela jej pomocy, ale odrzuca samą zasadę „macierzyństwa”.


Ścieżka Fatimy

Jakże odmiennie – przy pełnych buntu i znamionujących olbrzymią pychę pseudoreformacyjnych decyzjach Lutra et consortes – prezentuje się orędzie Fatimskiej Pani. Choć głębokie i pełne treści, może być ono łatwo zrozumiałe przez każdego, kto chce je przyjąć otwartym sercem. Wezwanie skierowane do Hiacynty, Łucji i Franciszka układa się w program konkretnych działań, których podjęcie ma kluczowe znaczenie dla teraźniejszości i przyszłości rodzaju ludzkiego. Jednak, aby go zrealizować konieczne jest podjęcie pokuty. Ma mieć ona charakter nie tylko jednostkowy, ale dotyczyć całych narodów i społeczności.

 

Orędzie Fatimskie wskazując na doniosłość oraz wyjątkowość różańca bez wątpienia leczy ze światowej pychy, bowiem modlitwa ta jak chyba żadna inna wymaga od modlącego się szczególnej pokory. Bez tej cnoty wszak wielkokrotne powtarzanie tych samych słów i przesuwanie w palcach paciorków różańca szybko stanie się monotonne i nużące. Z różańcem w ręku i pokorą w sercu z pewnością łatwiej unikniemy wejścia na bezdroża luterańskiego błędu.

 

Choć wydarzenia związane z początkiem pseudoreformacji dzieli od objawień w Fatimie 400 lat, to jednak warto podkreślić, jak to czynił wspomniany już autor „Rewolucji i Kontrrewolucji”, że „ostrzeżenia mówiące o rozprzestrzenieniu błędów komunizmu na świecie, zawiera w sobie implicite odrzucenie błędów protestantyzmu i rewolucji francuskiej”. Widać wyraźnie, że dla brazylijskiego myśliciela katolickiego bunt Lutra nie stanowił jedynie wyraźnej cezury w historii Kościoła, lecz miał wpływ na losy całego świata. Rozprzestrzenione przez Lutra błędy przygotowały bowiem grunt pod kolejne fazy Rewolucji miażdżącej cywilizację chrześcijańską. Dlatego też z całą pewnością można przyjąć, że Fatimskie Orędzie stanowi również przestrogę przed pseudoreformacyjnymi tendencjami, które z łatwością dostrzeżemy w Kościele.

 

Widać wyraźnie, że opisane wyżej dwie drogi wykluczają się wzajemnie. Nie ma między nimi punktów wspólnych. Wszelkie próby ich pogodzenia „na drodze dialogu” są jedynie skazanymi na porażkę niebezpiecznymi eksperymentami. Tylko idący za wskazówkami Pani Fatimskiej Kościół – odporny na wszelkie kuszenie płynące od wewnętrznych zwolenników protestantyzacji – będzie mógł prowadzić do zbawienia wiernych. Inaczej może ich wieść na manowce drogą, którą zdecydował się pójść Marcin Luter. A z nich już całkiem niedaleko w miejsca, gdzie z otchłani bucha żar, a obezwładniający smród siarki odbiera wszelką nadzieje.

 

 

Łukasz Karpiel

 

 

Więcej na temat Objawień w Fatimie przeczytasz w książkach Plinio Correa de Oliveira i Antonio Borelliego. Książki można nabyć w Księgarni Kontrrewolucji.

 

 

 

Plinio Corrêa de Oliveira - „Objawienia, które wstrząsnęły światem. Komentarze do orędzia Fatimskiego”

 

Antonio A. Borelli - „Aniołowie i objawienia fatimskie”

 

 

 

 


DATA: 2017-10-14 09:22
AUTOR: ŁUKASZ KARPIEL
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
2
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@Michu nad wszystkim czuwa Bóg...Jak narazie to p.Franciszek staje bardzo często w opozycji do UNK i św.Tradycji...to mnie napawa niepokojem i bardzo obawiam się o los biednych grzeszników idących za głosem antynauczycieli propagujących protestancki relatywizm, subiektywizm i indyferentyzm moralny w KK...PAMIĘTAJ Szkody wyrządzone duszy żyjącej w śmiertelnych grzechach są bez NAWRÓCENIA nieodwracalne..Herezja jest grzechem śmiertelnym i my katolicy,a przede wszystkim Papież winniśmy protestantom pomagać w powrocie do źródła życia wiecznego, czyli do Kościoła Katolickiego, poza którym NIE MA ZBAWIENIA... również pozdrawiam życząc niedzieli przeżytej z Panem Bogiem:)
5 dni temu / Megi
 
>Sylwester Ew. św. Mk 14,68-72 : I wybuchnął płaczem. - Czyli żałował tego co zrobił. Żałował nie kontynuował. Po zmartwychwstaniu ?ukazał się SAMYM JEDENASTU i WYRZUCAŁ im brak wiary i upór [Ew. Mk 16,14,Ew. Mat. 28,17-19 ].Apostołowie byli ludźmi nie świętymi od razu. Popełniali błędy. J.P II "stygmatyzował" modernizm i nowy kościół. Uczestniczył w II S.W. i realizował jego wytyczne do śmierci. Były zgłoszone zastrzeżenia do jego kanonizacji. Nominacje do świętości współcześnie to też polityka. Pierwszym Pasterzem (przykładem) jest Jezus Chrystus, którego życie legitymizuje Prawdę i tylko Prawdę a nie półprawdy z cieniami i półcieniami w relatywiźmie świata i kościoła. Wiedzę o tym , kto jest świętym ma tylko Pan Bóg. Po to mamy rozum aby uczyć się praw. historii , analizować fakty wyciągać wnioski aby dokonywać mądrych wyborów . Ufać mamy Panu Bogu a nie człowiekowi.
5 dni temu / Iskierka **/>S
 
@Megi Tak sobie czytam, Twoje komentarze są rozbudowane, ale często w dramatycznym tonie. W końcu nie tylko papież Franciszek, ale także ojciec święty Jan Paweł II kroczył drogą ekumenizmu, pojednania co prowadzi nas do wzajennego zrozumienia. Piszesz o winach protestantów. Jakby sięgnąć do historii to winy Kościoła, szczególnie Inkwizycji też są wielkie. Zauważ, jak bardzo rośnie w siłę islam. Ja w tym upatruję ewentualnego zagrożenia dla Europy. Nie ukrywam, że bezkrytyczny stosunek papieża wobec islamu jest dla mnie zdumiewający. Co się tyczy protestantów to może faktycznie Kościół nie powinien świętować czy uczcić Lutra w sposób o jakim pisałaś, ale budowa dobrych realacji jest potrzebna. Pomyśl Megi co da konflikt i zaognianie stosunków z protestantami? Oni poszli za daleko w reformach. Kościół katolicki może przeprowadzać reformy stopniowo dla dobra wiernych. Myślę, że nadmiernie się obawiasz. Nad wszystkim czuwa papież. Pozdrawiam. Dobrej niedzieli:)
5 dni temu / Michu.
 
Kolumbryna protestantyzmu jest przeogromna co niektórzy twierdzą,że liczy tysiące denominacji..Więc landara Lutra jest przysłowiową kobyłą diabła,którą protestantyzm ujeżdża w jednym kierunku fetoru herezji diabelskiej który skutecznie otumania i odbiera widzenie i słyszenie ZDROWEJ NAUKI...Nie wiem dlaczego p.Franciszek pozwalił znieważać w dn13października2016r Aulę PawłaVI, wystawioną figurą przeklętego Lutra okrył hańbą KK i potomkom przeklętego Lutra zezwolił na czczenie,tego co w KK jest przeklęte... EKSKOMUNIKA NADAL JEST AKTUALNA...Dlaczego p.Franciszek kłaniał się i klękał przed przed nimi,skoro Luter p.Leona X wyzywał od pysków kłamliwych, publicznie nawoływał do nienawiści papistów...Z czasem do mordowania dowodem czego jest wymyślony przez niego w 1537r związek militarny szmalkaldczyków, któremu bezczelnie udzielał błogosławieństwa by bestialsko mordowali katolików..NIKT DO DNIA DZISIEJSZEGO NAS NIE PRZEPROSIŁ ZA ZŁO LUTRA WYRZĄDZONE w KK naszemu Panu Jezusowi CHRYSTUS
6 dni temu / Megi
 
@Iw: istnieje czyściec - miejsce pokuty m.in. za grzechy publicznie nie przeproszone i nie naprawione. Najważniejszy jest żal za grzechy przed Panem Bogiem, a nie publicznie przed ludźmi. Przecież Jan Paweł II nie został "santo subito". Ale obecnie już jest "santo".
6 dni temu / r
 
@ Sylwester: Jan Paweł II nigdy nie żałował (przynajmniej publicznie) za to co robił złego (ekumenizm, dialogizm i aggiornamento), nie mówiąc o przeprosinach, naprawieniu błędnych decyzji, natomiast Piotr żałował i zapłakał nad swoim czynem. Myślę, że jest to istotna różnica. Wszak żal za grzechy i zadośćuczynienie jest konieczne, aby wejść na drogę świętości. Zapewniam cię, że patrząc na politykę obecnego Kościoła można z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że został kanonizowany właśnie za to, a nie pomimo tego.
6 dni temu / Iw
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI