DZISIAJ JEST
CZWARTEK 29 CZERWCA
Św. Beaty, męczennicy
Św. Beaty, męczennicy
Świętych Apostołów Piotra i Pawła
Imieniny obchodzą:
Piotr, Paweł, Emma
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Biskupi z Kazachstanu w obronie Chrystusowego nauczania

Data publikacji: 2017-01-23 04:00
Data aktualizacji: 2017-01-23 20:15:00
Biskupi z Kazachstanu w obronie Chrystusowego nauczania

„Czynimy to wezwanie do modlitwy świadomi tego, że zaniechanie tego kroku byłoby poważnym zaniedbaniem. Chrystus, Prawda i Najwyższy Pasterz, osądzi nas, kiedy powtórnie przyjdzie. Prosimy Go z pokorą i ufnością, aby nagrodził wszystkich Pasterzy i wszystkie owce niewiędnącym wieńcem chwały (por. 1 P 5, 4)” – piszą w wezwaniu do modlitwy za Papieża Franciszka i Kościół biskupi z Kazachstanu: abp Tomasz Peta, abp Jan Paweł Lenga, bp Athanasius Schneider.

 


Wezwanie do modlitwy: Aby Papież Franciszek potwierdził niezmienną praktykę Kościoła względem prawdy o nierozerwalności małżeństwa.

 

Po ogłoszeniu Adhortacji Apostolskiej Amoris laetitia w niektórych kościołach publikowane były zasady jej praktycznego zastosowania i interpretacje, według których rozwodnicy, którzy wstąpili w cywilny związek z nowym partnerem pomimo węzła sakramentalnego, którym są związani z uprawnionymi małżonkami, są dopuszczani do sakramentów pokuty i Eucharystii, nie wypełniwszy ustanowionej przez Boga powinności zaprzestania pogwałcania węzła ich istniejącego, sakramentalnego małżeństwa.

 

Pożycie more uxorio z osobą, która nie jest prawowitym małżonkiem, staje się tym samym obrazą Przymierza zbawienia, którego znakiem jest sakramentalne małżeństwo (por. Katechizm Kościoła Katolickiego, 2384) i stanowi nadto obrazę oblubieńczego charakteru samej tajemnicy eucharystycznej. Papież Benedykt XVI podkreślił tę współzależność następującymi słowy: “Eucharystia wzmacnia w sposób niewyczerpany jedność i nierozerwalną miłość każdego chrześcijańskiego małżeństwa. W nim, na mocy sakramentu, węzeł małżeński jest wewnętrznie powiązany z jednością eucharystyczną Chrystusa-Oblubieńca z Kościołem-Oblubienicą (por. Ef 5, 31-32)” (Adhortacja Apostolska Sacramentum caritatis, 27).

 

Pasterze Kościoła, którzy - choćby tylko w pojedynczych albo wyjątkowych przypadkach - tolerują czy nawet upoważniają do przyjmowania sakramentu Eucharystii rozwodników, którzy zawarli ponowny „ślub” cywilny i nie są przyobleczeni w „szatę ślubną”, choć sam Bóg w Piśmie Świętym (por. Mt 22, 11 i 1 Kor 11, 28-29) nakazał ją jako konieczny warunek godnego udziału w weselnej wieczerzy eucharystycznej, przyczyniają się w ten sposób do ciągłego pogwałcania sakramentu małżeństwa, oblubieńczej więzi między Chrystusem a Kościołem i oblubieńczej relacji między Chrystusem a duszą, która przyjmuje Jego eucharystyczne Ciało.

 

Niektóre kościoły partykularne opublikowały lub zaleciły wytyczne duszpasterskie o następującym lub podobnym brzmieniu: „Jeśli następnie ten wybór [życia we wstrzemięźliwości] jest w praktyce trudny dla stabilności pary, Amoris laetitia nie wyklucza możliwości przystąpienia do spowiedzi i Eucharystii. To oznacza pewną otwartość, podobnie jak w przypadku, w którym istnieje pewność moralna, że pierwsze małżeństwo było nieważne, ale brak jest niezbędnych dowodów, by móc to wykazać w procesie sądowym. Zatem nie ma powodu, dla którego spowiednik, w pewnym momencie, w swoim sumieniu, po wielu przemyśleniach i modlitwach, nie miałby przyjąć na siebie odpowiedzialności przed Bogiem i penitentem prosząc, aby sakramenty te były przyjmowane w dyskretny sposób”.

 

Wspomniane wytyczne duszpasterskie przeczą powszechnej tradycji Kościoła katolickiego, która przez nieprzerwaną posługę Piotrową Papieży zawsze była strzeżona wiernie i bez cienia wątpliwości bądź dwuznaczności, zarówno w nauczaniu, jak i w praktyce względem tego, co dotyczy nierozerwalności małżeństwa.

 

Wspomniane normy i wytyczne duszpasterskie przeczą ponadto w praktyce następującym prawdom i doktrynom, których  - jako pewnych - Kościół katolicki nieprzerwanie nauczał:

 

- Przestrzeganie Dziesięciu Przykazań Bożych, a w szczególności Szóstego Przykazania, obowiązuje każdą osobę ludzką, bez wyjątku, zawsze i w każdej sytuacji. W tej materii nie można dopuszczać przypadków indywidualnych bądź wyjątkowych, albo mówić o jakimś wyższym ideale. Św. Tomasz z Akwinu mówi: „Przykazania dekalogu zawierają intencje samego ustawodawcy, czyli Boga. Tak więc przykazania dekalogu nie dopuszczają żadnego wyjątku” (Summa theol., 1-2, q. 100, do. 8c).

 

- Wymagania moralne i praktyczne, wypływające z przestrzegania Dziesięciu Przykazań Bożych a w szczególności z nierozerwalności małżeństwa, nie są zwyczajnymi normami albo prawami pozytywnymi Kościoła, ale wyrazem świętej woli Boga. W tym kontekście nie należy zatem mówić o prymacie osoby nad normą czy prawem, ale raczej o prymacie woli Bożej nad wolą grzesznej osoby ludzkiej, ponieważ w ten sposób dana osoba może zostać zbawiona poprzez wypełnianie Bożej woli, z pomocą Jego łaski.

 

- Wierzyć w nierozerwalność małżeństwa i przeczyć jej własnymi czynami, uważając się jednocześnie za osobę wręcz wolną od grzechu ciężkiego oraz uspokajając własne sumienie ufnością w Miłosierdzie Boże, jest oszukiwaniem samego siebie, przed czym ostrzegał już Tertulian, świadek wiary i praktyki Kościoła pierwszych wieków: „Niektórzy mówią, że Bogu wystarcza, iż przyjmuje się Jego wolę sercem i duszą, nawet jeżeli uczynki nie odpowiadają jej: tak więc myślą grzeszyć i być w stanie utrzymać nienaruszoną zasadę wiary i bojaźni Bożej: to jest idealnie to sam, jak gdyby ktoś twierdził, że utrzyma zasadę czystości, gorsząc i naruszając  świętość i integralność związku małżeńskiego”. (Tertulian, De paenitentia 5, 10).

 

- Przestrzeganie Przykazań Bożych, a w szczególności nierozerwalności małżeństwa, nie może być przedstawiane jako wyższy przejaw ideału, do którego powinno się dążyć według kryterium dobra możliwego lub osiągalnego. Jest ono obowiązkiem wobec Boga samego, nieodwołalnym nakazem, którego nieprzestrzeganie pociąga według Jego słowa wieczne potępienie. Mówienie wiernym czegoś przeciwnego byłoby tożsame z oszukiwaniem ich lub zachęcaniem ich do nieposłuszeństwa względem woli Bożej, zagrażającego ich wiecznemu zbawieniu.

 

- Bóg daje każdemu człowiekowi pomoc w przestrzeganiu Przykazań Bożych, jeśli ten prosi Go o to w sposób należyty, jak nieomylnie nauczał Kościół: „Bóg bowiem nie nakazuje tego, co niemożliwe, lecz nakazując przynagla cię, byś czynił wszystko, co możesz, a prosił o to, czego nie możesz, On zaś pomoże ci, byś mógł...” (Sobór Trydencki, ses. 6, cap. 11) i „Jeśli ktoś mówi, że także dla człowieka usprawiedliwionego i żyjącego w łasce przykazania Boże są niemożliwe do przestrzegania: niech będzie przeklęty” (Sobór Trydencki, ses. 6, kan. 18). Kierując się tą nieomylną doktryną, św. Jan Paweł II nauczał: „W określonych sytuacjach przestrzeganie prawa Bożego może być trudne, nawet bardzo trudne, nigdy jednak nie jest niemożliwe. To niezmienne nauczanie Tradycji Kościoła...” (Encyklika Veritatis splendor. 102). „Wszyscy małżonkowie są powołani do świętości w małżeństwie według woli Boga, a to powołanie realizuje się w miarę, jak osoba ludzka potrafi odpowiedzieć na przykazanie Boże, ożywiona spokojną ufnością w łaskę Bożą i we własną wolę” (Adhortacja Apostolska Familiaris consortio, 34).

 

- Akt seksualny poza ważnym małżeństwem, a w szczególności cudzołóstwo, jest zawsze grzechem obiektywnie ciężkim i żadna okoliczność, żaden cel nie mogą uczynić go dopuszczalnym lub miłym Bogu. Św. Tomasz z Akwinu mówi, że Szóste Przykazanie obowiązuje także w przypadku, w którym akt cudzołóstwa mógłby uratować kraj od tyranii (De Malo, q. 15, od. 1, do 5). Św. Jan Paweł II nauczał tej odwiecznej prawdy Kościoła: „...przykazania moralne negatywne, to znaczy zakazujące pewnych czynów i zachowań jako z natury złych, nie dopuszczają żadnych uprawnionych wyjątków; nie pozostawiają żadnej możliwości — która byłaby do przyjęcia z moralnego punktu widzenia — dla tworzenia norm z nimi sprzecznych. Gdy w konkretnym wypadku zostanie rozpoznany rodzaj moralny czynu zakazanego przez uniwersalną zasadę, to jedynie aktem moralnie dobrym jest posłuszeństwo prawu moralnemu i powstrzymanie się od tego, czego ono zakazuje” (Encyklika Veritatis splendor, 67).

 

- Cudzołożny związek osób rozwiedzionych, „utwierdzony” ponownym „ślubem” cywilnym, jak to się obecnie określa i cechujący się tak zwaną „sprawdzoną wiernością” w grzechu cudzołóstwa, nie może zmienić jakości moralnej ich czynu naruszającego sakramentalną więź małżeńską, czyli cudzołóstwa, będącego zawsze czynem wewnętrznie złym. Osoba, która posiada prawdziwą wiarę i synowską bojaźń Bożą nie może mieć „wyrozumiałości” dla czynów wewnętrznie złych, których przykładem jest pożycie seksualne poza ważnym małżeństwem, ponieważ czyny te obrażają Boga.

 

- Przyjmowanie Komunii Świętej przez rozwodników, którzy zawarli ponowny „ślub” cywilny, stanowi w praktyce domyślne zwolnienie od przestrzegania Szóstego Przykazania. Żadna władza kościelna nie ma prawa do udzielenia takiej domyślnej dyspensy ani w indywidualnym przypadku, ani w szczególnej lub złożonej sytuacji, bądź z myślą o osiągnięciu dobrego celu (np. wychowania wspólnie dzieci urodzonych w cudzołożnym związku), powołując się przy udzielaniu takich dyspens na zasadę miłosierdzia, „via caritatis”, lub na macierzyńską troskę Kościoła lub stwierdzając, że nie chce on narzucać miłosierdziu wielu warunków. Tomasz z Akwinu powiedział: „Dla żadnego użytecznego celu nikt nie może popełniać cudzołóstwa” (pro utilitate nic enim debet aliquis adulterium committere) (De Malo, q 15, od 1 do 5.).

 

- Norma, która dopuszcza pogwałcenie Szóstego Przykazania Bożego i sakramentalnego węzła małżeńskiego tylko w pojedynczym przypadku lub w wyjątkowych sytuacjach, rzekomo aby uniknąć ogólnej zmiany norm kanonicznych, jest jednak zawsze tożsama ze sprzeciwieniem się prawdzie i woli Boga. Mówienie w tym przypadku o restrykcyjnej normie lub o mniejszym złu w przeciwieństwie do normy podstawowej jest zatem psychologicznie nieadekwatne i teologicznie błędne.

 

- Ważne małżeństwo osób ochrzczonych jest sakramentem Kościoła i ze swej natury ma charakter publiczny. Subiektywny osąd sumienia o nieważności własnego małżeństwa, w przeciwieństwie do odpowiedniego, ostatecznego wyroku sądu kościelnego, nie może pociągać za sobą skutków wobec sakramentalnej dyscypliny, która zawsze ma charakter publiczny.

 

- Kościół, a konkretnie szafarz sakramentu pokuty, nie jest uprawniony do oceny stanu sumienia danego wiernego lub do oceny prawości intencji sumienia, ponieważ „Ecclesia de occultis non iudicata” (Sobór Trydencki, Sesja. 24, rozdz. 1). Szafarz sakramentu pokuty nie jest więc zastępcą lub przedstawicielem Ducha Świętego, zdolnym wniknąć z Jego światłem w najgłębszą sferę sumienia, ponieważ Bóg zarezerwował dostęp do sumienia wyłącznie dla siebie samego: „Sacrarium in quo homo Solus est cum Deo” (Sobór Watykański II, Gaudium et spes, 16). Spowiednik nie może przywłaszczać sobie odpowiedzialności przed Bogiem i penitentem lub implicite zwalniać tego ostatniego z przestrzegania Szóstego Przykazania i nierozerwalności węzła małżeńskiego, dopuszczając go do Komunii Świętej. Kościół nie ma władzy wyciągania skutków w zewnętrznej sferze dyscypliny sakramentalnej na podstawie domniemanego przeświadczenia w sumieniu danej osoby o nieważności jej małżeństwa, [wyrażanego] w sferze wewnętrznej.

 

- Praktyka zezwalająca ludziom rozwiedzionym, tak zwanym „ponownie zaślubionym”, na przystępowanie do sakramentów pokuty i Eucharystii, pomimo ich zamiaru dalszego naruszania Szóstego Przykazania i ich sakramentalnego małżeństwa, byłaby sprzeczna z Bożą prawdą i obca odwiecznemu zmysłowi Kościoła katolickiego oraz sprawdzonej obyczajowości przyjętej i wiernie zachowywanej od czasów Apostołów, a niedawno potwierdzonej w sposób pewny przez Jana Pawła II (por. Adhortacja apostolska Familiaris consortio, 84) i przez papieża Benedykta XVI (por. Adhortacja apostolska Sacramentum caritatis, 29).

 

- Wspomniana praktyka byłaby dla każdego myślącego człowieka ewidentnym zerwaniem z odwieczną i apostolską praktyką Kościoła, a zatem nie stanowiłaby ona rozwoju w ciągłości. Wobec tak oczywistego faktu argumenty muszą ustąpić: contra factum non valet argumentum. Taka praktyka duszpasterska byłaby antyświadectwem nierozerwalności małżeństwa i rodzajem kolaboracji Kościoła w szerzeniu „plagi rozwodów”, przed którą ostrzegał Sobór Watykański II (por. Gaudium et spes, 47).

 

- Kościół naucza przez to, co czyni i musi czynić to, czego naucza. O działalności duszpasterskiej w odniesieniu do osób znajdujących się w nieregularnych związkach Jan Paweł II powiedział: „Oddziaływanie duszpasterskie będzie zmierzało do uświadomienia konieczności harmonii pomiędzy życiem a wyznawaną wiarą i uczynienia wszystkiego, co możliwe, ażeby doprowadzić te osoby do uregulowania ich sytuacji wedle zasad chrześcijańskich. Chociaż osoby te trzeba traktować z wielką miłością i zainteresować je życiem wspólnot kościelnych, to jednak, niestety, pasterze Kościoła nie mogą ich dopuścić do sakramentów” (Adhortacja Apostolska Familiaris consortio, 82).

 

- Autentyczne towarzyszenie osobom, które znajdują się w obiektywnym stanie grzechu ciężkiego i wiążące się z tym dążenie do rozeznania duszpasterskiego nie może uciekać od głoszenia tym ludziom z wszelką miłością pełnej prawdy o Bożej woli, aby z całego serca okazali oni żal za grzeszne akty współżycia more uxorio z osobą, która nie jest ich prawowitym małżonkiem. Jednocześnie autentyczne towarzyszenie i rozeznanie duszpasterskie musi zachęcać ich, by z pomocą Bożej łaski nie popełniali takich czynów w przyszłości. Apostołowie wraz z całym Kościołem na przestrzeni dwóch tysięcy lat zawsze głosili ludzkości pełnię Bożej prawdy o tym, co dotyczy Szóstego Przykazania i nierozerwalności małżeństwa, kierując się napomnieniem świętego Pawła Apostoła: „nie uchylałem się tchórzliwie od głoszenia wam całej woli Bożej” (Dz 20, 27).

 

- Duszpasterska praktyka Kościoła dotycząca małżeństwa i sakramentu Eucharystii jest tak ważna i ma tak istotne konsekwencje dla wiary i dla życia wiernych, że Kościół, aby pozostać wiernym objawionemu słowu Boga, musi unikać w tej materii jakiegokolwiek cienia wątpliwości lub zamętu. Św. Jan Paweł II ujął tę odwieczną prawdę Kościoła następująco: „Odwołując się do nauczania i prawa Kościoła, pragnę zwrócić szczególną uwagę wszystkich na żywe poczucie odpowiedzialności, które winno nami kierować w sposobie traktowania rzeczy świętych, które, jak Sakramenty, nie są naszą własnością, czy też, jak w przypadku sumień, mają prawo do tego, by nie były zdane na niepewność i zamieszanie. Do rzeczy świętych należą — powtarzam — i jedne, i drugie: Sakramenty i sumienia, z naszej strony wymagają one posługi w prawdzie. Taka też jest racja prawa Kościoła.” (Adhortacja Apostolska Reconciliatio et Paenitentia, 33).   

 

Pomimo wielokrotnych deklaracji o niezmienności nauczania Kościoła na temat rozwodu, niektóre lokalne kościoły wcielają go teraz w swoją praktykę sakramentalną, a zjawisko to rozszerza swój zasięg. Tylko głos Najwyższego Pasterza Kościoła może definitywnie zapobiec temu, że sytuacja Kościoła naszych czasów opisywana będzie w przyszłości następującym wyrażeniem: „Cały świat jęczał i zauważał ze zdziwieniem, że zaakceptowano rozwód w praktyce” (ingemuit totus orbis, et divortium in praxi se accepisse miratus est), przywołując analogiczne słowa, którymi św. Hieronim scharakteryzował kryzys ariański.

 

Z uwagi na to realne niebezpieczeństwo i szerzącą się plagę rozwodów w życiu Kościoła, która jest implicite legitymizowana poprzez wymienione normy i [przykłady] zastosowania Adhortacji Amoris laetitia, z uwagi na to, że powyższe normy i wytyczne lokalnych kościołów stały się wiedzą publiczną na skutek współczesnej, zglobalizowanej kultury, zważywszy także na nieskuteczność wielu apeli kierowanych do Ojca Świętego prywatnie i w poufny sposób przez wielu wiernych oraz niektórych Pasterzy Kościoła, zmuszeni jesteśmy poczynić to pilne wezwanie do modlitwy. Jako następców Apostołów, przynagla nas również obowiązek zabierania głosu, gdy chodzi o najświętsze sprawy Kościoła oraz o kwestię wiecznego zbawienia dusz.

 

Niech następujące słowa, którymi Jan Paweł II opisał niesprawiedliwe ataki na wierność wobec Magisterium Kościoła, będą światłem dla wszystkich Pasterzy Kościoła w tych trudnych czasach, zachęcając ich do tego, by działać w coraz bardziej zjednoczony sposób: „Najczęściej oskarża się Magisterium Kościoła o zacofanie, o niezrozumienie ducha czasów nowożytnych i o działanie na szkodę ludzkości, a przy tym — na własną szkodę Kościoła. To ostatnie należy rozumieć w tym znaczeniu, że Kościół, upierając się przy swym stanowisku, traci popularność, a wierni odchodzą od niego” (List do Rodzin, Gratissimam Sane, 12).

 

Biorąc pod uwagę, że dopuszczenie rozwiedzionych, tak zwanych „poślubionych ponownie” osób do sakramentów pokuty i Eucharystii, nie wymagając od nich życia we wstrzemięźliwości, stanowi zagrożenie dla wiary i zbawienia dusz, a także stanowi obrazę świętej woli Boga, biorąc również pod uwagę, że taka praktyka duszpasterska nigdy nie może być wyrazem miłosierdzia, „via caritatis”, czyli zmysłem macierzyńskim Kościoła wobec grzesznych dusz, z głęboką duszpasterską troską czynimy to pilne wezwanie do modlitwy, aby Papież Franciszek w sposób jednoznaczny odwołał powyższe wytyczne duszpasterskie, które zostały już wprowadzone w niektórych kościołach partykularnych. Takie działanie widzialnej Głowy Kościoła pocieszyłoby Pasterzy i wiernych Kościoła zgodnie z poleceniem, jakie Chrystus, Najwyższy Pasterz dusz, dał Apostołowi Piotrowi, a przez niego wszystkim jego następcom: „Utwierdzaj twoich braci” (Łk 22, 31).

 

Niech następujące słowa świątobliwego papieża oraz św. Katarzyny ze Sieny, doktora Kościoła, staną się światłem i pocieszeniem dla wszystkich w Kościele naszych czasów:

„Błąd, któremu się nie oprzeć, jest zatwierdzony. Prawda, która nie jest broniona, jest ciemiężona” (Papież św Felix III + 492).”Ojcze Święty, Bóg wybrał cię na filar Kościoła, dzięki czemu jesteście narzędziem do wykorzenienia herezji, zawstydzenia kłamstwa, wydobycia Prawdy, rozproszenia ciemności i objawienia światła” (święta Katarzyna ze Sieny, + 1380).

 

Gdy papież Honoriusz I (625 - 638) zajął dwuznaczne stanowisko względem szerzącej się nowej herezji monoteletyzmu, św. Sofroniusz, patriarcha Jerozolimy, wysłał z Palestyny do Rzymu pewnego biskupa z następującymi słowy: „Idź do Stolicy Apostolskiej, w której znajduje się fundament świętej nauki i nie ustawaj w modlitwie, dopóki Stolica Apostolska nie potępi tej nowej herezji”. Potępienia dokonał w roku 649 święty papież i męczennik Marcin I.

 

Czynimy to wezwanie do modlitwy świadomi tego, że zaniechanie tego kroku byłoby poważnym zaniedbaniem. Chrystus, Prawda i Najwyższy Pasterz, osądzi nas, kiedy powtórnie przyjdzie. Prosimy Go z pokorą i ufnością, aby nagrodził wszystkich Pasterzy i wszystkie owce niewiędnącym wieńcem chwały (por. 1 P 5, 4).

 

W duchu wiary oraz z synowską miłością i oddaniem zanosimy naszą modlitwę za Papieża Franciszka:

„Oremus pro Pontifice nostro Francisco: Dominus conservet eum, et vivificet eum, et beatum faciat eum in terra, et non tradat eum in animam inimicorum eius. Tu es Petrus, et super hanc petram aedificabo Ecclesiam Meam, et portae inferi non praevalebunt adversus eam”. Módlmy się za naszego Papieża Franciszka. Niech go Pan ustrzeże, zachowa przy życiu, uczyni szczęśliwym na ziemi i nie wyda go wściekłości jego wrogów. Ty jesteś Piotr i na tej Skale zbuduję Kościół Mój, a bramy piekielne go nie przemogą.

 

Jako konkretny środek, zalecamy codzienne recytowanie tej starożytnej modlitwy Kościoła albo odmówienie cząstki Różańca Świętego w intencji odwołania przez Papieża Franciszka w sposób jednoznaczny tych wytycznych duszpasterskich, które dopuszczają osoby rozwiedzione, tzw. „ponownie zaślubione” do przyjmowania sakramentów pokuty i Eucharystii, nie wymagając od nich wypełnienia obowiązku życia we wstrzemięźliwości.


 

18 stycznia 2017 r., starożytne święto Katedry św. Piotra w Rzymie


 

+ Tomasz Peta, Arcybiskup Metropolita Archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie

+ Jan Paweł Lenga, Emerytowany Arcybiskup-Biskup diecezji karagandyjskiej

+ Athanasius Schneider, Biskup pomocniczy Archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie





 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Peter
Oczywiscie gdyby ktos z was byl rozwodnikiem wasze opinie bylyby zupelnie inne,przypuszczam.Marny jest los czlowieka.Marny.Potrzebujemy modlic sie o dar wiary a nie zadowalac sie pseudowiara ktora mozna latwo wykryc.Jesli sie widzi siebie jako troche lepszym od innego to jest juz dobry znak ze czas pasc na kolana i prosic o dar wiary . Bog z wami.
ja
Zobaczcie jak cisza na temat tego wystąpienia w innych mediach katolickich (w zasadzie neo-katolickich).
Tomasz
Wiara Chrześcijańska Katolicka jest czarno-biała.albo albo.albo się poddajesz całkowicie albo robisz sobie odstępstwa ,ale to idź sobie do Marcina Lutra. Ja żyję w cywilnym związku i przystępuje do Komunii świętej .Ale ja nie wspolzyje seksualnie,więc mogę.
edi
kapłan udzielający komunii Św parom w nowych związkach ,zachowuje się jak lekarz który pacjentowi z otwartym złamaniem podaje rapacholin
Zjl
Módlmy się za naszego papieża Franciszka, aby jako strażnik depozytu wiary zajął jednoznaczne stanowisko w wyżej opisanej sprawie i z męstwem i odwagą rozpoczął sio generus reconquistę - wypełnił błędne praktyki przyjęte przez niektóre kościoły i kapłanów
B.G.
Deo gratias!
Leo
Bardzo pouczające. Podczas rzezi rewolucji angielskiej lud modlił się nadal za króla kiedy ten masakrował 900 letnią kulturę, prawo własności i porządek katolicki. Modlitwa katolika jest trzeźwa i wolna od skażenia ikebaną piarowców.
Soplica
@Joan - Dekalog jednakowo obowiązuje Biskupa i wiernego z laikatu :) Kapłani są szafarzami a nie właścicielami sakramentów.
@Przemek
Nie, obrona siebie i ludzi oddanych nam pod opieke to nie grzech. Katechizm dopuszcza takze kare smierci jesli nie ma innej mozliwosci zapobiezenia dalszej krzywdzie.
cecylia
Dziękuję za odwagę ks. kardynałowi Burke . Jest On kamykiem , za którym posypie się LAWINA przeciw błędnemu nauczaniu Ojca Św. Franciszka !!!
r
@Joan: oooo, czyli biskupi już mogą udzielać rozwodów? Widocznie coś przegapiłem, tak szybko rzeczy się dzieją...
Aga
Pismo Święte jest święte i wszystko co jest w nim napisane bo to jest przekaz od Boga jak ludzie powinni żyć. Cudzolustwo to grzech śmiertelny
eMGa
@Joan-odsyłam do KKK, natomiast Biskupom Kazachstanu - Deo gratias!
Przemek
czy w takim razie zabijanie na wojnie i wszelka służba wojskowa przystają chrześcijaninowi? Bo nawet cudzołustwo w obronie przed tyranią jest grzechem to zabijanie bo ktoś może mnie zabić jest też grzechem. Czy palenie na stosie za czary jest zabijaniem za grzech i też jest grzechem?
Joan
Cokolwiek zwiążecie bądź rozwiążecie na ziemi, będzie związane bądź rozwiązane w niebie. Taką władzę Chrystus dał Kościołowi. Człowiek nie może związywać ani rozwiązywać (np. małżeństwa), ale Kościół - w osobach biskupów - może. Tyle na ten temat! I nie ma co się obruszać na papieża i innych biskupów, którzy to wreszcie zrozumieli...
m.n.
Trzej Mędrcy ze Wschodu. :)
St
@Michał: popieram - Modlitwa za cały Kościół (od góry do dołu)
k.j.
Bardzo dobrze, że są tacy biskupi - wszyscy tacy powinni być i wskazywać ludziom właściwą drogę, postępować zgodnie z nauczaniem Jezusa.
Ja
Pięknie napisane sama PRAWDA dziękuję biskupom z Kazachstanu .Pan BÓG daje nam przykazania żebyśmy je przestrzegali i żebyśmy byli z NIM razem w Niebie dlatego nam je dał żebyśmy nie poszli do piekła bo jak się nie przestrzega przykazań to idzie się do piekła .Dlatego dał nam przykazania bo nas KOCHA jesteśmy Jego dziećmi a który kochający ojciec tu na ziemi nie będzie dawał wszystkiego dobrego swoim dzieciom ?
Slawomir Tomasz Roch
Polacy oworzcie oczy na to co dzieje sie w Kosciele katolickim. Nie zatwardzajcie swoich serc na prawde o tym co sie wlasnie dzjeje. Nie badzcie tchorzami nie daj Boze! Ucieczka od prawdy to pycha, a pycha to najwiekszy grzech smiertelny. Tu nie ma znaczenia czy ktos mieszka tu, czy tam. Pycha dotyka kazdego i wszedzie. Nie ma znaczenia jakie ten, czy tamten nosi na sobie szaty. Staniecie w prawdzie jest pokora. Pokora i milosc przepedzaja ducha nieczystego. Bogu niech beda dzieki za odwazne bronienie prawdy naszej wiary przez biskupow z Kazachstanu. Mozemy byc dumni, ze dwoch z nich to Polacy.
ma
A co biskupi polscy? Bo ks. Oszajca SJ zdaje się nie zgadza się z przesłaniem autorów listu. Poza tym to albo autorzy listu mają rację albo "nasz drogi papież Franciszek", na którego Adhortację powołują się zwolennicy "Komunii Świętej dla rozwodników". Innych możliwości nie ma i to w sumie oznacza rozerwanie Kościoła jeśli nie zostanie ujednolicone stanowisko.
Romeus
Deo gratias!
Michał
Ja się codziennie modlę za papieża, mojego biskupa i biskupów pomocniczych, mojego proboszcza i księży z parafii, aby realizowali wolę Tego, który ich wybrał i posłał. Zachęcam każdego do takiej modlitwy.
potato
Amen. Chce zwrocic uwage na kolejne sakramenty niezaprzeczalnie zwiazane z AL.-KAPLANSTWO-Wykonanie Al przez kaplanow stawia ich dzialania w sprzecznosci z ich funkcja powolania,bo stac beda w sprzecznosci z prawem bozym.Rodzi sie pytanie:czyimi sa wyznawcami i przewodnikami czego i do czego?Spowiedz i zal za grzechy-jezeli grzech ciezki nie zaistnial bo upowaznia do komunii to juz podwaza sensownosc tych sakramentow.Pospolite male grzeszki samemu sie usprawiedliwi przed Bogiem, grzechu ciezkiego nie ma(jak w protestantyzmie spowiedz ogolna).Tym sposobem moza przejsc wszystkie sakramenty i je zniesc,bo jesli nie uznajemy 10 przykazan od Boga to wkrotce padnie stwierdzenie,ze to co pochodzi od stworzenia tym bardziej nie obowiazuje.Jednoznacznie widze lawine blota spywajaca na Kosciol i rozmiekczaniem "skaly" pod jego fundamentami.
Soplica
Każdy polski Biskup powinien przeczytać ten list, przed wydaniem "naszej" interpretacji Adhortacji Apostolskiej Amoris laetitia.
Golden
Brawo biskupi! Czarno na białym, drukowanymi literami, wiadomo o co chodzi. Ależ się będą wić watykańscy rewolucjoniści. Brawo też PCh, jakież to krzepiące i oby wszyscy usłyszeli ten przekaz.
o
Brawo Kazachstan.
katolik
Niech Dobry Bóg błogosławi swym wiernym kapłanom i całemu narodowi.
Nick
Deo gratias za tych trzech trzeźwych i odpowiedzialnych pasterzy Kościoła katolickiego!
populizmlewactwa
nareszcie, brawo
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.