DZIŚ JEST:   20   PAŹDZIERNIKA   2017 r.

Św. Jana Kantego
Bł. Jakuba Kerna
 
 
 
 

Bóg dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu!

Bóg dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu!
Reprodukcja: FoKa/FORUM

Polacy przy dźwięku trąb i miedzianych kotłów, z rozwiniętymi chorągwiami, ruszyli w szyku „kolano z kolanem”, czyli tak blisko siebie, że jeźdźcy dotykali się stopami i kolanami. Widok był tak niesamowity, że niemieccy żołnierze przystanęli, by móc podziwiać ostatnich rycerzy Europy!


Bitwa

12 września 1683 roku to dzień pamiętny dla całej chrześcijańskiej Europy. Po kilkugodzinnych zmaganiach armii koalicji chrześcijańskiej z armią Imperium Osmańskiego, do szarży ruszyło polskie rycerstwo. Uskrzydleni husarze z długimi kopiami, którym towarzyszyli noszący kolczugi i dzierżący w dłoniach dzidy pancerni, szli na czele całej sprzymierzonej armii, czyli wojsk koronnych, cesarskich i niemieckich. Polacy przy dźwięku trąb i miedzianych kotłów, z rozwiniętymi chorągwiami, ruszyli w szyku „kolano z kolanem”, czyli tak blisko siebie, że jeźdźcy dotykali się stopami i kolanami. Widok był tak niesamowity, że niemieccy żołnierze przystanęli, by móc podziwiać ostatnich rycerzy Europy!


Spływający po zboczach gór wiedeńskich „stalowy walec” kawalerii, dbając o zachowanie zwartości szeregów i oszczędzając siły spragnionych, i głodnych rumaków, powoli nabierał prędkości. Dopiero na 50 – 60 metrów przed Turkami przyspieszył do galopu, by na kilkanaście kroków przed nimi, z okrzykiem „Jezus!” oraz „bij, zabij!”,  przejść w cwał i z impetem uderzyć w szeregi nieprzyjaciela. Efekt był przerażający. Długie na niemal 5 metrów kopie husarzy wbijały się w przeciwników i łamały w ich ciałach, zanim ci w ogóle mogli użyć swojej broni. Czasami przebijały nawet dwie ofiary naraz. Wówczas husarze odrzucili ułamki drzewek. Sięgnęli po szable wiszące dotąd na temblakach i nimi torowali sobie dalszą drogę. Obok nich pancerni, zręcznie fechtując swoimi dzidami, wspomagali skrzydlatych rycerzy. Zbroje i kolczugi nieźle chroniły Polaków przed wrażymi ciosami. Dlatego co zręczniejsi Turcy starali się trafić w nieosłonięte twarze ludzi, czy też kierowali swą broń przeciw rumakom. I choć bywało, że ten i ów ranny czy zabity Polak spadł z konia, to jednak Turcy byli bez szans. Śmierć bezlitośnie zbierała swe żniwo w ich niemal nieopancerzonych szeregach.


Po zażartej walce Polacy zdobyli tureckie obozy. Jak pisał uczestnik batalii, generał artylerii polskiej Marcin Kątski:


„Przyznali Niemcy, że sami prawie Polacy się bili, bo dla nagłego nastąpienia ledwo się zdarzyło któremu z ich regimentów potkać [walczyć]".


Podobnie zresztą pisał Jan III Sobieski do żony:


„Wojska wszystkie, które dobrze bardzo swoją czyniły powinność, przyznały P. Bogu a nam [Polakom] tę wygraną potrzebę [bitwę]".


Wiedeń był ocalony! W świat poszła nowina o pogromie potężnej, bo liczonej wówczas na około 300 tys. ludzi, armii tureckiej. Pogromie, którego sprawcą miał być sam Bóg i wypełniający jego wolę Polacy.

„Venimus, vidimus, Deus Vicit!”, czyli „przybyliśmy, zobaczyliśmy, Bóg zwyciężył!” pisał Jan III Sobieski do papieża Innocentego XI. Do żony zaś:


„Bóg i Pan nasz na wieki błogosławiony dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu, o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały".


Husaria

Ilu husarzy walczyło pod Wiedniem? Jeśli za husarzy uznać także ich lżejszą wersję w postaci petyhorców, zwanych alternatywnie lekką husarią (było to rycerstwo w kolczugach, dzierżące husarskie kopie), to otrzymamy 30 chorągwi o etatowej liczebności około 4000 koni. Jeśli nie uwzględnimy petyhorców, to liczby te spadają do odpowiednio 24 chorągwi i 3440 koni etatu. Stany rzeczywiste różniły się jednak od etatowych. Niestety ich precyzyjne ustalenie jest niemożliwe.


Husaria, idąc na czele wojsk całej sprzymierzonej armii, odegrała kluczową rolę w ostatniej, decydującej, zakończonej ucieczką nieprzyjaciela, fazie bitwy. Nie można jednak przeceniać jej wkładu w to zwycięstwo. Husaria nie walczyła tam przecież sama. Nie stanowiła najliczniejszego komponentu sprzymierzonej armii, którą szacować można na około 65 tys. żołnierzy. Wiktoria wiedeńska to zasługa nie tylko husarzy, ale całej armii chrześcijan.


Ocena wartości tej formacji wypada pozytywnie. Towarzysze, czyli właściciele pocztów, nie szczędząc olbrzymich kosztów, które musieli ponieść, wyruszyli na odsiecz cesarskiej stolicy w od dawna niespotykanej liczbie. Tak w drodze pod Wiedeń, jak i na samym polu bitwy, husarze zachowali wzorową dyscyplinę. Zanim starli się z przeciwnikiem, przedarli się przez bardzo trudny, lesisty teren gór wiedeńskich. W samej bitwie poczynali sobie nadzwyczajnie. Jan III Sobieski był z nich bardziej niż zadowolony, skoro jeszcze 6 października 1683 roku, w liście do żony pisał:


„o naszych niektórych, nad wszystkie na świecie spodziewanie, trzeba by cudowne rzeczy pisać".


Uznanie zdobyli sobie także w oczach sprzymierzeńców. I to tak swoim wspaniałym wyglądem, jak i postawą w boju. Na przykład o Polakach, którzy z niezwykłą odwagą wytrzymali niesamowicie zażartą walkę, pisał Francis Taaffe, czyli angielski oficer, biorący udział w bitwie wiedeńskiej. Wysoko ich także ocenił Eugeniusz książę Sabaudii:


„W kościele na Leopoldsbergu Sobieski służył do mszy skrzyżowawszy ramiona. Polacy, którzy – nie wiem dlaczego – tam się wspięli, runęli [w dół] jak szaleni i bili się jak lwy".


Także François Le Bègue, który nie pałał do Polaków zbytnią sympatią i w swoim opisie tej kampanii niemal kompletnie pominął wkład wojsk Sobieskiego w zwycięstwo, zdobył się na pochwałę:


„Polscy husarze dokonali nadzwyczajnego wyczynu, przełamując [forsując, pokonując] bardzo trudne miejsca [przejścia] pomimo ognia janczarów".


Tak więc husaria zdobyła sobie powszechne uznanie. Z czasem stała się symbolem wiedeńskiej wiktorii, która jest przełomowym wydarzeniem w historii świata. Odtąd Imperium Osmańskie zaczęło tracić swoją pozycję, by ostatecznie rozpaść się na początku XX wieku.



Radosław Sikora




DATA: 2016-09-12 14:45
AUTOR: RADOSŁAW SIKORA
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Co za okropny opis bitwy w wykonaniu Pana redaktora. Tak jakby się Panu śniło... straszne.
ponad 1 rok temu / bjs
 
Co by z tego zwyciestwa nie wynikalo to duma pozostala. A Europa sie o tym znowu przypomni. Mozliwe, ze niektorzy juz wiedza. A inni sie od Turkow dowiedza! Bo oni o tym b. dobrze pamietaja!
ponad 1 rok temu / Janusz z Kolonii
 
Największymi frajerami się okazaliśmy, a nie zwycięzcami. Bat na Austrię i Rosję, jakim była jeszcze przez jakiś czas Turcja pozwolił nam trwać. Potrzebowaliśmy czasu, by się "przezbroić" na nowoczesne tory. Z Prusami byśmy sobie poradzili. A tak, sami sobie ten czas odebraliśmy.
ponad 2 lata temu / Hugo
 
@qwe - a czy ja coś o Piłsudskim powiedziałem? :) Ja odnoszę się do całokształtu twórczości współczesnych historyków-rewizjonistów, i zwłaszcza pana Zychowicza. Cenię sobie prace takowych historyków (również Zychowicza) ponieważ nieraz pokazują wiele istotnych aspektów danej sprawy które wcześniej nie były omawiane, ale jednocześnie nie sposób nie zauważyć że to wszystko jest pisane w duchu do cna bezbożnym, ateistycznym, gdzie nie liczą się zasady, a ktokolwiek kto nie robi tego co współczesny historyk oceni za "realistyczne" zostaje skrytykowany jako głupiec... nawet jeśli to co robił, w jego własnych czasach, mogło również być ocenione jako "realistyczne". Toteż, krytyka wobec Sobieskiego wydaje się nieunikniona, bo przecież "wiadomo powszechnie" że winien był niszczyć Austrię jako przyszłego zaborcę, i głupcem jest że o tym nie pomyślał ;).
ponad 2 lata temu / Jakub Majewski
 
@Jakub Majewski nie porównuj Sobieskiego do agenta niemieckiego Piłsudzikego
ponad 2 lata temu / qwe
 
Niemieccy żołnierze przystanęli, by móc podziwiać ostatnich rycerzy Europy! Tak było w 1683r. Zatrzymajcie się dzisiaj Niemcy i obywatele innych państw Europy. Podziwiajcie tysiące Polaków w Warszawie przeciwnych ściąganiu uchodźców! Podziwiajcie szczególnie wymowny obraz "BO KOCHAM JEZUSA"! Nadszedł czas, abyście zobaczyli miliony Polaków oraz inne narody zjednoczonych nami w obronie Chrystusa i Jego wyznawców.
ponad 2 lata temu / grażyna
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.

 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI