REKLAMA
DZIŚ JEST:   12   GRUDNIA   2017 r.

NMP z Guadalupe
Św. Finiana z Clonard
Bł. Konrad z Offidy
 
 
 
 

Atak niemieckich modernistów

Atak niemieckich modernistów
REUTERS / FORUM

Przed nadchodzącą sesją synodu o rodzinie mnożą się wśród świeckich organizacji w Niemczech głosy wzywające do przeprowadzenia daleko posuniętych „reform”, polegających na odejściu od nauczania Chrystusowego i tradycji Kościoła. Chodzi nie tylko o rozwodników żyjących w nowych związkach, ale także o katolickie stanowisko wobec homoseksualizmu, antykoncepcji, diakonatu i „kapłaństwa” kobiet. Niemieccy moderniści domagają się dodatkowo skrajnej „decentralizacji” Kościoła.


Wśród progresistów z krajów niemieckojęzycznych najbardziej słyszalny jest głos organizacji Wir sind Kirche (WsK). Grupa ta – nieuznawana przez Kościół – powstała w 1995 roku w Austrii, szybko rozprzestrzeniając się na Niemcy, gdzie zyskała największy rozgłos. Od lat konsekwentnie lobbuje na rzecz „reformy” i kolejnego „otwarcia” Kościoła. Dała temu wyraz w liście zaadresowanym do ojców synodalnych.


„Nowe spojrzenie” na seksualność i homoseksualizm


Wir sind Kirche wskazuje na rzekomą konieczność „nowego spojrzenia” na szereg kluczowych zagadnień. Autorzy listu uważają, że synod powinien odejść od dotychczasowego rozumienia sakramentalnego małżeństwa, które zwraca ich zdaniem zbytnią uwagę na akt prawny zawarcia małżeństwa, a zbyt małą na „znaczenie wspólnego życia, miłość, wierność i odpowiedzialność”, które mogą rozwinąć się dopiero wraz z upływem czasu. Oznacza to w praktyce wypracowanie „teologii rozwodu”, a co za tym idzie zmianę samego rozumienia małżeństwa i jego nierozerwalności. Miałoby to oczywiście doprowadzić do „otwarcia” praktyki sakramentalnej dla rozwodników żyjących w niesakramentalnych związkach. Oczywiście, bez zerwania z grzechem i pokuty. W ocenie WsK synod powinien… dowartościować związki cywilne przyjmując zasadę „gradacji” dobra.


Wir sind Kirche oficjalnie domaga się od Kościoła… zmiany postrzegania ludzkiej seksualności. Zdaniem modernistów, nauczanie Kościoła nie powinno wychodzić od „biologicznego obrazu” seksualności ani być „zafiksowane na potomstwie”. Należy odrzucić „uprzedzenia” wobec „kontroli urodzin” oraz wobec  „seksualności przedmałżeńskiej”.


Organizacja domaga się także zmiany podejścia wobec homoseksualizmu i homoseksualistów. Kościół – akcentowali progresiści – powinien odciąć się od „fatalnej tradycji dyskryminacji” i wystrzegać się surowych ocen zachowań homoseksualnych. Kierownictwo WsK „z naciskiem” prosi też niemieckich delegatów synodalnych, by nie podążali w temacie homoseksualizmu za „wydźwiękiem [dokumentu] Instrumentum laboris”. Moderniści oczekują o wiele głębszych zmian.


Kwestii oceny homoseksualizmu dużo miejsca poświęciła także „ekumeniczna” Inicjatywa Kościół od dołu (IKvu). W skład tej powstałej w 1980 roku grupy wchodzą zarówno liberalni katolicy, jak i protestanci. W 2003 zrobiło się o niej głośno ze względu na organizację „ekumenicznej” Mszy, w trakcie której katolicki kapłan udzielał Sakramentu Ołtarza także… niekatolikom. Duchowny został za to suspendowany. IKvu wystosowała list do „biskupa” Carstena Rentzinga, wyróżniającego się – jak na protestanta – dość ostrożnym podejściem do kwestii homoseksualizmu.


„Ekumeniczni” progresiści apelowali, by nie potępiał praktyk homoseksualnych, bo „wykluczenie miłości homoseksualnej stoi w sprzeczności z centralnym przesłaniem chrześcijańskim o miłości i wolności. Kto wyklucza, nie może powoływać się na Jezusa”. Głos IKvu jest na szczęście nie tylko radykalny, ale i mało słyszalny, choć prezentowany przez nią obraz „przesłania chrześcijańskiego” jest bliski wielu niemieckim „modernizatorom” katolicyzmu. Inicjatywa Kościół od Dołu została w niemieckim Kościele zmarginalizowana przez dryf Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików na lewo. Organizacja ta, blisko współpracująca z niemieckim episkopatem, szeroko otworzyła się na „liberalne” prądy wśród tamtejszych katolików.



Wir sind Kirche i feministki razem za kapłaństwem kobiet


Wracając do Wir sind Kirche, organizacja ta w niedawno opublikowanym biuletynie podkreśla duże znaczenie wizyty ad limina niemieckich biskupów, która odbędzie się w drugiej połowie listopada. Zdaniem modernistów, niemieccy hierarchowie powinni omówić z Ojcem Świętym możliwość silniejszego wprzęgnięcia świeckich w pracę duszpasterską, zniesienie przymusowego dla księży celibatu oraz otwarcie diakonatu i kapłaństwa dla kobiet. WsK nalega, by niemieccy hierarchowie zajęli się „uwspółcześnianiem” Kościoła także po zakończeniu synodu.


W kwestii „kapłaństwa” kobiet Wir sind Kirche jest intensywnie wspomagane przez Związek Katolickich Kobiet Niemiec (KDFB). Komentując zakończenie pięcioletniego procesu dialogu Kościoła i świeckich (Gesprächsprozess) Związek wydał specjalne oświadczenie, w którym wyraził nadzieję na głęboką współpracę z niemieckim episkopatem. W jakim celu? Otóż, wprowadzenia diakonatu kobiet. Kierownictwo KDFB uznało też, że jest zadowolone z postępów poczynionych dotąd przez niemiecką hierarchę. Niemieccy biskupi w ostatnim czasie położyli nacisk na rolę kobiet w Kościele, zwłaszcza na kierowniczych stanowiskach. Związek Katolickich Kobiet Niemiec ufa, że „równouprawnienie” będzie kontynuowane.


Zmiany „konieczne”, ale mało realne


Dysydenci z Wir sind Kirche nie sądzą, by ich żądania zostały szybko spełnione. Na początku września rzecznik WsK Magnus Lux na antenie „Deutschlandradio Kultur” poza wezwaniem do demokratycznego wyboru biskupów mówił także o głównych postaciach niemieckiego episkopatu. Uznał, że kard. Reinhard Marx, biskup Franz-Josef Bode oraz bp Franz-Josef Overbeck, „wiedzą, co jest konieczne”, ale nie potrafią przekonać do tego innych hierarchów. Stąd też progresiści podkreślają, że jest jeszcze wiele do zrobienia.


Jak czytamy w liście do niemieckich delegatów na synod, przedstawione wcześniej zmiany miałyby w ocenie WsK doprowadzić do usunięcia „kolejnego źródła wystąpień z Kościoła”. Organizacja zachęca niemieckich delegatów na synod do tego, by nie poddawali się presji „innych biskupów” i „sił legalistycznych”, a… postępowali za papieżem Franciszkiem. W ocenie Wir sind Kirche promowane reformy wspierać ma papież. Grupa zaznacza też, że Kościół w Niemczech mógłby pójść własną drogą, niezależnie od Kościoła powszechnego.


Biskupi z Wir sind Kirche?


Organizacje „katolickich” dysydentów w Niemczech konsekwentnie lobbują za rzecz dobrze już znanych i niezmiennych postulatów. Zrównanie świeckich i kapłanów, demokratyczny wybór biskupów, „otwarcia” diakonatu i kapłaństwa dla kobiet, zniesienia obowiązkowego celibatu, a zwłaszcza radykalna zmiana katolickiej etyki seksualnej – to postulaty zgłaszane przez środowiska modernistyczne już od dekad. Jak się jednak okazuje, wielu niemieckich, austriackich i szwajcarskich biskupów część z nich uznaje… za własne.

 

Paweł Chmielewski




DATA: 2015-12-03 12:40
AUTOR: PAWEŁ CHMIELEWSKI
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

,,...katolicy niemieccy zbliżyli się do protestantów duchowo skutkiem rozwoju tzw. modernizmu, który opanował wszystkie fakultety rzymskokatolickie na uniwersytetach niemieckich.,,- R. Dmowski. To XIX wiek, a teraz ciąg dalszy.
ponad 2 lata temu / Czytacz wszystkiego
 
"Ekumeniczni progresiści apelowali, by nie potępiał praktyk homoseksualnych, bo wykluczenie miłości homoseksualnej stoi w sprzeczności z centralnym przesłaniem chrześcijańskim o miłości i wolności" - a dlaczego TYLKO praktyk homoseksualnych? Bądźcie konsekwentni w obronie zboczeń, nie wykluczajcie "miłości" i "wolności" zooseksualnej, nekroseksualnej, pedoseksualnej...
ponad 2 lata temu / Rozczarowany
 
Warto przypomnieć jak się skończyła "skrajna decentralizacja" u protestantów: brak jakiejkolwiek wspólnoty pomiędzy 200 tysiącami grup i grupek na całym świecie, gdzie guru może zostać każdy i gdzie "wiara" zależy od widzimisię takiego guru.
ponad 2 lata temu / [email protected]
 
Hitler i Stalin oparli swoje totalitarne systemy na wykluczeniu Pana Boga. Pierwszy uśmiercił 10milionów ludzi, drugi 100 milionów. Widać jak Europejczycy pragną tego. Co to będzie? merkelizm, tuskizm......??????
ponad 2 lata temu / Sylwiusz
 
wkrótce nagną karki do islamu skoro prawda im zawadza
ponad 2 lata temu / lolo
 
Czy nie lepiej odciąć tą niemiecką gangrenę niż udawać jedność i czekać aż zainfekuje cały Kościół?
ponad 2 lata temu / abc
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.