DZISIAJ JEST
PIĄTEK 24 LUTY
Św. Etelberta, króla
Św. Etelberta, króla
Imieniny obchodzą:
Bogusz, Lucjusz, Maciej, Marek, Sergiusz
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Marcin Jendrzejczak

72 lata temu Niemcy zaczęli masakrę warszawskiej Woli. To największa tragedia Powstania

Data publikacji: 2016-08-05 07:00
Data aktualizacji: 2016-08-05 05:38:00
72 lata temu Niemcy zaczęli masakrę warszawskiej Woli. To największa tragedia Powstania
Bundesarchiv, Bild 101I-695-0412-10 / Gutjahr / CC-BY-SA [CC-BY-SA-3.0-de (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/de/deed.en)], via Wikimedia Commons

Masakra na warszawskiej Woli była najkrwawszym epizodem Powstania Warszawskiego. Choć jej apogeum przypadło na 5 i 6 sierpnia 1944 r., zaczęła się tak naprawdę już w pierwszym dniu powstania. Według szacunków, w jej wyniku śmierć poniosło ponad 50 tysięcy mieszkańców, w przeważającej większości bezbronnych cywilów. W ciągu kilku sierpniowych dni 1944 roku w Warszawie zamordowano więc niemal dwukrotnie więcej Polaków, niż w Katyniu, Miednoje i Charkowie.


Straszliwe mordy były realizacją rozkazu Adolfa Hitlera i Heinricha Himmlera, wydanego w odpowiedzi na wieść o wybuchu Powstania Warszawskiego, zgodnie z którym należało „nie brać żadnych jeńców” i zabić „każdego mieszkańca” zbuntowanego miasta bez względu na wiek i płeć. To właśnie na Wolę, obok Ochoty, w pierwszej kolejności zostało skierowane uderzenie sił niemieckich, którym towarzyszyli rosyjscy i ukraińscy kolaboranci.


Jak wspomina prof. Hans Thieme, który wówczas służył w Wehrmahcie, „rozstrzeliwano wszystko co polskie, bez względu na wiek i płeć”. Na żadne względy nie mogli liczyć duchowni ani lekarze. Mordowano nawet dzieci z Sierocińca Prawosławnego, znajdującego się przy ul. Wolskiej 149. Nie oszczędzano także kobiet w ciąży. Wanda Felicja Lurie w czasie trwania rzezi miała 33 lata. Matka trójki dzieci, była w ostatnim miesiącu ciąży z kolejnym z nich. „(…) kierujący egzekucją oficer kazał mnie dołączyć do grupy idącej na rozstrzelanie... Odepchnął mnie tak, że się przewróciłam. Widział, że jestem w ostatnim miesiącu ciąży. Potem uderzył i popchnął mojego starszego synka wołając Prędzej ty polski bandyto!... Dzieci szły płacząc... W pewnym momencie oprawca stojący za mną strzelił starszemu synkowi w tył głowy, następne strzały ugodziły młodsze dzieci. Potem strzelano do mnie. Przewróciłam się na lewy bok. Kula trafiła w kark, przeszła przez dolną część czaszki, wychodząc przez prawy policzek. Dostałam krwotoku ciążowego, a wraz z kulą wyplułam kilka zębów”, wspominała później Lurie, której udało się wydostać spod stosu trupów.


Mordowano także chorych przebywających w szpitalach i osoby szukające w nich schronienia. Przykładowo w szpitalu na ul. Górczewskiej rozstrzelano 12 000 ludzi. W tym przypadku Niemcom pomagali kolaboranci ukraińscy (oraz gruzińscy). Jak wspomina świadek wydarzeń, Jan Bęcwałek, przy Szpitalu Wolskim, w szopach znajdujących się w szpitalnym podwórzu, Niemcy trzymali zgromadzonych jeńców. Byli to mężczyźni i chłopcy, niekiedy w wieku 10-12 lat. Nakazano im wykopać dół o głębokości 5 metrów. Gdy wykonano rozkaz Niemców, do akcji przystąpili Ukraińcy strzelając w tył głowy. Ciała poległych wpadały do dołu.


„Pod domem, w którym mieszkaliśmy na Woli przy ulicy Sowińskiego, pojawiła się grupa szturmowa żołnierzy w mundurach niemieckich obwieszonych taśmami amunicji i granatami. Były to oddziały niemieckie i ich kolaboracyjni sprzymierzeńcy: Rosjanie i Ukraińcy. Widok był przerażający. Strach paraliżował poruszanie się i zapierał dech. Kilkunastu żołnierzy wbiegło do budynku i plądrowało mieszkania, grabiąc, co się dało. Lęku, jaki nas ogarniał nie da się opisać. Nagle padły strzały i dwujęzyczne okrzyki: raus, wychodzitie skorej, schnell. Wszyscy mieszkańcy naszej kamienicy rzucili się do wyjścia i tu znów padły komendy: hände hoch, ruki wierch, pod stienku - wspomina Jerzy Janowski, który podczas Powstania Warszawskiego miał 12 lat. Sam Janowski miał wiele szczęścia, wskutek osobliwego splotu wydarzeń i błagań jednej z niemieckojęzycznych sąsiadek do egzekucji nie doszło. Takie przypadki nie należały jednak do częstych.

W szpitalu św. Łazarza śmierć poniosło 1200 osób. Byli wśród nich ranni, chorzy, personel a także dzieci szukające schronienia. Ponieważ wśród rannych byli Niemcy, napastnicy po pewnym czasie zdecydowali się przewieźć ich do innego szpitala. Podczas masakry zabito m.in. nastoletnie harcerki, a także zakonne i świeckie pielęgniarki. Miejsc takich masakr były dziesiątki.


Sytuacja na Woli nieco uspokoiła się 5 sierpnia 1944 r., gdy do dzielnicy dotarł gen. SS Erich von dem Bach-Zelewski kierujący walką z Powstańcami. Nakazał on powstrzymanie się od mordowania kobiet i dzieci. Był to efekt zimnej kalkulacji, a nie współczucia - esesman stwierdził, że egzekucje cywilów stanowią marnotrawstwo energii i amunicji. Ponadto ludność cywilna mogła jeszcze być przydatna do pracy przymusowej. Równocześnie nie zdecydowano się na rezygnację z mordów na mężczyznach, które nadal trwały.


5 lub 6 sierpnia doszło do spalenia ludności zamkniętej w jednym z domów. „Pomiędzy godziną 23 a 24 usłyszałem straszne jęki, krzyki i strzały dochodzące z posesji Kosakiewicza. Wydawało mi się, iż strzały padają z posesji Lilpopa, położonej naprzeciwko nr 54. Wyszedłem po cichu z domu, doczołgałem się do rowu po stronie toru kolejowego. Zobaczyłem wtedy, iż dom nr 54 stoi w płomieniach, a jednocześnie słyszałem dochodzące z płonącego domu straszne krzyki i przekleństwa rzucane na Niemców i wołanie dzieci: Mamo!. Nikt z płonącego domu nie uciekł, z tej strony okna były zabite deskami, drzwi musiały być zamknięte. Od strony fabryki Lilpopa padały strzały seryjne, nie zorientowałem się, z jakiej broni. Zrozumiałem, iż płoną ludzie żywcem” - wspomina Stefan Urilch. Dzień później, 6 czerwca, rozstrzelano załogę elektrowni kolejowej przy ul. Okopowej, gdzie obecnie znajduje się Muzeum Powstania Warszawskiego.


Jak przypominają Janina Mańkowska, Jerzy Janowski i Maciej Janaszek-Seydlitz, morderstwa cywilów - w tym kobiet i dzieci - trwały, mimo rozkazu von dem Bacha do połowy sierpnia. Jedna z ostatnich masowych egzekucji miała miejsce 15 sierpnia, gdy na cmentarzach katolickim i prawosławnych rozstrzelano ponad 2000 osób. Gdy w drugiej dekadzie sierpnia cała Wola została zajęta przez Niemców, rozpoczęło się usuwanie śladów zbrodni. W tym celu powołano nawet specjalny oddział - Verbrennugskommando Warschau. Jednostka ta zbierała ciała zamordowanych i formowała z nich stosy, które następnie podpalano. Mimo tego, pamięci o zbrodni Niemców i ich kolaborantów, a także o bohaterstwie mieszkańców Warszawy, nie udało się zatrzeć.



Źródło: sppw1944.org

Marcin Jendrzejczak

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
muki
Niech liczą trupy - Anna Świrszczyńska Ci co wydali pierwszy rozkaz do walki niech policzą teraz nasze trupy. Niech pójdą przez ulice których nie ma przez miasto którego nie ma niech liczą przez tygodnie przez miesiące niech liczą aż do śmierci nasze trupy.
nic
Smutne, że tak niewiele zostało z dawnej Woli sprzed wieku... I nie dvbamy o to co pozostało (tak niewiele). Tak na marginesie: niektórzy esesmani dożyli 100 roku życia z polskimi kolekcjami i obrazami na ścianach. Poza tym warto wspomnieć (mało się o tym mówi), że polskie dzieła sztuki, cenne kolekcje, obrazy, instrumenty przedwojennych muzyków są na Kremlu od czasów zakończenia II wojny Światowej.
piąte pokolenie
jeżeli pamięć o zbrodni cywilów nie dało się zatrzeć to dlaczego zostaje ona marginalnie pomijana ???
plejadomirosław
Handel to wojna ,wojna to handel oni i ci co stali za Wisłą wiedzieli o losie Polski.Jedni z konferencji alijantów drudzy z podsłuchu i agentów.Najwięciej są winni ci nasi bo wiedzieli jak i komu co przypada i jaka strefa wpływów.Posyłanie do walki kobiet i dzieci to ludobójstwo nie buduje się na piasku potrzebny jest kamień węgielny.Przeciwko komu wybuchło Powstanie jeżeli Sowieci podchodzą pod stolicę.Analogia do 1918 roku Polacy rozbrajają niemców by przejąć broń do dalszej walki przeciwko bolszewikom.Jak pomni historii reagują bolszewicy wiedząć że cywilizowany świat nas sprzedał pod but sowiecki.Czekają a to dużo dla alijantów na Zachodzie i pewnie wtedy wstrzymują dostawy wojskowe do Rosji by uzupełnić swoje w Normandii.Wybieg fajny ale tam giną cywile ,kobiety i dzieci wyrachowane s*** z tych możnych i władców tego świata.
razorrr
->vanopeth dokladnie! O przestrogach odnosnie wybuchu wojny [m.in. Rozalii i Faustyny] tez sie nie wspomina. Podobnie jest z duszami wybranymi we Francji czy w Niemczech. Wg mnie dlatego, iz nalezaloby tez rozwazac calosc objawien, a te mowia rowniez o tym co czeka narody juz wkrotce...
vanopeth
Nikt nie pamięta lub nie chce pamiętać o objawieniach Matki Bożej w Siekierkach z maja 1943 r., gdzie Maryja przestrzega przed wybuchem Powstania Warszawskiego...oyo link http://dzieckonmp.wordpress.com/2010/12/04/objawienia-w-siekierkach-w-1943-roku-odnoszace-sie-do-powstania-warszawskiego/
Soplica
A "nasi przyjaciele" stali w tym czasie po drugiej stronie Wisły i "przegrupowywali swe siły" - tak mnie uczona w szkole :(
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres kontakt@pch24.pl. Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.