DZISIAJ JEST
PIĄTEK 18 SIERPNIA
Św. Heleny, cesarzowej
Bł. Sancji Janiny Szymkowiak
Św. Heleny, cesarzowej
Bł. Sancji Janiny Szymkowiak
Imieniny obchodzą:
Helena, Bronisław, Ilona
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 

Biskupi brazylijscy otwarci na sakramenty dla rozwodników. Kolejne wytyczne dotyczące Amoris laetitia

Data publikacji: 2017-08-12 06:00
Data aktualizacji: 2017-08-11 15:45:00
Biskupi brazylijscy otwarci na sakramenty dla rozwodników. Kolejne wytyczne dotyczące Amoris laetitia
Zdjęcie ilustracyjne.FOT.Magdalena i Tomasz Jodlowski/FORUM

Amoris laetitia, w niektórych przypadkach osoby rozwiedzione i żyjące w związkach konkubenckich będą mogły otrzymywać Komunię świętą. Hierarchowie uznali, że w pewnych okolicznościach odpowiedzialność osób za grzeszne życie może być ograniczona albo w ogóle zniesiona.  


Biskupi Brazylii nie twierdzą wprost, że rozwodnicy, którzy zawarli kolejny związek cywilny mogą otrzymać Eucharystię. Podkreślają, że tzw. proces rozeznania „nie jest po prostu powrotem do życia sakramentalnego”, bo to nie zawsze jest możliwe. Jednakże ich dokument określa „ograniczone przypadki”, w których okoliczności łagodzące „mogą osłabić lub nawet znieść” moralną odpowiedzialność za grzeszne życie w nieregularnych związkach.

 

W przewodniku duszpasterskim do Amoris laetitia biskupi stwierdzili, że chociaż adhortacja papieża Franciszka potwierdza nierozerwalność małżeństwa, istnieją „czynniki, uwarunkowania i okoliczności łagodzące” mogące „osłabić lub nawet znieść odpowiedzialność moralną i formalną nieprawych czynów”.

 

28-stronicowy dokument zatytułowany „Witając z radością papieską adhortację Amoris laetitia przez brazylijski Kościół”, opublikowano pod koniec zeszłego tygodnia. Został on opracowany przez uczestników konferencji po dyskusji na temat dokumentu Franciszka o rodzinie podczas 55. Zwyczajnego Zgromadzenia Biskupów, które miało miejsce w dniach 26 kwietnia – 5 maja 2017 r.

 

Biskupi brazylijscy potwierdzają, że adhortacja Amoris laetitia unika „normatywnych stwierdzeń” dotyczących sytuacji osób rozwiedzionych, które zawarły kolejny związek cywilny. „Adhortacja apostolska nie jest przewodnikiem dla rozeznania spraw osób pozostających w tak zwanych nieregularnych związkach” – stanowi ustęp 37. Zamiast tego, Amoris „wzmacnia potrzebę duszpasterskiej uwagi, która jest naprawdę zindywidualizowana”.

 

Dokument podkreśla zgodnie z duchem Vaticanum II, że Amoris laetitia nie oznacza zerwania z poprzednim nauczaniem Kościoła, ale jest „rozwojem”. Hierarchowie odnieśli się do kontrowersyjnego zapisu rozdziału VIII adhortacji, krytykowanego przez wielu duchownych z całego świata. Stwierdzili, że  „nie ma w rozdziale VIII Amoris laetitia niczego, co można by odnosić do pojęcia moralnego relatywizmu, a nawet moralności sytuacyjnej. Przeciwnie, potwierdza on doktrynę o nierozerwalności małżeństwa i wewnętrznym złu cudzołóstwa”.

 

Przewodnik wzywa kapłanów, by jednak każdy konkretny przypadek osób żyjących w związkach cudzołożnych, pragnących korzystać z sakramentów rozpatrywać indywidulanie, „znajdując właściwy sposób pomagania w tworzeniu sumienia prawego”.

 

Dlatego kapłani powinni prowadzić proces rozeznania na podstawie sześciu elementów: nawrócenie poprzez osobiste spotkanie z Chrystusem; towarzyszenie w rozwoju moralnym i duchowym; zrozumienie szczególnej sytuacji danej osoby; możliwość otwarcia kanonicznego procesu stwierdzenia nieważności małżeństwa; analizę ewentualnych okoliczności łagodzących; i wstrzemięźliwość seksualną.

 

Brazylijscy biskupi wskazują, że w niektórych przypadkach osób żyjących w nieregularnych związkach powrót do życia sakramentalnego nie zawsze jest możliwy.

 

Niemniej jednak w punkcie 45 przewodnika piszą: „Istnieją ograniczone przypadki, w których istnienie wymówek dotyczących nieprzerwania współżycia małżeńskiego, na przykład wskutek pojawienia się dzieci i niektórych sytuacji moralnych, może osłabić lub nawet znieść odpowiedzialność moralną i formalną aktów nieprawych”.

 

Odniesienie do tych „czynników łagodzących” znajduje się w paragrafach od 301 do 303 adhortacji papieża Franciszka. Stwierdza się tam m.in., że „Kościół dysponuje solidną refleksją na temat uwarunkowań i okoliczności łagodzących. Dlatego nie można już powiedzieć, że wszyscy, którzy są w sytuacji tak zwanej „nieregularnej,” żyją w stanie grzechu śmiertelnego, pozbawieni łaski uświęcającej".

 

Jedyny ustęp, w którym brazylijscy biskupi wyraźnie mówią o rozwiedzionych i ponownie ożenionych jest punkt 46 dokumentu, który dotyczy wstrzemięźliwości seksualnej. „Praktykowanie wstrzemięźliwości seksualnej wśród par żyjących w drugim związku może być wyłączone. W takim przypadku spowiednik może okazać miłosierdzie wobec ewentualnych upadków" - czytamy.

 

Sporo miejsca w wytycznych poświęcono kwestii wszczynania procesów o unieważnienie małżeństwa, zalecając kapłanom, by dokładnie przyjrzeli się sprawom i sprawdzali, czy nie ma formalnych podstaw do stwierdzenia nieważności małżeństw w przypadku par, które zawarły kolejny związek cywilny.

 

Zdaniem sekretarza generalnego episkopatu brazylijskiego, bp pomocniczego Brasili ks. Leonardo Ulrich Steinera wytyczne dot. Amoris laetitia zawierają „rady i wskazania do rozeznania w perspektywie miłosierdzia." Dokument ma pomóc w „odnowie pasterskiej w kraju".

 

To kolejne już wytyczne, które umożliwiają dostęp cudzołożników do Komunii świętej wbrew nauczaniu Kościoła. W kwietniu kardynałowie, którzy nie otrzymali odpowiedzi na „dubia” w sprawie adhortacji apostolskiej Amoris laetitia w liście do papieża, w którym prosili o audiencję napisali, że od czasu opublikowania Amoris laetitia rok temu, „została publicznie podana interpretacja niektórych obiektywnie niejednoznacznych fragmentów (...), które różnią się i stają w sprzeczności z niezmiennym nauczaniem Magisterium Kościoła”.

 

„Pomimo faktu, że prefekt Kongregacji Nauki Wiary wielokrotnie oświadczył, iż doktryna Kościoła nie uległa zmianie, pojawiły się liczne wypowiedzi poszczególnych biskupów, kardynałów, a nawet Konferencji Episkopalnych, zatwierdzających to, co Magisterium Kościoła nigdy nie zaaprobowało” - stwierdza pismo.

 

Duchowni wyjaśnili, że nie chodzi jedynie o „dostęp do Najświętszej Eucharystii dla tych, którzy obiektywnie i publicznie żyją w sytuacji poważnego grzechu i zamierzają pozostać w niej, ale także koncepcję moralnego sumienia sprzecznego z Tradycją Kościoła”.

 

 

Źródło: cruxnow.com., Pch24.pl.,

AS




 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
do ada
Chodzi Ci o papierek potwierdzający tytuł "profesora teologii", czy chodzi Ci o zdolność używania logicznych argumentów teologicznych? Jeśli o to drugie, to widocznie jestem teologiem, bo przedstawiłem logiczne argumenty że, przy założeniu iż Franciszek jest Biskupem Rzymskim, AL spełnia treść dogmatu o nieomylności papieża. A Ty jakie masz uprawnienia by twierdzić że to Franciszek naucza omylnie, a inni teolodzy, bez przywileju nieomylności, nauczają nieomylnie? Widocznie to właśnie Ty masz wysokie mniemanie o sobie, skłaniające Cię do "nieomylnego" rozstrzygania, który teolog ma rację.
ada
do osoby podpisanej "do ada" - czy jesteś teologiem, że podważasz opinie wszystkich innych teologów, którzy twierdzą, że św. Jan Paweł II wydał tylko jeden dokument mający rangę nieomylności? Jeśli nie jesteś teologiem, to wybacz, ale twoje dziwne upieranie się przy swoim zdaniu świadczy co najwyżej o Twoim wysokim mniemaniu o sobie. Porozmawiaj w realu z jakimś teologiem. pozdrawiam.
do ada
Wypowiadam się korzystając bezpośrednio z treści tego dogmatu i właśnie AL wypełnia tę treść, powtórzę krótko dlaczego: AL w omawianej kwestii dotyczy moralności, Franciszek skierował AL do wszystkich chrześcijan, Franciszek ma w AL wyraźną intencję ogłoszenia jakiejś nauki jako ostatecznej. Na jakiej podstawie twierdzisz że "nieomylne papieża ex cathedra powinno mieć zwrot: ogłaszamy, orzekamy i określamy, że ....."? Gdyby tak było jak uważasz, zostałoby to zapisane w treści dogmatu. I na jakiej podstawie twierdzisz że Jan Paweł II tylko raz ogłosił dokument mający rangę nieomylności? Jeśli to tylko opinie teologów, to przecież te opinie nie mają przyrodzonej cechy nieomylności.
ada
Jeszcze jedna ważna informacja, otóż nauczenie nieomylne papieża ex cathedra powinno mieć zwrot: "ogłaszamy, orzekamy i określamy, że ..... (treść orzeczenia). Takiego zdania w cały dokumencie AL nie ma.
ada
do osoby podpisanej "do ada i Megi" - ależ moja droga, to niestety Ty popełniasz błąd w rozumowaniu. Czy zapoznałaś się z moimi dwoma postami niżej? Tam jest wyraźnie ukazane, że AL nie jest nieomylnym nauczaniem papieża. Nawet Jan Paweł II tylko jeden raz ogłosił dokument mający rangę nieomylności. Poszukaj w internecie artykułu ks.M Żmudzińskiego "Nauczanie ex cathedra w pontyfikacie Jana Pawła II" - to powinno rozwiać wszelkie wątpliwości. Inną sprawą jest to o co pytasz: czy grzesznik otrzyma ważne rozgrzeszenie nie zrywając z cudzołóstwem... Nie jestem spowiednikiem, ale uważam, że rozgrzeszenie będzie ważne, jeśli spowiednik zapewni penitenta, że można grzeszyć i być mimo to rozgrzeszonym, a całą winę za świętokradcze rozgrzeszenie poniesie spowiednik.
do ada i Megi
AL w omawianej kwestii dotyczy moralności. Franciszek ją skierował do wszystkich chrześcijan - bo czy są w AL wymienione jakieś ograniczenia co do adresatów? Ma wyraźną intencję ogłoszenia jakiejś nauki jako ostatecznej, skoro kilkukrotnie wyraził poparcie dla tych interpretacji AL, które pozwalają na udzielanie Komunii cudzołożnikom, a nie odpowiedział na Dubia. Czyli formalnie spełnił warunki ex cathedra. Jeśli uważacie Franciszka za Biskupa Rzymskiego, jeśli uznajecie dogmat o nieomylności za prawdziwy, to... gdzieś popełniacie błąd w rozumowaniu. A teraz pytanie: czy cudzołożnik w nowym związku, który przystąpi do spowiedzi bez zamiaru zerwania z cudzołóstwem, bo powoła się na AL, a następnie uzyska rozgrzeszenie, popełni grzech śmiertelny przystępując do Komunii? Przecież zaufał nauczaniu kogoś, kogo uważa za pasterza Kościoła Katolickiego. On nie musi się znać na teologicznych niuansach omylności/nieomylności nauczania papieskiego, więc gdzie jego wina?
Megi
Ocenzurowano mnie, więc jescze raz wyjaśniam... Niomylne nauczanie musi ściśle wiązać się z Prawdą Objawioną i ściśle łączyć ze Świętą Tradycją KK ... AL nią NIE JEST... świadczą o ty Dubia... Wypowiedź ex cathedra musi być wyrokiem decydującym, roztrzygającym nie upomnieniem lub radą, oraz musi być adresowana do całego Kościoła Katolickiego jako obowiązująca...AL nią NIE JEST...świadczą o tym różniące się wypowiedzi i decyzje Episkopatów KK na świecie...adhortacja AL jest na całe szczęście zwykłym nauczaniem papieża, które nie wymaga dyscypliny kościelnej...a milczenie papieża na Dubia,i brak odpowiedzi na nie powoduje niepotrzebny zamęt i świadczy o tym, że chyba? sam papież jako autorytet KK ma wątpliwości, co do treści kontrowersyjnych zapisów dotyczących przyjmowania Komunii świętej przez cudzołożników...
ada
cd. Jeszcze jeden cytat ze strony ks.Pierzchalskiego na temat nauczania ex cathedra, w którym twierdzi, że "Jan Paweł II, podczas swojego dwudziestosześcioletniego pontyfikatu, wypowiedział się ex cathedra tylko raz: w encyklice Evangelium vitae. Stwierdził wtedy, powołując się na autorytet Piotra i Pawła, że aborcja i eutanazja są aktami głęboko niemoralnymi (por. Evangelium vitae 57)..." - zatem jasne jest że skoro święty Jan Paweł II tylko JEDEN RAZ wypowiedział się nieomylnie, to papież Franciszek w adhortacji AL nie głosi nauczania ex cathedra. Poczytajcie kochani na ten temat coś więcej, bo od pewnego czasu ktoś tu ciągle błędnie głosi że AL, jest nauczaniem nieomylnym.
ada
Znowu niezrozumienie co to jest nauczanie ex cathedra papieża. Otóż wklejam wyjaśnienie ze strony jezuitów: "Papieska nieomylność dotyczy zatem tylko takiej sytuacji, w której zasadniczo spełnione są łącznie trzy warunki: a) papież działa wykonując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan, b) ma wyraźną intencję ogłoszenia jakiejś nauki jako ostatecznej, c) wypowiada się w sprawach wiary i moralności. A zatem nieomylność, o której mówi sobór, dotyczy tylko tych sytuacji, w których papież ogłasza jakieś twierdzenie jako DOGMAT wiary. Tymczasem wypowiedzi papieskie spełniające te wszystkie warunki należą do zdecydowanej RZADKOŚCI ---zatem jasne jest że AL, NIE USTANAWIA ŻADNYCH DOGMATÓW!, a więc nie jest nieomylnym nauczaniem papieskim!
Michu.
@Do Michu i Megi z zamieszczonego przez Ciebie cytatu wg mnie jasno wynika, że AL spełnia wymogi dogmatu o nieomylności papieża. r rzeczywiście AL jest adhortacją. Franciszek sprawując urząd pasterza i nauczyciela naucza w AL w sprawach moralności, zatem Megi nie wiem, czemu uważasz że AL nie podlega pod ten dogmat?
do Michu i Megi
Żebyście nie dyskutowali po próżnicy, zacytuję treść tego dogmatu. "Dlatego trzymając się wiernie Tradycji otrzymanej od początku wiary chrześcijańskiej, ku chwale Boga, naszego Zbawiciela, dla wywyższenia religii katolickiej i zbawienia chrześcijańskich narodów, za zgodą świętego Soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga to, że Biskup Rzymski, gdy mówi ex cathedra - to znaczy gdy sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w sprawach wiary i moralności - dzięki asystencji Bożej przyrzeczonej mu w osobie świętego Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, w jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności. Toteż takie definicje Biskupa Rzymskiego są niezmienne same z siebie, a nie na mocy zgody Kościoła" (Breviarium Fidei 675). I niby której części tego dogmatu nie spełnia AL?
Megi
@ Michu doprawdy?...zapoznaj się dobrze z dogmatem o nieomylności papieża ogłoszoną na Soborze Watykańskim I...a dowiesz się, ze jesteś w błędzie...
r
Michu, w kwestii formalnej: AL nie jest encykliką.
Michu.
@Megi nauczanie zawarte w encyklice AL jest ex cathedra. Na dubia nie musiał odpowiadać, nie ma takiego obowiązku.
Megi
@vMichu jesteś w błędzie nie wypowiedział się, a milczenie na Dubia jest tego dowodem...
Michu.
@Megi Właśnie, że papież wypowiedział się ex cathedra. Encyklika AL dotyczy spraw moralności, zatem podlega pod nieomylność papieską. Jeżeli ją kwestionujemy, musimy też nie uznawać dogmatu o nieomylności papieża.
Piotr
Panie Ollek, do znudzenia tłumaczy się, na czym polega dogmat o nieomylności papieża. Doczytaj Pan raz a porządnie konstytucję Soboru Watykańskiego I, bo nie sposób ciągle wyjaśniać tego samego. Samej adhortacji AL nie komentuje, bo sami biskupi nie są zgodni.
Megi
@ollek, no własnie papież nie wypowiedział się ex cathedra...Jak myślisz dlaczego p.Franciszek milczy w sprawie Dubia?
Megi
KK otwarty dla wiarołomców jest od FC.Niesakramentalne związki znikąd się nie wzięły... Duszpasterstwo cudzołożników oparte na heretyckiej aprobacie porubstwa grzechu śmiertelnego w świętokrackich związkach niesakramentalnych wychodowało przez 30 lat pokolenie zdegradowanych moralnie dzieci poczętych w nierządzie.Te osoby domagające się Ciała i Krwi Pańskiej,to ofiary PRZYZWOLENIA KK NA ŻYCIE w tzw.białym małżeństwie(sic!). Chipokryzja do potęgi n-tej zwazywszy na argumentację FC, która usprawiedliwia nierząd wspólnego życia MiŻ w niuporządkowanym związku dobrem wspólnego potomstwa...Czyli są dzieci,więc zgodnie z nauką KK można żyć razem ,tak jak z rozgrzeszeniem cudzołóstwa,dostają je cudzołożnicy nie mieszkający razem.Mieszkający wspólnie nie dostają.I w jednym i drugim grzech ten sam .Okoliczności różne. Moim skromnym zdaniem,należy w KK powrócić do źródeł ZDROWEJ NAUKI,a nie tworzyć monstrualne przyzwolenia subiektywnego sumienia,skoro to sumienie jest od lat spac
ollek
Widzę, że u Państwa zawrzało. Pragnę przypomnieć, że adhortację wydał papież, a istnieje jeszcze dokument zwany dogmatem o nieomylności papieża (ex cathedra). Będą Państwo podważali instytucję papieską?
DNA
Treść może świadczyć o tym, że ci co te wytyczne napisali to mogą być już nie biskupi tylko heretycy. Zaciągają na siebie grzech zgorszenia i kamień u szyi.
a
Błąd który wszyscy powielają jest taki, że przyjęto iż tylko cudzołóstwo jest grzechem, ale to nieprawda, gdyż każdy drugi związek jest grzechem. Współżycie pozamałżeńskie w kolejnym związku jest dodatkowym grzechem, ale nie najważniejszym.
incuss
@stan Przypuszczam, że jest tak dlatego, że sami nie wierzą w życie łaską Bożą. Dalszą konsekwencją jest już brak wiary w skuteczność modlitwy itd. Przecież teraz jak ktoś się modli w takich intencjach, to jest traktowany jak wariat. Nie bez powodu jak kiedyś mnie zapytano co sądzę o pewnym konkretnym księdzu, to odpowiedziałem "bardzo dobry, wierzący". Na to wielkie zdziwienie moją odpowiedzią, a ja na to "jest wierzący, bo potrafił podejść do wiernych, przedstawić pewien poważny problem dotyczący jego oraz części parafian, poprosił o wsparcie modlitwą, sam też modlił się o to, aby podjął słuszną i sprawiedliwą decyzję, a więc wierzy w ponadnaturalny charakter naszej wiary, a to nie zawsze jest takie oczywiste". Współcześni hierarchowie łamią jeden z dogmatów mówiący, że (cytuję z głowy, a więc z niczego): "kto by twierdził, że przy wsparciu łaski Bożej nie można żyć świątobliwie, nawet wśród niesprzyjających okoliczności i środowiska...". Końcówkę znacie.
incuss
1/2 Cały świat katolicki (a może nawet i bardziej niekatolicki, bo zaciera on rączki) rumieni się od kilku lat z powodu adhortacji, dokumentu, który w porównaniu do prawdziwego i obowiązującego Magisterium, encyklik itd, jest jak za przeproszeniem broszurka. I nic dziwnego, że "biskupi z radością przyjęli", bo tak naprawdę, to jak widać bardzo im nie pasowało nauczanie Chrystusa, a teraz nie tylko mogą wreszcie mówić o tym, co im w duszy gra, ale i do tego zasłaniać się rzekomą troską duszpasterską (jakby troska o Zbawienie nią nie była) oraz "posłuszeństwem" wobec Kościoła. A skoro nie było im delikatnie mówiąc po drodze z naukami Chrystusa, to można sobie zadać pytanie co robią w stanie kapłańskim. Ano automatycznie przychodzi odpowiedź, że są po prostu "kretami", może nie wszyscy, bo część może pozostać ogłupiona i pójść owczym (w tym przypadku wilczym) pędem, ale to najlepszy dowód na infiltrację Kościoła.
incuss
2/2 A co jest może w tym najśmieszniejsze, że wielu księży robi się na takich "cool" po to, by zbierać poklask świata. Myślą, że są przez to szanowani wśród wiernych, a tak naprawdę oni tym mocniej nimi gardzą i odrzucają ich autorytet (jeżeli takowy w ogóle jeszcze pozostał). Koresponduje to ściśle ze słowami Jezusa przy jednym z orędzi do kapłanów (CHYBA jest to La Salette), gdzie mówił On mniej więcej, że "sądzić będą, że są przez to poważani, a tak naprawdę będą pośmiewiskiem dla świata".
stan
Dowolność interpretacyjna Amoris Letitia,w kwestii udzielania Komunii świętej osobom w niesakramentalnych związkach,może być zbieżna z protestanckim traktowaniem Eucharystii, jako zwykłego wafelka.Nasuwa się pytanie ,dlaczego twórcy Adhortacji AL.nie dostrzegają Objawienia o Miłosierdziu Bożym i nie podają do reki i umysłu, każdemu potrzebującemu, Koronki - Misericordiny ,jako ostatniego ratunku,zgodnie ze słowami Pana Jezusa?.
DNA
Głupota zawsze będzie głupotą, a grzech grzechem. Te mętne i nielogiczne wywody prowadzą ku herezji i wprowadzają zgorszenie za przyzwoleniem papieża.Relatywizm i folgowanie grzechowi....
Leaf427
cd.Uważajmy, bo teraz coraz zuchwalej będą wyszukiwać nam w Polsce apologetów rewolucji teologicznej, która idzie pełną parą. Będą nam pchać przed oczy autorytety oświecone, które pouczą ludek nierozumiejący konieczności dziejowej zmian nieuchronnych. Skądś to znamy?Ignorancja szerokich mas nominalnych katolików jest terenem wielce sprzyjającym zwycięskiemu krzewieniu konceptów rewolucyjnych.Tragedią jest, że szerokie warstwy nominalnych katolików na własne życzenie chcą być oświecane przez oświeconych. A większość duchowieństwa milczy. Tego też zrozumieć się nie da.
Leaf427
cd."Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście ? niech będzie przeklęty!" (Ga 1, 9). Nie ci, którzy wyznają tę samą katolicką wiarę, jaką Kościół Katolicki wyznawał przez XX wieków, odłączają się od Kościoła Katolickiego. To ci, którzy odkształcają katolicki depozyt wiary (herezja formalna), sami wyłączają się z Kościoła Katolickiego. Są pod klątwą. Potępili się własnym sądem. Taka jest doktryna katolicka. Rzymski katolik nie daje sobie zatem wmówić, że trwając wiernie przy wierze katolickiej, jaką Kościół Katolicki wyznawał przez XX wieków, rozbija jedność i jest rozsadnikiem zamętu, buntu, nieposłuszeństwa i rewolucyjnej kontestacji. Rozbijanie jedności, zamęt, bunt, nieposłuszeństwo i kontestacja to domena modernizmu i jego popleczników.IV wiek. Św. Atanazy i dominująca herezja ariańska. Rozlana powszechnie. Wychodzenie z oparów herezji ówcześnie w Kościele nie nastąpiło z dnia na dzień.
Leaf427
cd.Pan Jezus mówi z troską: ?Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach? (Mt 7, 15-16). I mówi Pan Jezus: moje owce ?słuchać będą głosu mego? (J 10, 16). Matkę Najświętszą, o której Pismo Święte mówi, że rozważała Boże sprawy w swoim sercu (zob. Łk 2, 19), prośmy, aby wypraszała nam łaskę coraz lepszego i głębszego poznawania Bożej prawdy, rozważania jej i zdecydowanego odrzucenia błędów głoszonych przez wilki w owczej skórze.Działanie wilków w owczych skórach nasila się. W miejsce krystalicznej, spójnej, prawdziwej, niezmiennej, katolickiej doktryny wciska się nachalnie zmieniona i zmieniana odkształcona doktryna Błąd i grzech usiłują znaleźć pełne prawo obywatelstwa w Kościele. W dalszym ciągu podgrzewa się atmosferę i podkręca się tu i ówdzie oczekiwania na bliżej niesprecyzowane dalsze jeszcze zmiany, bo przecież rzekomo zmiana być musi?
Leaf427
Ja już nawet nie czytam tego modernistycznego bełkotu. Niestety, jesteśmy w czwartym i największym kryzysie KK. Ks. J. Bałemba:"Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Wielu przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem. I wielu w błąd wprowadzą" (Mk 13, 5-6). Diabeł siedzi na Watykanie. Nie musimy ulegać Złemu. Możemy zacząć poznawać wiarę katolicką, możemy zacząć według niej układać swoje życie, możemy zacząć jej bronić ? a w ten sposób osiągnąć wieczne zbawienie duszy i do zbawienia dopomóc innym."Dlatego jest konieczne, abyśmy z jak największą pilnością zwracali uwagę na to, cośmy słyszeli, abyśmy przypadkiem nie zeszli na bezdroża" (Hbr 2, 1)."Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa. I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość" (2 Kor 11, 13-15)
qlnick
Oczywiście, że tego nie da się obronić bo to zwykłe oszukiwanie wiernych (czy niewiernych). W każdym razie jak by nie wykręcać kota ogonem zawsze zdania próbujące usprawiedliwić cudzołóstwo będą logicznie sprzeczne. Jeśli mówi się człowiekowi, że nie jest w stanie zerwać grzesznej relacji i jest zdeterminowany aby trwać w cudzołóstwie to traktuje się ludzi jak zwierzęta pozbawione wolnej woli. To właśnie akt świadomego wolnego wybrania zła stanowi istotę grzechu. Tutaj torpeduje się świadomość. Jeśli zaś ktoś wcześniej miał tak zaciemnione sumienie i nie znał tej normy moralnej (musiał zapewne nie mieć żadnej katechezy ale dziwiłby wówczas fakt otrzymania chrztu) to dlaczego nie sprowadzić takiego człowieka na właściwe rozumienie popełnianych aktów. Tutaj tego nie dostrzegam ale widzę się gimnastykę języka aby umożliwić dalsze grzeszenie z wyrugowaniem poczucia winy. Oby tym, którzy tam jeszcze trwają w nauce Kościoła starczyło sił i odwagi na głoszenie prawdy.
gość
Papież Franciszek mógłby pozostać przy encyklikach i wypowiedziach tylko ekologicznych! Amoris letizia otworzyło puszkę Pandory i przez świat idzie pełzająca herezja, a cofnąć się tego nie da! Niestety nawet nowy papież nie miałby takiej możliwości!Na szczęście nasz episkopat ma więcej roztropności i nie roztacza złudzeń dla ludzi!
r
"Praktykowanie wstrzemięźliwości seksualnej wśród par żyjących w drugim związku może być wyłączone. W takim przypadku spowiednik może okazać miłosierdzie wobec ewentualnych upadków" - no i moderna się zamotała. Skoro praktykowanie wstrzemięźliwości może nie być konieczne, to jej niepraktykowanie może nie być grzechem. A skoro tak, to po co miłosierdzie? Miłosierdzie jest potrzebne grzesznikom, a nie osobom nie popełniającym grzechu. Wystarczy że spowiednik raz powie cudzołożnikom: "nie grzeszycie, więc więcej do spowiedzi nie przyłaźcie".
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.