DZISIAJ JEST
CZWARTEK 27 LIPCA
Św. Celestyna I, papieża
Bł. Rudolfa Acquavivy i Towarzyszy
Św. Celestyna I, papieża
Bł. Rudolfa Acquavivy i Towarzyszy
Imieniny obchodzą:
Cezary, Julia, Natalia
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Amerio: czy demokracja jest dobra dla społeczeństwa? Jakie jest tradycyjne stanowisko Kościoła?

Data publikacji: 2017-01-05 06:00
Data aktualizacji: 2017-01-05 07:53:00
Amerio: czy demokracja jest dobra dla społeczeństwa? Jakie jest tradycyjne stanowisko Kościoła?
© Mateusz Wlodarczyk/NurPhoto via ZUMA Press/Forum

Czy demokracja to jedyna forma rządów akceptowana przez Kościół? A może stanowi ona dlań zagrożenie? Romano Amerio zbliża się do tej drugiej opcji, wskazując na wady hołubionej dziś formy rządów. Wskazuje nie tylko na jej wady w dziedzinie polityki, ale i na szkodliwość przeszczepiania jej do samego Kościoła. Skutki są aż nadto oczywiste: upadek autorytetu biskupów, rozmycie odpowiedzialności i szerzenie się teologicznych błędów.

 

„Plebs potrzebuje kogoś, kto będzie nim kierował i kto będzie zdolny okiełznać jego namiętności”, czytamy w przywoływanej przez Romano Amerio (1905-1997) publikacji „150 lat po Rewolucji Francuskiej”. Za jedyny prawowity ustrój uznano w niej monarchię. Opublikowana przez wydawnictwo Uniwersytetu Katolickiego w Mediolanie w 1940 roku wyrażała nierzadko spotykany u ówczesnych katolików pogląd.  

 

Zasadniczo jednak Kościół tradycyjnie nauczał, że dobrze rozumiana demokracja to, podobnie jak arystokracja czy monarchia, jedna z kilku uprawnionych form rządów. Ni mniej ni więcej. Dodajmy, że papież odpowiedzialny za ukucie terminu „demokracja chrześcijańska” nie rozumiał pod tym pojęciem ustroju politycznego. Leonowi XIII, jak podkreślał choćby profesor Jacek Bartyzel, chodziło jedynie o pomoc uboższym warstwom społecznym.

 

Zdaniem Romano Amerio zmiana stosunku Kościoła katolickiego do ustroju demokratycznego została zapoczątkowana już za pontyfikatu Piusa XII. Mowa tu o jego przemówieniu bożonarodzeniowym z 1944 roku. Ojciec Święty powiązał w nim poszanowanie godności człowieka z ustrojem demokratycznym. Słowa te, zrozumiałe w kontekście tragedii dokonanych przez totalitarne reżimy, rozpoczęły ewolucję w katolickiej nauce społecznej.  „Zatem twierdzenie, że o ile obywatele nie biorą udziału w rządzeniu i nie mają nań wpływu, dany ustrój polityczny jest bezprawny, stanowi zasadnicze novum w myśleniu Kościoła”, pisze autor „Iota Unum”.

 

Podczas Soboru Watykańskiego II i po jego zakończeniu, proces akceptowania ustroju demokratycznego przez Kościół przyspieszył jeszcze bardziej. Otóż Ojcowie Soboru, twierdzi Romano Amerio „orzekli niemal jednogłośnie, że udział wszystkich obywateli w kierowaniu sprawami państwa wynika z naturalnej zasady sprawiedliwości, w związku z czym monarchia, gdzie rządy nad społeczeństwem sprawowane są jednoosobowo, przestaje być uprawnioną formą rządzenia” (s.595). Błędna, bo oderwana od Tradycji interpretacja dokumentów soborowych, przyczyniła się do przyłączenia wielu przedstawicieli Kościoła do grona promotorów demokracji. 

 

Romano Amerio nie tylko sprzeciwia się uznawaniu rządów ludu za jedyny uprawniony ustrój, lecz także przedstawia jej wady – zarówno teologiczno-moralne jak i praktyczne. „Moderniści odrzucają zasadę, iż działania polityczne winny być podporządkowane innemu prawu aniżeli to, które jest wypadkową opinii publicznej”, zauważa (s. 597).

 

Teolog przekonuje, że w tłumie wartość jednostki nie zwiększa się, a wręcz przeciwnie. Masowe dyskusje nie przybliżają zatem do trafnego rozwiązania. Demokracja cierpi także z powodu braku kompetencji. Dotyczy to szczególnie jej bezpośrednich form. W referendach wypowiadają się ludzie o sprawach leżących poza zasięgiem ich kompetencji. Romano Amerio w rządach ludu widzi partyjniactwo sprzyjające podziałowi narodu. Podkreśla także, że żadna demokratyczna większość nie dysponuje możliwością stworzenia wartości moralnych. Ich źródłem jest bowiem Bóg. 

 

Zdaniem szwajcarskiego teologa opowiedzenie się przez licznych przedstawicieli nowoczesnego Kościoła za demokracją polityczną nie pozostało bez wpływu na ustrój samego Kościoła. Doszło do prawnego zdefiniowania takich ciał, jak synody diecezjalne i krajowe, rady duszpasterskie et cetera. Związana z tym niezależność od monarchicznej władzy biskupa Rzymu stanowi zagrożenie dla jedności Kościoła. Jak zauważa autor „Iota Unum”, wspólna cecha różnego typu synodów polega na dążeniu do niezależności.  

 

Elementy demokracji w Kościele

Zgodnie z tradycyjną nauką, choćby Soboru Watykańskiego I „zasadą i fundamentem” jedności Kościoła jest papież. Nikt inny, nawet biskup nie posiada zatem bezpośredniego prawa do sprawowania władzy. Tymczasem przeobrażenia ustroju Kościoła zdają się naruszać tę zasadę.

 

Romano Amerio krytykuje szczególnie konferencje episkopatów. Podczas nich zgromadzenia biskupów z danego kraju podejmują decyzje większością głosów – zazwyczaj dwóch trzecich. Decyzje te nie posiadają same w sobie mocy prawnej. Mimo to wiążą się z negatywnymi skutkami. Jeden z nich to rozluźnienie więzów jedności.

 

Szwajcarski teolog nie dożył momentu, gdy w lutym 2015 roku przewodniczący Episkopatu Niemiec kardynał Reinhard Marx wypowiedział słynne słowa: „nie jesteśmy filią Rzymu”. Hierarcha ten stwierdził, że każdy episkopat odpowiada za duszpasterstwo we własnym kręgu kulturowym. To prosty krok ku schizmie i stworzeniu kościołów narodowych.  

 

Negatywny aspekt konferencji episkopatów to także – zdaniem Romano Amerio - osłabienie autorytetu biskupa. Do tej pory cieszył się on władzą w swojej diecezji. Tymczasem wprowadzenie konferencji episkopatów rozmywa odpowiedzialność, sprawiając, że staje się ona cząstkowa.

 

Szwajcarski teolog poddaje także krytyce synody. Prowadzą one do ograniczenia roli pojedynczego biskupa. Ten staje się w swej diecezji bezsilny. Ponadto często dochodzi do sytuacji, gdy poszczególni uczestnicy synodów deliberują nad kwestiami rozstrzygniętymi już przez Rzym. Nie dziwi, że celują w tym progresiści, dążący do zniesienia celibatu, interkomunii i tym podobnych zmian. Synod biskupów szwajcarskich z 1981 roku postulował właśnie kapłaństwo żonatych mężczyzn i…kobiet, interkomunię i dopuszczenie do Sakramentów osób rozwiedzionych w ponownych związkach. Co by powiedział Amerio, gdyby zobaczył toczące się obecnie spory na temat niektórych z tych kwestii? Czy i do nich nie przyczyniły się synody, niekoniecznie ograniczone do danego kraju?



 

Źródło: Romano Amerio, Iota Unum. Książkę można zamówić w Wydawnictwie ANTYK, 05-806 Komorów, Klonowa 10a, tel. 227580359, [email protected]


Marcin Jendrzejczak





 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Wolnościowiec
@WTel: monarchia absolutna nie jest sprzeczna z naszą religią pod warunkiem, że król uznaje siebie nie za absolutnie niezależnego, ale za żołnierza Maryi w kwestiach moralnych i strażnika nienaruszalnej wolności gospodarczej w sprawach polityczno-gospodarczych. Religią narodową miałby być katolicyzm - tu nie ma sprzeczności. Kto jest katolikiem ma prawa publiczne; kto nim nie jest - nie ma takich praw, ale oczywiście może żyć na terytorium kraju i mieć prawo do posiadania własnej ziemi, domu, biznesu itp., ale nie mógłby brać udziału w polityce itd., co wynika z braku posiadania praw publicznych. @Fido: Dziękuję i pozdrawiam!
Fido
zgadzam się z tobą wolnościowiec
Lipek
Demokracja pochodzi od ... sami sobie dopowiedzcie. Prawdę ktoś napisał, że to jest demonkracja.
WTel
@Wolnościowiec, sam sobie przeczysz: albo monarchia absolutna, zresztą taka forma jest sprzeczna z chrześcijaństwem, albo prawa i wartości chrześcijańskie; albo "religia narodowa", albo katolicka. Zamiast przedstawiać swoje widzimisię, przeczytaj jakąś książkę na temat ustrojów i teorii systemów politycznych. Dzisiaj niestety panuje subiektywizm, relatywizm i modernizm, więc ludzie zamiast szukać prawdy i zrozumienia, opowiadają się za swoim często zupełnie irracjonalnym widzi mi się.
Wolnościowiec
Dlatego najlepszym ustrojem jest monarchia absolutna w państwie z religią narodową, czyli katolicką, gdzie naród ma jakieś prawa pod warunkiem, że jest katolicki, a innowiercy nie mają żadnych praw, bo są jak poganie oddający cześć bożkom. Monarchia katolicka utrzyma się, bo istnieją w niej najwyższe wartości i nikt nie może jej obalić, a kto spróbuje, musi być skazany na śmierć. W historii w przypadku rządów totalitarnych, w których Bóg nie był ważny, ale niechciany, takie reżimy bezprawnie karały śmiercią chrześcijan i same źle kończyły; monarchia katolicka dzięki wartościom przetrwa największe bunty wojujących ateistów skazywanych na śmierć za zniewagę monarchii "z Bożej Łaski" oraz samego Boga. Nie oszukujmy się - w czasach gloryfikacji demokracji, ateizmu i racjonalizmu oraz islamskiego terroryzmu nawet najbardziej pokojowo nastawiona monarchia katolicka będzie znienawidzona.
ma
@Piotr: Czy pisząc słowo: Papież, masz na myśli "Franciszka"?
kribac
Demokracja to masońska filozofia. Trzeba skończyć z takim ustrojem w Polsce!
Michał
Dla mnie dwie apokaliptyczne bestie w dzisiejszych czasach to socjalizm i demokracja. Prowadzą do braku odpowiedzialności za czyny i do tego, że większość ma rację. Ale choćby i cały świat twierdził demokratycznie, że Jezus nie zmartwychwstał to wtedy ten cały świat się myli. To jednostki tworzą rzeczywistość. Kiedy panowali królowie, to Ci królowie odpowiadali za swoje rządzenie, jak źle rządzi to mógł to przypłacić życiem, więc musiał rządzić dobrze, jak najlepiej. A dzisiaj jedni porządzą 5 lat, potem będzie kto innym, powie, że wszystko było źle. I tak w kolo. Monarchia, czy rządy autorytarne w ogóle gwarantują, stabilną politykę na lata, a nie, że co 5 lat się zmienia. I nie wiadomo kto to. Kto to Wałęsa, kto to Kwaśniewski, Duda, Obama, Merkel, Holand i cala klasa polityczna. Nic o nich nie wiadomo. A za 5 lat i tak się zmieni władza i wnet zapomnimy.
Stefan
Jak zauważył red. Michalkiewicz, istotną demokracji jest zasada, że im większa Liczba (wyborców, posłów itp.), tym słuszniejsza Racja, co jest oczywistym absurdem. Przy takim ujęciu wszyscy "obrońcy demokracji", w postaci obecnej opozycji czy "Komitetu", okazują się zwykłymi idiotami, bo swoimi działaniami właśnie podważają istotę demokracji. Z Panem Bogiem.
Aguirre
?Iota Unum? powinno być w każdym katolickim domu obok Katechizmu kardynała Gasparriego. To odtrutki na modernizm.
Piotr
Mój prywatny pogląd jest taki, że gdyby nowego polskiego króla wskazał i namaścił Papież - to ja to uznam. Może nawet taki król zbudować całą strukturę władzy, aż po przedstawicieli lokalnych i będę spokojny. Znaczenie Papieża jest bardzo duże. Demokracja przeciwnie - jest źródłem niepokojów przy każdych wyborach. Jest ukłonem w stronę niewierzących i ich niezdolności do uznania nadprzyrodzonego namaszczenia.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.