REKLAMA
DZIŚ JEST:   14   GRUDNIA   2017 r.

Św. Jana od Krzyża, Doktora Kościoła
Św. Wenancjusza Fortunata
 
 
 
 

Amsterdamizacja pod Wawelem. Mieszkańcy mówią „dość”!

Amsterdamizacja pod Wawelem. Mieszkańcy mówią „dość”!
Fot. Wojciech Krynski / FORUM

Procesy zachodzące w centrum Krakowa nie napawają mieszkańców optymizmem. Po opanowaniu serca miasta przez domy uciech i różnorodne miejsca rozrywki, tworzone głównie z myślą o turystach, następuje powolne, ale widoczne „wypraszanie” mieszkańców z tej części miasta. Pomysły na utrudnienia w ruchu samochodowym, likwidacja miejsc parkingowych na rzecz „przyjaznych” rozwiązań, to wyraźny sygnał – czas pakować manatki. Chętni na kamienice szybko się znajdą.

 

Kraków staje się coraz bardziej ciasnym miastem. Ciasnym dla mieszkańców jego centrum, którzy raz po raz otrzymują sygnał, że nie są tam mile widziani. Serce miasta najwyraźniej nie ma służyć jego mieszkańcom, ale turystyce, biznesowi i rozrywce (często zresztą lubieżnej). Procesy zachodzą bardzo powoli, ale sukcesywnie.

 

Toczona obecnie batalia dotyczy 3 tys. likwidowanych miejsc parkingowych zlokalizowanych w płatnej strefie parkowania (zobacz więcej). Zdaje się, że włodarze miasta chcą powiedzieć swoim mieszkańcom i najemcom kamienic w centrum miasta: odejdźcie albo zrezygnujcie z prywatnego transportu. Odwrotu nie ma.

 

Przesada? Wiele rozjaśnia nawet już pobieżna lektura założeń Strategii Rozwoju Krakowa 2030, „Tu chcę żyć. Kraków 2030”. Odnaleźć można w niej ciekawe informacje na temat kierunków, w których Kraków ma się rozwijać. To np. powszechnie dostępna, wysokiej jakości przestrzeń publiczna i związane z tym pozyskiwanie terenów dla przestrzeni publicznych. Jak w ciasnym centrum wygospodarować potrzebne miejsce? Nie trzeba zgadywać, bo już zrealizowane inwestycje (jak np. fragment ul. Starowiślnej), a także te planowane (jak renowacja ul. Krakowskiej) przynoszą odpowiedź. Formalnie nazywa się to zastosowaniem „elementów równoważenia zieleni, ruchu pieszego, rowerowego, samochodowego w ciągach komunikacyjnych miasta”. W praktyce chodzi zaś o zagospodarowanie dotychczasowych ulic i parkingów, ale wcale nie z myślą o kierowcach czy zmotoryzowanych mieszkańcach miasta. Szerokie chodniki, parasolki, donice – takie oto centrum marzy się projektantom. To się już dzieje.

 

I można tylko domyślać się co kryje się pod hasłem „działania na rzecz ograniczania komercjalizacji przestrzeni publicznych” (kolejne uliczne kafejki, bary?) czy „dopasowanie lokalizacji i wyposażenia przestrzeni publicznych dla potrzeb różnych grup użytkowników, przeciwdziałanie wykluczaniu z przestrzeni publicznych”.

 

W takie działanie wpisują się kolejne – ekologiczne – przedsięwzięcia. To ograniczenie niskiej emisji (skądinąd potrzebne), ale też ograniczenie emisji komunikacyjnej i hałasu „w tym komunikacyjnego”. Nietrudno zgadnąć, że chodzi o prywatne „osobówki”. Gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości, to miasto chce rozwijać komunikację zbiorową i uprzywilejować ją w ruchu miejskim (sprawny transport oczywiście się przyda), tworzyć infrastrukturę rowerową oraz podejmować inicjatywy „na rzecz realizacji idei miasta przyjaznego pieszym”! W tę politykę wpisuje się „uspokajanie ruchu”. Mowa m.in. o obniżeniu w centrum dozwolonej prędkości do 30 km/h i z 70 do 50 km/h na Alejach. Realizacja celu jest określona wprost, poprzez: „ograniczenie lub eliminację indywidualnego ruchu samochodowego w mieście, szczególnie ruchu tranzytowego w śródmieściu”.

 

Do tego warto dodać pojawiające się „wrzutki” dotyczące reorganizacji ruchu samochodowego wokół plant (ruch jednokierunkowy). Podział płatnych stref parkowania (uniemożliwiający właścicielom identyfikatorów parkowanie w sąsiedniej strefie) już nastąpił. A to nic innego jak odebranie mieszkańcom chęci do korzystania z samochodu.

 

Chcesz mieszkać w centrum? „Zaprzyjaźnij” się z hukiem nocnych imprez i zrezygnuj z samochodu. Dojazd z dzieckiem do szkoły, przedszkola zlokalizowanego w centrum – tylko z dreszczykiem emocji, bo już nie ma gdzie „legalnie” zaparkować. A będzie jeszcze gorzej. Tymczasem w centrum miasta zlokalizowane są urzędy, szpitale i kościoły. Te ostatnie w wyniku prowadzonej polityki wyludniania z miejsc kultu niebawem zmienią się w atrakcje turystyczne. Tak oto Kraków staje się „miastem przyjaznym” – tylko dla odwiedzających.

 

Już dziś nie brakuje narzekań mieszkańców, że w centrum miasta nie da się żyć. Komunikacja miejska – zatłoczona, transport własny – stanie w korkach i brak parkingów, zakupy – w galeriach, nawet awaryjny podjazd pod własne lokum – niemal niemożliwy.

 

A tak jeszcze niedawno uliczne witryny pełne były sklepikarzy i rzemieślników. Dziś ich miejsce zajmują m.in. kolejne filie banków i knajpy. Ruch klientów już dawno został przeniesiony do – położonych zbyt blisko centrum miasta – galerii handlowych.

 

Czy zatem Kraków jest – jak chcieliby jego włodarze – miastem wygodnym i przyjaznym dla swych mieszkańców?

 

 

Marcin Austyn

 

 

 

  


DATA: 2017-10-13 10:03
AUTOR: MARCIN AUSTYN
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
3
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Panie Marcinie - jest jeszcze trzecia droga, o której Pan zapomniał: zmiana w naszych przyzwyczajeniach. Wysoko rozwinięte miasta znajdujące się o wiele wyżej w hierarchii jakości życia niż nasz Kraków sobie z tym poradziły - ograniczyły samochody w centrach i jakoś żyją. To właśnie przyzwyczajenie do własnych czterech kółek i niemalże dogmat o konieczności posiadania samochodu i braku alternatywy nas zabija (dosłownie i w przenośni). Proszę też zwrócić uwagę na innych mieszkańców, nie tylko na kierowców ...
2 miesiące temu / Tomasz
 
A czy mieszkańcem jest tylko osoba, która posiada samochód? A co z osobami starszymi, niepełnosprawnymi czy rodzicami z wózkami? Mam skakać po maskach samochodów jeśli chce przejść po chodniku, który jak sama nazwa wskazuje służy do chodzenia? A poza tym jak kogoś stać na auto to powinien sobie wykupić miejsce postojowe! W innym przypadku to możnaby kupić samolot i zastawić całą ulicę - bo "mnie się przecież miejsce należy"...
2 miesiące temu / rodzic
 
Miasto się dusi bo wstrętni urzędnicy wszędzie zapakowali słupki. Kraków przypomina teraz JEŻA!!! Z drugiej strony się dusi bo centrum oplecione jest pustymi ścieżkami rowerowymi i kontapasami. Bez tych kontrapasów nie było problemów, pojawiły się dopiero jak ktoś zaczął kombinować przy organizacji ruchu
2 miesiące temu / Kazio
 
W Krakowie na 1000 mieszkańców przypada 633,6 zarejestrowanych samochodów, zresztą nie inaczej niż gdzie indziej w Polsce. Nic dziwnego, że miasto się dusi.
2 miesiące temu / Angus
 
T najprawdziwsza prawda ! W Krakowie już nie da się żyć ani funkcjonować. Mam 76 lat żyłam w nim od dzieciństwa,aż wykończona psychicznie,nerwowo i fizycznie(zanik słuchu-nadmierny hałas turystów,pijackie orgie od zmierzchu do rana), od lat odkąd rządzi PO-i niby apolityczny prezydent Majchrowski-jeden z najbogatszych prezydentów, nie ma klimatu Krakowa Gałczyńskiego, nie ma już możliwości o zmierzchu i nocą podziwiać stary królewski Kraków, nie ma gdzie uciec przed pospolitością, która skrzeczy prymitywizmem kultury, koncertów na placach, huku głośników ohydnej "nowoczesnej muzyki", która zabija ciszę, zadumę i mózg. Kraków obecny to miejsce do picia, awantur, domów publicznych, hoteli, banków,kebabów, zapiekanek i pospolitości.Z kulturą polskiego bycia i życia nie ma już Kraków nic wspólnego. Uważam, że zrobiono tak z zemsty, bo kiedyś był tradycyjny i patriotyczny. Zrobiono tak jak zrobić chcieli bolszewicy..Popkulturze to się udało. Uciekłam na Pomorze
2 miesiące temu / Wołynianka
 
Majcherek do rabina podobny jest
2 miesiące temu / chh
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
REKLAMA
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.