DZISIAJ JEST
CZWARTEK 30 CZERWCA
Św. Władysława, króla
Pierwszych św. męczenników
Św. Władysława, króla
Pierwszych św. męczenników
Imieniny obchodzą:
Lucyna, Władysław, Emilia
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Pierwsze komentarze po sprawie wdowy po Kiszczaku: ludzie peerelowskich służb od dawna chwalili się, że mają materiały na ważne osobistości

Data publikacji: 2016-02-17 08:15
Data aktualizacji: 2016-02-17 10:24:00
Pierwsze komentarze po sprawie wdowy po Kiszczaku: ludzie peerelowskich służb od dawna chwalili się, że mają materiały na ważne osobistości
fot. Jerzy Dudek / Forum

Sławomir Cenckiewicz skomentował w TVP Info wiadomość o wkroczeniu prokuratora IPN do domu zamieszkałego przez wdowę po Czesławie Kiszczaku. Kobieta chciała sprzedać Instytutowi Pamięci Narodowej dokumenty dotyczące TW „Bolka”, przez lata ukrywane przez jej męża.


- Ludzie dawnych służ specjalnych, w tym szef tych służb, od dawna chwalili się, niektórzy wciąż się chwalą, że są w posiadaniu dokumentów mogących kompromitować różnych ludzi. Traktowano to jako swego rodzaju polisę ubezpieczeniową – stwierdził historyk. Przytoczył również opowiedzianą mu przez jednego z generałów UOP historię wyciągnięcia akt Lecha Wałęsy przez Kiszczaka z archiwum na przełomie lat 1989/90. – Te akta miały być nawet zdeponowane u jednego z biskupów, by potem wrócić do Kiszczaka. Zapewne ten komunikat IPN o znalezionych w domu Kiszczaka dokumentach, to właśnie te, wyniesione wówczas materiały. Nie jest to żadnym zaskoczeniem – dodał Cenckiewicz.

 

Historyk przypomniał także przekazywane już wcześniej przez niego informacje o tysiącach stron dokumentów dotyczących Lecha Wałęsy pozostających w posiadaniu (w formie mikrofilmu) różnych wojskowych notabli z czasów PRL. – W ABW istnieje też notatka z marca 1992 roku autorstwa śp. pułkownika Konstantego Miodowicza o tym że Rosjanie dysponują oryginałami materiałów Wałęsy, w 1993 roku znaleziono też materiały w mieszkaniu byłego funkcjonariusza Jerzego Frączkowskiego, 2500 stron na mikrofilmach zniknęło po powędrowaniu do Lecha Wałęsy. Dochodziło do grabieży dokumentów przez funkcjonariuszy SB. W tym sensie informacje podane dziś przez IPN nie są zaskoczeniem – wyjaśnił autor książki „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”.

 

Cenckiewicz przypomniał także o prośbie szefa UOP do Lecha Wałęsy o oddanie dokumentów, która to prośba nigdy nie została zrealizowana. – Wystarczy zresztą śledzić blog Lecha Wałęsy żeby stwierdzić, że dokumenty które tam udostępnia nigdy nie powinny znaleźć się w jego rękach, powinny bowiem znajdować się w ABW lub w IPN. Po 1996 roku państwo polskie nic nie zrobiło, by te dokumenty odzyskać – przypomniał historyk.

Czesław Kiszczak od kilku lat był podsądnym i pozostawał w stanie oskarżenia przez państwo polskie. Państwo posiada całe instrumentarium służącym skontrolowaniu takiej osoby w stu procentach. Prokuratorzy IPN mieli w tym czasie obowiązek poprosić ABW lub policję o przeszukanie mieszkania Kiszczaka. Nie zrobiono tego, a moglibyśmy wówczas dotrzeć do materiałów przetrzymywanych przez Kiszczaka jeszcze za jego życia. Ale prokuratorzy IPN nie myślą w ten sposób – bo się boją – dodał Cenckiewicz.

 

Historyk przypomniał, że gdy sam dostał w paczce do mieszkania dokumenty dotyczące Wałęsy, już po opublikowaniu książki o nim, natychmiast materiał te, zgodnie z prawem, przekazał do archiwum IPN w Gdańsku. Został jednak wezwany przez prokuratora – pojawiła się hipoteza śledcza, że to Cenckiewicz posiada wszystkie zaginione dokumenty, które miał Kiszczak i zapewne Wałęsa.

 

Według Sławomira Cenckiewicza zachowanie wdowy po Kiszczaku potwierdza małą powagę tej osoby. - Ona nawet nie zdawała sobie sprawy, jakie zagrożenie na siebie ściąga. Chyba, że to miałaby być jakaś gra. Ale natychmiastowa reakcja IPN i komunikat o zabezpieczeniu materiałów zdają się przeczyć tej tezie.


W rozmowie z dziennikarzem TVP Info Cenckiewicz przypomniał, że „szafa Kiszczaka” nie jest odosobnioną sprawą. - Kilka lat temu rodzina generała Kokoszyna, pierwszego szefa WSW zadzwoniła do mnie i zaprosiła, odsunęli kuchenne meble i pokazali sejf w ścianie i pokazali materiały wyprowadzone przez Kokoszyna z WSW. To nie są więc odosobnione sprawy, państwo polskie nie ma dziś kontroli nad wieloma tego typu materiałami – stwierdził.


- IPN powinien jak najszybciej zbadać dokumenty zabezpieczone w domu generała Czesława Kiszczaka i ujawnić opinii publicznej, co zawierają — powiedział prof. Wojciech Roszkowski z Instytutu Studiów Politycznych PAN. Jego zdaniem dopóki niepoznamy treści materiałów będących w posiadaniu Kiszaka, ciężko komentować całą sprawą i mówić o związkach Lecha Wałęsy z bezpieką.


- Jeśli informacje te potwierdzą się, to wówczas byłby to kolejny, ale tym razem chyba mocny dowód, na tezy o zaangażowaniu byłego prezydenta we współpracę z SB — stwierdził prof. Roszkowski.

 

- Dokumenty, których sprzedaż IPN-owi zaproponowała wdowa po Czesławie Kiszczaku, mogą mieć bardzo różny charakter, ich wartość trudno ocenić - ocenił całą sprawę historyk prof. Andrzej Paczkowski.


- Najważniejsze jest teraz to, aby uniemożliwić ukrycie tych dokumentów. Kamiński ostrzegł publicznie wszystkich zainteresowanych, wymieniając Wałęsę, że mogą być na nich papiery. Wałęsa jest tu ostatecznie najmniej ważny, bowiem jego sprawa jest najlepiej opisana. Skądinąd wiem, że w tym archiwum są dokumenty dotyczące porwania i zamordowania błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki. Tam są rzeczy dotyczące zbrodni. Nieprzechwycenie tych dokumentów to kwestia ukrywania odpowiedzialności za zbrodnie, przecież toczyły się procesy i śledztwa, również w IPN-ie. To wszystko są kryminalne działania odpowiedzialnych ludzi z kierownictwa Instytutu. Wyobrażam sobie, że tam mogą być dokumenty dotyczące „okrągłego stołu”, elity solidarnościowej, a przynajmniej tych ludzi, z którymi SB i Wojskowa Służba Wewnętrzna prowadziła dialogi. Nie tylko agentów, ale też ludzi słabych, którzy układali się z komunistami w sprawie udziału we władzy - tłumaczył portalowi niezalezna.pl działacz opozycyjny Krzysztof Wyszkowski.


 


Źródło: TVP Info, wpolityce.pl , niezalezna.pl

kra 




Czytaj także: IPN i policja w domu Czesława Kiszczaka. Jego żona chciała sprzedać dokumenty w sprawie TW „Bolka”





 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Sam
Anna, neutralizacja Kościoła? Wg mnie idziesz zbyt daleko ze swoimi teoriami. Przecież nie od dziś wiadomo, że agentura i resort wysyłały swoich do seminariów, które zresztą kończyli, w celu wewnętrznej infiltracji Kościoła w Polsce. I nie byli to tylko ludzie w stopniu "szeregowego" księdza, ale zasiadali również w wyższej hierarchii, tak że pewnie i jakiś "biskup" z pojemną szafą się w tym środowisku znalazł. Tak czy inaczej najbliższy czas może owocować w wiele ciekawych wydarzeń, a prawdziwemu TW Bolek grunt zaczął się osypywać spod stóp
Klamra
Uważam, że rzutem na taśmę chcą zatuszować, skończyć i ośmieszyć sprawę Bolka i zdrady okrągłostołowej. Przecież motywacją Kiszczakowej nie było ujawnienie prawdy! Tam nie ma nic ciekawego. Te dokumenty są dobrze wcześniej przeglądnięte. A skoro nie było u Kiszczaka, to nie było nigdzie. Taka to kombinacja operacyjna SB. Dodatkowym poszlakiem wskazującym na taki obrót sprawy jest wypowiedź Kiszczakowej, która stwierdziła, że postanowiła przekazać te dokumenty pod wpływem impulsu ! Wałęsa o tej operacji dobrze wiedział, zwodząc w sprawie debaty o bloku, co świadczy o jego bliskich kontaktach z SB do tej pory!
Adam
Akta IPN odtajniono w 2016r. Czy małżonka Kiszczaka nie doszła do wniosku, że to ostatnia szansa na zdobycie dużych pieniędzy???? Czy mogły być żyłą złota przez całe ostatnie 25 lat przez innych też? Czy mogły dawać możliwość szantażowania wielu ludzi i zarabiania na nich?
AnnA
Szanowni państwo, ja nie pisałam o wierności małżeńskiej. Mnie sprawy łóżkowe Kiszczaka nie zajmują:) Wdowa po nim dużo wie, stąd moje wątpliwości co do intencji IPNu i pana Cenckiewicza. Po jego atrykułach o Kieżunie czy Chrzanowskim, uzasadnione...Komu służy info o bolkowej szafie biskupa?! Może coś się szykuje i trzeba zneutralizować Kościół?
ciekawski
Ciekawy jestem, czy mają też dowody na Michnika, Geremka, Mazowieckiego, Bartoszewskiego, że nazywali szubrawców " ludźmi honoru " ?!
Grzegorz
ANNO... aż trudno uwierzyć jak małą mądrością rządzony jest ten świat (odkąd odwrócił się od Pana Boga).
Jas
sadze że trzeba bylo dobic targu. To co znajda to moze byc tylko ulamek tego co mogliby dostac. Historia jest bezcenna..
Gość
@Anna Domyślam się, że całkowite oddanie mężowi wyrażało się dorabianiem mu rogów? Pani Kiszczak publicznie się tym przecież chwaliła.
Anna
Jeśli ktoś przysłuchiwał się żonie Kiszczaka, nie uwierzy, że kobieta ta, całkowicie oddana mężowi i ustrojowi, teraz, tak nagle zamieniła barykady i pobiegła do znienawidzonego IPNu...?! Jaki miałaby cel? Pieniądze? Przy takiej zasobności portfela? Żarty! Wydaje się, że nowa władza nie czuje się komfortowo nie wiedząc co też Kiszczak trzyma w szafie A bez nakazu prokuratora przecież nie można!? Stąd te bajki typu " Przyszła baba do..." Chyba, że nowe władze szykując się do wojny obok USA i Izraela, na razie unikają tematu. Stąd ten bokotemat- Bolek.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI